Doświetlą przejścia dla pieszych

Pruszków

Pruszkowski magistrat szuka firmy, która wybuduje doświetlenie kolejnych przejść dla pieszych. Tym razem chodzi o cztery lokalizacje.

Po zmroku przechodnie są słabo widoczni dla kierowców i to nie tylko poza terenem zabudowanym. Często nie widać pieszych, którzy wchodzą na przejście dla pieszych w centrum miasta. Powód? Ciemny ubiór, kiepska pogoda, wyjście zza zaparkowanego i zasłaniającego chodnik i jezdnię samochodu – to tylko niektóre sytuacje, w których kierowca ma problem z zauważeniem pieszego.

Najlepszym rozwiązaniem, by przechodni byli lepiej widoczni są dobrze oświetlone przejścia dla pieszych. Władze Pruszkowa właśnie szukają firmy, która będzie odpowiedzialna za wykonanie oświetlenia przejść.

O jakie lokalizacje chodzi? Doświetlone zostanie przejście przy ul. Pogodnej na odcinku od ul. Bolesława Prusa do ul. Targowej, przy ul. Helenowskiej w obrębie ul. Jasnej, przy ul. Obrońców Pokoju przy Szkole Podstawowej nr 8, Chopina w obrębie ul. Moniuszki.

Jeśli uda się wybrać wykonawcę w tym przetargu, to firma na realizacje prac będzie miała zaledwie cztery miesiące. Jest więc szansa, że doświetlenie na przejściach będzie gotowe na przełomie października i listopada.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 19

19 odpowiedzi na “Doświetlą przejścia dla pieszych”

  1. Anonim pisze:

    Twierdzisz że nie ma lepszych i gorszych kierowców? Zajrzyj sobie na tablica-rejestracyjna (pl) tam są faine nagrania z rejestracji WPR w znanych peuszkowiakom miejscach gdzie ludzie pokroju Olo (zacytuję: „zlikwidować połowę tych przejść”, „masz stać i czekac az Pan w aucie przejedzie”). W szczególności jest nagranie tego śmiecia który prawie potrącił rodzinę z dzieckiem omijając pojazdy które się zatrzymały żeby ich przepuścić ( na szczęście rodzinka się cofnęła bo by skończył na nich frajer któremu też przyświecała sprzeczna z prawem dewiząla – pan jedzie piesi stoją). Ale to ja mam syndrom Boga a nie on, on jest bezpiecznym i powolnym kierowcą takim jak Olo i reszta odpadów społecznych. Ile dzieci ci twoi koledzy których wyzywam w niewybrednych słowach zabili? Ja słyszałem o 3 w ostatnich latach, zgaduje że nie o wszystkich słyszałem.

  2. Psychiatra pisze:

    Zauważam anonimie, że pojawiły się u ciebie problemy natury psychicznej. Ciągłe ganienie innych i to w niewybrednych słowach, a siebie wyciąganie na piedestał oznacza syndrom Boga. Biedny zakompleksiony narcyzie…

    • Anonim pisze:

      Wiesz że Anonim to każda osoba która nie wpisze nicku, a nie jeden konkretny piszący?
      A że jest za co innych ganić to nie jego problem. I tak podniesienie mandatów spowodowało że wariaci typu Olo zaczęli się zachowywać w mieście trochę inaczej niż ich starzy na ich rodzinnych wsiach.

    • Anonim pisze:

      Pytanie jakie problemy psychiczne mają twoi bohaterowie – wyzywani przeze mnie kierowcy którzy potrafili lub zabili kogoś ignorując zasady pierwszeństwa na pasach. I Olo który jawnie przyznaje że nie ustępuje pieszym na pasach i zmusza ich do stania? Kisnę, że na kierowcę wrzeszcztcie bo pisze że jezdzi szybko i bezpiecznie, ale jak Olo wprost stwierdza „a ja nie przestrzegam art 26 prawa o ruchu drogowym” to już cisza wśród psychiki twoje pokroju, śmieszne jesteście.
      Gdybyś był wykształconym psychiatra – mam w rodzinie jednego, to dobrze byś wiedzial że nie ma czegoś takiego jak diagnoza po komentarzu debilu kłamliwy.
      I nie mam syndromu Boga, po prostu widzę jak źle jeździcie, jak wiele osób zabijacie i nazywam to po imieniu wy świry.

  3. Olo pisze:

    Powinni zlikwidować połowę tych przejść .

    • Anonim pisze:

      Buhu biedny konkubent się spłakał, że nie umie jeździć i nie radzi sobie w okolicy przejść dla pieszych. Jedyna szansa dla nieudolnego, beznadziejnego pedalarza olo-srolo i jego konkubiny, to taka modyfikacja infrastruktury żeby poruszający się samochodem nieudacznik mógł wszystko, a każda inna grupa społeczna była wykluczona i ponosiła całą odpowiedzialność za swoje istnienie. Inaczej olo-srolo-nieumiekorzystaczinfrasyruktury drogowej się gubi dostaje mandaty i uczestniczy w kolizjach jak każdy nieudacznik.

      • Olo pisze:

        Chudoppachołek się zagotoawł….masz stać i czekac az Pan w aucie przejedzie.

        • Anonim pisze:

          Nie koleżanko, ja z takimi jak ty nie mam problemów, zatezymujecie się aż miło. Natomiast muszę się też troszczyć o tych mniej zaradnych jak np. dzieci. One jak jedzie świr to rzeczywiście nie zawsze wiedzą jak sobie z nim poradzić inaczej niż rezygnując ze swoich praw i dając świtowi łamać przepisy.

        • Anonim pisze:

          Wiesz że to już nie lata 90 gdzie samochód miał mało kto? Nie ma wśród moich znajomych ani jednej osoby która nie ma samochodu. Żaden z nas nie czuje się panem, bo samochód jest sprzętem tak jak lodówka i odkurzacz, każdy kto potrzebuje ma. Dziwne że pan psychiatra się jeszcze kie aktywował informując cię o jakimś kompleksie wyższości, że czujesz się panem bo masz kibel/lodówkę czy tam stary samochodzik…

          Wielki pan ze wsi się znalazł.
          Jak na równorzędnym skrzyżowaniu złamiesz przepisy i wymusisz zamiast ustąpić zgodnie z zasadą prawej ręki to też Ci staje i twój kolega Psychiatra ci robi ręką,a potem sobie tłumaczycie „że wielki pan Olo pojechał pierwszy w cholota stoi”… jesteś nieudacznikiem i bandytą drogowym nie przestrzegającym przepisów o czym sam napisałeś.

  4. Poznaniam pisze:

    W końcu….

  5. adam krówka pisze:

    ale po co ? możni tego świata twierdzą że mamy nadwyżkę ludzi na świecie . proponuję – jeśli kierowca udowodni że pieszy wlazł mu pod koła ( np. zapis z kamerki wideo ) zostaje z automatu uniewinniony a jeśli pieszy przeżyje , to kierowcy jest winień odszkodowanie za poniesione szkody . proste ?
    i kasiorka w budżecie miasta zostanie na inne ważniejsze cele – np. na unijną edukację seksualną waszych dzieci

    • Anonim pisze:

      Po to że możni tego świata chcieliby odstrzelic takich bezużytecznych dekli jak ty, a nie przypadkową osobę.
      Ponadto to że na świecie jest nadmiar ludzi nie znaczy że w Polsce jest nadmiar ludzi, ciebie tutaj za dużo deklu ale inni bardziej przydatni są potrzebni.

  6. WolF pisze:

    Świetne rozwiązanie zostało wprowadzone na rogu ul. Dębowej i Akacjowej. Tam czujka uruchamia oświetlenie gdy do przejścia zbliża się pieszy. Miałem obawy czy będzie to poprawnie wyłapywać i po poprzednim sezonie mogę powiedzieć że jest OK. Oby więc chodziło o takie doswietlenia.

  7. Anonim pisze:

    W 100% popieram, taki kierowca jak ja poradzi sobie w gęstym deszczu w ciemną noc na nieoświetlonym przejściu ale im lepiej doświetlone przejscie im bardziej widoczni piesi tym łatwiej pokonać dane przejście szybko i bezpiecznie.

  8. Kierowca pisze:

    „Często nie widać pieszych, którzy wchodzą na przejście dla pieszych w centrum miasta. Powód? Ciemny ubiór, kiepska pogoda, wyjście zza zaparkowanego i zasłaniającego chodnik i jezdnię samochodu – to tylko niektóre sytuacje, w których kierowca ma problem z zauważeniem pieszego.”
    Na szczęście jest przepis który nakazuje przy przejściach jezdzic z prędkością pozwalająca zareagować na takie zdarzenia – to przepis ważny dla bezpieczeństwa, więc jak ktoś miał sytuację że nie dostrzegł pieszego to znaczy że nie przestrzegał tego przepisu i powinien stracić prawo jazdy.
    Dlatego między przejściami na ograniczeniu do 50 nawet jak będzie się jechać 90, a przed przejściem w zależności od tego jakie panują warunki (czy są piesi, czy przejście jest widoczne czy warunki pogodowe pozwalają) zwolnić do 89,99 km/h (jak widoczność świetna a pieszych brak) a jak trzeba to do 15 km/h (bo np. Bałwan zaparkował tak że zasłonił przejście) i masz dwa pozytywne efekty:
    – średnia prędkość 70-80 km/h o ile cię niebezpieczny ale powolny nie zablokuje
    – nigdy nie zdarzy ci się niebezpieczna sytuacja z pieszym

    Niestety jest dużo kierowców którzy myślą że jak przestrzegają tego ograniczenia 50 to już zrobili wszystko i potem taki niebezpieczny ale powolny przejeżdża z prędkością 40 km/h, niezależnie czy widoczność świetna czy fatalna byle prędkość była niższa niż na znaku, przez przejście i wali w jakieś dziecko które akurat było mniej widoczne ale zakryte przez innego niebezpiecznego ale powolnego który myśli że jak przestrzega ograniczenia do 50 km/h to zakaz parkowania bezpośrednio przy przejściu go nie dotyczy. Wiem wiem zaraz ktoś napisze że w przepisach jest zakaz wchodzenia zza przeszkody i będzie miał rację, dorosłego tak potrąconego by mi nie było szkoda bo głupek sobie sam to zrobił, ale dzieci muszą mieć czas i szansę żeby się ogarnąć i jeżeli was to rozgrzesza z zabicia kogoś i dalej uważacie że jesteście bezpieczni bo dziecko zabiło się wbrew przepisom – wasza sprawa, ja jestem zbyt dobrym kierowcą żeby popełnić taki błąd bo jeżdżę szybko i bezpiecznie.

    Pozdrawiam panią która przegrała sądowa sprawę związana z potrąceniem dziecka które wjechało na hulajnodze na pasy. Baba nie wiedziała że zwykła hulajnoga jest objęta innymi przepisami niż elektryczna hahahahhahaha… były łzy, były opowieści że ona powoli jechała, teraz są zawiasy. Szkoda że nie odebrano jej prawa jazdy. Ale może ja jeszcze dożyje czasów gdy bezpieczeństwo zacznie się brać na poważnie.

  9. Inż. pisze:

    Czy magistrat opracował wytyczne dot. doświetlenia przejść dla pieszych, czy nadal będziemy mieli w Pruszkowie pole doświadczalne? W samym centrum naliczyłem 4 zupełnie różne rozwiązania. 0 spójności wizualnej i technicznej w mieście w zakresie oświetlenia. Każdy robi sobie to co chce i jak chce, a miasto się zgadza, bo nie ma chyba nikogo, kto to ogarnia.

    • Anonim pisze:

      A w którym miejscu jest jednolite?
      Już pomijając że różne miejsca mają różne potrzeby w zakresie oznakowania, doświetlenia itd.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podobne artykuły