Wiadomości
Autor artykułu: Ewelina Latosek | 14 stycznia 2019 16:54 |
42
Region
Niespełna godzina intensywnych opadów śniegu wystarczyła, żeby zamienić drogi w lodowiska. Ruch odbywa się bardzo powoli i nietrudno o poślizg.
W poniedziałkowe popołudnie zima przypuściła mocny i dość niespodziewany atak. Po wiosenno-deszczowej aurze o poranku nie ma śladu, a region zniknął pod śniegiem. Dodajmy do tego spadek temperatury i ślizgawka gotowa.
Trudne warunki drogowe są w całym regionie. Główne drogi są przejezdne, ruch jednak odbywa się bardzo powoli, a nawet próba raptownego przyspieszenia lub hamowania może skończyć się utratą panowania nad pojazdem. Nie lepiej jest na mniejszych, lokalnych drogach. – Od momentu załamania pogody odnotowaliśmy dziesięć kolizji, na szczęście bez wypadków, ale warunki na drogach są bardzo, bardzo trudne. Jeśli nie jest to konieczne, nie wsiadajmy za kółko – mówi nam podkom. Karolina Kańka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie.
Uważajcie na siebie!
Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: biuro@wpr24.pl.
He he he , ja wyjeżdżałem o 18 z MLP. I ledwo co podjechałem na wiadukt, frajerzy po ponad 2 godzinach nie byli łaskawi posypać wiaduktu.
Opony porzadne sobie kup to wjedziesz bez zadnego sypania
Wyobraż sobie że mam porządne zimówki. Na lodowisku to ci nic nie pomoże ,nawet zimówki.
no był sajgon na ulicach, fakt. bardzo gwałtowne załamanie pogody. na szczęście większość ludzi wiedziała żeby jechać wolno, no i na pruszkowie widziałam ze 4 razy odśnieżarki w ciągu godziny odkąd zaczęło się lodowisko na drogach. nie to co komorów gdzie jak zawsze ani śladu, a główna ulica w godzinach szczytu pokryta żywym, wyślizganym lodem. wracałam kilka godzin po opadach tamtędy znowu i nadal nic, zjazd z lekkiej górki na tory jak zjeżdżalnia. nic dziwnego że 20 min później kolejka wjechała w samochód na przejeździe :/
Xiao7 nie broń prezydenta bo tylko On jest odpowiedzialny za stan dróg w Pruszkowie i regionie i po prostu nawalił. I taka prawda
Tak, każdy ma racje. Wracając do domu nie spotkałam żadnej solarki. Czy też jadącej czy stojącej w korku. Rozumiem że boczne drogi, w tym Promyka są olewane, bo drugożędne. Padało po 15:00. Wyjazd z pracy o 16:00. Na Wojska Polskiego znalazłam się przed 19:00. Czyli ładne parę godzin po opadach i sytuacja była tragiczna. Ślisko jak na lodowisku. Wojska Polskiego chyba jest drogą pierwszoplanową jeżeli chodzi o odśnieżanie jak się nie mylę?? Kilka godzin po opadach był dalej kataklizm……Proszę nie bronić miasta. Taki jest fakt.
Oczywiście służby odpowiedzialne za utrzymanie dróg dały ciała maksymalnie. Przecież już od południa było wiadomo, że idzie śnieg i będzie ochłodzenie – nie można było wysłać maszyn, żeby posypały solą drogi o większym obciążeniu? Jak widać, myślenie na pół dnia wprzód jest niemożliwe…
Zalecam zapoznać się z zasadami odśnieżania i sypania. Nigdy nie sypie się solą i piaskiem przed opadami. Zawsze w trakcie lub po opadach i to też zależy od temperatur. Wiesz że myślenie nie boli??
Potwierdzam, myślenie nie boli. Jeżeli opady są zapowiadane na godzinę 15 a od 16 temperatura miała spaść poniżej zera. Czyli na początku popołudniowego szczytu komunikacyjnego. Czyli wiadomo było, że w tym czasie posypywanie nie będzie miało żadnego sensu, bo wtedy będzie już „hatakumba” na drogach. A gdyby tak, teoretycznie myśląc, posypać solą trochę wcześniej – co by się stało? Śnieg spadłby na posypaną drogę, zamieniłby się w słone błoto pośniegowe, a później, kiedy temperatura zaczęła spadać, błoto by nie zamarzło, tylko zostało rozjeżdżone przez samochody? Czy w takiej sytuacji nawierzchnia nadal byłaby śliska i byłaby sytuacja taka, jak była wczoraj, czy może jednak drogi byłyby nadal przejezdne?
Sugerujesz, że powinno się sypać sól przed opadami, na zapas?
Wydaje mi się, że w tym konkretnym przypadku posypanie powinno się odbyć przed opadami. Opady miały wystąpić bezpośrednio przed popołudniowym szczytem a prognoza pogody zapowiadała późniejszy spadek temperatury poniżej zera.
Jak w południe zobaczyłem ostrzeżenie przed opadami i spojrzałem na prognozę temperaturową to od razu podejrzewałem się, że wieczorem będzie „Teksas na mieście”. I jak widać nie pomyliłem się.
Wszyscy narzekają na to że drogi nie posypane i ślisko. Ale nikomu nie przyjdzie do głowy (bo przecież myślenie boli, prawda??), że nastą piło gwałtowne załamanie pogody i to co stopiło się od rana w niecałe pół godziny zamarzło. 15:30 nagle grad ze śniegiem, a przed 16 można było już na łyżwach śmigać po wszystkich drogach. No ale jak zawsze jęczydusze mają problem z logicznym myśleniem i już narzekają na to że nie posypane, a znają się i tacy co zaraz będą cisnąć jadem po najwyższych stołkach.
