Elektryki w Pruszkowie – wiemy, kto wystartował w przetargu na obsługę nowej linii „10”

Pruszków

Pod koniec lipca informowaliśmy Was o przetargu ogłoszonym przez Urząd Miasta Pruszkowa na obsługę nowej linii autobusowej w Pruszkowie. Na nowej trasie mają pojawić się autobusy elektryczne. Do przetargu przystąpiła jedna firma.

Pruszkowska flota autobusów wzbogaciła się o dwa autobusy elektryczne Solaris Urbino 9 electric. Zostały one zakupione w ramach projektu inwestycyjnego „Zielone płuca Mazowsza – rozwój mobilności miejskiej w gminach południowo-zachodniej części województwa”. To część Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego na lata 2014-2020.

Autobusy to wspólny zakup Żyrardowa (lidera projektu), Grodziska Mazowieckiego i Pruszkowa. Dla każdego miasta przewidziano w projekcie po 2 pojazdy. Wartość zakupu sześciu autobusów to ponad 12 mln zł, z czego 89% pochodzi z funduszy europejskich.

Gdzie będzie można zobaczyć elektryki? Przewidziano dla nich „miejsce” na nowej linii nr 10 w relacji: Pruszków Os. Staszica – WKD Pruszków – PKP Pruszków – Pruszków Os. Staszica. Zaplanowano przystanki: Os. Staszica/Pętla, Targowa, Komorowska, Lipowa, Lipowa Szkoła, WKD Pruszków, Urząd Miasta, Bolesława Prusa, Kościelna, Kościuszki, PKP Pruszków, ZUS, Powstańców, Jasna. Mają one kursować od godz. 5.00 do 6.30 co pół godziny, od 6.30 do 17.00 co 15 min, a od 17.00 do 18.30 co pół godziny.

W przetargu zaznaczono, że miasto użyczy autobusy z dodatkowym wyposażeniem (w tym jedną dwuwyjściową i jedną jednowyjściową stacją ładowania o mocy 120 kW na jedno wyjście).

Umowa na świadczenie usług przewozowych będzie obowiązywać przez 70 miesięcy od dnia podpisania umowy. Oszacowano, że praca eksploatacyjna objęta zamówieniem w tym okresie będzie wynosić ponad 474 tys. km.

Do przetargu przystąpiła jedna firma – Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Gostyninie Sp. z o.o. z całościową ceną oferty w wysokości prawie 4,7 mln zł. Na realizację zamówienia Pruszkowski magistrat ma zamiar przeznaczyć w 2022 roku 100 tys. zł.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 12

12 odpowiedzi na “Elektryki w Pruszkowie – wiemy, kto wystartował w przetargu na obsługę nowej linii „10””

  1. Marcin B. (Pan M) pisze:

    To coś nazywane pruszkowską komunikacją miejską, co bez ładu i składu (i rozkładu jazdy) przepala pieniądze podatników, powinno być zaorane już dobre 5 lat temu, kiedy udowodniło kompletnie swoją nieprzydatność i nieatrakcyjność. Prezydent Makuch najwyraźniej jednak wskoczył w buty byłego zastępcy Kurzeli i kontynuuje kurs lecząc przysłowiowego kaca klinem i w moim odczuciu działając wbrew interesowi Pruszkowa. Dziś starsze osoby czekające godzinę na przystanku uważają ten patchworkowy, rachityczny transport za wielki dar, tymczasem to jawna kpina z mieszkańców i kompletny brak profesjonalizmu w organizacji komunikacji. W tym miejscu przypomina mi się radiowa autoreklama z początku lat 90 : „najlepsza komercyjna stacja, najlepsza – bo jedyna”. Oczywiście reklama była z mrugnięciem okiem, ale gdyby hasło reklamowe brać na serio, to pasowałoby jak ulał do pruszkowskiej komunikacji. I pytanie za sto punktów: czy elektrobusy w Pruszkowie to też pomysł podrzucony przez PTC Gromadzki? Jeśli tak, to ile pan Makuch wydał na to doradztwo z kasy miasta, ale za całość – bo według stanu mojej wiedzy przy rozkładach jazdy ta firma też działała. No więc ile???

  2. Życzliwy mieszkaniec pisze:

    Uważam, że komunikacja miejska w Pruszkowie jest całkiem nieźle zorganizowana. Pozostaje do dopracowania jakość klimatyzacji w autobusach oraz punktualność, ale ogólnie i tak jest OK. jak na tak zakorkowane miasto. Brakuje autobusu do cmentarza Żbikowskiego, bo obecne przystanki są dość daleko usytuowane. Ogólnie komunikacja miejska jest BARDZO potrzebna.

    • Anonim pisze:

      Jest potrzebna, ale nie taka i nie ta.

    • Pan M pisze:

      Jest potrzebna, ale nie taka i nie ta. Opóźnienia są efektem fatalnego rozkładu jazdy. Generalnie cały transport publiczny w Pruszkowie jest wynikiem kompletnego braku profesjonalizmu. A będzie jeszcze gorzej choćby z uwagi na psucie infrastruktury komunikacyjnej w mieście – w tym kluczowego korytarza Kościuszki – Sienkiewicza – Staszica. Korki są wynikiem indolencji w obszarze organizacji ruchu i zarządzania nim. Problem można byłoby rozwiązać szybko, ale nie gdy rusza już realizacja wykwitów niewiedzy władz miasta w obszarze planowania transportu (przebudowa Kościuszki, łącznik Sygietyńskiej, zmiany w organizacji ruchu) co ostatecznie rozwali potencjał układu i definitywnie sparaliżuje miasto. Jeśli chodzi o komunikację publiczną moje uwagi dotyczą nie tylko jakości systemu, ale wszystkich płaszczyzn jego funkcjonowania. Na dzień dobry niekorzystne wrażenie robią już same nieczytelne rozkłady jazdy. Wiele do życzenia pozostawia kultura i zaangażowanie ze strony części personelu obsługującego pojazdy, który w wielu przypadkach z uwagi na barierę językową nie potrafi poprawnie sprzedać biletu lub udzielić informacji. Fatalnie wypada sama jakość świadczonej usługi. Rozkład nie dosyć że kiepsko ułożony, to w praktyce nie jest realizowany (według moich szacunków po prostu nie jest możliwy do wykonania). Niezależnie od powyższego, kardynalne błędy zawiera sama siatka połączeń i nieintuicyjny sposób wytrasowania linii. Brakuje podstawowych dziś instrumentów przy tworzeniu oferty czyli pakietowania kierunkowego, integracji usługi w punktach jej dystrybucji, etc. Do tego dochodzi fatalna planistyka bez uwzględniania miejsca dla transportu publicznego. Uczestnictwo finansowe Pruszkowa w różnych niespójnych systemach to zwykła niegospodarność i przepalanie pieniędzy podatników. Podobnie jak sama nieefektywna komunikacja miejska. No i te fatalne ruchy – czyli linie R oraz obecnie GPA. W tym miejscu pozwolę sobie zakwestionować samą ideę Grodziskich Przewozów Autobusowych. Jak pisałem wielokrotnie na forach poświęconych tematyce transportu zbiorowego, do systemowej dewastacji transportu publicznego w Polsce przyczyniają się szczególnie mocno, paradoksalnie działania formalnie mające służyć jego uporządkowaniu i – o ironio – ratowaniu. Pierwszym jest Ustawa o Publicznym Transporcie Zbiorowym legitymizująca systemowo uchylanie się samorządów od organizacji transportu publicznego. Drugim – Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych. Pierwszy dokument uznaje za formę organizacji również praktyczny brak organizacji – zatem samorząd lekceważący swój statutowy obowiązek, formalnie go wypełnia (!). Drugi to FRPA który wskutek zapisów warunkujących uruchomienie linii współfinansowanej, przyczynia się do kanibalizowania potrzebnych połączeń. Samorządy nastawione niezmiennie na ograniczanie usług decydujących o poziomie naszego życia i transfer środków publicznych w duchu kapitalizmu inkluzywnego do sektora prywatnego (globalnego lub w posiadaniu lokalnych oligarchii), mając do wyboru utrzymanie potrzebnych połączeń lub stworzenie transportowego bubla ale zdolnego wyrwać dotację, wybierają to drugie. Na tym zasadza się popularność FRPA. Nie dziwi mnie że GPA wystartowało w Grodzisku i niczym agresywny chwast roznosi się po sąsiednich powiatach. Zarówno Grodzisk jak i Pruszków – i to tak miasta jak i powiaty – zasłynęły z indolencji w obszarze transportu publicznego. Bendykciński odkąd został burmistrzem Grodziska, skutecznie psuł grodziską komunikację. Najpierw zdewastował układ komunikacyjny tego całkiem dobrze zorganizowanego pod kątem transportu miasta (co nie jest takie oczywiste w małych miastach), a następnie zatrzymał inwestowanie w komunikację miejską. Po dekadzie zdekapitalizowaną komunikację – w tym tabor, przekazał PKS-owi, który zaczął robić z byłym ZKM-em to, co PKS Nowy Sącz po przejęciu komunikacji miejskiej w Krynicy Zdroju od miejscowego MPGKiM. Teraz GPA całkowicie skanibalizowało komunikację miejską i mam odczucie, że burmistrz Benedykcinski po ponad ćwierćwieczu walki z komunikacją miejską, odetchnął z ulgą pozbywając się „problemu”. GPA uderzyły również w klasyczne połączenia PKS-u. A zatem linie kursujące sztywno po powiecie grodziskim, to wykluczenie transportowe dla pasażerów korzystających wcześniej z linii do Sochaczewa, Roztoki, Mszczonowa, Grójca. Nie chcę już nawet mówić o społecznych skutkach i szeroko rozumianym interesie publicznym, gdy miejscowy PKS na liniach zastąpiły firmy z całej Polski. No i kolejni poszkodowani – pasażerowie zmuszeni do jazdy pokręconymi niczym świński ogon liniami, bo przecież gdyby kursowały tak jak życzyliby sobie pasażerowie, samorządy nie „przytuliłyby hajsiwa”. To samo Pruszków. Powiat głuchy na potrzeby mieszkańców do tego stopnia, że linię o zasięgu powiatowym uruchomiła gmina Raszyn, dziś ochoczo uruchamia linie GPA na terenie powiatu pruszkowskiego (???). Szczególnie szkodliwą działalnością w obszarze transportu publicznego i drogowego miasta, zapisuje się w mojej ocenie prezydent Pruszkowa Makuch – bo o nim mowa – przebudowując dziś układ komunikacyjny w sposób urągający paradygmatom współczesnej inżynierii ruchu, a przede wszystkim uniemożliwiający raz na zawsze implementację modelowych rozwiązań komunikacyjnych. Warto wspomnieć, że Pruszków miał do dziś świetną geometrię ulic, doskonałą organizację ruchu i jako jedno z niewielu miast średniej wielkości w Polsce nie stał w korkach. Problem pojawił się kilka lat temu po przeforsowaniu kilku złych rozwiązań. Ten układ pozwalał na wprowadzenie książkowo zorganizowanej i zintegrowanej komunikacji publicznej, dodatkowo tańszej od funkcjonującego dziś rachitycznego gniota zwanego szumnie komunikacją miejską Pruszkowa.

  3. Wacek pisze:

    Jak się sprawuje elektryczna śmieciarka? Pierwsza w Polsce. Dlaczego nie ma o tym artykułów?

    • Śmieć pisze:

      Skoro nie ma , to znaczy że dobrze. Nie ma sensacji.

    • Pan M pisze:

      Można byłoby coś napisać, stawiając kilka publicznych pytań: dlaczego miasto wchodzi w kosztowną technologię gdy już od kilku lat wiadomo, że ceny energii elektrycznej będą uwalniane. Dlaczego miasto zakupiło autobusy elektryczne choć nie posiada własnej spółki? Przecież to przewoźnik powinien dysponować taborem jakim ma realizować przewozy. Czy dlatego, żeby to miasto a nie firma transportowa przyjęła uściski dłoni od producenta eletrobusów? Jak bardzo zakup elektrobusów był celem samym w sobie, skoro na ich potrzeby tworzy się dziś nową linię, dublującą odcinkowo inne – co jest w mojej ocenie przejawem niegospodarności. Tych pytań jest dużo więcej i najwyższa pora je zadać.

  4. Pan M pisze:

    Skandal. Kolejna rachityczna linia dla nikogo, żeby tylko uzasadnić wydane pieniądze. Czy mają Państwo świadomość, że ten bubel zwany pruszkowską komunikacją pochłania więcej kasy niż modelowo zorganizowany transport kursujący przez 7 dni w tygodniu, który byłby w stanie obsłużyć miasto. Pruszkowski komunikacyjny trzeci świat to kilka niespójnych systemów i blisko 20 linii kursujących tak rzadko, że opowiadanie o zachęcaniu mieszkańców do zmiany środka transportu jest zwykłym oszustwem. Kolejne zmarnowane pieniądze i brak profesjonalizmu. Czy nową linię która będzie kursowała równie niepunktualnie co pozostałe zaprojektowała wam za ciężkie pieniądze firma doradcza z Trójmiasta?

    • Anonim pisze:

      „pochłania więcej kasy niż modelowo zorganizowany transport kursujący przez 7 dni w tygodniu” hiihihi ten model to z Excela, PP czy może coś bardziej bajeranckiego

    • Pasażerka pisze:

      Chyba mówisz o dawnych czasach i liniach BIS. Obecnie linie dostosowane są do wymogów stawianych przez nas mieszkańców. Skandalem jest twoja wypowiedz. Ja osobiście od roku po mieście poruszam się tylko autobusami. Co ważne dla mieszkańców cała komunikacja jest darmowa.

      • Pan M pisze:

        Szanowna Pasażerko, otóż nie jest darmowa, tylko bezpłatna i właśnie dlatego się nią poruszasz, a nie że taka dobra. Gdyby była dobra, byłaby odpłatna i korzystałyby z niej w większym stopniu osoby aktywne zawodowo. Tymczasem jest to usługa socjalna o bardzo niskim standardzie, do korzystania z której trzeba dużo samozaparcia i wolnego czasu. Był pewien czas, kiedy pojawiło się klasyczne sprawdzam i to coś nazywane szumnie komunikacją przegrało z kretesem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły