Filip zbiera na kolejną operację

Brwinów

Mały Filip Garnowski przeszedł operację w Bostonie i wrócił do domu. – Zoperowane serce pracuje, ale każdy dzień to dla niego morderczy wysiłek. Przed nami ostatni etap na drodze do zdrowia – podkreślają rodzice chłopca.

Małego i niezwykle dzielnego Filipa z Brwinowa zna cała Polska. Rodzice chłopca zbierali środki na skomplikowaną operację, która była jedyną szansą na to, by Filip mógł dalej żyć. Potrzebne były aż 2 mln zł na zabieg w Bostonie. Ogromnym wsparciem okazała się tutaj lokalna społeczność. Wspólnymi siłami udało się uzbierać wymaganą kwotę.

– Dzięki Wam wyruszyliśmy w drogę, która miała zadecydować o wszystkim. Życie i zdrowie mojego synka powierzyłam w ręce dobrych ludzi. Podróż, badania i przygotowania do operacji sprawiły, że zaczęła do mnie docierać powaga sytuacji. To wszystko, o czym tak długo marzyłam, stało się faktem. Mieliśmy dużo szczęścia, bo w USA trafiliśmy na wybitnych specjalistów, którzy poświęcili Filipowi mnóstwo uwagi. Opieka na najwyższym poziomie, mnóstwo wiedzy i lekarstwa – zaznacza mama Filipa.

Chłopiec w Bostonie przeszedł wielogodzinną operację. Jednak po jej przeprowadzeniu musiał zostać w śpiączce farmakologicznej. Próby wybudzenia, które kończyły się niepowodzeniem. Stale powracające arytmie. I on mały Filip otoczony specjalistyczną aparaturą i setkami kabli walczący o życie, zdrowie i przyszłość.

Po dwóch miesiącach Filip jest już w domu. Ale walka o jego życie i zdrowie się nie zakończyła. Chłopiec musi przejść w Bostonie jeszcze jeden zabieg. I tu znów pojawia się przeszkoda: pieniądze.

– Koszty ratunku znów są ogromne. Potrzebujemy prawie 2 milionów złotych, by Filipek mógł wrócić do pełni zdrowia, by jego życie nie toczyło się w rytmie wyznaczanym przez chorobę. Za kilka miesięcy w Polsce odbędzie się cewnikowanie serca, jeśli wyniki będą prawidłowe, w ciągu kilku tygodni będziemy musieli wrócić do USA. Kwota zbiórki jest nieco mniejsza, ponieważ dzięki Waszej pomocy mamy już część niezbędnych środków. Na pierwszą operację Filip został przetransportowany rządowym samolotem, dzięki wsparciu Ministerstwa Obrony Narodowej. To zapewniło możliwość opłacenia dodatkowych kosztów leczenia w Stanach Zjednoczonych. Dzięki Wam nie musieliśmy się bać o rachunki za dodatkowe konsultacje czy zabiegi. Nigdy nie znajdę słów na to, by podziękować za to, że uratowaliście życie mojego jedynego dziecka – wyjaśnia mama Filipa. –Świadomość tego, że Filipek mógłby być zdrowy jak każde dziecko i beztrosko cieszyć się każdym dniem jest dla mnie największym marzeniem. Boję się tego, co znów nas tam czeka… Ale teraz nie mogę się zatrzymać. Stawiam na szali wszystko, a Was proszę o pomoc! Pokażmy jeszcze raz Filipowi, że nic nas nie zatrzyma, że może liczyć na Armię Aniołów, która już raz dała nadzieję – podkreśla.

Filipowi można pomów wpłacając nawet niewielką kwotę na konto zbiórki prowadzonej tutaj

  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 3

3 odpowiedzi na “Filip zbiera na kolejną operację”

  1. ... pisze:

    Na początku była mowa o 1 mln, potem o drugim na przelot. Jak udało się zebrać 2 mln a Filip poleciał rządowym, była mowa że 1 mln będzie na operację a drugi (zaoszczędzony) będzie na drugą operację. Teraz się okazuje, że druga operacja kosztuje kolejne 2 mln…

  2. Tass pisze:

    To jawne ku****stwo, że na grzyba z Torunia są pieniądze a na leczenie dziecka trzeba zbierać środki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły