Wypadek na Al. Jerozolimskich. Zginął motocyklista

Region / Uncategorized

W niedzielny wieczór na skrzyżowaniu Al. Jerozoliskich i ul. Ryżowej doszło do tragicznego wypadku. Zginął motocyklista.

Do zdarzenia doszło około godz. 21.30. Kierujący oplem na skrzyżowaniu Al. Jerozolimskich i ul. Ryżowej wykonywał manewr skrętu w lewo. Samochód zderzył się czołowo z jadącym z naprzeciwka motocyklem marki honda.

Obrażenia odniesione przez motocyklistę były tak duże, że pomimo reanimacji podjętej przez świadków zdarzenia oraz ratowników medycznych, zginął na miejscu.

Okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci.

Za zdjęcia dziękujemy WawaHotNews24

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 63

63 odpowiedzi na “Wypadek na Al. Jerozolimskich. Zginął motocyklista”

  1. Shogun 1983 pisze:

    Dwa przykłady ode mnie owej „niewidoczności” motocyklistów i nieświadomości kierowców. W poniedziałek wracam sobie jednośladem z pracy:
    1) na Powstańców zajeżdża mi drogę koleś z skręcający w lewo. Dobrze, że zdążyłem wyhamować…. Po manewrze widać było, że się wpier****ł bo ewidentnie starał się spierniczać ze skrzyżowania.
    2) Na rondzie przy zjeździe na Akacjową – też próbował, ale odpuścił łaskawie.

    W obu przypadkach Mercedes, a za kierownicą tępy dzbanek z ogolonym łbem.

    Następny przykład z wczoraj … Ursus… tym razem dzban w Insigni na blachach z Gdańska… nie widział mnie? G***o prawda – widział i jeszcze zaczął się rzucać bo na niego trąbiłem…

    • Wilku Starszy pisze:

      Motorowcy to szczury drogowe, wszędzie się wpieprzajo, nie czekajo grzecznie w korku na swoją kolej tylko się wchrzaniaja… Jak ja ich nie lubię! A najbardziej nie znoszę pedalarzy na rowerach w obcislych leginsach! Jak chłop może tak się ubrać??? Ohyda!!!

      • Shogun 1983 pisze:

        @Wilku Starszy – jak Ci to przeszkadza to kup motocykl, naucz się jeździć i sobie będziesz omijał korki…. Chyba, że Cię to przerasta… Ja czereśniaków gnijących w blachosmrodach, którzy na drodze próbują mi cokolwiek udowadniać też nie lubię, ale muszę się z nimi użerać. Nie wiem jak głupim trzeba być, żeby prowadząc pojazd dla debili jakim jest samochód, doprowadzać do wypadków.

      • Wilku pisze:

        Wilku jesteś baba? Bo nie wiem jak chłop może mieć taką słabą psychikę jak twoja.

        • Wilku Starszy pisze:

          Paszel won patusy! Na moturach jeżdżą tylko smierdziuchy od dziś będę jeszcze wincyj na was trabil!!!

          • Shogun 1983 pisze:

            @Wilku Starszy – jak tylko na mnie zatrąbisz to ssiądę z motocykla i przestawię Ci ryj..

          • Wilczur ssacz pisze:

            Nie zdziw się tylko jak wtedy pożegnasz się ze swoim motorem i zapłacisz za naprawę mojego samochodu leszczu.

  2. Urobek pisze:

    Przepisowo powinni jezdzic wszyscy – nie tylko motocyklisci. I uprzejmosc wobec rowerzystow i pieszych tez by sie przydala.

  3. Pinokio pisze:

    Kierowców z puszki żebyś gnił na raka do końca swoich dni w mękach

    • Wilku Starszy pisze:

      ty szczurze! Jak można tak komuś życzyć???

    • Janek pisze:

      Jesteś pewien, że to jego wina? Jesteś pewien, że zrobił to świadomie? Napewno nie bo gdyby widział motocykl to by wychamowal! Nie feruj wyroków bo od tego jest Bóg

      • X pisze:

        Co to znaczy nieświadomie? Czy jeżeli jadąc ulicą zamknę oczy i będę miał nadzieję że na najbliższym skrzyżowaniu w nikogo nie walnę to twoim zdaniem wszystko będzie ok? W końcu nie mam świadomości że ktoś jedzie bo go nie widzę i na pewno gdybym wiedział że ktoś jedzie to bym wychamował.

        Nieupewnienie się czy masz prawo jechać niczym nie różni się od każdy z zamkniętymi oczami. Na drodze nikt nie jest niewidoczny. Przez setki tysięcy kilometrów jakie zrobiłem nigdy pojazd jadący z przodu przy skręcie w lewo mnie nie zaskoczył. Jasne zdarzały się sytuacje że ktoś ustawiony na pasie do jazdy prosto skręcił w lewo i inne debilizmy i to jest niebezpieczne. Ale jeśli skręcie w lewo i tylko fartem unikajcie zderzenia z pojazdem jadący z naprzeciwka to zrezygnujcie z jeżdżenia samochodem.

  4. Piter pisze:

    Jak mnie wkurza naklejka „Motocykle są wszędzie”!
    Niech szaleją! Niech jadą 120km/h przez miasto. Niech wyprzedzają na trzeciego. Niech ruszają na przednim kole itd. itp.
    Ich narządy przydadzą się innym. Mówię serio. Ile razy widziałem ich „akcje”. Włosy na głowie stają dęba!

    • No mówie pani tak było pisze:

      No no, tak! Szczególnie te ruszania na przednim kole i z piskiem! Kur***debil😆

  5. andrzej pisze:

    Od czwartku 11.06 w okolicach Pruszkowa w samym mieście słychać ryk motocykli. Po obrotach wnioskuje że nie jeżdżą 50-60km/h.

    • W pisze:

      I ok jak motocyklista zrobi coś głupiego i się na tym przejedzie bo złamał przepisy i jest sprawcą wypadku to wszystko to co mówisz że jest jasne.
      Tylko dziś mamy sytuację że jadąca samochodem jest sprawcą wypadku i zabiją motocyklistę a ty się cieszysz bo oni jeżdżą na jednym kole i ty tego nie lubisz.

      • Były motocyklista pisze:

        Jeżeli jechał 50km/h to ok. Jeżeli szybciej to był niewidoczny dla kierującego samochodem. Tysiące takich stłuczek codziennie w Polsce jednak jadąc motocyklem trzeba 100x bardziej uważać bo życia nikt nie zwróci. Straciłem wielu kolegów w wypadkach motocyklowych a tylko jednego w samochodowym

        • W pisze:

          Co to znaczy niewidoczny? Jasne zdarzało mi się że w gęstym korku jadąc 20 km/h nagle przemknął mi wyprzedzający mnie nagle z prędkością ponad 50 km/h motocyklista. I wtedy zadaje sobie pytanie a co gdybym dwie sekundy wcześniej zasygnalizował zmianę pasa i był teraz w połowie manewru?
          Ale nigdy nie zdarzyło mi się żebym nie zauważył motocykla jadącego z naprzeciwka przy skręcie w lewo. Jeżeli taki jedzie 100 to go dobrze słychać i widać. A jak 50 to widać go jak każdego uczestnika drogi.

          • kierownik pisze:

            Gdybyś po dwóch sekundach od zasygnalizowania zmiany kierunku ruchu był w połowie manewru, to znaczy że zasygnalizowałeś zdecydowanie za późno. Kierunkowskaz zgodnie z PoRD włącza się zawczasu sygnalizując zamiar. Poza tym aby zmienić pas ruchu musisz się upewnić, że możesz to zrobić bezpiecznie.
            Po komentarzach widzę, że masz się za dobrego kierowcę, ale w tym przypadku popełniłeś błąd. W razie kolizji znajdujesz się na miejscu tego wykonującego lewoskręt z wymuszeniem…

          • X pisze:

            Czy ty wlasnie zasugerowaleś że motocyklista jadący 16 metrów (2 sekundy) za mną moim pasem będzie miał pierwszeństwo gdy ja zechce zmienić pas?

            Jesteś totalnie niekompetentny.

            I skoro wyzywasz mnie od słabych kierowców to ja zwraca uwagę że opisuje sytuacje gdzie w przypadku potencjalnego manewru mnie by było ciężko dostrzec motocyklistę, a nie sytuacje gdzie prawie kogoś zabiłem.
            Pamiętaj że swoje oszczerstwa piszesz pod komentarze że motocyklista jadący z naprzeciwka z prędkością przekraczającą 50 km/h na prawie pustej drodze jest rzekomo nie do zauważenia.

          • X pisze:

            A dopiero teraz zauważyłem. Mi nie chodziło że 2 sekundy temu zacząłem sygnalizować manewr i natychmiast go wykonałem (co jest stylem jazdy ponad 50% kierowców więc wiem dlaczego ty o tym pomyślałeś a mi nie przyszło do głowy bo ja tak nie jeżdżę). Mi chodziło o to że sygnalizowałem wczesniej i 2 sekundy temu zacząłem go wykonywać (bo motocyklista nie był widoczny bo był schowany za wcześniejszym samochodem albo dwoma).

          • Wilku pisze:

            Kierownik tylko jakie znaczenie ma to co piszesz skoro ten motocyklista szybko przebijający korek już by nie żył. Nawet gdyby ten kierowca X popełnił błąd. Niestety moje doświadczenie mówi że zbyt późne użycie kierunkowskazu to jeden z mniejszych problemów i można się cieszyć że ktoś w ogóle użył kierunkowskazu.
            Tak samo jak w przypadku kierowcy z artykułu co z tego że jechał poprawnie skoro w jego pluckach teraz sobie robi ucztę jakiś robaczek który wdarl się do tej pięknej trumny.

          • kierownik pisze:

            @Wilku, na podstawie Twojego kierunkowskazu wiem, czy mogę bezpiecznie obok Ciebie przejechać. Jeżeli go widzę, to się nie pcham. Ma to takie znaczenie, że nie każdy motocyklista omija/wyprzedza samochody w korku z dużą różnicą prędkości, a „zalecane” max 20km/h pozwala zachować duży margines bezpieczeństwa.

          • kierownik pisze:

            @X/W, napisałeś: „co gdybym dwie sekundy wcześniej zasygnalizował zmianę pasa i był teraz w połowie manewru”. Dla mnie jest jasne, włączasz kierunkowskaz w momencie wykonania skrętu, inaczej nie da się po dwóch sekundach od włączenia kierunkowskazu być w połowie manewru.
            Nie napisałem, że jesteś słabym kierowcą, nie wiesz też, czy jestem w czymś kompetentny. Gdzie napisałem jakieś oszczerstwa? Pisanie takich stwierdzeń może świadczyć o tym, że nie potrafisz normalnie dyskutować.
            Jeżeli włączyłeś kierunkowskaz, to nie mam prawa Cię wyprzedzać lub omijać, jeżeli zatrzymanie wynika z warunków ruchu. Z drugiej strony Ty nie masz prawa rozpocząć manewru, jeżeli ja Cię wyprzedzam/omijam, bo jest to wymuszenie pierwszeństwa.
            Ja mogę omijać samochody w korku, mogę też wyprzedzać bez zachowania odstępu. Ty nie możesz robić tego samego względem mnie.

            Wiem, to są przepisy prawa. Nie piszę tutaj o zdrowym rozsądku, bo chcąc dbać o swoje zdrowie i życie muszę myśleć za siebie i za Was w samochodach.

          • X pisze:

            @Kierownik tylko po co ci mój kierunkowskaz skoro w ciągu sekundy przejeżdżasz 16 metrow czyli mijasz ze 3 samochody. Ile samochodów do przodu jesteś w stanie zobaczyć czy ma kierunkowskaz 1 – 3 max. a tyle wtedy mijał w sekundę.

            Ty piszesz o rozsądnym motocykliście który obserwuje i jedzie, a ja piszę o takim który gnał na pałę w gęstym korku .

          • kierownik pisze:

            @X, Odniosłem się do Twoich 2s i połowy manewru, co jest niezgodne z przepisami i niebezpieczne nie tylko dla motocyklistów. Ty zacząłeś się z tego wykręcać. Twój kierunkowskaz jest potrzebny każdemu uczestnikowi ruchu w Twojej okolicy, a motocykliście omijającemu samochody w korku szczególnie.
            Wypowiadam się o rozsądnym motocykliście, bo wydaje mi się, że takim jestem. Nie mogę pisać o innych, bo nimi nie jestem, fakt że w tym środowisku jest wielu niezachowujących zdrowego rozsądku w czasie jazdy. W tym roku stuknęło 5 lat i 36kkm na motocyklu, bez (odpukać) żadnych negatywnych przygód. Zdecydowana większość tego przebiegu to droga WPR-WAW. Mam za to całą masę nagrań z kamery z innymi uczestnikami ruchu, kilku też zapłaciło mandaty dzięki moim nagraniom. Oby ich to czegoś nauczyło.

