Kiedy odcinkowy pomiar prędkości zacznie działać?

Region

W maju ubiegłego roku informowaliśmy, że Główny Inspektorat Transportu Drogowego chce w naszym regionie ustawić radary. Urządzenia zostały już zamontowane, ale jeszcze nie działają.

Według ekspertów odcinkowy pomiar prędkości to najlepsze rozwiązanie, by zniechęcić kierowców do szybkiej jazdy na konkretnym fragmencie drogi. Zwykłe radary działają punktowe. Kierowcy zwalniają tylko w pobliżu urządzenia. W przypadku odcinkowego pomiaru prędkości kierujący muszą na całej jego długości zdjąć nogę z gazu i jechać przepisowo.

Przedstawiciele GITD już w ubiegłym roku zapowiadali, się przygotowują się do wprowadzenia odcinkowego pomiaru prędkości w nowych lokalizacjach. Dokładnie mowa tu o 39 miejscach w całej Polsce. Co ciekawe lokalizacje nie obejmują tylko tras szybkiego ruchu.

GITD w naszym regionie ustawiła urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości na drodze wojewódzkiej nr 719 między Kaniami a Otrębusami.

Kiedy odcinkowy pomiar prędkości zacznie działać? Data nie jest jeszcze znana. – Czekamy na podłączenie urządzeń przez zakład energetyczny. To podmiot niezależny od GITD. O terminie uruchomienia urządzeń będziemy informować – mówi nam Monika Niżniak, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.

Warto zaznaczyć, że pierwsze urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości były zamontowane na trasie S8. Tam początkowo funkcjonowały w trybie testowym, bez rejestracji wykroczeń. A jak będzie u nas? Nie mamy tu dobrych informacji dla kierowców. – Zakładamy uruchomienie urządzeń w trybie testowym, ale tylko na kilka godzin. Przed odbiorami sprawdziliśmy działanie urządzeń przy wykorzystaniu agregatów. Wszystko działa poprawnie, jednak po finalnym uruchomieniu systemu będziemy chcieli ponownie sprawdzić czy wszystko działa poprawnie – dodaje Niżniak.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 17

17 odpowiedzi na “Kiedy odcinkowy pomiar prędkości zacznie działać?”

  1. dsad pisze:

    dlaczego na tej drodze są postawione nielegalne znaki informujące o pomiarze, jeżeli pomiar nie działa? ZAMACH STANU

  2. Olo pisze:

    Ale głupota…

    • Anonim pisze:

      Jak ja przekraczam prędkość to zawsze nalot że ktoś może chciec wymusić pierwszeństwo albo zajechać drogę i jak się jedzie szybko to się utrudnia innym łamanie przepisów i że powinni mi odbierać prawo jazdy za szybką i bezpieczną jazdę. Ale jak już gdzieś zaczynają na twardo wymagać respektowania przepisów to nagle płacz. Polacywo pełnym zapiętym ryjem.

  3. Mati pisze:

    Jedynym skutkiem odcinkowego pomiaru jest permanentny korek ob Pruszkowa do Brwinowa, bo niedzielni kierowcy nie mający pojęcia jak to działa zaczęli tam jeździć 40 km/h żeby „być poniżej limitu” do tego dochodzi gwałtowne hamowanie przed bramkami, żeby zdjęcia nie zrobiło”. Nie wspominając o tym, że w połowie odcinka są światła w Kaniach.

    • Anonim pisze:

      Odkąd wprowadzili pomiar tam się da jeździć aż 40? Łał to rewelacja, bo do tej pory bez pomiaru było dużo gorzej.

  4. Michal pisze:

    Jak to jest, że droga będąca praktycznie jedynym dojazdem dla kilku miejscowości do Pruszkowa i dalej do Warszawy przez tyle lat nie została rozbudowana. Nie mówię nawet o nie wiadomo jakiej szerokości, ilości pasów itp. Chodzi mi o proste rzeczy typu pasy do lewo i prawo skrętów. Być może tu i tam ronda, które z jednej strony upłynniliby ruch a z drugiej uspokoiły.

    Zamiast tego kasa idzie na system mierzenia prędkości. Tu też pojawia się pytanie się kiedy poza godzinami nocnymi i wczesnoporonnymi można tam istotnie prędkość przekroczyć? Wydaje mi się że raczej nigdy, bo po prostu natężenie ruchu na to nie pozwala.

    • jck pisze:

      Dokładnie, mam podobne przemyślenia. Ja z Grodziska do Wwy jeżdżę autostradą lub katowicką, ale raz na 100 lat zdarzy mi się przejechać tą drogą i wydaje mi się, ze od kilkunastu lat nic się tu nie zmieniło – ruch jest tak gęsty, że nie ma możliwości przekroczenia prędkości, tak jak i wyprzedzenia innego pojazdu (a nawet jak jest taka możliwość, to mija się to z celem, bo przed tym autem jest sznur kolejnych). O wypadkach na tej drodze też jakoś przesadnie się nie słyszy. Jest to dla mnie niezrozumiała inwestycja.

    • UzioDziad pisze:

      Bo tylko bezsensownie umieją wydawać publiczne, czyli nasze pieniądze. Takie pasy do zjazdu do marketów czy mniejszych miejscowości udrożniły by ruch i każdy codziennie zyskiwały kilka cennych minut bez potrzeby przekraczania prędkości

      • Anonim pisze:

        Już widzę te artykuły, prezes biedronki ma miliardy majątku a miasto funduje mu za darmowzke przydatny pas dojazdowy do jego sklepu za pieniądze podatników.

        Bo chyba nie liczysz że ktoś nieprzychylny nie przedstawi tego inaczej.

    • Anonim pisze:

      Bo im wolniej tym bezpieczniej. Co prawda to nie działa i na autostradach ginie mniej osób per przejechany kilometr ale policja i głupia cześć społeczeństwa na każdy wypadek reaguje „było zwolnić” zamiast znaleźć konkretnego sprawcę i kazać mu poprawnie zmienić pas lub ustąpić pierwszeństwa. Dobrze że jeszcze nie dopatrzyli się związku że większość ludzi która miała wypadek nie tylko jechała szybko (zazwyczaj poniżej ograniczenia) tylko jeszcze piła herbatę i nie apelują o mniej cukru lub mniej herbaty.

    • Popieram Michala pisze:

      Dokładnie! Poza tym po co ustawiać odcinkowy pomiar prędkości na odcinku, gdzie jest kilka możliwości zjazdów, w tym skrzyżowanie ze światłami, przecież to bez sensu.

      • Anonim pisze:

        Zawsze mnie to dziwi. Naturalnie przekraczam prędkość, nie po to bo lubię gdy samochód porusza się 100 km/h tylko dlatego żeby być szybciej u celu i zwiększyć moje bezpieczeństwo poprzez spędzenie jak najkrótszego czasu na drodze ze zwierzętami za kierownicą co nie umieją wyjechać na drogę żeby kogoś nie zabić.
        I teraz najszybciej odcinkowy pomiar prędkości pokonujesz jadąc 50 km/h jeżeli ograniczenie jest do 50 km/h I nie chcesz dostać mandatu. Wy serio w trakcie jazdy robicie takie obliczenia że pojedziecie 90 km/h przez 50% drogi to przez pozostałe 50% drogi musicie jechać 10 km/h? I co robicie jak traficie za tego kto najpierw jedzie 10 km/h żeby potem pojechać 100 km/h? Bez sensu.

        Inna sprawa że tam są światła po drodze więc ci którzy się na nich zatrzymają będą mogli nadgonic więc ten pomiar pilnuje tylko niebezpiecznych kierowców przekraczających prędkość którzy mają zielone bo to najwyraźniej jakoś bardzo pogarsza bezpieczeństwo…

        Inwestycja bez sensu zgadzam się, ale argumenty przeciw macie z pupci.

    • Tomek pisze:

      dlatego koncepcja tego OPP bardzo mi sie podoba, trzeba by chyba cisnac 150 i ignorowac ruch i sygnalizacje swietlna zeby tam dostac mandat 🙂

      a rozbudowa trasy? no coz, ci ktorzy mieszkaja najblizej sa zawsze najbardziej przeciwni – poniekad slusznie

    • Joe pisze:

      To pytanie jest stawiane cyklicznie przez mieszkańców i odpowiedź jest zawsze „niedasie” . Np. kretyńskie zawsze zakorkowane podwójne skrzyżowanie 719/720. Dlaczego nie zostanie przebudowane? Jest tam kupa miejsca, obecnie jedno drzewo i kawał klepiska.

      Inna rzecz, że na opisywanym odcinku mało kto jechał poniżej 70 i korzystanie z przejść dla pieszych to zabawa w rosyjską ruletkę. Podejrzewam, że przeanalizowano odczyty ze stacji informujących kierowców o prędkości (ale bez konsekwencji) i taki jest rezultat.

    • Robert pisze:

      Tak to jest, że niestety jest to droga wojewódzka. Czyli z zasady „nie da sie” jej rozbudować. Zawsze problemy, protesty i oczywiście brak funduszy. Kiedyś Marszałek tłumaczył, że Mazowsze oddaje dużo na janosikowe i nie ma pieniędzy na własne inwestycje. Tymczasem dobowy ruch na DW 719 i 718 jest większy niż na niejednej drodze krajowej, gdzieś daleko w Polsce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podobne artykuły