Chciał popełnić samobójstwo, na szyi miał już pętlę

Pruszków

W sobotę 25 czerwca dyżurny komendy powiatowej policji w Pruszkowie otrzymał informacje, że mężczyzna chce odebrać sobie życie. Na miejsce została wysłana załoga patrolowa.

W swojej codziennej służbie policjanci spotykają się z różnymi sytuacjami, nawet z takimi, gdzie o ludzkim życiu decydują minuty. Dyżurny pruszkowskiej komendy w sobotę 25 czerwca około godziny 4.00 został poinformowany o mężczyźnie, który chciał targnąć się na własne życie.

Na ul. Szkolną w Pruszkowie natychmiast pojechali policjanci z prewencji, którzy pod wskazanym adresem zastali mężczyznę z zaciśniętą pętlą na szyi. Funkcjonariusze przybyli w ostatniej chwil. Do czasu przybycia pogotowia udzielali mężczyźnie pomocy przedmedycznej. Pogotowie zabrało mężczyznę do szpitala gdzie udzielono mu niezbędnej pomocy.

Policjanci sierż. szt. Karol Bobowski i st. sierż. Jakub Klimarczyk, dzięki swojej postawie i profesjonalnie przeprowadzonej akcji, zapobiegając tragedii, uratowali ludzkie życie.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 9

9 odpowiedzi na “Chciał popełnić samobójstwo, na szyi miał już pętlę”

  1. Lolita pisze:

    NA SZKOLNEJ OSTATNIMI CZASY DZIEJA SIĘ DZIWNE RZECZY

  2. Mark pisze:

    Nie macie źadnej wiedzy na ten temat a piszecie bzdury. Jak to czytam to dostaje troski!

  3. Kat pisze:

    Niemożliwe . Ja byłem świadkiem wisielca jak jeszcze się bujał. Nie zdążyłem nawet zareagować. Jak mi potem powiedziała policja, dobrze że nie próbowałem pomagać mu bo zostałbym obrzygany i miałbym do końca życia przed oczami ten obraz

  4. Matełusz pisze:

    Dostał rachunek za gaz ?

  5. Anonim pisze:

    Przykre..

  6. Anonim pisze:

    Gdyby chciał to by wisiał…

  7. Żbikowiak pisze:

    Żbików nic nowego…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły