Wiadomości
Autor artykułu: AZ | 26 lutego 2024 11:55 |
25Pojawianie się w Piastowie zabytkowej lokomotywy szybko przywołało wspomnienia wśród mieszkańców Pruszkowa. W tym mieście również mogliśmy oglądać „cud techniki”, za którym tęskni wiele osób. Mowa oczywiście o czołgu!
Czy pytając niekiedy o konkretne miejsce w Pruszkowie w odpowiedzi usłyszeliście „przy czołgu”? Ta swoista wskazówka lokalizacyjna nic Wam nie mówi? Zatem warto, żebyśmy przybliżyli Wam nieco historię pewnego egzemplarza czołgu IS-2.
Przed wieloma laty w Pruszkowie, a dokładnie w samym centrum Pruszkowa stał… czołg. A dokładniej jeden z 3400 egzemplarzy modeli IS-2. Czołg znajdował się na postumencie tuż obok skrzyżowania al. Wojska Polskiego i al. Niepodległości.
IS-2 w Pruszkowie pojawił się 22 lipca 1969 r. i była to swego rodzaju pamiątka „wyzwolenia Pruszkowa 17 stycznia 1945 r”. Przez lata wtopił się nie tylko w miejską tkankę, ale również pamięć mieszkańców. Choć czołgu w Pruszkowie nie ma już od dekad, to wieloletni mieszkańcy nadal mówiąc o wspomnianym wyżej skrzyżowaniu mówią „ przy czołgu”. Wiele osób z nostalgią wspomina dziecięce zabawy. Niektórzy nawet zdradzają, że do czołgu można było wejść przez właz… w podwoziu.
Czołg budził emocje
Podobnie jak lokomotywa z Piastowa, a dokładniej parowóz towarowy konstrukcji niemieckiej Ty2 budzi emocje. Tak do dziś dyskusja o radzieckim czołgu w Pruszkowie podnosi temperaturę. Jedni uważają, że w Pruszkowie nie ma miejsca na symbol radzieckiej okupacji i totalitaryzmu. Inni zaznaczają, że był to ciekawy eksponat budzący spore zainteresowanie. Zwłaszcza dla miłośników militariów. Dla tych, którzy nie pamiętają tego wojskowego pojazdu ciekawostką może być fakt, że lufa czołgu była skierowana na Dom Partii. Dziś w tym miejscu mieści się pruszkowskie starostwo powiatowe.
Techniczne fakty
Dlaczego „pruszkowski” czołg był unikatowy? Czołgi IS-2 były produkowane w latach 1943-1945. Wyprodukowano zaledwie 3400 egzemplarzy. Model IS-2 to czołg ciężki o masie bojowej 46 ton z uzbrojeniem w postaci armaty 122 mm. Tak wielka maszyna na 100 km spalała około 330 l ropy.
Zobaczyć czołg jeszcze raz
Co ciekawe pruszkowski czołg nie trafił na złomowisko. Jeśli chcielibyście go zobaczyć, to wystarczy wybrać się na wycieczkę do Muzeum Polskiej Techniki Wojskowej, gdzie czołg-pomnik z Pruszkowa o numerze taktycznym 434 stał się muzealnym eksponatem.
A Wy tęsknicie za pruszkowskim czołgiem w centrum miasta?
Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.
30 lat temu wymyśliłem,zeby był w tym miejscu pomnik poświęcony OFIAROM BESTIALSKICH ZBRODNI POPELNIONYCH NA NARODZIE POLSKIM PRZEZ ROSJE W LATACH 1937-1989.
@ do tych co boją się czołgu jako symbolu komunizmu
Co z tego, że czołg. Czołg to symbol wojny, a nie komunizmu. A że radziecki, a nie polski. Cóż, trzeba mieć pretensję do Rydza-Śmigłego, który głosił, że Polska armia jest niezwyciężona i że nie oddamy ani guzika.
Poza tym, to był czołg, a nie pomnik Lenina.
Czołg może ruski, ale tym czołgiem 17 stycznia Wojsko Polskie przepędziło Niemców z Pruszkowa. Takie są fakty, taka jest nasza historia, czy się to komuś podoba czy nie. Jednostka wojskowa w Helenowie, Pomnik 1939-1945, pomnik czołg, to wszystko razem przy alei Wojska Polskiego.
Postkomuniści się ujawnili w pruszkowie jest ich w bród przecież sam gierek nazwał pruszków czerwonym. Chcesz widzieć czołg to zobaczysz go w akcji i sowieckich przyjaciół. Jedż na Ukrainę będziesz nawet miał okazję uściskać rosyjskich przyjacół!
lepiej znać sprzęt. Pruszków to nie czołg, tylko działo samobieżne SU-2. Brwinów to nie działko z kampanii, lecz sowiecka armata przeciwpancerna 45-piątka. Takie porównania jak koń i krowa, jedno i drugie ma cztery kopyta. Pomnik z armatą uchybiał polskiemu orężowi.
Czeba się upewnić, co się pisze. Co do Brwinowa, to się nie odzywam – nie mój rejon, natomiast co do Pruszkowa…. Chłopie, przecież widać że to IS-2. Budowa kadłuba, ilość kół… Skoro interesujesz się wojskowością, to lepiej przeglądaj internet, a nie trać czasu na grę w czołgi.
Widziałes kiedyś Su- 2. To co stało w Pruszkowie na cokole miało wieżę. Wiem bo sam na nią właziłem w latach 70. Widziałem kiedyś działo samobiezne z wieżą ? Znawco.
Tak,mógłby wrócić
W Pruszkowie czołg no może rozumiem nięchęć niektórych. Posowiecki symbiol ekspansji. Ale komu przeszkadzał w Brwinowie pomnik działko p.panc. z kampani wrześniowej w 1939 r. Pytam ! KOMU!
Niestety nasi goście z Ukrainy czuli by się źle widząc czołg.
Pamiętam ten czołg nawet wlazłem do niego od spodu wybrudziłem się olejem .Szkoda że go zabrali ówczesna władza pokrętnie tłumaczyła że oddają go do renowacji i będzie stał w tym samym miejscu.Szkoda ale w pamięci pruszkowiaków przy czołgu miejsce jest znane.Czarek.A do czołgu weszłem z Markiem z Komorowskiej wtedy był naprzeciwko Porcelit stare dzieje ale dużo z historii Pruszkowa i tak pamiętam
Wszedłem
No i widzisz? Ty też weszłeś
czołg był fajny ,powinien wrócić !
Możesz pojechać na Ukraine ,będziesz ,,Czietyrej Tankista i sabaka”
Na nowe czasy proponuję pomnik św. Bayraktara
Tak, tęsknię…
Za wszystkim, co było, co kojarzy z dzieciństwem i przeszłością, którą nie wróci
Za Porcelitem, za „ołówkami” ze starym basenem, za kinem Oświata i tym drugim, większym – Mechanicy…
Za młodością tęsknię, cholerka:-)
I kinie przy kościele z porankami
Metro się nazywało
Kino nazywało się Metro
Tak. Metro. Z drewnianymi krzesłami i podłogą z dech.
Kiedyś Pruszków był fajny.. spokój, mało ludzi, mniejszy ruch, zero korków. Pamiętam jeszcze autobus 714 zwany „czerwonakiem” (Ikarus przegubowy w czerwonym malowaniu), który jeździł z Os. Staszica do Ożarowa przez PKP Pruszków.. albo prywatna linia Rapid z Os. Staszica na Plac Bankowy w Warszawie. To było fajne dzieciństwo, bez smartfonów, elektrycznych hulajnóg i innego technologicznego badziewia. Jejku ale jestem stary 😀
Oh tak stare dobre czasy..
Czy tęsknię ?, nie koniecznie , ale chcemy czy nie , to fakty , które miały miejsce , a historii nie należy traktować wybiórczo albo wybierać z niej w zależności od koniunktury
Co możesz tęsknić za czerwoną rodziną, a nawet nie wiesz że w pruszkowie była fabryka farbki ” Ultra maryna” czy pilnikowa.