Czarny rynek „lżejszy” o 120 kg narkotyków

Region

Policjanci ze stołecznego Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową zatrzymali trzech mężczyzn, którzy mieli przygotowywać znaczną ilość narkotyków do wprowadzenia do obrotu. Zostali oni tymczasowo aresztowani na trzy miesiące.

Funkcjonariusze zabezpieczyli marihuanę, kokainę, amfetaminę, mefedron, klefedron oraz extasy, które trzej schwytani mężczyźni mieli wprowadzić na czarny rynek. Zatrzymani wpadli w Woli Mrokowskiej dzięki działaniom policjantów z Wydziału Narkotykowego. Rozpracowywali oni środowisko przestępcze, które wprowadzało do obrotu środki odurzające. Podczas pracy operacyjnej wpadli na trop grupy, która w jednym z mieszkań w Woli Mrokowskiej miała stworzyć magazyn narkotykowy.

Z ustaleń policjantów wynikało, że w mieszkaniu miało spotkać się trzech mężczyzn, którzy mieli przygotować narkotyki do sprzedaży, a potem faktycznie je sprzedać. Kilkugodzinna obserwacja lokalu nie poszła na marne. W pewnym momencie policjanci zauważyli, jak w pobliże mieszkania podjeżdża mercedes. Z samochodu wysiadło trzech mężczyzn, i udało się do jednego z lokali na poddaszu. Po kilkunastu minutach mężczyźni opuścili mieszkanie. Kiedy znajdowali się na zewnątrz budynku do akcji wkroczyli policjanci – relacjonuje Edyta Adamus z Komendy Stołecznej Policji. Dwóch podejrzanych próbowało uciec, ale po krótkim pościgu zostali zatrzymani. Trzeciego obezwładniono i wylegitymowano przed wejściem do klatki schodowej.

Przy mężczyznach funkcjonariusze znaleźli pakunek z narkotykami, a kolejne środki odurzające zabezpieczyli w lokalu znajdującym się na poddaszu budynku. Były to marihuana, kokaina, amfetamina, mefedron, klefedron i tabletki extasy – łącznie prawie 120 kg narkotyków.

Mężczyźni w wieku 21-30 lat usłyszeli już zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających i przygotowania ich do wprowadzenia na rynek.

Sąd przychylił się do prośby prokuratora, który wnioskował o areszt tymczasowy dla mężczyzn. Za posiadanie środków odurzających i przygotowanie ich do wprowadzenie na rynek grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 1

Jedna odpowiedź do “Czarny rynek „lżejszy” o 120 kg narkotyków”

  1. Arhelan pisze:

    Zawiązanej w Pruszkowie grupie pomagała zmiana systemowa. Milicja Obywatelska przekształciła się w policję i nie była przygotowana na pojawienie się przestępczości zorganizowanej. Zresztą bossowie z Pruszkowa pili z jednej butelki z policjantami w restauracji „Urocza” w centrum Pruszkowa. Tam przepijano łupy.

    Miejsce to przestępcy z Pruszkowa wybrali sobie jeszcze w czasach PRL-u, gdy na czele lokalnego gangu stał „Barabasz”. W „Uroczej” rzekomo mieli wyznaczone miejsce, odcięte od reszty lokalu. Jednak po kilku głębszych umowne granice szybko się zacierały, a bossowie biesiadowali razem z funkcjonariuszami.

    Stali bywalcy knajpy wspominali, że często przypominało to wesele. Po wypiciu kilkunastu półlitrowych butelek wódki, obie grupy łączyły stoliki. Zaczynały się śpiewy i wspólna zabawa. Gdy gangsterzy nie mieli już gotówki, za usługi płacili biżuterią. Na początku działalności Pruszków nie obfitował w dużą liczbę lokali, nie było dużego wyboru. Z policjantami mafiozi byli „na ty”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły