Kolejne przypadki zakażenia COVID-19 w regionie

Region

Z dnia na dzień rośnie liczba osób, u których laboratoryjnie potwierdzono zarażenie COVID-19. Stacje epidemiologiczne w Pruszkowie i Grodzisku zaprezentowały aktualne raporty epidemiologiczne.

W powiecie grodziskim od wczoraj liczba laboratoryjnie potwierdzonych przypadków zarażenia koronawirusem wzrosła o siedem. Od początku epidemii zarażenie COVID-19 stwierdzono u 16 osób. Z powodu zakażenia w szpitalu przebywają dwie osoby.

Wzrasta również liczba osób objętych nadzorem epidemiologicznym. Obecnie to 1193 osoby, jeszcze wczoraj było to 1136 osób. Spadła natomiast liczba osób objętych kwarantanną z 266 do 240 osób.

W powiecie pruszkowskim w ciągu ostatniej doby do szpitala trafiła jedna osoba z podejrzeniem zakażenia COVID-19. Obecnie hospitalizowane są trzy osoby. Od początku epidemii laboratoryjnie potwierdzono 17 przypadków zakażenia koronawirusem.

Od wczoraj wzrosła liczba osób objętych kwarantanną i nadzorem epidemiologicznym. To odpowiednio 170 osób i 841 osób.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 21

21 odpowiedzi na “Kolejne przypadki zakażenia COVID-19 w regionie”

  1. xxl pisze:

    Na mszy o 10.00 w kościele na Helenowskiej ponad 10 osób plus dzieci. Gratuluję rozwagi oraz polecam uwadze Policji.

  2. Antykoron pisze:

    Apel. Czy ktoś z naukowców może sprawdzić zależność odporności na wirusa względem szczepień? 86 procent dzieci na świecie jest szczepionych. Może należy ponowić szczepienia na znane choroby takiej jak błonica tężec ksztuciec i inne jakie są i to jest rozwiązaniem zagadki dlaczego dzieci nie chorują. Dzieci mają aktywne szczepionki dorośli im starsi wymagają ponownych szczepień a tego nie robi się…

    • pl pisze:

      Poczytaj o korelacji zachorowań i zgonów na covid-19 w Lombardii do serii szczepień wykonanych na przełomie grudnia i stycznia. Przypominam że każda szczepionka obniża odporność człowieka o 36%. BERGAMO E FAKE. Quanti dei morti hanno ricevuto l’anti-influenzale?

      • Grabarz pisze:

        W szczególności szczepionki na gruźlicę, żółtaczkę czy polio. Czyżby biologii w wiejskiej podstawówce uczyła katechetka?

    • aaa pisze:

      Zastanawiałem się czy lutowe szczepienia przeciw grypie, nie pomogły koranowirusowi zaatakować zajęty walką z grypą organizm,.. ewentualnie czy osłabiony organizm po szczepieniu nie był łatwiejszym celem. Czy jakbyśmy zaszczepili się we wrześniu nie byłoby tylu ofiar?

  3. paca pisze:

    Zostan w domu to apel do plebsu. Transmisja z sejmu pokazała gdzie mają te zalecenia posłowie. Różnych opcji ale głównie PiS. W PiSie prawie wszyscy nie używali masek ani rękawiczek które otrzymali na wejściu. Jak tu chodzić w rękawiczkach kiedy prezes daje przykład że się nie lęka. Kaczyński, Terlecki wycierali łapami klamki, poręcze bo bez podpierania ciężko. Jedna z posłanek przytargała kupę żarcia z cateringu. Wychodzili ogromną kupą praktycznie ocierając się o siebie. Gdyby nie to że „poczęstują” postronne osoby nie miałbym nic przeciwko. A może to sort nietykalnych ?

    • xxx pisze:

      Ja tylko sie zastanawiam czy ci bohaterowie w rękawiczkach zmieniali je po każdym dotknięciu klamki, o wejściu do kibla nie wspomnę. Bo jeżeli nie, to naroznosili wirusów że hoho a co mniej rozgarniete takimi rencami 😉 po twarzy sie ocierali

      • paca pisze:

        Załóżmy że Terlecki ma koronawirusa. Dłubie w nosie a potem rencami rozprowadza po klamkach i poręczach. Jeśli miałby rękawiczki to zapewne nie dłubałby w otworach chociaż w jego przypadku nie można tego wykluczyć. Gdyby załozył rękawiczki po penetracji jam ciała inni byliby bezpieczni. Oczywiście mógłby kichnąć i się zesmarkać na dłoń w rękawiczce co przy jego wątpliwej pedanterii zaowocowałoby rozkwitem sejmowej flory.
        Większość posłów na pewno będąc w rękawiczkach starała się w miarę możliwości kibli nie wizytować. Jeśli nawet wytarli zainfekowane klamki rękawiczkami i roznieśli po budynku to mając je na rękach i nie smerając się po twarzy byli bezpieczni. Mogli oczywiście wszystko zaprzepaścić nieumiejętnie je zdejmując ale jednak wiele potyczek z wirusem wygrali.

  4. Zed pisze:

    „Świńska grypa w Polsce 2009/2010:
    – 133 970 osób chorych
    – 182 osoby zmarły
    Ktoś wyobraża sobie taką skalę przy koronawirusie?
    Jak to możliwe, że 10 lat temu nikt nie mówił o niewydolnej służbie zdrowia a Ewa Kopacz kazała cieszyć się wiosną?”

  5. Topo pisze:

    Nie łazić bez potrzeby po mieście, tylko siedzieć w swoich gawrach w blokowiskach.

    • zacier pisze:

      A gdy się do mnie przypałęta
      Ciemności szewc amarantowy
      To wypijemy razem bełta
      Wnet będę wiotki i gotowy
      Najpierw wywiozą mnie na taczce
      A gdy odzyskam władzę w członkach
      To sam położę się w sadzawce
      I będę leżał tam na zawsze

  6. Xyz pisze:

    To i tak mało A umiera 10 razy więcej niż to podają

  7. paca pisze:

    #umrzyjwdomu. Bądź tak miły i nie psuj statystyk. Ci ktorzy umierają w domach ( także w domach opieki) nie są ujmowani jako ofiary koronawirusa. A jeżeli już ktoś się uprze to mieli tyle chorób współistniejących że właściwie już dawno powinni nie żyć.

    • mumin pisze:

      Dobrze kombinujesz tylko w niewłaściwą stronę. Ludzie umierają na raka, nadciśnienie, cukrzycę, alkoholizm i inne schorzenia. Stwierdzenie u nich covid-19 automatycznie wpisuje im w metryczkę covid jako chorobę wiodącą a schorzenie przewlekłe jako towarzyszące, pasuje do statystyk by zwiększyć paranoję strachu. De facto zmarli, w większości odeszli na choroby przewlekłe u których wykrytym wirusem był także covid-19. Inna sprawa to gdyby dostępność testów byłaby powszechna, okazałoby się że wirus jest i ma się dobrze a ludzie odchodzą i się rodzą.

      • paca pisze:

        De facto zmarli z powodu wirusa. Żyli by jeszcze gdyby nie COVID-19. Może niedługo ale jednak. Chodzi o takich którzy umierają na COVID ale jeszcze ich nie przetestowano bo ……..
        Ponieważ mieli choroby współistniejące ( jak każdy po 50) nie są ujmowani w statystykach jako ofiary koronawirusa. Te choroby to wygodne alibi dla polityków którzy kontrolują te raporty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły