Wiadomości
Autor artykułu: Redakcja | 19 grudnia 2024 10:00 |
13
Region
W Borzęcinie Dużym (woj. mazowieckie) doszło do tragicznego wypadku, który wstrząsnął całą społecznością. 12-letni Tymoteusz zginął w dniu swoich urodzin, gdy pijany kierowca wjechał w niego i jego kolegę na chodniku.
Wypadek na chodniku
Przypomnijmy: Do tragedii doszło w lipcu. 26-letni Sebastian H. prowadził samochód, mając prawie trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Pędził z prędkością 100 km/h, na odcinku, gdzie dopuszczalna prędkość wynosiła 50 km/h.
Mężczyzna wyprzedzał inny pojazd, który sygnalizował skręt w lewo. Stracił panowanie nad autem, zjechał na chodnik i potrącił dwóch chłopców jadących na rowerach. Tymek zginął na miejscu. Jego kolega, Radek, w ciężkim stanie trafił do szpitala.
12. urodziny zakończone tragedią
Tymoteusz i Radek tego dnia mieli tylko pojechać do sklepu po przekąski. Planowali szybko wrócić do domu. Niestety, nie przewidzieli, że ich spokojną przejażdżkę przerwie tak dramatyczne zdarzenie.
Mieszkańcy wspominają, że usłyszeli pisk opon i huk. Elżbieta, jedna z sąsiadek, relacjonowała: Usłyszałyśmy pisk opon, huk, wybiegłyśmy, bo to brzmiało, jakby samochody na siebie wpadły.
Siła uderzenia wyrzuciła Tymka z chodnika. Jego ciało znaleziono za płotem, na drzewie.
Kierowca oskarżony
Sebastian H. odpowie teraz przed sądem. – Oskarżony ma 26 lat. Z zawodu jest mechanikiem samochodowym utrzymującym się z prac dorywczych. Nie był dotychczas karany. Za nieumyślne spowodowanie śmierci oskarżonemu wskutek spowodowania wypadku drogowego kierując pojazdem w stanie nietrzeźwości oskarżonemu grozi kara pozbawienia wolności nie niższa niż 5 lat do lat 20 – informuje Prokurator Piotr Antoni Skiba, Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: biuro@wpr24.pl.
Hrobak?
Czy to zrobił ten szybki I bezpieczny kierowca?
Już swoje mądrości wstawił o 17.34 19.12.
Czytajcie i chłońcie……
Ty posrony goji, nigdy nie wsiadłem za kierownicę mając inne stężenie alkoholu niż 0.0%, nie jestem twoim ojcem.
Wielokrotnie pisałem że absurdalnie wysoki limit 0,2% do którego można jeździć, pokazuje, że w tym kraju bezpieczeństwo drogowe nie ma żadnego znaczenia. Cw3lu obsaeny, kłamco zawzsony. Prawo jazdy mam od ponad 25 lat, a artykuł jest o 26 latku. Widać lotny umysłowo jesteś tak samo jak twoja matka, że myślisz że 26 latek może mieć prawo jazdy od 25 lat gnoju.
Cieszę się natomiast wszarzu, że tak ciągle nie możesz przeżyć, że ktoś taki jak ja potrafi ponad ćwierć wieku jeździc szybko i bezpiecznie i nie mieć wypadków, kolizji i mandatów.
Co ten gnuj to pewnie twoja rodzina i cię zabolało parę szczerych słów o tym co zrobił co, że mnie pomówiłeś o to że w ogóle byłbym w stanie rozważyć jazdę po alkoholu?
A najgorsze że w ogóle nie interesuje cię to ze służby rozchylają nad nim jakiś parasol ochronny i traktują go jak ofiarę. Najpierw zamiast przyjeżdżać godzinami jak to mają w zwyczaju, tak żeby świadkowie zdarzenia mogli w spokoju wymierzyć sprawiedliwość, a potem tylko zaprotokokowac że sprawca wypadł przez okno samochodu na kilka leżących na ziemi noży które się w niego wbiły, to nagle mieli czas przyjechać szybko i uniemożliwić dokonanie samosądu.
A teraz jeszcze to nieumyślne… cieszę się paca że jak zwykle jesteś w formie, kij że zabił przynajmniej jest skromny i nigdy nie mówił, że jeździ bezpiecznie, sprawcę morderstwa drogowego trzeba poklepać po pleckach i powiedzieć często słyszane w twoim rodzinnym domu „wypadki chodzą po ludziach, zdarza się nic się nie stało”. W końcu po mieście grasuje ktoś kto zamiast robić korki, jeździć nawalony i kajać się że jest lipnym kierowcą, śmie powiedzieć, że od 25 lat nie był sprawcą żadnego zdarzenia drogowego, a co więcej mając wielokrotnie okazję zostać poszkodowanym przez słabych kierowców takich jak ty lub twój stary, to zawsze stawał na wysokości zadania i defensywnym manewrem ogarniał to czego oni nie umieli.
A czy to było nieumyślne??? Przecież jechał po alkoholu…..powinien dostać dożywocie za zabicie niewinnego chłopca i cierpienia drugiego…
Jakie nieumyślne spowodowanie śmierci?
Nawalony totalnie wsiada do samochodu, jedzie 100 km/h I nieprawidłowo wyprzedza w warunkach w których nie da się tego zrobić bezpiecznie. To jest k…a świadomy zamiar. Kto z was wsiadł do samochodu mając 3 promile jechał ponad 100 nielegalnie wyprzedzając i nie był świadomy że jest pijany i że jedzie niebezpiecznie co może skutkować czyimś zgonem?
Jako kierowca szybki i bezpieczny co w niejednym zabudowanym jechał 100 na godzinę wielokrotnie zwracałem uwagę, że jeździ się szybko i bezpiecznie albo przynajmniej bezpiecznie jak się nie umie inaczej. Jeżeli łamiesz przepisy to tak jak ja, świadomy co robisz, i świadomy że nie zagrazasz nikomu kto porusza się poprawnie w tym czasie. W każdym innym wypadku każdy głupi może przewidzieć, że to się zakończy czyimś zgonem. Wstyd mi znowu za organy. Ale kij zaraz ogłoszą że kolejny fotoradar zlapam jadacych 70 na 50 w pseudo zabudowanym i się wyrówna że zgonem dziecka….
Wydac go w rece rodzinie. Osądza go sprawiedliwie
A gdyby morderca za kierownicą nie był pijany, wówczas PRL-wska prokuratura wypuściłaby go wolno ??
Gdyby był z po to i pijanego by wypuściła
Była na to szansa, ale nagle wtedy policja potrafiła się znaleźć na miejscu szybko.
Chciałbym wierzyć że offence polegający na jeździe pod wpływem tylko go pogrąży, ale w tym kraju kto to wie. Burak o mentalności pacy będzie prowadził jego sprawę to jeszcze się skończy na tym, że dzieciak powinien się domyśleć, że jedzie pijany i uciec z chodnika, tak jak przecież za tego faceta którego pijany wariat jadąc 120 zabił na pasach (tylko jego bo facet bohatersko odepchnął żonę i dziecko dzięki czemu przeżyli) a sąd mu złagodził winę uznając współwinę pieszego bo świadkowie zeznali, że BMW było bardzo głośne więc pieszy mógł to przewidzieć i uciec. Taki kraj, i takie dbanie o pseudobezpieczeństwo.
Taka prokuratura, socjalistyczna, podporządkowana pierwszemu sekretarzowi była do grudnia zeszłego roku. Ciekawe jakby potoczyła się sprawa jakby zeroiści dalej sprawowali władzę, a kierowca był kiedyś ministrantem, a mamusia kierowcy hojnie wspiera grzyba z Torunia..