Wiadomości
Autor artykułu: K K | 13 listopada 2025 14:30 |
9
Pruszków
9 listopada 2025 roku Pruszków świętuje 109. rocznicę nadania praw miejskich. To ważna data w historii miasta, którego rozwój od zawsze był ściśle związany z Koleją Warszawsko-Wiedeńską – jedną z najważniejszych inwestycji XIX wieku na ziemiach polskich.
Choć formalne otwarcie linii kolejowej Warszawa–Wiedeń nastąpiło w 1848 roku, pociągi kursowały do Pruszkowa już od 1845 roku. Był to początek przemian, które na wiele lat odmieniły region. Kolej przyspieszyła rozwój osad, handlu i przemysłu. Ułatwiła przepływ towarów i ludzi, przyciągnęła inwestorów i nowych mieszkańców.
Bliskość stolicy sprawiła, że Pruszków stał się miejscem atrakcyjnym zarówno dla przemysłu 🏭, jak i dla rodzin szukających spokojnego życia pod Warszawą 🏡. Ważnym etapem rozwoju miasta była budowa Szpitala dla Psychicznie Chorych w Tworkach w 1891 roku, wokół którego powstało zaplecze mieszkaniowe dla pracowników.
📜 Nadanie praw miejskich
Pruszków uzyskał prawa miejskie 9 listopada 1916 roku. Wraz z Tworkami i Żbikowem utworzył wtedy jeden organizm miejski.
Jak przypominają historycy z Muzeum Dulag 121, decyzję o nadaniu praw miejskich podjął generał-gubernator Warszawy Hans von Beseler. Był to element polityki Niemiec, które w czasie I wojny światowej próbowały pozyskać przychylność Polaków, obiecując im większą autonomię i samorządność.
Pierwszym burmistrzem Pruszkowa został inż. Edmund Wargenau, a po jego dymisji w 1918 roku – Józef Piltz. Wówczas powołano także Radę Miejską, która początkowo pełniła funkcję doradczą przy burmistrzu.
Dziś Pruszków to dynamicznie rozwijające się miasto z bogatą historią i silnym poczuciem lokalnej tożsamości.
📷 Źródła zdjęć:
Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: biuro@wpr24.pl.
Całe życie tu mieszkam raz nienawidzę a raz kocham
Władysława Nowak-Steffen[1] właściwie Władysława Steffen z domu Nowak pseudonim „Hanka”[2] (ur. 1917[1], zm. 9 lutego 2016) – polska pielęgniarka, działaczka podziemia niepodległościowego w czasie II wojny światowej[2].
Władysława Nowak-Steffen
Data urodzenia
1917
Data śmierci
9 lutego 2016
Zawód, zajęcie
pielęgniarka
Odznaczenia
Krzyż Walecznych (od 1941) Odznaka Honorowa PCK III stopnia Medal Florence Nightingale
Odznaka honorowa „Za wzorową pracę w służbie zdrowia” (1950–1986)
Życiorys
edytuj
W 1939 uzyskała dyplom Szkoły Pielęgniarstwa Polskiego Czerwonego Krzyża w Poznaniu. Podczas polskiej wojny obronnej we wrześniu 1939 należała do personelu pociągu sanitarnego (została ranna podczas bombardowania pod Iłowem). Była pielęgniarką prowizorycznego szpitala dla polskich jeńców wojennych w Łodzi, umożliwiając ucieczkę osobom zagrożonym aresztowaniem[1], a następnie działała w konspiracji, w ramach Armii Krajowej[2]. Organizowała między innymi pomoc medyczną oraz szkolenia z zakresu pierwszej pomocy. Za swoją działalność była aresztowana i więziona przez Gestapo[1].
Po wojnie pełniła między innymi funkcję przełożonej pielęgniarek w Instytucie Neuropsychiatrii w Poznaniu oraz w Szpitalu Kolejowym w Pruszkowie[2][1]. Za swoją okupacyjną działalność została w 1965 odznaczona wraz z Lubą Blum-Bielicką – Medalem Florence Nightingale[3].
Zmarła 9 lutego 2016 roku w wieku 99 lat. Uroczystości żałobne związane z jej pogrzebem odbyły się 13 lutego 2016 w kościele Przemienienia Pańskiego w Pruszkowie przy ulicy Powstańców 2/4 na terenie Szpitala Tworkowskiego[2].
Wybrane odznaczenia
Przypisy
Dobrze nam się mieszka w Pruszkowie. To miasto zmieniło się ogromnie, z przemysłowej brzydkiej „dziury”zmieniło się w piękne miasto. Niech będzie i sypialnią Warszawy, dobrze się wyspać w fajnym miejscu, bez dymu z fabryki za oknem. Ja mam obok dwa parki, mieszkanie też piękne.
Lubię Pruszków dobrze nam się tu mieszka i to piszę ja – warszawianka z Mokotowa. Obok dwa piękne parki, mieszkanie też piękne. To miasto nie musi być przemysłowe, może być i sypialnią Warszawy. Czemu nie , dobrze jest się wyspać w fajnym miejscu nie mając dymu z fabryki za oknem.
Wtedy rzeczywiście były to zimie polskie, a teraz nie wiadomo, czy żydowskie , czy niemieckie, czy jakie?
Piłeś (aś) – nie pisz ! .
Brwinowianin, spadaj stąd.
Nowoczesne i przemysłowe to było. Teraz to zagłębie magazynowe i sypialnia Warszawy. Tylko i wyłącznie.
Teraz jest nijakie kiedyś było żyjące
Banki, żabki, biedronki,
Ktoś pisał o kominach, dzięki kominom miasto się bogacilo…były trzy duże kina ….