Wypadek na kolei

Region

Na szlaku kolejowym pomiędzy Pruszkowem a Grodziskiem Mazowieckim doszło do poważnego wypadku. W związku z tym występują znaczne opóźnienia w kursowaniu pociągów regionalnych i dalekobieżnych.

Karol Jakubowski z PKP PLK poinformował, że na torach pomiędzy Pruszkowem a Grodziskiem Mazowieckim osoba postronna weszła pod pociąg. W wyniku tego incydentu wyłączono z ruchu trzy z czterech torów. Spowodowało to opóźnienia pociągów, które sięgają nawet 40 minut. Część kursów została odwołana.

Zdarzenie miało miejsce około godziny 7:00 rano, na wysokości ul. Rozkosznej w Grodzisku Mazowieckim. Doszło do potrącenia przez pociąg mężczyzny który przechodził przez tory w miejscu niedozwolonym. Pociąg techniczny relacji Opoczno – Warszawa Grochów śmiertelnie potrącił osobę, która wtargnęła na tory. Na miejscu wciąż pracują służby, w tym policja pod nadzorem prokuratora.

– W związku ze zdarzeniem na szlaku Pruszków – Grodzisk Mazowiecki występują utrudnienia w kursowaniu pociągów SKM linii S1 i KM. Możliwe opóźnienia, odwołania i relacje skrócone pociągów – informuje Zarząd Transportu Miejskiego.

Informacje o aktualnych utrudnieniach i opóźnieniach można znaleźć na portalu pasażera PKP PLK S.A., zarządcy infrastruktury kolejowej – Portal Pasażera.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 15

15 odpowiedzi na “Wypadek na kolei”

  1. Anonim pisze:

    Obciążyć masę spadkową kosztem zmarnowanego czasu. Każdej osobie która musiała opóźnić swój dojazd do pracy wypłacić według stawki godzinowej oszacowanej na podstawie liczby dni roboczych i pit za 2023 wynagrodzenie za stracony czas przemnozonej przez 200% bo to jednak da nadgodziny, a nie regularny czas pracy. To by takich cwaniaczków może nauczylo trochę pokory. I mandat za kolizję to powinno być przynajmniej 50 tys zł, jakby taki pieszy zapłacić to by się może opamiętał.

    • Arek pisze:

      To go obciążaj pajacu

      • Anonim pisze:

        Nie ma jeszcze podstawy prawnej, ale liczę że ktoś się w końcu opamięta i to uchwali, trzeba ze scierwami zrobić porządek bo sobie znaleźli tani i dokuczliwy dla społeczeństwa sposób opuszczenia tego świata. A jak ktoś nie chce płacić takich kar to niech porusza się zgodnie z przepisami.

    • J pisze:

      Masakra.. że też ci się chciało takie głupoty pisać.. nie szkoda czasu? Lepiej pracuj, a nie kombinujesz..

      • Anonim pisze:

        Czasu to by mi było szkoda na taki komentarz jak twój. Szkoda by mi było też czasu na siedzenie kilka godzin w upalny dzień w zatłoczonym pociągu bo jakiś kawał nieświeżego mięsa się nudził i uznał że ciekawie będzie złamać przepisy i poskakać po torach sobie. Powinien pokryć wszystkie szkody jakie wywołał. Dobrze że zgodnie z chwilowo najbardziej modnym w tym regionie geograficznym systemie wiary gość poszedł do piekła za samobuja.

    • Panisko pisze:

      Jesteś głupszy niż twoje wpisy

      • Anonim pisze:

        Przynajmniej umiem przejść po torach w miejscu niedozwolonym i nie zdechnąć jak pies przywieziony w klatce z Afryki który nic nie potrafi.

    • Robert pisze:

      W Japonii tak robią. Obciążają rodzinę samobójcy kosztami. Dlatego u nich nikt specjalnie nie pcha się pod pociąg. Co innego wypadek a co innego samobójstwo.

    • Anonim pisze:

      Pewnie ten pieszy szedł po torach w miejscu niedozwolonym powoli więc bezpiecznie. Jakby jeszcze pociągi jeździły z prędkością pieszego to lekceważący przepisy piesi mogliby nie czuc żadnego zagrożenia podczas uprawiania bandyterki na torach.

  2. Anonim pisze:

    Skoro w miejscu niedozwolonym to nie wypadek, tylko naturalną konsekwencją bycia podczlowiekiem, który umysłowo nie wyszedł jeszcze z Afryki.

    • Lolek pisze:

      Filozofia poniżej dna.

      • Anonim pisze:

        To nie filozofia tylko fakty. Jakbym wziął teraz nóż i wbił sobie w czoło to nie byłby wypadek tylko specjalne zabicie się, łażenie w miejscu w którym nie można łazić bo jeżdżą pociągi niczym się nie różni. To że niektórym oszołomom raz czy dwa razy uda się przejść to właśnie jest wypadek bo się frajerzy niczego nie uczą.
        W każdym razie najważniejsze że ten maszynista nauczył łamacza przepisów pokory i jestem dość pewny że drugi raz tego samego łamania przepisów nie popełni.

      • Anonim pisze:

        Poniżej dna to jest myślenie neandertalczyka na torach, że złamie prawa fizyki i zatrzyma pociąg swoją masą. Poniżej dna jest to że setki osób miały zmarnowane godziny swojego życia bo jakiś nic niewarty kawał mięsa nie miał lepszego pomysłu gdzie tego dnia iść śmierdzieć.

    • hmm,.. pisze:

      Nie zasłużył na nagrodę Darwina.

  3. Margot pisze:

    Osoba postronna weszla na tory? To proba samobojstwa czy Pijany ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podobne artykuły