28 listopada policjanci z Raszyna ujęli mężczyznę podejrzanego o dokonanie kilku włamań na terenie gminy. Teraz poszukiwani są właściciele rzeczy, które padły łupem zatrzymanego 36-latka.

36-latek został złapany na „gorącym uczynku” przez dwóch mężczyzn. Zatrzymali oni podejrzanego i przekazali policji.

Przebieg zatrzymania przypomina kom. Karolina Kańka z pruszkowskiej komendy – Policjanci zatrzymali wskazanego 36-latka, który od razu przyznał się do włamania. W trakcie zatrzymania policjanci otrzymali informację, że w pojeździe zaparkowanym przy hotelu stoi samochód dostawczy z wybitą szybą. Po chwili do policjantów zgłosił się właściciel pojazdu, który rozpoznał swoją walizkę w rękach zatrzymanego.

Okazało się także, że 36-latek ma na swoim koncie włamania z września, października i listopada. Jego łupem padły elektronarzędzia i inne wartościowe rzeczy. Łączna suma strat sześciu pokrzywdzonych wyniosła ponad 50 tys. zł.

Teraz policjanci poszukują właścicieli skradzionych przedmiotów. Wśród nich znajdują się wkrętarki, książki, aparat fotograficzny, telefon i słuchawki bezprzewodowe (zdjęcia w galerii).

Osoby, które rozpoznają swoja własność na zdjęciach proszone są o zgłaszanie się telefonicznie pod numerem 47 72 46 850, drogą mailową: komendant.kp-raszyn@ksp.policja.gov.pl lub osobiście do Komisariatu Policji w Raszynie przy ul. Al. Krakowska 16 – dodaje kom. Kańka.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 3

3 odpowiedzi na “Skradzione rzeczy poszukują swoich właścicieli”

  1. bokser pisze:

    Nie mogę uwierzyć że ukradł przepocone rękawice 🙂

  2. 67456 pisze:

    Klarnet i encyklopedia? To raczej desperat a nie złodziej.

  3. Maciek pisze:

    Może to i ten sam okradł na Rybiu busa mojego wujka ze sprzętu i narzędzi dekarskich 😤

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły