Wiadomości
Autor artykułu: Ewelina Latosek | 29 kwietnia 2019 16:00 |
145
Pruszków
Do groźnego incydentu doszło w minioną sobotę w pruszkowskim Parku Potulickich. Na kobietę odpoczywającą na ławce i jej psa rzucił się amstaff, który wyszedł na spacer ze swoją właścicielką. Okoliczności tego zdarzenia wyjaśnia policja.
Pierwsze, niepokojące informacje o tym zdarzeniu otrzymaliśmy od czytelników, którzy byli na miejscu. W sobotni poranek w Parku Potulickich nie brakuje spacerowiczów, szczególnie od strony ul. Lipowej gdzie znajdują się siłownia plenerowa, plac zabaw, organizowany jest fitness. Właśnie tam doszło do incydentu. – Pokrzywdzona została kobieta i pies. Pani siedziała na ławce, była w parku z psem. Doszło do pogryzienia przez psa rasy amstaff, który był w parku z właścicielką. Poszkodowanej i jej psu udzielona została pomoc. Pies, który zaatakował, ma aktualne szczepienia przeciw wściekliźnie. Dokładne okoliczności tego zdarzenia będziemy wyjaśniać przesłuchując pokrzywdzoną, świadków i właścicielkę amstaffa – mówi nam podkom. Karolina Kańka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że amstaff prowadzony był na smyczy. Miał mieć też kaganiec, który spadł. W tej chwili policjanci kwalifikują to zdarzenie jako art. 77 kodeksu wykroczeń:
Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 przy trzymaniu zwierzęcia, które swoim zachowaniem stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany.
Ta kwalifikacja może jeszcze się zmienić.
Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: biuro@wpr24.pl.
Zabawne pies amstaf byl na smyczy i mial kaganiec,a pani pokrzywdzona dala artykul do gazety ale zapomniala dodac ze jej pies biegal samopas i bez kaganca.podlatywal do kazdego psa.Widzialam to
Sami znawcy, same ułożone kochane psiaki tylko czasami ktoś je podrażni i wtedy jest tragedia… pogadajcie z prawdziwymi hodowcami a nie wiedza z netu czerpiecie.
Duże psy to duże kupy! Tyle w temacie.
Znane hasło sprzed lat,,KAŻDA furmanka gnoju wywieziona na pole to jest cios w imperializm Amerykański”.Obecnie KAŻDY skrawek zieleni musi być obsrany przez piesie.
To samo w Malichach. Duże psy biegają luzem, zaczepiają innych ludzi, dzieci, małe psy, a paniusia jeszcze oburzona, że ktoś sobie nie życzy.
po ul.szopena też łazi piesio morderca bez kagańca – ) pańcio ma kaganiec w kieszeni , widocznie to koleś „zaufany ” w kręgach o do dziś nie zakłada kagańca.. boją się interweniować?
co tam Pies… czy inne zwierzę.. najważniejsze że mamy fajowe logo , tęczowe kolorowe super.!
Mnie nie interesuje jaki pies, ma być na smyczy i tyle… nie ważne jaka natura psa i jak wychowany, istnieje wiele historii o „potulnych” psach, które niestety miewały ataki w strony swoich właścicieli.
Ale każdy i tak ma to gdzieś, z resztą jak wszystko „jam jest Pan i władca, nikt mi nie powie co mam robić”. Ale jak już „władcy” coś się stanie to potem będzie on się sapał do innych.
Wszystkich „pro-zwierzęcych” proszę o chwilę zrozumienia, że nie każdy lubi jak obcy pies Cię zaczepią.
Dobrze powiedziane.
Zgadzam sie w 100 %, ze nie kazdy lubi jak obcy pies go zaczepia. Mam psa, wychodze z nim na smyczy. Ma mnostwo ruchu na działce, na spacerach. Jednak mam problem … wiele juz razy podbiega dziecko: a moge pogłaskać ? Tłumacze, ze to pies, i nie powinno sie obcego psa głaskać… wiele razy uslyszalam od mamusi, ze przeciez dziecko tylko pogłaszcze, przeciez nie ugryzie mi psa! Nie ma dnia zeby nie bylo sytuacji, ze ktos chce go głaskać. Prosze aby obcy tego nie robili i nic….jak grochem o ścianę.. jesli prowadzę psa na smyczy a podbiega mi dzieciak i pies na niego np. skoczy, to co ? Tez moja wina?pewnie tak, skoro mamusia „ Brajanka”, to „Dzesika”, ktora potrafi tylko w necie glosno krzyczeć…. Ludzie, opamiętajcie sie. Kazdy tylko ma jad w sobie, kazdy chciałby dokopać drugiemu, co z wami??. Zal patrzeć i słuchać ludzkiej rasy, tylkowarczacej na drugiego człowieka, oby mu dogryźć, dokopać, aby nie mial lepiej niz ja..
Ludzie sa duzo gorsi od zwierząt. Zwierzęta nie wyrzucają potomstwa przez okno, ludzie juz tak…
Ludziom,ktorzy maja psy rasy powinno sie kierowac na testy psychologiczne,a taki pies powinnien byc obowiazkowo w kagancu i na smyczy!Ta rasa jest jak odbezpieczona bron!Jle jeszcze dzieci i psow musza zagryzc? A potem wlasciciel powie to byl taki dobry dobrze ulozony zwirzak!Moj kolega malo reki nie stracil,a hoduje 2 bulteriery,a byly takie slodkie,ale do czasu!Zaatakowaly wlasciciela,ktory miaj je od kilku lat!
To niech kolega zacznie koty chorować bo do psow widocznie sie nie nadaje. Znam ludzi którzy od dziesiątek lat groźne rasy psow choduja i nigdy nikogo nie ugryzły
Pieprzenia o tym jakie to miłe psy nie da się czytać. To prawda. One są miłe i czułe i delikatne. Kiedy są zrównowazone, wybiegane, bez stresów. Mają swoje stadko, swój ogród. Gdzie ma się taki kipiący energią pies wyżyć ? W parku Potulickich ? Na smyczy ? Na ulicę z takim psem może wychodzić tylko czlowiek znający psią psychikę, silny i sprawny. Ktoś tu pisze o pseudowłaścicielach. Sęk w tym że większość właścicieli zasługuje na to miano. Tylko przeciętnego psa nawet 3 razy większego od yorka jesteśmy w stanie powstrzymać a pitbulla czy amstaffa nie. Można sobie obejrzeć na youtubie filmiki gdzie np sześciu facetów okłada amstaffa drągami i są bezradni. Po Kraszewskiego chodzi dziewczynka na oko 10 lat z amstaffem w ogóle bez smyczy. Ktoś może tę dziewczynkę niechcący potrącić. Czy amstaff odbierze to jako atak na panią ? To prawie pewne.
dlatego jestem za prawem do posiadania broni ! jak czytamy to żadne służby nie są w stanie nas skutecznie obronić . mamy czekać aż biedny piesio ugryzie w dupsko jakiegoś możnego z Pruszkowa np. sędziego ,prokuratora etc. ?
Wszyscy czepiacie się amststaffow czepcie się ich właścicieli bo to od nich zależy wychowanie A żaden pies nie rodzi się zły!
Witam, cudne pieski. Wina jest właścicielki, trzeba wiedzieć na co stać naszego pieska, dobrze go ułożyć, i dbać o to żeby nic podobnego nigdy nie miało miejsca. Pozdrawiam wszystkich
Zgadzam się z komentarzami poniżej o pogryzieniach przez małe psy chodzące bez smyczy i kaganca się nie pisze tylko wiecznie ta sama nagonka na staffiki. Ktoś kto nie ma psa tej rasy nie powinien się wypowiadać, ja posiadam i wiem, że ona na spacerach wręcz ignoruje inne psy . Prawdą jest ze to człowiek odpowiada za jego ułożenie i wychowanie!
0,5 % statystycznie, tyle pogryzien jest przez rzekomo agresywne rasy!!! Reszty nikt nie widzi.
https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=http://kwartalnik.csp.edu.pl/download/21/24948/Pokasanialudziprzezpsy.pdf&ved=2ahUKEwi8itP5k_nhAhW_AhAIHZAJDo0QFjAAegQIAhAB&usg=AOvVaw0REvzoSEEZA3Bgcc3I5ydu&cshid=1556673366381
Nie ma co winic psa . jest jak dziecko …zle wychowasz zle masz…. Gematyka hmmm pomyslcie ludzie z domu dziecka genatuczna patologia jest brana a wyrasta na szczesliwe dobrze wyksztalcone dzieci a dlaczego? Bo maja empatie milosc i zrozumienie w domu tak samo zwierzaki czuja mysla kochaja…. Jak uksztaltujesz tak masz…
Bardzo dobrze powiedziane
Ale Wy brednie piszecie. Fakt Amstaffa nie miałam ale czytając o Pitbullach jest jak byk napisane że te psy owszem walki staczały ale z innymi psami a jeśli chodzi o ludzi to nie przejawiały agresji. Takie psy były usuwane z walk gdy tylko pokazały zęby na człowieka…poczytajcie wielcy znawcy. Mało tego owszem są pogryzienia przez pitbulle czy amstaffy ale to kwestia wychowania i szkolenia psa. Ten kto takiego psa nie ma i ma zielone pojęcie na temat szkolenia czy socjalizowania nie powinien się na ten temat wypowiadać. Pies to pies tak jak ktoś napisał niewiadomo co strzeli mu do głowy ale wbrew pozorą to bardzo mądre psy które bardzo szybko sie uczą i są posłuszne swoim właścicielom. A jak właściciel szkoli psa ,,bierz go,, ,,atak,, czy szczuje na inne psy czy ludzi to poprostu debil…i tak jak już wcześniej wspomniałam nie jestem ani patologią,ani dresiarą,pies też nie był zakupiony dla ,,szpanu,,. To kochone psy i podtrzymuje że JAK SOBIE WYCHOWASZ TAKIEGO PSA BĘDZIESZ MIAŁ. To jest kwestia wychowania. Mój pies nie przejawia agresji do innych psów,kotów,gryzoni,dzieci ani ludzi. Każdy ma swoje zdanie na ten temat,ja mam takie. Obczernianie w kierunku osób posiadające te psy jest śmieszne i żenujące.
piszesz, że ci przeszkadzają kundelki bez smyczy, a asstafki są przemiłe – tylko skąd ja mam wiedzieć który amstaff jest ułożony, a który nie? na czole nie ma napisane, jak już pogryzie, to sorki, ale skutki sa tragiczne w przeciwieństwie do zadrapania przez kundla… już przestańcie tak wychwalać te amstaffy
mam wrażenie że te wszystkie posty pisze jedna (albo ze dwie) i ta sama osoba… ktoś tu nie lubi małych piesków 🙂
„kara nagany” hahahaha
Te zwierze jest dzikie. Należy zastrzelić je. Znowu ugryzie kogoś, albo w najgorszym przypadku dziecko.
To zastrzel psa z którym wychowują się twoje dzieci, ci wiesz o psach A tym bardziej o amstaffach. Anuluj pisanie
Jesteś imbecylem, Ciebie trzeba by odstrzelić! Jak nie masz pojecia o charakterze takich psów to sie nie wypowiadaj, ograniczony imbecylu.