        • Xiao7 pisze:

          Po tym komentarzu stwierdzam że masz niewiele wspólnego z motocyklami. Gdybyś rzeczywiście był motocyklistą to byś wiedział że niezależnie od prędkości jesteś narażony na utratę zdrowia lub życia. A przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak karoserii która osłania twoje ciało.

          To samo dotyczy rowerzystów, czy pieszych. jak i innych uczestników ruchu drogowego którzy nie są osłonięci przysłowiową stalową klatką.

    • Z pisze:

      Andrzej ty słyszysz ryk a przecież zgodnie z tym co twoi koledzy napisali taki motocykl jest nie do wykrycia na sekunde lub dwie przed wypadkiem.
      Zdecydujcie się w końcu czy te motocykle są niewidzialne czy nie.

      • Baba pisze:

        Ojej, jaka zalosna i malo inteligentna wypowiedz. Slychac, nie znaczy widac. Rozrozniasz te dwie kwestie?

        • Z pisze:

          Widzisz jestem kierowcą i jeżeli mam słabą widoczność, a słyszę ryk silnika za skrętem to czekam aż ten ktoś przejedzie. Jeżeli szykuje się do manewru wyprzedzania i nagle słyszę z tył€ jak się zwiększają obroty auta jadącego za mną to jeszcze raz upewniam się czy ono nie zaczyna mnie wyprzedzać.
          Z racji, że lubie przekraczać prędkość dość mocno i nigdy nie miałem wypadku i nie zamirzam mieć to muszę na drodze myśleć za siebie i za innych stąd może rzeczywiście zwracam uwagę na szczegóły na które ty nie potrafisz. Pani z artykułu też nie zwróciła uwagi na szczegół, którym był motocyklista z pierwszeństwem i widać jak się skończyło to, że nie była tak naiwna jak ja i nie ustąpiła mu pierwszeństwa zgodnie z przepisami.

  6. jarek pisze:

    Straszne. Czy motorzyści na ścigaczach kiedyś zrozumieją, że dla ich własnego dobra warto jeździć zwykłymi drogami poniżej 100km/h? Przy prędkościach 100+ km/h motocyklista umyka percepcji i ocenie odległości średniego kierowcy 50+ a czasem i młodszym. Motor jest owszem widoczny, ale jedno światło z przodu utrudnia ocenę odległości. A po ciemku? W miarę mocny motor teleportuje się w przeciągu 2-3 sekund przed maskę. Nic nie zwróci życia człowiekowi i nie naprawi psychiki kierowcy auta, ale na Zeusa, czy gdyby jechał 50-70 to skutki byłyby takie?

    • Cagt pisze:

      Dlaczego przez o jechaniu 100 skoro znając życie to nie dotyczy tego przypadku. To tak jakby ktoś zgwalcil twoja wyglądająca jak wiedźma córkę, która w życiu nie umiała się dobrze ubrać i ktoś by napisał „kiedy dziewczyny zrozumieją że dla ich własnego bezpieczeństwa warto trochę przytyć i zrezygnować z tej seksi czerwonej sukienki”.

    • Xiao7 pisze:

      Straszne. Czy Ty kiedyś nauczysz się czytać tekst ze zrozumieniem i pojmiesz że Winnym całego zajścia był kierowca Opla który nie ustąpił pierwszeństwa podczas manewru skrętu w lewo??
      Myślenie nie boli wiec zacznij używać tej funkcji swojego organizmu.

      • On pisze:

        A czy ty zrozumiesz, że motocykl jechał więcej niż dopuszczalna prędkość! Jak kierowca miał zauważyć?…

        • Cagt pisze:

          Normalnie ja jestem kierowcą i zawsze zauwazam. Jeżeli dla ciebie pojazd przekraczający prędkość staje się niewidzialny i nie potrafisz bezpiecznie jeździć wtedy to nie wsiadaj za kierownicę bo stwarzasz zagrożenie – zgodnie z komentarzami w Pruszkowie istnieje tylko 10 pojazdów nieprzekraczających prędkości i należą one do komentujących.

        • Xiao7 pisze:

          Po pierwsze. Nawet gdyby motocyklista stał w miejscu i najechał na niego inny pojazd, dalej istnieje duże prawdopodobieństwo uszczerbku na zdrowiu i/lub śmierci.
          Po Drugie. W artykule nie ma nic o tym ze motocyklista jechał z niedozwoloną prędkością. Wiec po czym „ekspercie” sądzisz że było inaczej??
          Po trzecie. To że kiedyś trafiłeś na Motocyklistę który jechał z nadmierną prędkością nie oznacza od razu że tak postępują wszyscy posiadacze jednośladów. Brnąc tym tokiem myślenia, jeśli kiedykolwiek trafiłeś na kogoś którego określiłeś „idiotą” to oznacza że wszyscy ludzie tacy są… łącznie z Tobą.

    • Paweł pisze:

      Tak naprawdę gdyby motocyklista przejechał ostatnie dwa kilometry swojej podróży z prędkością o 10km mniejszą, to na skrzyżowaniu znalazłby się ok. 10 sekund pozniej. W tym czasie kierowca zdążyłby skrzyżowanie opuścić i do wypadku w ogóle by nie doszlo.

      • W pisze:

        Tak samo gdyby jechał o 10 km/h szybciej.

      • Logiki_brak pisze:

        Masakra. „Jakbym wiedział, że się przewrócę, to bym sobie usiadł”.

      • X pisze:

        Tak naprawdę gdyby kierowca ustąpił pierwszeństwa i pojechał 10 sekund później to do wypadku by nie doszło.

        Ja rozumiem że jesteście w Pruszkowie marnymi kierowcami. Że w rankingach wypadkowosci zajmujecie jedne z gorszych miejsc, że się z was śmieją że beznadziejnie jeździcie, więc zamiast jeździć szybciej i bezpieczniej bronicie sprawców wypadków i chcecie wolniej żeby wam było łatwiej popełniać błędy kosztem innych kierowców. W końcu jako gorsi kierowcy wiecie że taki wypadek spowoduje cię kiedyś i wy.

      • Cagt pisze:

        Paweł tylko dlaczego na niewinnego zrzucać dodatkowe obowiązki? Niech lenie które nie potrafią jeździć zaczną uważać.

      • Ic pisze:

        No, po drodze wpadłby na psa, który wybiegł zza furtki.

      • Xiao7 pisze:

        Kolejny myślący inaczej. Wo wypadku nie doszło by gdyby nie wymuszenie pierwszeństwa. prędkość tu nie miała nic do rzeczy,. Nawet gdyby motocyklista jechał 8 km/h też mógł by zginąć. Osoba stojąca która przewróci się i uderzy niefortunnie głową też może umrzeć w wyniku obrażeń. Ale wy dalej będziecie dywagować o prędkości przemieszczania się pojazdem.

  7. kierowca pisze:

    kolejny wypadek, a lewoskrętu jak nie było tak nie ma… bo po co.

    • Biomasa pisze:

      Blokować Jerozolimskie przebudową z powodu jednego typa, który zagiął czasoprzestrzeń, to trochę bez sensu. To jakby wprowadzić zezwolenia na młotki i noże kuchenne, bo 1:1 000 000 obywateli RP rocznie zostaje z ich pomocą zabity.

      • loute pisze:

        To nie pierwszy wypadek w tamtym miejscu i nie tylko z udziałem motocykla. Nie wiem nawet ilu ludzi tam zginęło, ale odkąd pamietam tam ZAWSZE były wypadki właśnie przy lewoskręcie. Jakby były światła tak jak przy pozostałych skrzyżowaniach na Jerozolimskich to byłoby zdecydowanie bezpieczniej. Przebudowywali tyle skrzyżowań na tej trasie, nigdy nie potrafiłam zrozumieć dlaczego akurat tego nie zmienili tak jak pozostałe.

        • W pisze:

          To niech kierowcy którzy nie umieją skręcać w lewo i powodują wioski zapłacą za ten lewoskręt. Ja nie muszę bo ja potrafię jeździć.

    • Xiao7 pisze:

      I co Tobie da lewoskręt jeśli to właśnie ten skręcający w lewo nie ustąpił pierwszeństwa?? Myślisz że wtedy nie doszło by do wypadku??

      • Wilku Starszy pisze:

        Jakby był lewoskret to nie musiałby wymuszac. A tak był na to skazany: może zdążę?! Myślenie nie boli…

        • W pisze:

          Ja jakoś tak jeżdżę skręcam w lewo na i nie jestem skazany na wymuszanie. Zwłaszcza koło godziny 21.

