Trzy osoby oszukane metodą „na pracownika banku”

Pruszków

Do pruszkowskiej komendy wpłynęły trzy zawiadomienia ofiar oszusta. Mężczyzna podając się za pracownika banku wmówił poszkodowanym, że pieniądze na ich koncie są zagrożone. W ten sposób pokrzywdzeni stracili swoje oszczędności.

W ostatnim czasie przestępcy upodobali sobie tzw. spoofing. To rodzaj oszustwa, w którym przestępcy podszywają się pod urzędników, instytucje państwowe, a najczęściej za pracowników banku. Czujność pokrzywdzonych osób zostaje uśpiona, kiedy na telefonie pojawia się numer ich banku. Technologia pozwala dziś podszywać się pod rożne instytucje i urzędy. Poszkodowani łatwo dają się nabrać i przekazują przestępcom swoje dane wrażliwe. Później scenariusz jest już taki sam – przejecie konta bankowego i utrata pieniędzy.

Ofiarą takiego oszusta stała się mieszkanka Pruszkowa, która przekazała oszustom kody BLIK. W ten sposób straciła 12 tys. zł. Kolejnym poszkodowanym był mężczyzna. Ten wypłacił środki ze swojego konta bankowego i wpłacił na konto oszustów. Straci l w ten sposób aż 40 tys. zł! – Kolejną ofiarą była kobieta, która wystawiając ubrania na sprzedaż przez internet nieświadoma zalogowała się na swoje konto i chcąc uzyskać pieniądze za sprzedawany towar, podała oszustowi kody BLIK. Poszkodowana była przekonana, że rozmawia z pracownikiem banku i pieniądze na jej koncie są zagrożone – informuje asp. sztab. Monika Orlik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie.

Pruszkowska Policja apeluje, aby weryfikować wszystkie otrzymywane informacje zarówno telefonicznie, jak i poprzez wiadomość tekstową, zwłaszcza dotyczące pieniędzy na kontach bankowych. Nie przekazujmy swoich pieniędzy na niewiadomego pochodzenia konta bankowe.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 7

7 odpowiedzi na “Trzy osoby oszukane metodą „na pracownika banku””

  1. Robert pisze:

    Pytanie o p. Orlik. Robicie dochodzenie, kamery sprawdzone? Przecież te telefony są cyklicznie, ktoś te pieniądze przychodzi do banku odbiera, albo odbiera przy banku …

    • Anonim pisze:

      Tak oszukane słupy, młode osoby które się dają nabrać że tak wygląda praca, bezdomni za alkohol itd. Można by te osoby wyłapywać i wiedząc tylko przestępcy którzy kierują biznesem mają to gdzieś że jakaś przypadkowa osoba zginie po drodze, po prostu znajdą innego.

  2. Wilq pisze:

    Że też trzeba takie banały ludziom dedukować…

  3. Anonim pisze:

    Policja niech wytłumaczy, że telefon nie jest medium do przekazywania takich wiadomości. Wyobrazmy sobie, że faktycznie dzwoni bank i twój telefon leży na stole, każdy go może odebrać, bank nie wie z kim rozmawia, być może właśnie odebrał ten złodziej który kradnie środki z konta bo ukradł telefon…
    Plus odpowiadanie na połączenia których się nie inicjowało jest po prostu zdrowe. A już na pewno nie należy w żaden sposób reagować na to, niech bank się tłumaczy w sądzie dlaczego ma procedurę która zabezpiecza środki klienta tylko pod warunkiem że ten posiada telefon (którego nie masz obowiązku posiadać, który może nie działać itd.).

  4. robot pisze:

    Już kilkukrotnie próbowali „szczęścia” ze mną bezskutecznie. Mimo to co jakiś czas próbują znowu. Na początku zadałem sobie trud i nie przerywając rozmowy połączyłem się z drugiego numeru z policją naiwnie sądząc że będą chcieli namierzyć złodzieja. Nic podobnego – całkowity brak zainteresowania. Droga policjo: chyba nadeszły czasy kiedy nie będziecie co chwila szarpani do obstawiania partyjnych hucp więc może powoli zacząć służyć społeczeństwu.

    • Anonim pisze:

      Namierzać… kolega się bajek naoglądał.

    • Anonim pisze:

      Tak to działa, dzwonisz bez ustanku aż przypadkiem trafisz w okienko kiedy osoba ma gorszy dzień czy coś w tym stylu i jej się noga powinie i zrobi coś głupiego.
      Inna sprawa że większość tych scenariuszy jest idiotyczna i nie wiem dlaczego ludzie nie przerywają w połowie tylko brną i brną aż do starty. Wciąż stoję na stanowisku że trzeba karać złodzieja a nie śmiać się z ofiary co tylko ułatwia złodzieją pracę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podobne artykuły