To tragicznego wypadku doszło dziś na ul. Powstańców Warszawy w Brwinowie. Samochód osobowy zderzył się czołowo z samochodem ciężarowym.

Do zdarzenia doszło około godz. 14.30 na ul. Powstańców Warszawy w Brwinowie. Kierujący samochodem marki BMW poruszał się w kierunku Brwinowa. Wyprzedzając kolumnę samochodów doprowadził do zderzenia z jadącym z naprzeciwka samochodem ciężarowym. Siła uderzenia była tak duża, że osobówka wypadła z drogi. Kierowca BMW był zakleszczony w pojeździe.

Przybyli na miejsce strażacy przy pomocy specjalistycznego sprzętu wydostali poszkodowanego z pojazdu. Mężczyzna mimo długiej reanimacji zmarł.

Przez wiele godzin droga była zablokowana. Na miejscu działania prowadzili policjanci pod nadzorem prokuratora.

Za zdjęcia dziękujemy Wawa Hot News 24

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 60

60 odpowiedzi na “Śmiertelny wypadek w Brwinowie [FOTO]”

  1. GTV pisze:

    Kilka razy w miesiącu, tym chodnikiem jeżdżę rowerem na wycieczki. I za każdym razem powiem Wam, że aż mrozi w żyłach, jak na tej prostej ludzie się wyprzedzają. Wielokrotnie wyobrażałem sobie scenariusz wypadku w tym miejscu i przy dużym pechu, ktoś będący na chodniku też ucierpi wtedy.
    No i mamy to co chyba było nieuniknione. Śmiertelny wypadek.
    Ten odcinek drogi wygląda na bardzo bezpieczny.
    Jak jestem przeciwnikiem fotoradarów,
    tak akurat na tym odcinku będzie bardzo zasadne, gdyby został tam umieszczony.

  2. J.A.N. pisze:

    Nie rozumiem komentarzy typu: szybko i bezpiecznie, powolny to sprawca kolizji …
    Czy wszyscy mają kompleks małego …?
    Czemu nie można stosować się do przepisów? Czy łamanie zasad jest takie „męskie”, a jeżdżacy prawidłowo to frajerzy? Ludzie zacznijcie się cywilizować, a nie cofać. Co wam daje 190 km/h nawet na autostradzie. Co się wtedy udowadnia? Myślicie, że wszyscy was podziwiają? Otóż nie nawet nie zwrócą uwagi, chyba że mrygasz i jedziesz na zderzaku. Wtedy to myśli się zupełnie co innego niż byście chcieli.
    Może przepisy w niektórych miejscach są bez sensu, ale ile czasu zyskujemy, no i nerwów, sił.
    Jeżdżę bardzo dużo, nie bywam święty, ale wszystko w granicach rozsądku. Dawno przestałem się spieszyć i delektuję się jazdą i nie robię z drogi play station biorąc każdego innego użytkownika za wroga do pokonania.
    P.S. Nienawidzę powolnych na środkowym pasie. Wtedy się zagotowuję!

    • Anonim pisze:

      A co ty JANuszu udowadniasz wsiadając do samochodu? Przecież mógłbyś jako pieszy z prędkością 6 km/h dotrzeć do celu, masz kompleks małego że wsiadasz do samochodu i jedziesz 50 km/h myślisz że ludzie idący chodnikiem cię podziwiają?

  3. Kirk pisze:

    Trochę poczytałem komentarzy i mam szczerze dosyć.
    Fakty są takie że zginął człowiek prawdopodobnie z jego winy, często jak mniemam komentatorzy jeżdżą tym odcinkiem – nikt tam nie jedzie 40 km/h wyprzedzanie jest tam normą.
    Nie wiem czego zabrakło umiejętności, szczęścia rozwagi ?
    Szkoda chłopaka kimkolwiek był a dla nas wszystkich refleksja nikt nie jest nieśmiertelny.

    • Anonim pisze:

      Po pierwsze. Jeździć należy tak żeby szczęście co było potrzebne tylko w zakresie w którym cudem unikasz kolizji/wypadku który spowodowałby ktoś inny.
      Po drugie. To że w danym miejscu wiele osób jeździ szybko bo odcinek jest dość bezpieczny i można sobie na to pozwolić, to nie znaczy że można zacząć lamac inne przepisy. Gdyby tylko jechał szybko a nie wyprzedzał niezgodnie z przepisami to nic by się nie stało. Ale zgaduje wbrew opinii wielu że to był kierowca który do tej pory żadnego przepisu poza ograniczeniem prędkości nie złamał (taki jak ja) to tak naprawdę przyzwyczaił się że jak jedzie na czołowe to inni mu zjeżdżają i tak jeździł od lat łamiąc przepisy mówiące jak należy wyprzedzać. Zgaduje że udało mu się to wielokrotnie ale łamanie tego przepisu to nie łamanie ograniczenia prędkości, tego nie da się zrobić bezpiecznie i w końcu się doigrał – szczęśliwie.
      Tak dla mnie to refleksja że nawet jak jeżdżę powoli to zawsze mogę myć na miejscu ciężarówki tylko niestety moim audi A4, które choć bezpieczne to jednak jest lżejsze, i dlatego wolę jak inni jeżdżą szybko ale przestrzegają przepisów niż jak jeżdżą wolniej ale łamią przepisy i co chwilę powodują takie zdarzenia.

      • Anonim pisze:

        Widzisz większość osób nie jeździ 190 po autostradzie żeby być podziwiana tylko żeby być szybciej u celu.

    • grabarz pisze:

      Kirk, 100% racji, każdy za kierownicą kiedyś popełnił błąd/błędy, jeden popełnił go częściej drugi rzadziej, jeden celowo, drugi nie, większość nie płaci za swoje błędy, tu niestety zadziała siła niekorzystnych okoliczności czyli tzw pech….

      • Adaś pisze:

        Pech? ja bym powiedział brawura. Czytałeś opis? facet wyprzedzał kolumnę pojazdów, i co ta ciężarówka znikąd się pojawiła? Podstawowa zasada wyprzedzania, upewnij się że możesz to zrobić bezpiecznie, czyli nie jedziesz na czołówkę. To nie jest pech, to nadmierna pewność siebie, brawura, lub po prostu głupota.

      • Kierowca pisze:

        Wszyscy popełniamy błędy. Ja np. ostatnio popełniłem taki błąd że na ograniczeniu do 50 w zakręt wszedłem z prędkością 65 km/h a spokojnie dałoby się to zrobić równie bezpiecznie z prędkością 70 km/h i ten błąd kosztował mnie kilka sekund.
        Popełniłem też błąd oceny polegający na tym że uznałem że pieszy żwawo idący zamierza przejść przez przejście bo się zaczął rozglądać tuż przed, a tak naprawdę nie zamierzał przejść i poszedł dalej, gdybym był lepszym kierowcą to lepiej bym rozpoznawał intencje pieszych i nie popełnił błędu niepotrzebnego zatrzymania się skoro pieszy nie zamierzał przejść.
        Natomiast nigdy nie popełniłem błędu takiego jak pani w starej Toyotce jakiś czas temu, który polegał na nie obserwowaniu swojego otoczenia w trakcie cofania przez co przywaliła w inny samochód (jakby tak stało albo leżało akurat dziecko jak na niedawnym nagraniu z Ameryki to by je zwyczajnie zabiła). Ograniczenie do 50 km/h, ona jechała jakieś 10 co przerosło jej możliwości, strach pomyśleć co mogłaby zrobić na drodze ekspresowej skoro przy tak niskim ograniczeniu prędkości nie potrafi kontrolować siebie i swojego pojazdu. Tacy ludzie nie powinni mieć prawa jazdy…

    • Anonim pisze:

      „nikt tam nie jedzie 40 km/h wyprzedzanie jest tam normą”
      Skoro jechała kolumna samochodów to raczej znaczy że każdy jadący w tej kolumnie wiedział że nie można wyprzedzać – jasne pierwszy pewnie był zawalidrogą i gdyby pojechał trochę szybciej to nie byłoby wyprzedzania, nie byłoby wypadku, wszyscy dojechalibys szybciej do celu ale koniec końców ma do tego prawo i jeżeli powolna jazda i tworzenie korków leczy jego małego siusiora to jego sprawa i frajer z BMW powinien się ogarnąć.

      • GTV pisze:

        Mogło wcale tak nie być, że ktoś z przodu był zawalidrogą.
        Klient z Będziesz Miał Wypadek, zdaje się, że nie przewidział, że będzie miał do wyprzedzenia więcej niż dwa auta. Przeliczył się i to był jego ostatni błąd w życiu.
        W tym nieszczęściu, szczęście jest takie, że nie pozabijał nikogo więcej, bo trafił na ciężarówkę.

  4. grabarz pisze:

    śpieszył się i nie zdążył … przeżyć

    • Kierowca pisze:

      Trudno żeby przeżył skoro łamał przepisy inne niż ograniczenie prędkości, których od lat wam zakazuje łamać bo w końcu siebie a nieraz przy okazji i nas pozabijacie. Można się spieszyć bezpiecznie przestrzegając pozostałych przepisów.

  5. terroriststuntcartell pisze:

    niestety kierowca tego starego ulepa bmw nic nie udowodnił , zrobił jedynie problem kierowcy ciężarówki i swojej rodzinie

  6. Aleks pisze:

    Po to jest prawo, żeby go przestrzegać, dotyczy to również ograniczeń prędkości na drodze. Drogówka już zaczyna korzystać z dronów, więc będzie bezpieczniej. Na szczęście kierowca BMW nie zabrał nikogo ze sobą.

    • X pisze:

      I jak zwykle, przyczyną wypadku jest nieprawidłowe wyprzedzanie, ale i tak.konkluzja będzie żeby jeździć wolniej.
      Masz rację jakby ta ciężarówka jeździła wolniej to by frajer z BMw pewnie zdążył.
      Drogówka powinna przestać suszyć w miejscach gdzie nic się nie dzieje i ludzie widząc że mają idealna warunki do jazdy przekraczają prędkość i pojęć w takie miejsca gdzie już wcale nie tak dużo kierowców przekracza prędkość ale gdy już któryś tak robi to zaczyna być niebezpiecznie.

  7. Sądzę, że pisze:

    wyprzedzał nie mając dobrej widoczności. Tam jest zakręt i ciężarówkę jadącą od strony Brwinowa zobaczył pewnie w ostatniej chwili. Nie na darmo przy mostku jest ograniczenie z obu stron do 40 km. Trzeba przewidywać, że jak po 70 /h robi się 40/h to jakiś powód musi być. Źle ocenił swoje możliwości. Dobrze, że nie było więcej ofiar.

  8. Brwinowianin pisze:

    Mój wpis jest Do „najlepszych” kierowców na Świecie @!
    Na drodze ekspresowej v max to 120km/h, a na autostradzie v max to 140km/h.
    Dlaczego więc okupujecie lewy pas i jedziecie znacznie powyżej dopuszczonej prędkości jednocześnie będąc agresywnym wobec jadących prawidłowo ?
    Wszystkich agresywnych potencjalnych morderców, bo to nie są kierowcy tylko POTENCJALNI MORDERCY –
    bym skazywał do więzienia , tymczasem policja praktycznie nie wyłapuje takich zachowań.
    Miał być zakaz jazdy na zderzaku i wywierania presji, ale to prawo praktycznie nie funkcjonuje !
    Polacy, sami tworzycie taką rzeczywistość ! Syndrom małego członka, czy o co chodzi ?

    • Kierowca pisze:

      Prawda jechanie komuś na zderzaku bo wyprzedza np. jadąc 130 na ograniczeniu do 140 to straszne wieśniactwo i odwrotność zasad szybkiej i bezpiecznej jazdy. Ale przestrzeganie przepisów przed tym nie chroni, niedawno jechałem 180 a jakiś baran i tak mnie poganiał długimi, na takich kretynów co nie potrafią jeździć szybko i bezpiecznie nie ma lekarstwa.
      Przy czym potencjalny morderca to jednak na autostradzie dużo częściej jadący 90 km/h baran co nagle uzna że bez patrzenia w lusterka zmieni pas.

    • Anonim pisze:

      A parkowanie w niedozwolonych miejscach (bo wystarczy obok źle zaparkowanego pojazdu jeździć powoli), wymuszanie pierwszeństwa (bo jak będą wszyscy jechać powoli to przecież nawet jak dojdzie do kolizji na skutek wymuszenia to nikt nie umrze) albo jeżdżenie na czerwonym (ale powolutku w nagrodę za wolną jazdę, bo zawsze jeździsz tak powoli i zdaje co się że bezpiecznie to jak raz zignorujesz obowiązek zatrzymania się na warunkowej strzałce w prawo – czyli pojedziesz na czerwonym to nic się nie stanie twoim zdaniem) to syndrom małego członka czy muzgowego nie..nia?

  9. do ducha pisze:

    Sorki, ale na tym odcinku było(JEST) ograniczenie prędkości do 70km/h…Pytam się więc Pana Ducha, dlaczego wyprzedzałeś ?

    • AnabelMaz pisze:

      Nie żebym usprawiedliwiał kogokolwiek ale wlasciwie to nie ma tego ograniczenia na tej prostej. Wszelkie ogracznienia w kierunku Brwinowa sa odwołane za przejsciem dla pieszych za wiaduktem na A2 a ogranieczenie 70 a potem 40 zaczyna się przed Brwinowem przed koncem prostego odcinka. W miejscu w którym był wypadek rzeczywiscie jest ale podejrzewam ze manewr wyrzpedzania został rozpoczęty dużo wcześniej.

    • Anonim pisze:

      Może wyprzedzał zgodnie z limitem bo mu pan w telewizji powiedział że najważniejsze to robić swoje manewry powoli i dlatego teraz nie żyje.

    • Kierowca pisze:

      A jakby wyprzedzał jadąc 40 km/h I się zabił albo kogoś zabił to już by było ok bo zmierzyles linijką prędkość i była w oczekiwanej przez ciebie normie? Bo dla mnie niech jedzie tam i 140 ale jak zgodnie z przepisami ma jechać za kolejnym samochodem to ma dostosować prędkość, odległość tak żeby bezpiecznie pojechać dalej, a wyprzedzać wtedy kiedy warunki drogowe i przepisy na to pozwolą. Takie są zasady szybkiej i bezpiecznej jazdy i dlatego gdy on jechał 0km/h zdychajac ja sobie pewnie jechałem że 180 po autostradzie z innymi profesjonalistami co nie umierają na pierwszym lepszym odcinku drogi.

  10. Anonim pisze:

    Zaraz przyjdą mundrki i powiedzą że jakby wszyscy jeździli wolniej to BMW mogłoby wyprzedzać na trzeciego w spokoju i łamać przepisy, a przez tych szybko jeżdżących kierowców biedak z BMW wykitował. Jeździmy wolniej to coraz więcej takich wariatów co nie umieją nawet wyprzedzić będzie na drogach. Zamiast mówić jasno i wyraźnie że drogi to miejsce dla szybkich i bezpiecznych profesjonalistów, to wpuszcza się takich życiowych nieudaczników i są wypadki, jak nie umiesz szybko i bezpiecznie to chociaż jeździj bezpiecznie.
    Te Mareczek od smieciareczek, tak chciałeś żeby mi odebrali prawo jazdy, czemu zamiast czepiać się bezwypadkowego, bezkolizyjnego i bez mandatowego kierowcy nie zająłeś się tym nieudacznikiem? Mógł kogoś zabić i to że ewentualnie wyprzedzał powoli w żaden sposób cię nie tłumaczy, bo tak jak mówiłem niech sobie jeździ szybko ale jak nie może wyprzedzić zgodnie z przepisami to niech nie wyprzedza… jakbyście słuchali mnie to o jeden wypadek byłby mniej.

    • Anonim pisze:

      Jestem pewien, idioto drogowy, że temu też się wydawało, że jest szybki i bezpieczny. Nikt nie zaczyna manewru wyprzedzania, jeśli nie ma przekonania, że zdąży go wykonać. Czyli wydawało mu się, że pojedzie szybko i bezpiecznie, ale rzeczywistość go zweryfikowała.
      I ciebie też w końcu zweryfikuje, obyś tylko nikogo przy tym nie zabił. Debilu.

      • Anonim pisze:

        Wydawało się a faktycznie jeździć szybko i bezpiecznie to są dwa różne pojęcia. Mi się nie wydaje i wszyscy wiemy że prędzej ty zdwcyniesz w wypadku niż ja, tak jak wszyscy do tej pory.

        • Anonim pisze:

          Tylko ci sie wydaje. Kazdy cwaniak jedzie szybko, ale bezpiecznie. Do pierwszego wypadku.

          • Kierowca pisze:

            Zgaduje że ten wypadek to nie była pierwsza kolzija tego frajera. Chętnie bym poznał jego historię ubezpieczeniową bo fajnie sie pisze że on jeździł tak jak ja szybko, bezpiecznie, bezwypadkowy ale przypuszczam że bliżej mu do tych moich znajomych co mają kolizję raz ja dwa lata i że dwa skasowane samochody w życiu bo coś odwalili ale udało im się ujść z życiem. W sumie jestem gotowy się założyć że gość nie był szybki i bezpieczny, tylko miał całą historię, mandatów, kolizji itp.

          • Kierowca pisze:

            To raczej tobie się wydaje że jak nie umiesz jeździć to wystarczy zwolnić i wszystko będzie dobrze. Każdy taki cwaniak jak ty jeździ niebezpiecznie ale powoli i myśli że nic nikomu się nie stanie. Do pierwszego wypadku.

          • Kierowca pisze:

            Tylko Ci się wydaje że jak nie umiesz jeździć to wystarczy zwolnić. Każdy cwaniak jedzie wolno choć nie powinien jeździć wcale. Do pierwszego wypadku.

            Pamiętacie jeszcze tego mistrza powolnej kierownicy co jadąc kilka.kilometrow na godzinę najechał i przejechał po dziecku na parkingu – niebezpieczny ale powolny.

          • Anonim pisze:

            Nie właśnie ci cwaniacy nie jeżdżą ani szybko ani bezpiecznie. To tak jakbyś powiedział, że każdy złodziej zarabia uczciwie i dużo aż do pierwszego schwytania przez policję. Nie fakt jest taki że tacy frajerzy jak ty i on nie umieją jeździć ani szybko ani bezpiecznie i nie powinni jeździć wcale, powolna jazda by go nie uratowała co najwyżej by przeżył ten wypadek i pot spowodował kolejny w którym kogoś by zabił.

          • Kierowca pisze:

            no tacy jak ty myślą że jak jadą 10 poniżej limitu to jeżdżą bezpiecznie i to się dzieje do pierwszego waszego wypadku kiedy rzeczywistość dowodzi że nie powinniście jeździć szybciej niż z prędkością pieszego.

      • Kierowca pisze:

        „Jestem pewien, idioto drogowy, że temu też się wydawało, że jest szybki i bezpieczny. ”
        A ja jestem pewien, że każdy kierowca który jechał powoli i nie uważał i wymuszając pierwszeństwo, przejeżdżając na czerwonym czy dokonując innych przestępstw kogoś zabił dzięki czemu rozmowę z policją może zacząć od sakramentalnego „ale ja powoli łamałem przepisy” był przekonany że jak jeździ niebezpiecznie to wystarczy że będzie jeździł powoli. I nie pykło frajerowi tak jak kiedyś tobie nie płynie jak nie zaczniesz jeździć tak jak ci rozkazałem czyli przestrzegając zasad pierwszeństwa, ustępując pieszym gdy należy, stosując się do świateł drogowych, nie jeżdżąc pod prąd + cała reszta wymogów jest opisana w PORAD. Jedynie z ograniczeń pozwalam ci zrezygnować ale na twoje własne ryzyko. Natomiast ludzie tacy jak wy mówią nie będę przestrzegał PoRD bo za bardzo lubię parkować w miejscach niedozwolonych, zawracać na zakazie lub ignorować obowiązek zatrzymania się przed strzałką warunkowego skrętu w prawo. Ja wam zabraniam konsekwencje łamania pord w zakresie innych przepisów niż prędkość mamy tutaj, jakby wyprzedzał wolniej też by nie zdążył i się zabił. A jakby nie wyprzedzał to nie miałoby znaczenia czy jechał 40 zy 90 czy 150 dopuki respektowany pozostałe przepisy to nic by się nie stało. A dla mnie w szybkiej i bezpiecznej jeździe najważniejsze jest żeby nic się nie stało bo nikt jeszcze nie dojechał szybko z postojem w szpitalu lub ja cmentarzu.

      • Kierowca pisze:

        I na koniec odnosząc się jeszcze raz do:
        „Jestem pewien, idioto drogowy, że temu też się wydawało, że jest szybki i bezpieczny.”
        Wydawanie nie ma żadnego znaczenia. Tobie jeżdżąc powoli może się wydawać że masz prawo jeździć podczas gdy stwarzasz ryzyko wypadku/kolizji 100 albo 200 razy większe niż ja. Twojej pijanej matce też mogło się wydawać jak wsiadała za kółko, że da radę i teraz jakąś rodzina płacze co roku nad grobem dziecka. Wydawanie się nie ma znacZenia. Zagrajmy w twoją grę i sprawdźmy czy tej kierowca miał prawo uznawać że jest kierowcą szybkim i bezpiecznym:
        – czy kierowca sprawca tego wypadku bezpośrednio przez zaistnieniem.zdarzenia spełniał jednocześnie następujące kryteria bycia kierowcą szybkim i bezpiecznym:
        1. Ma przejechane w życiu przynajmniej 500000 km? (Ja mam dużo więcej)
        2. Nigdy nie dostał mandatu.
        3. Nigdy nie był sprawcą kolizji
        4. Nigdy nie był sprawcą wypadku
        5. Nigdy nie był uczestnikiem kolizji/wypadku którego dałoby się uniknąć jedząc szybko i bezpiecznie (tzn. Jak stoisz na czerwonym i ktoś wali ci w kufer to dalej możesz o sobie mówić szybki i bezpieczny, ale jak ktoś wali z podporządkowanej i widać że nie zamierza ustąpić pierwszeństwa a ty zamiast szybko i bezpiecznie dać mu złamać prawo/popełnić błąd i zgłosić go na policję walisz w niego to nie jesteś kierowcą szybkim i bezpiecznym bo nie docierasz szybko do celu).
        6. Nie łamał przepisów ruchu drogowego innych niż ograniczenie prędkości, a prędkość łamał zawsze świadomie po analizie braku ryzyka związanego z przekroczeniem prędkości?

        Bo jeżeli on albo ty mieliście choć jedną malutką obcierke na parkingu to dla mnie nie powinniście nigdy już wsiadać do samochodu bo ewidentnie nie potraficie jeździć. Jak miałeś choć jeden mandacik to też nie jesteś bezpiecznym kierowcą. Jak uczestniczyoesnw stłuczce to też jesteś gorszy. A jak nie to gratulacje osiągnąłeś to samo co ja tylko wolniej.

        • op pisze:

          Chciałbyś może zostać sołtysem u mnie na wsi?

          • Kierowca pisze:

            Za uczciwy jestem na korupcję, a bez tego żadne stanowisko typu sołtys, burmistrz, prezydent miasta czy tam kraju nie zapewni mi porównywalnego do obecnego poziomu dochodów. Więc niestety z całym szacunkiem ale muszę podziękować za propozycje, ponieważ nie stać pana.

      • Maciek pisze:

        Anonim ty znałeś tego człowieka? On tak całe życie jeździł że to cud że dopiero teraz i tylko siebie skasował. Wydawać to mu się moglo że jedzie szybko i bezpiecznie albo że jego samochód jest robotem hirurgicznym i swoją jazdą właśnie przeprowadza operacje na chorym na nowotwór pacjencie. Tylko z tego nie wynika, że kierowca jadacy szybko i bezpiecznie powoduje wypadki takie jak on (bo mu się wydawało że jest jednym z nich), ani że hirurdzy na wydziale onkologii powodują wypadki drogowe takie jak on (bo mu się wydawało że jest jednym z nich).
        Zrób sobie taki eksperyment i zobacz gdzie policja suszy, czy na tych drogach gdzie mało kto przekracza prędkość ale jak już przekroczy to często kończy się to śmiercią? Czy na tych gdzie prawie każdy przekracza prędkość i jedyną szkodą jaka z tego wyniknęła od.powstania tej drogii były mandaty bo nikt nigdy nie zderzył się tam w warunkach przekroczenia prędkości? A potem odpowiedź na pytanie czy w takim razie chodzi o bezpieczeństwo czy o pieniądze z mandatów wyciągane pod płaszczyki bezpieczeństwa.

  11. Kierowca pisze:

    Jak zwykle zamiast szybko i bezpiecznie to zawalidroga zablokuje drogę na kilka godzin, który to przepis pozwala na takie wyprzedzanie gdy nie ma na to miejsca? Kilka godzin w jednym miejscu to jaka to jest średnia prędkość 0,0001 km/h? Przynajmniej tym razem natura upomniała się o zawalidrogę, tak jak mówiłem kary za każdą kolizję powinny zaczynać się od 50 tyś zł, za wypadek od 250 tys zł + 1000 krotność mandatu za każdy złamany przepis jaki udało się wykazać przed zajściem zdarzenia. Może to was zwierzęta w końcu nauczy jeździć szybko i bezpiecznie albo chociaż przynajmniej bezpiecznie. Wyprzedzanie gdy nie ma miejsca w europejskim kraju, co za wieś, jakby przeżył to pewnie by się tłumaczył że on tak powolutku wyprzedzał na trzeciego i dlatego nie zdążył zanim pojazd z naprzeciwka przyjechał bo w telewizji mówili że jak powoli to dobrze, a nikt nie mówił że jak się wyprzedza.na trzeciego lub nie ustępuje pierwszeństwa to źle.
    Życzę sobie i wam żeby wszystkie zawalidrogi powodujące wypadki tak kończyły, mam nadzieję że kierowcy ciężarówki nic się nie stało – żeby człowiek nie mógł szybko i bezpiecznie jechać bo jakiś kmito nie umie jechać swoim pasem…

    • Anonim pisze:

      To skoro aż tak bardzo chcesz by za każdą kolizję było 50 tysięcy zł to, życzę ci powiedzenia, kiedy to ty spowodujesz wypadek i będziesz starać pod siebie bo pieniędzy nie masz. Taki bogaty jesteś ? No to proszę cię bardzo, płac tyle za każde przewinienie !

      • Kierowca pisze:

        Nie wiem czy zauważyłeś (a może tym razem z rozpędu nie napisałem) że kara finansowa to pikuś. Po każdej kolizji z miejsca sprawca powinien dożywotnio tracić prawo jazdy tak żeby już nigdy więcej nie naraził nikogo na ryzyko śmierci lub inwalidztwa albo przynajmniej nie zepsuł dnia kolejną rysą komuś.
        Od lat mówisz że kogoś zabije, możesz mówić też że nie będę miał pieniędzy, pracy albo satysfakcji z pracy, przestanę się rozwijać, gadaj zdrów przez ostatnie 10 lat nie miałem nawet jednej sytuacji gdzie od wypadku/kolizji z mojej winy ratował mnie inny kierowca, za to w drugą stronę było masę sytuacji gdzie mogłem jechać swoje ale jazda szybka i bezpieczna zamieniła kolizję z winy kierowcy niebezpiecznego ale powolnego (takiego jak ty co by tylko ograniczeń prędkości przestrzegał) zamieniła kolizje z czyjejś winy na obtrąbienie związane z niebezpieczną prędkością i zgłoszenie na stopagresjidrogowej – tak zgłaszam was nieudacznicy aż was państwo wyeliminuje z dróg bo wolę jeździć wśród kierowców szybkich i bezpiecznych niż niebezpiecznych ale powolnych (jak ty) albo po prostu niebezpiecznych jak frajer z artykułu.

      • Anonim pisze:

        Rozumiem Mareczku, że zazdrościsz mi umiejętności i ten błagalny wpis o niewprowadzanie odpowiednio wysokich kar które w takich niebezpiecznych ale powolnych jak ty zmusilyby do opanowania się i zaczęcia jeździć bezpiecznie jest oświadczeniem o wysokiej aprobacie dla moich umiejętności które jak od lat tak do końca życia zapewnią mi bezwypadkową i bezkolizyjną jazdę.
        Dlatego Mareczku oświadczam Ci – nie NIE ZEZWALAM CI NA LAMANIE PRZEPISÓW W NAGRODĘ ZA WOLNĄ JAZDĘ, MASZ JEZDZIC JAK JA SZYBKO I BEZPIECZNIE APBO CHOCIAZ BEZPIECZNIE i koniec. Jak zobaczę że łamiesz inne przepisy niż prędkość i narażasz jakieś dziecko na zgon to pierwszy zgłoszę cię na stop.agresji drogowej i twoje skomlenie że ty powoli ignorowałeś pieszego na pasach będę miał gdzieś.

  12. Kkkk pisze:

    Klasyka na tym odcinku 99,9% się udaję bezsensownie wyprzedzić ale niektórzy witają się ze stwórcą.Dobrze że z przeciwka nie jechała osobówka z kompletem pasażerów bo bilans ofiar byłby inny.

    • Anonim pisze:

      Dlatego wciąż powtarzam że zamiast szuszyc w miejscach w których nigdy nie było wypadku a jakość drogi pozwala na bezpieczne przekraczanie prędkości (przez co wszyscy prawie to robią i dalej nie ma żadnych wypadków) to policja by się wybrała i poszukała osób że skłonnościami do wyprzedzania na trzeciego, zajeżdżania drogi, wymuszania pierwszeństwa, wiem że wpływy z mandatów by spadły ale przynajmniej z ruchu zaczęliby być eliminowani tacy jak ten którzy predz j czy później kogoś zabiją – daj boziu żeby tylko siebie.

  13. paca pisze:

    Czy to był ten szybki i bezpieczny kierowca?

    • Anonim pisze:

      Nie siedzenie w jednym miejscu będąc już prawie trupem nie jest szybkie bo oznacza średnia prędkość bliska zera, a wyprzedzanie w ten sposób jako został tu zaprezentowany jest niezgodne z ustawą Prawo o Ruchu drogowym i jest bardzo niebezpieczne w mojej opinii,.ja np. takiego debilizmu nigdy w życiu nie odwaliłem .żeby wyprzedzać na czołówkę. Ale oczywsicie ludzie osaczeni propaganda że jak jeździsz powoli to jesteś święty robią różne debilne rzeczy i takie są skutki. Czekam na podniesienie kar za wypadki, po czymś takim człowiek i jego rodzina powinna nie być się w stanie podnieść finansowo.

    • Kierowca pisze:

      Szybki i bezpieczny jak przez całe życie i setki tysięcy kilometrów robił tak i teraz porusza się bezwypadkowy, bezkolizyjnie i bezmandatowo.
      To że twój kolega zawalidroga docisnął pedal gazu i zamknął oczy „bo jakoś to będzie” nie czyni go kierowcą ani szybkim ani bezpiecznym. Szybcy ludzie szybko docierają do celu a nie przez kilka sekund jadą szybciej od innych zrozumcie to wreszcie wy wypadkowi bandyci.

    • Kierowca pisze:

      I jeszcze jedno, wielokrotnie pisałem, jeżdżę audi a4 kilkuletnim, a nie BMW. Niedługo się to zmieni bo zacząłem już rozmowy z salonem bo bym kupił sobie nowe, człowiek na poziomie który nie niszczy rzeczy zasługuje na najlepsze, pewnie A5 tym razem ale jeszcze rozważam różne opcje, które będzie najfajniejsze i najbardziej motywujące do dalszego rozwoju jako człowiek.

      • Kieroffca pisze:

        Najpierw kup pół kilo mózgu

        • Kierowca pisze:

          Zostawię je wam niebezpiecznym ale powolnym. Może dokupując sobie trochę mózgu tacy jak ty w końcu przestaną zabijać na drogach.

      • Kierowca pisze:

        W majtach urosło po takim komentarzu? Czy jeszcze coś dodasz o sobie wspaniały?

        • Kierowca pisze:

          Nie po prostu gdy jadę szybko i bezpiecznie przeraża mnie że jakiś niebezpieczny ale powolny frajer może zostać sprawcą wypadku. Po drogach chodzi moja babcia, chodzą moje dzieci, chce żeby wszyscy jeździli tak jak ja. – czyli nieważne jak szybko czy wolno zawsze trzeźwo (żebyście pijanych kierowców zwalczali tak jak mnie mendy:D), z poszanowaniem zasad pierwszeństwa i innych przepisów ruchu drogowego co minimalizuje ryzyko wypadku do 0.

        • Kierowca pisze:

          Ale podoba mu się że zazdrościsz, faktycznie odczułem nutkę satysfakcji że moja ciężka prawa, nauka przez całe życie, doprowadziły do sytuacji gdzie opisując normalne życie jakie prowadzę ja i moi znajomi którzy też coś w życiu osiągnęli to takie biedne patusy wyskakują z ryjem jakbym im jakąś krzywdę zrobił że pracuje i zarabiam i wykonuje dobra robotę za którą otrzymuje całkiem adekwatne wynagrodzenie.
          Może jeździć dobrze się nie nauczysz i tak jak ten z BMW będziesz niepoprawnie wyprzedzał (ale przynajmniej powoli nie tak jak ja że jadę szybko się nie wyprzedzam niepoprawnie dopóki nie będzie warunków ku temu) ale jak się weźmiesz za siebie i do roboty to taka a4 wcale nie jest taka droga, zresztą ktoś taki jak ty pewnie nawet używką by się zadowolił.

  14. Marek pisze:

    Takim idiotom nie powinno się udzielać pomocy. Kolejny bezmózg z BMW. A gdyby z naprzeciwka osobówka jechała?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podobne artykuły