W samo sedno.
Rekord! Z ulicy Przejazdowej, przez Promyka, wiadukt na oś. Staszica: Wyjazd 16:00-przyjazd 19:00. To jest skandal!! 3 godz. powrotu do domu. Na Promyka się stało a nie jechało!! Po drodze nie było żadnego wypadku. Gdzie były służby porządkowe??? Żadnej odśnieżarki! Czemu przy rondzie nie było policjantów, którzy by tym ruchem pokierowali. Samochody z autostrady nie pozwalały włączyć się do ruchu na rondzie a Promyka stało jak te bałwany. Gdzie my mieszkamy??!!!
Jeśli wszystko stało, nikt nie jechał to niby jakim cudem miały pojawić się odśnieżarki?? Wiesz że myślenie nie boli??
Przecież wszystko stało już _PO_ opadach. Jak widać – w trakcie opadów odśnieżarek nie było. Jakby były, to by odśnieżyły…
a ciebie chyba boli głowa od myślenia
Potwierdzam – jazda z ul. Promyka do ronda – 2 godz.
pruszków klasycznie, 15 minut śniegu i cały powiat sparaliżowany
dodatkowo pozdrawiam tych na letnich oponach próbujących podjechać pod wiadukt – a żeby wam te samochody skonfiskowali to byście sie barany nauczyły, że jak nie stać na porządne ogumnienie to sie jeździ bydłowozem
Zimowe opony na lodzie nic Tobie nie dadzą, do tego w takich warunkach trzeba umieć jeździć. Jeśli każdy wciska pedał przyspieszenia do oporu kiedy zaczną koła mu buksować to się nie dziw że mają problemy z podjechaniem. Wiesz że myślenie nie boli??
Mam zimowe PORZĄDNE opony i nie miałem żadnego problemu z jazdą. Jazdę hamowały jakieś dziady w matizach i innych produktach samochodopodobnych co nie potrafili ruszyć z miejsca
Mnie też się tak kiedyś wydawało – do czasu, jak kiedyś stojąc w korku samochód zaczął się zsuwać bokiem, bo te PORZĄDNE (nowe) opony zimowe nie były w stanie zapewnić przyczepności.
Zgadnę, że skodzianką się poruszamy lub jakimś koreańcem panie przyjezdny.
Ile Ci zapłacili za te komentarze
Po Pruszkowie jeździ się jeszcze w miarę. Wracałam dzisiaj z Tamki do Pruszkowa równe 3 h! Aleje i S8 -po prostu szklanka!
Potwierdzam. Straszna ślizgawica. Wyjechałem z pracy na Grochowie o 15.50, a w domu byłem o 18.10. Ostatnie 4 km jechałem chyba z godzinę w żółwim tempie.
w Pruszkowie i tak nie było źle krakowska stała lub 3kmh
Szanowny NOWY panie prezydencie. Jak można dopuścić do takiego oblodzenia ulic i nie wysłać służb. Od Ursusa drogi są w porządku bo władza miasta Warszawy dba o to
I co Pan prezydent sam miał wyjść i sypać piaskiem i solą tuż przed Tobą jaśnie panie?? Jeśli wszystko stało, nikt nie jechał to niby jakim cudem miały pojawić się odśnieżarki?? Wiesz że myślenie nie boli??
Szanowny NOWY panie prezydencie. Jak można dopuścić do takiego oblodzenia ulic i nie wysłać służb. Od Ursusa drogi są w porządku bo władza miastoa Warszawaydba o to
Panie Makuch gdzie pan jest? Gdzie odśnieżarki i solarki? A miało być lepiej….
Szanowny NOWY panie prezydencie gdzie są służby ? Dlaczego od Ursusa jest sypane solą i nie ma ślizgawki. Może warto się zająć trochę miastem proszę pana?
Powiat piaseczynski w porównaniu z pruszkowskim to niebo a ziemia. Tam wszystko posypane nawet nieduże uliczki w Lesznowoli a potem wjeżdżamy na Falenty i aż trudno uwierzyć, a krakowska wyglada jak lodowisko. Wstyd!
Około południa miałem ostrzeżenie z aplikacji pogodowej. Skoro było wiadomo kilka godzin wcześniej, co się będzie działo, to dlaczego posypywarki niewyjechały z wyprzedzeniem?
Jak główne drogi przejezdne jak spod Tesco do powstańców jechałem prawie godzinę śmieszne ja rozumiem żeby boczne drogi nie były posypane ale aleje Jerozolimskie to już śmiech
A gdzie służby odpowiedzialne za zimowe utrzymanie dróg – znowu zima zaskoczyła.
A gdzie są odśnieżarki wszystko stoi i za każdym razem zimą ich zaskoczyła
Gdzie są służby zimowego utrzymania?
A gdzie służby śpią
Grodzisk Maz. Okolice dworca PKP stoją. Droga nie posypana, lodowisko.
Na drogach ekstremalnie a gdzie sa sluzby miejskie aby przywrocic stan drog. Panie Prezydencie Makuch ? chetnie poslucham co mam Pan Prezydent do powiedzenia.
akurat przed 17 jechała posypywarka Lipową i kwadrans później kolejna, Kraszewskiego odśnieżone, także na pytanie do p. Makucha gdzie są posypywarki, mógłby odpowiedzieć, że u niego przed pracą były 🙂 luks robota