        • Xiao7 pisze:

          „…Jakby był lewoskret to nie musiałby wymuszac…”
          No tak , najlepiej namawiać innych do wymuszania pierwszeństwa, bo brak lewo skrętu. Kolejny bezmyślny patent. Oby tak dalej.a będzie jeszcze więcej kolizji i wypadków.

          • Wilku pisze:

            Ej a ty Xiao nie robisz tak że jak nie masz pierwszeństwa to liczysz do 5 samochodu i potem po prostu jedziesz. Na mnie wtedy trabiam ale zawsze chamuja więc chyba dobrze robię żeby te chamy mnie wpuściły.

          • Xiao7 pisze:

            Wilku. Z twojego komentarza wynika że mam przepuścić 5 pojazdów a pod 6 wjechać?? Też świetne podejście.
            Nie masz wyczucia pojazdu którym kierujesz to najlepiej daruj sobie jazdę lub znajdź miejsce(np. placyk przy szkółce praw jazdy) gdzie poznasz ten pojazd lepiej. Szczególnie jego przyspieszenie. Później naucz się oceniać odległość miedzy pojazdami, wtedy będziesz wiedział w którą lukę miedzy nimi wjechać by się wyrobić ze zjazdem ze skrzyżowania. A jeśli dalej nie masz pewności co do pojazdu i swoich umiejętności to najlepiej czekaj tak długo aż doczekasz się na odpowiedni moment. A Ci co będą trąbić na ciebie niech trąbią dalej, tym samym łamiąc przepisy ruchu drogowego, który wyraźnie mówi kiedy można użyć sygnału dźwiękowego.

      • none pisze:

        Jakby był lewosksręt z dedykowaną fazą świateł to by nikt nie skręcał na „chybil-trafił”.

        • X pisze:

          Eee tam się nie skręca chybił trafił. Tam można normalnie skręcić jak masz z tym problem to zrezygnuj z jazdy samochodem bo właśnie udowodniłeś że nie potrafisz i stwarzasz zagrożenie.

        • Xiao7 pisze:

          Masz taki lewoskręt z dedykowaną fazą świateł przy ul. Powstańców i jej przedłużeniu. I mimo to dalej dochodzi tam do kolizji z wymuszeniem pierwszeństwa. Wiec proszę daruj sobie twierdzenie że to wyeliminuje całkowicie problem tego typu.

          • Wilku Starszy pisze:

            Wszystko mundre a na drogach widać po zachowaniu jaki poziom reprezentujeta. U nas większość kierowców przy dojezdzaniu do ronda zamiast hamować przyspiesza żeby być tym pierwszym na rondzie któremu ten drugi musi ustąpić! Taką tendencje zauważam i to nieodosobiona a przeważająca, a potem w komentarzach wszystko mundre że hej!

          • Cagt pisze:

            Dokładnie. Lewoskręt mógłby przyspieszyć ruchu jeżeli robią się tam korki przez chcących skręcić w lewo. Ale za bezpieczeństwo odpowiadają kierowcy, którzy jeżeli nie mogą wykonać poprawnego manewru powinni z niego zrezygnować.

          • X pisze:

            Tak wilku u nas większość kierowców wymusza piewszeństwo i mnie to też bulwersuje. To że robią to przyśpieszając czy zwalniając ma już dla mnie drugorzędne znaczenie. Najgorsze jest to, że powinien pozwolić mi jechać a ja zwalniam lub wręcz czasem się zatrzymuje żeby takiego buraka wpuścić.

          • Csgr pisze:

            Wilku żebyś zrozumiał.
            Jeżeli dane skrzyżowanie ma przepustowość 40 samochodów na minutę. I jeździ dokładnie 40 samochodów. To wszystko będzie pięknie.
            Natomiast jeżeli w tych 40 trafi się kierowca nieprzeciętnie gorszy. Np chcący skręcić w lewo w taki sposób że zajmuje pół pasa jadącym z naprzeciwka przez co ci muszą zwalniać. Albo niech się trafi taki co na 10 sekund zasypia na zielonym. I nagle z idealnego przejazdu trzeba czekać dodatkowe pół minuty. Następny sie trafi to minutę.
            Więc ten każdy mundry to wystarczy żeby był 1% kierowców żeby zacząć robić korki lub inne problemy. I to co jak sam mówisz na drogach widzisz to są ci kierowcy jeżdżący na chybił trafił którzy nie powinni jeździć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły