Polak idący przez Stany Zjednoczone dotarł do gór Sierra Nevada w Kalifornii. Przeszedł 700 mil

9 kwietnia rozpoczęła się wędrówka Piotra Efflera z Pruszkowa szlakiem Pacific Crest Trail przez całe Stany Zjednoczone. Podróż zajmie pruszkowianinowi ok. 5 miesięcy. 27 maja, pokonał on 700 mil, przeszedł Południową Kalifornię, a teraz zmierzy się z górami Sierra Nevada.

Pierwsze 700 mil, które zostawił za sobą Piotr Effler, obfitowało w wiele wydarzeń. Niektóre z nich stanowiły spore zagrożenie dla powodzenia całej wyprawy. Pierwsze z nich, to norowirus na wysokości 2600 metrów. Choroba podobna do zatrucia pokarmowego, spowodowała odwodnienie i utratę energii. Po dwóch dniach hike’u w głębokim śniegu, z towarzyszącą mu chorobą, Piotr Effler dotarł do Castle Rocks w górach San Bernardino. Następnego dnia, dzięki opiece innych hikerów, Piotrowi udało się zejść do górskiej miejscowości Idyllwild, gdzie musiał odpocząć kilka dni.

Kolejne wydarzenie, to sztorm śnieżny, z którym musiał się zmierzyć Piotr na szczycie góry Baden & Powell (2800 m. n.p.m.) za miejscowością Wrightwood. Po dotarciu na wierzchołek stromej góry, diametralnie zmieniły się warunki pogodowe. Nawiewający śnieg ograniczał widoczność, a także przykrywał wydeptany szlak. Zaowocowało to koniecznością dzikiego zejścia intuicyjnie wybraną drogą.

Poza kilkoma przygodami w śniegu, Piotr Effler szedł głównie przez wysoką pustynię, która występuje na niemal całej szerokości tego odcinka Pacific Crest Trail. Wysoka pustynia oznacza często wysokie nasłonecznione wzniesienia. Piasek i słońce były nieodłącznym elementem jego drogi. Jak sam stwierdza – “Choć widok wysokiej pustyni był czymś dla mnie zupełnie nowym, powiem to, co każdy hiker mówi w Kennedy Meadows: “F*** desert”. Jestem gotowy, aby zmierzyć się z wysokimi szczytami Sierra Nevada. W górach czuję się jak w domu.”

Odcinek Sierra Nevada to ok 400 mil wysokich gór. W czerwcu wciąż zalega na nich topniejący śnieg, tworzący rwące potoki. Początek sekcji to miejscowość Kennedy Meadows. Odcinek kończy się w miejscowości Echo Lake blisko dużego jeziora Lake Tahoe. Niezbędne do przeprawy przez te góry są raczki i (na niektórych odcinkach) czekan.

Piotr Effler idzie szlakiem Pacific Crest w koszulce organizacji Szerpowie Nadziei. Chce w ten sposób pomóc organizacji w zbiórce charytatywnej na kolejne wejścia górskie z osobami niepełnosprawnymi. Piotra możecie obserwować na Instagramie: @ugryzzycie.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.