Wiadomości
Autor artykułu: Redakcja | 11 czerwca 2025 11:30 |
2
Piastów
We wtorek wieczorem, około godziny 18:50, doszło do groźnego pożaru mieszkania przy ul. Ogińskiego w Piastowie. Ogień objął lokal na pierwszym piętrze w bloku wielorodzinnym.
W chwili przybycia pierwszych zastępów Straży Pożarnej pożar był już mocno rozwinięty. Na balkonie znajdowały się dwie osoby. Jedna z nich została ewakuowana przez strażaków przy użyciu drabiny, druga wydostała się z mieszkania przez sąsiadów.
Z ustaleń wynika, że w mieszkaniu przebywały dwie osoby. Gdy wybuchł pożar, ojciec wszedł do środka, próbując uratować dzieci. Niestety, sam uległ poparzeniom – uszkodzone zostały jego drogi oddechowe. Mężczyzna został przewieziony do szpitala.
Na miejscu działało osiem zastępów straży pożarnej – zarówno Państwowej, jak i Ochotniczej. Obecne były też policja oraz zespół ratownictwa medycznego.
Przyczyny pożaru będą ustalane przez służby. Wiadomo jednak, że tylko szybka reakcja strażaków zapobiegła tragedii na większą skalę.
Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: biuro@wpr24.pl.
Może WPR24 zainteresuje się że w tym bloku odpadło styropianowe ocieplenie budynku od strony północnej, to już drugi taki wypadek spowodowany niedbalstwem ekipy która zaoszczędziła na śrubach, kleju i czasie wykonywanych prac.
Może zainteresują się mieszkańcy dlaczego osoba z działu technicznego nie monitorowała prac, dlaczego techniczny i kierownik budowy przymykali oko na rażące błędy budowlane. Czy na budowie był potrzebny inspektor nadzoru budowlanego? Czyje podpisy widnieją pod dokumentem odbioru budynków? Dlaczego na większości bloków które ocieplała ta firma jest ta sama metoda działania? Czy „koleżanka” biznesmena pracowała wtedy w spółdzielni mieszkaniowej, kto ponosi pełną odpowiedzialność i dlaczego prokuratura nie włącza się do rozwikłania tego bardzo niebezpiecznego procederu. Na szczęście nikt nie zginął, ale oberwanie następnych „ścian” może doprowadzić do nieszczęścia. Elewacje we wszystkich budynkach wymagają sprawdzenia i prawdopodobnie ponownego ocieplenia na koszt firmy remontującej. Zarówno właściciel firmy jak i osoby zarabiające na tym procederze powinny zapłacić ogromne odszkodowania, naprawić szkody na własny koszt, a wyrok sądu nie może skończyć się tylko na zawiasach. Monitorujcie co w tej sprawie zamierza zrobić spółdzielnia mieszkaniowa i prokuratura.
BRAWO TATO! Zdrowia życzymy. Niech Ci dzieci w starości wynagrodzą.