Napadli na 27-latka, trafili do aresztu

Raszyn

Policjanci z raszyńskiego komisariatu zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o rozbój na 27-latku. Zatrzymani trafili do aresztu na trzy miesiące.

Do zdarzenia do szło 20 maja. 27-letni obywatel Ukrainy wracał do swojego mieszkania w Raszynie. Mężczyzna został wyciągnięty przez znajomego Gruzina z samochodu. Po chwili rozmowy mężczyzna uderzył pięścią pokrzywdzonego. Do ataku dołączyło dwóch kolejnych mężczyzn. Poszkodowany został pobity, napastnicy kopali go po głowie i tułowiu. Zabrali pokrzywdzonemu torbę z dokumentami i pieniędzmi. Dodatkowo 27-latek usłyszał groźby pozbawienia życia.

– Po otrzymaniu zgłoszenia policjanci z Raszyna, wspólnie z kryminalnymi z Pruszkowa, dokonali zatrzymania trzech mężczyzn, podejrzewanych o dokonanie rozboju na 27-latku. Zatrzymani to 27-, 29- i 35-letni obywatele Gruzji. Po wykonaniu niezbędnych czynności procesowych śledczy doprowadzili podejrzanych do prokuratury na przesłuchanie, a następnie do sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt. Sąd zastosował wobec mężczyzn środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na okres 3 miesięcy – informuje podkom. Karolina Kańka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie.

Wszystkim podejrzanym za przestępstwo rozboju grozi teraz kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 3

3 odpowiedzi na “Napadli na 27-latka, trafili do aresztu”

  1. zofia pisze:

    to co? czekamy na morderstwa , napady etc. czy działamy prewencyjnie ?? może trzeba wymienić sądy i prokuraturę aby odzyskać bezpieczeństwo ?

  2. Vendetta pisze:

    Coraz częściej się słyszy o bandziorach z Gruzji

  3. Jerry pisze:

    Pełni teraz bandytów z Gruzji i Ukrainy. Czemu nie piszecie i fali włamań w Piastowie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły