Wiadomości
Autor artykułu: AZ | 05 kwietnia 2019 16:00 |
16
Wiele wskazuje na to, że zapowiadany przez nauczycieli strajk jednak się odbędzie. Dziś o godz. 19.00 będą kontynuowane rozmowy strony rządowej z nauczycielami. Jakie będą wyniki tych rozmów trudno powiedzieć. Warto jednak przygotować się na to, że w szkołach jutro zajęć nie będzie.
Sytuacja w każdej z gmin przedstawia się inaczej. W jednych strajkować będą tyko szkoły, w innych szkoły i przedszkola. Jedno jest pewne strajk mocno utrudni życie i dzieciom, i rodzicom.
W wielu gminach szkoły będą jedynie zapewniać opiekę dzieciom, ale niektóre placówki będą zupełnie zamknięte. Jedno jest pewne nie da się zapewni opieki wszystkim dzieciom. Dlatego w wielu miejscach z pomocą przychodzą jednostki miejskie – ośrodki kultury i pływalnie.
– Będzie bardzo różnie. W Grodzisku wszystkie szkoły zadeklarowały, że chcą strajkować. Procent tych nauczycieli jest różny. W szkołach trudno będzie zabezpieczyć opiekę dla dzieci. Ale to nie jest tak, że my nie zrobimy nic. Uruchamiamy świetlice, centrum kultury, OSiR, Mediatekę. Zrobimy wszystko, żeby rodzicom pomóc. Nie każdy może wziąć wolne czy zapewnić opiekę dzieciom w inny sposób – zaznacza Grzegorz Benedykciński, burmistrz Grodziska Mazowieckiego.
O tym jak duża jest skala strajku dowiemy się jednak dopiero jutro rano. Włodarze gmin i dyrektorzy placówek proszą więc rodziców, by jeśli mogą nie wysyłali jutro dzieci do szkoły. – W poniedziałek 8 kwietnia najprawdopodobniej nauczyciele Waszych dzieci będą strajkować. Tylko nieliczni podejmą pracę, a może się tak zdarzyć, że będzie to tylko dyrektor placówki, który pod opieką będzie mógł mieć maksymalnie 25 osób. O faktycznej liczbie strajkujących dowiemy się dopiero o godzinie 8.00 w poniedziałek, kiedy będą podpisywane tzw. listy strajkowe. Nasz urząd przygotował się na tą ewentualność i mamy w „rezerwie” pewną ilość pracowników z przygotowaniem pedagogicznym, których będziemy „uruchamiali” w razie potrzeb – napisał na swoim fanpage’u Dariusz Zwoliński wójt gminy Nadarzyn.
Pruszków również przygotowuje się do strajku. — Z naszej strony dołożymy wszelkich starań, aby wesprzeć dyrektorów w obowiązkach związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa i opieki uczniom. Wszelkich szczegółowych informacji dotyczących warunków, w jakich będzie funkcjonowała szkoła w tym czasie, udzielać będą na bieżąco dyrektorzy poszczególnych placówek oświatowych – podkreśla Beata Czyżewska, wiceprezydent Pruszkowa.
Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: biuro@wpr24.pl.
Byłoby super gdyby nauczyciele pokazali np. PITy za 2018 rok (a nie wycinek wypłaty za 1 miesiąc). Ciekawy w jaki sposób podniesie się jakość edukacji po tych podwyżkach? Dzieciaki nagle zaczną się lepiej uczyć? Nauczyciele zaczną się bardziej przykładać do swoich obowiązków?
PRECZ Z PIS
Właśnie tak wygląda merytoryczna wypowiedź, a zewsząd słyszymy, że ten strajk nie jest polityczny. Przykre, że politykę robi się kosztem dzieci.
Baranie każdy strajk jest polityczny, bo to nacisk na polityków. Lemingiem to ty jesteś, nie myślisz samodzielnie tylko łykasz co ci pis wciska. Śmieszny jesteś
Lemingi chcą strajkować chociaż za PO mogli pomarzyć o takich podwyżkach jak za PiS. ZNP to postkomunistyczny związek propagujący lewackie ideologie. Mam nadzieję, że nie wszyscy członkowie ZNP myślą jak Broniarz i cała lewacka kosmopolityczna zgraja.
Najpierw się dokształć, manipulancie ile zarabiali nauczyciele w 2008 a ile w 2015 – jakie mieli podwyżki? Potem wróć i przeproś za te kłamstwa
Im więcej strajków, tym gorzej dla PiS, a lepiej dla Polski. Niech strajkują.
wal się !Politykę to sobie rób w domu z Rabiejem!
Obrońca dojnej zmiany, warchlaczku miło kwiczysz buahahaha
Merytoryczna wypowiedź godna światłego Europejczyka
W dużej mierze zgraja nierobów na dodatek uwikłana politycznie przed wyborami. Celem uwikłania jest zniechęcenie społeczeństwa do oddania głosu na pisiorów. Jest bardzo prawdopodobne że skutek będzie odwrotny od zakładanego. Nieroby te zostaną jeszcze bardziej znienawidzeni przez ogromne grono rodziców. Rodzice zmuszeni są po części do urlopu, na wakacje już mało co go zostanie. Natomiast prześladowani nauczyciele od 23 czerwca do 1 września pełen relaxik z podwyżkami w kieszeni. Nie zapominajmy że w 9 dni majówki strajkować też nie będą. PARANOJA.
Nierobów nauczycieli zwolnić, szkoły zamknąć i niech rodzice sami uczą swoje wybitnie zdolne dzieci w domu albo wyślą do prywatnej szkoły w Szwajcarii czy w Stanach Zjednoczonych. Przecież dostali 500+, 300 na wyprawkę i jeszcze mają ulgi podatkowe. Dziadkowie też się chętnie dorzucą z otrzymanych trzynastek
Rozsądny
Strajk polityczny. Bo rząd im się nie podoba. Lemingi się cieszą.
Buahahahahah niźle masz zrytą banię pisowski klakierze!
Baranie każdy strajk jest polityczny, bo to nacisk na polityków. Lemingiem to ty jesteś, nie myślisz samodzielnie tylko łykasz co ci pis wciska. Śmieszny jesteś