Ty też jesteś dziki. Wracaj do epoki lodowcowej neandrusie, inaczej cię zastrzelą XDDDDD
pies na pewno został zaatakowany i musiał się bronić… 😉
Nie mam psa. Ale gdybym miała, to nie byłby to amstaff ani inna bestia. Media nie piszą o pogryzieniach przez Yorki? Nie rozśmieszajcie mnie. Po ugryzieniu jamnika zostanie blizna, amstaff może zagryźć, co zresztą nie raz miało miejsce. To jest pies groźnej rasy i chrzanienie o wychowaniu i jego łagodności mnie bawi. Takie coś bez kagańca może przebywać wyłącznie w domu.
Mał0 wiesz o tej rasie psa ta rasa nie jest na listach niebezpiecznych psów każdy pies jest zagrożeniem jeśli jest żel ułożony niczym ludzie jedni są super a inni za uśmiech by zabili pozdrawiam
Po co ludzie wypowiadają się na tematy im kompletnie obce.
I lepiej żebyś nie miała bo jesteś idiotka
Jak tak wszyscy są za kagańcami, to swoje yorki i jamniki też w kagańce ubierzcie… ciekawa jestem, czy kiedykolwiek w życiu yorka w kagańcu zobaczę
Puknij się w głowę człowieku… Yorka kopniesz to zabijesz, a przed amstafem się nie obronisz! To psy mordercy, właściciele zaklinają się najpierw jaki to łagodny piesek a potem jest tragedia.
Za to, że pies nie był na smyczy właścicielka powinna ponieść karę. Najlepiej jakby właścicielce założyć kaganiec. Pilnowałaby dobrze pieska. Pies tu tak naprawdę najmniej winny, to zwierzę i różnie reaguje. Kto zagraża życiu i zdrowiu innych nie potrafiąc pilnować psa, niech zacznie rybki hodować.
Dokładnie tak
Witam. Wraz z mężem i dziećmi posiadamy psa rasy American Pitbull Terrier Red Nose. Nasz pies nigdy nikogo nie zaatakował ani nie przejawiał agresji. Nie jesteśmy ani patologią ani dresiarzami. Nasze dzieci traktują ją jak członka rodziny i ona traktuje tak nas. Sąsiedzi nie boją się jej wręcz przeciwnie,zawsze się z nią witają i gdy wychodzą ze swoimi psami czekają tylko żeby sie pobawiły. Idąc nieraz na spacer widzę kundelki,yorki i inne psy bez smyczy i proszę mi powiedzieć czy gdy taki pies podejdzie do mojego i zacznie atakować to czy winny też bedzie mój pies bo to Pitbull? Dlaczego nie ma nagonki na ogólne usypianie psów bez smyczy? Bo to york? Bo to mały kundelek? A to przecież pitbull czy amstaffa… Oczernianie ludzi którzy mają te psy jest żałosne. Psa się ma takiego jakiego się wychowa. Nie wątpię że jest wiele ludzi którzy psy tej rasy wychowują na bestie ale to nie wina tych psów tylko pseudowlascicieli. Nie jestem też za puszczaniem psa bez smyczy al to każdego a nie tylko amstaffa czy pitbulla. Te psy są kochane,bardzo mądre, wierne. Dobrze socjalizowane nie przejawiają agresji do innych psów a już tym bardziej do ludzi. Pozdrawiam
Jak widać każdy pies może ugryźć. Proszę nie rozmywać problemu i nie zdejmować z siebie odpowiedzialności. Każdy pies w miejscu publicznym ma być na smyczy i trzymany w taki sposób by nikomu nie zagrażać. Jeśli tego ktoś nie rozumie, nie powinien mieć psa.
Zgadzam się w pełni z Pani wypowiedzią. Sama posiadam od wielu lat staffika…
Ale pi*rdolisz…. różnica jest taka, że jeśli mnie zaatakuje bądź mojego psa – pies 5 kg, czy 15kg, to wiem, jak się bronić. Pies dostaje strzała pod żebra, czy konkretnie w łeb i puszcza, a pisząc te kocopoły chyba nie wiesz, jak tłucze się ast, czy pit i jak wygląda rozdzielanie takich psów i ile siły trzeba użyć. A ogolnie kazdy niewychowany kundel, bez wzgledu czy jest owczarkiem, czy pitem – powinien byc uspiony.
Po…je bie skończony szkoda czasu na prostowanie takich analfabetów jak ty .
Indyk a ty pomyslales najpierw ze wazne jest wychowanie psa bo piszesz tak jakby ta rasa wychodzila i atakowala a tak nie jest doucz sie troche i nie atakuj jak te twoje wyimagonowane psiaki zabojcy ok !
Dla takich idiotow tez powinna byc eutanazja!
Nie szanowna Pani tak jak i ludzie psy także mają geny a w genach tej rasy jest dominowanie i usmiercanie ofiary ,intruza itp. Chwyt i zacisk!
Faktycznie wychowanie psa ma duży wpływ na jego późniejsze zachowanie ale proszę pamiętać ,że to zawsze jest pies. Nigdy do końca nie pozna Pani jego psychiki.
Posiadając taką rasę ma się świadomość jaka siła dany pies dysponuje. W starciu z jakimkolwiek innym psiakiem swojej postury ma znaczącą przewagę silową.
Widzialam obrazenia psów, wyrwane i zdarte skóry, zmiażdżone zebra. Tak… to moze zrobić pies tej rasy. Raczej się nie słyszy by kundel czy york zaatakował psa Pani rasy. Podstawa KAGANIEC I SMYCZ A NIE LANS ZE MAM GROZNEGO PSA I JA WAM TERAZ TU POKAŻE.
Mam nadzieję, że będzie Pani miała to szczęście ułożyć i posiadać psa wyzbutego 100% agresi co wg mnie jest niemozliwe.
Proszę tylko baczną uwagę zwracać na dzieci przebywajace w ich otoczeniu ja na własne oczy widziałam jak dotkliwie mogę być pogryziobe czy oszpecone przez te psy. Wtedy ma się pretensje do wszystkich tylko nie do siebie.!!!
W punkt, pozdrawiam.
zgadza się, tylko jak poznać po wyglądzie czy pies jest dobrze ułożony, czy też jest wariatem, który za chwilę się rzuci na przechodzące dziecko? mniej najbardziej razi pies biegnący luzem, bez kagańca, bez smyczy… skąd mogę wiedzieć jak zareaguje?
Nigdy tego nie wiadomo, jest mnóstwo historii o pogryzionych właścicielach i ich dzieciach… A wcześniej zaklinali się jaki to łagodny piesek. Psy tej rasy mają odbicia, zakodowane są żeby krzywdzić. Nie rozumiem ludzi dlaczego decydują się na taką rasę.
Skoro nigdy nie miałaś i nie masz psa to po co się wypowiadasz. Masz jakieś pojęcie? Żenada. Ja mam amstaffa 4 latka, codzień chodzi że mną na spacery i chciałby przywitać się z każdym. Mieszka w domu. Jest jedna rzecz napewno stanął by w mojej obronie. I to jest to…
Wszyscy czepiacie się amststaffow czepcie się ich właścicieli bo to od nich zależy wychowanie A żaden pies nie rodzi się zły!
obok mnie jest kamienica, dres, łańcuch na szyi, bmw i amstaf, taka mieszanka, zegar tyka, czekamy na tragedie.
Dokładnie, tylko oby zeżarł tego dresa, a nie niewinną osobę….
Witam. Do wszystkich którzy ubliżają tej rasie…
Wyobraźcie sobie że nigdy nie wiadomo który pies jak będzie się zachowywał w danej sytuacji,tak samo jest z ludźmi. Mamy z mężem i trójką dzieci suczkę rasy American Pit bull Terirer Red Nose,i wbrew pozorom nie jesteśmy ani patologią ani dresiarzami. Wychodzimy z psem na smyczy i widzimy kundelki,yorki czy inne psy bez smyczy i proszę mi powiedzieć czy jak taki pies podejdzie i zaczepi pitbulla czy amstaffa to też będzie wina pitbulla czy amstaffa? I dlaczego w takim razie nie ma nagonki na usypianie ogolne psów bez smyczy… Wraz z mężem nie jesteśmy za prowadzeniem psa bez smyczy. Pies jest taki jak wychowa go właściciel. Nie wątpię że winna jest tu po stronie właścicielki jeśli faktycznie pies był bez smyczy ale to nie jest wina tego psa ani tej rasy. Pies jest tylko psem jak każdy inny. Nasz pies jest kochany nigdy nikogo nie ugryzł,nigdy nie okazał agresji do innych ludzi czy psów. Wręcz bawi się z okolicznymi psami sąsiadów i żaden nie boi sie o pogryzienie ze strony naszego psa. Nie mamy też wielkiego domu z ogrodem a mimo wszystko nie mamy problemów z psem. Środki ostrożności przy wyprowadzaniu psa są jak najbardziej konieczne ale to w przypadku każdego psa nie tylko psów tych ras. Oczernianie ludzi którzy posiadają tego typu psy jest żałosne. Pozdrawiam
Jeszcze nie ugryzł.
Najbardziej mnie śmieszą komentarze ludzi którzy nie maja w ogole doczynienia z psami tego typu. Wszystko zależy od wychowania psa a nie samego psa. To człowiek jest zagrożeniem dla zwierząt a nie na odwrót. A wypadki tego typu sie zdarzają, ten pies ma 3.5tony scisku w szczękach wiec jak zlapie lamie kość jak patyk. Czemu sie nie pisze o pogryzieniach przez kundle sznaucery czy jamniki bo sa na każdym kroku tylko taki maly kundel czy szczur jak jamnik nie wyrzadzi takich rzeczy jak amstaff. Ludzie to was trzeba zamknąć i uśpić a nie psy. Pomyslcie trochę pustaki bez jakiegokolwiek pojęcia
Do Konrad: 3.5 tony uścisku, hahahahahahaha ale się uśmiałem. Ty masz za to pojęcie o tej rasie… siła uścisku amstaffa to około 160kg czyli jakieś 3x więcej od człowieka. Sam mam amstaffa i jest potulny jak baranek. Wszystko to kwestia wychowania psa i ustawienia go.
Często się zastanawiam po której stronie śnurka jest większy głupek???
3.5 tony ścisku padłam
Bo ich nie ma
Zbadaniem rzeczywistej siły uścisku szczęk zajął się herpetolog Brady Barr, gwiazda telewizji National Geographic. W dwóch odcinkach swojego show „Niebezpieczne spotkania” sprawdzał z jaką siłą gryzą różne istoty. Psy wypadły dość blado. Owczarek niemiecki, pitbull i rottweiler, które gryzły rękaw treningowy zawierający specjalistyczny sprzęt pomiarowy, uzyskały średni wynik niespełna 150 kilogramów nacisku, przy czym pitbull gryzł najsłabiej.
Dla porównania: człowiek gryzie z siłą nieco ponad 50 kilogramów. Lew i rekin żarłacz biały – 250-300 kg. Hiena osiąga wynik niemal pół tony nacisku! Nieoczekiwanie dorównuje jej żółw jaszczurowaty.
Ale najlepszy wynik uzyskał krokodyl – 2500 funtów, czyli nieco ponad 1130 kilogramów.
Według naukowców badających szczątki dinozaurów, trzy tony nacisku szczęk to wynik, który uzyskiwał ważący sześć ton, trzynastometrowy tyrannosaurus rex.
Mały pies też potrafi złamać kość. Zależy jaką po prostu 😉 Duży kundel może zrobić taką samą krzywdę jak TTB, owczarek, rottek itd. ale nagłówki co najwyżej krzyczą „pies”, a nie „kundelek”. Słyszałam o szczeniaku pinczera miniaturowego pogryzionego przez yorka… pies uszkodził mu kręgosłup, szczeniak był praktycznie sparaliżowany. Każdy pies to najpierw pies (gatunek) a dopiero potem rasa. Stereotypy nie służą ani „morderczym TTB”, ani „łagodnym labradorom dla dzieci”, ani „głupim pudlom”, ani „mądrym szarikom” – każda rasa cierpi przez takie szufladkowanie.
Święte słowa ? brawo
Do ludzi którzy piszą komentarze typu „ubić bydle” , ” rasa dla patologii i dresiarzy ” itp. ludzie którzy nie mają zielonego pojęcia o tej rasie są zacofani i kierują się tylko tym co piszą jakieś brukowce, żal mi was ludziki może czas poczytać coś o tej rasie a potem pisać takie śmieciowe komentarze Ja mam psa Amstaffa ba wziętego że schroniska aa jeszcze większą gówno burze zrobię on przebywa w towarzystwie niemowlaka zostaje czasem z nim sam na sam O.O i jakoś jest to pies który nie wykazał żadnej agresji do ludzi bo trzeba było poświęcić mu czas aby taki był.TO JAKI JEST PIES TO TYLKO I WYŁĄCZNIE ZASŁUGA CZŁOWIEKA !!! TO MY Ludzie jesteśmy winni tych wszystkich zdarzeń nie te biedne zwierzęta które znalazły się w niewłaściwych rękach !!!
Czemu nikt nie pisze o innych rasach psów które kogoś pogryzly itp ? KAŻDY PIES MOŻE BYĆ AGRESYWNY !! Więc zastanówcie się co piszecie bo aż pięść się zaciska na wasze komentarze…
Sam nie wiem co lepsze, facecik w czapce w…..lce z amstafem, czy facecik z psem wielości szczura bo takich też się spotyka.
najgorszy jest facecik z jamnikiem
Nie pies jest winny tylko właściciele paniusia na ławeczce i ta która prowadziła psa i rasa tu nie gra roli! Popieram czytelników przestańcie robić nagonkę na amstaffy i pitbulle! Bo każdy pies gryzie jeśli jest w nie właściwych rękach.
Kilka poteżnych odszkodowań za pogryzienie i skończy się cwaniakowanie. Nie ma innej rady.
Nagonka na rasę trwa w najlepsze , gdyby to był owczarek albo beagle było by tylko „pies pogryzl kobietę” A wina nie leży po stronie psa tylko wlasciciela sam mam dwa Amstaffy I mimo że są po szkoleniu i jestem ich pewny o puszczeniu bez smyczy nie ma mowy pies jest jednak psem i instynkt może wziąć górę.
Zawsze z takich historii robi się aferę.. A gdzie artykuły o atakujących yorkach, jamnikach i innych niskopiennych które rzucają się na każdego psa i nikt o tym nie wspomina
. A potem szok ,że pies się odgryzie.
Poza tym skąd w8afomo ze Amstaff A nie pitbull lub pies w typie rasy ? Rozumiem ,że autor artykułu sprawdził rodowód psa ? Jak by ten pies w typie rasy chciał zrobić krzywdę to umówmy się tatar by został. Wkurza mnie ta nagonka .. A szkoda ze nie widzicie statystyk jak niewielki odsetek w pogryzieniach mają Amstaffy.. na pierwszym miejscu kundle w typie owczarka niemieckiego.
Mam nadzieję ,ze w końcu zaczną być wyciągane konsekwencje od właścicieli ras małych i najbardziej agresywnych bo osobiście mam dość ataków i ujadania przez te scirze
Czy ten pies ma rodowód? Jeśli nie to nie był amstaff.
Kolego masz rację, mam 3 letnią suczkę rasy amstaff. Gdy miała rok, pies sąsiadki-owczarek niemiecki dotkliwie ją pogryzł ponieważ sąsiad nie zabezpieczył bramy w swoim domu. Skutek? Zerwane więzadła i kosztowna operacja, no ale to nie amstaff:) Pozdrawiam wszystkich mądrych właścicieli czworonogów.
Zawsze z takich histerii robi się aferę.. A gdzie artykuły o atakujących yorkach, jamnikach i innych niskopiennych które rzucają się na każdego psa i nikt o tym nie wspomina
. A potem szok ,że pies się odgryzie.
Poza tym skąd w8afomo ze Amstaff A nie pitbull lub pies w typie rasy ? Rozumiem ,że autor artykułu sprawdził rodowód psa ? Jak by ten pies w typie rasy chciał zrobić krzywdę to umówmy się tatar by został. Wkurza mnie ta nagonka .. A szkoda ze nie widzicie statystyk jak niewielki odsetek w pogryzieniach mają Amstaffy.. na pierwszym miejscu kundle w typie owczarka niemieckiego.
Mam nadzieję ,ze w końcu zaczną być wyciągane konsekwencje od właścicieli ras małych i najbardziej agresywnych bo osobiście mam dość ataków i ujadania przez te scirze
we wszystkich stolicach europejskich i większych miastach psy biegają bez smyczy i bez kagańca i dlatego nie są agresywne pies jest agresywny wtedy jeżeli jest trzymany w zamknięciu bez dostępu do ludzi i innych psów także przepisy o trzymaniu psów na uwięzi w kagańcach potęgują tylko u nich agresję trzeba być idiotą i nie mieć pojęcia o psim socjalizowaniu zeby wprowadzać tego typu przepisy ponadto jeżeli właściciele małych psów na widok większego biorą je na ręce wtedy powodują zagrożenie pies myśli że coś dzieje się niedobrego i zawsze będzie zachowywał się nerwowo poza wszystkim innym nie wiem po co odgrzewanie takiej nienawiści do amstafów i wszystkich innych psów powielanie tych samych artykułów co kilka dni tylko po to żeby potęgować jakiś strach im więcej strachu u ludzi tym więcej agresji u psów
Przestańcie ciągle o tych amstafach , czy tylko amstafy gryzą ludzi na tym świecie? Przez takie artykuły ludzie widząc nawet ułożonego amstafa przechodza na drugą stronę ulicy bo wpaja się ludziom że to psy zabójcy.. wszystko zależy od wychowania
Taki pies, który już raz ugryzł powinien iść do uśpienia. Właściciel natomiast powinien otrzymać dożywotni zakaz trzymania zwierząt. Kiedy wreszcie służby wezmą się za ludzi, którzy chodzą z pasami bez smyczy i nie umożliwiają bezpiecznej drogi dla innych?
Ja się skarżyłam jak mnie York ugryzł, a raczej się rzucił na mojego psa, a skończył w mojej nodze. Im mniejszy pies tym głupszy..a ta baba w parku napewno miała jakieś ujadające małe gówno bez smyczy.. Znam takie przypadki. Jest ich mnóstwo, ale ludzie dalej będą robić nagonke na amstaffy, a to tylko z powodu ich wyglądu. Jeszcze jedna bardzo ważna kwestia te psy nie muszą chodzić w kagańcu, ponieważ nie jest to rasa należąca do niebezpiecznych. Na koniec mojego wywodu. To ludzie są debilami i nie potrafią wychować ani współgrać ze swoimi pieskami. Przykład: idę ze swoim amstaffem na smyczy ( dość krótkiej typu sznur gruby) a zza rogu wyskakuje mi dziewczynka max 12 lat z ratlerkiem na 3 metrowej wyciaganej smyczy. W tym momencie obojętnie co by się wydarzyło czy mój pies by chciał mnie bronić, czy sam by się wystraszył czy tamten by zaatakował to by było nieważne, ponieważ to ja mam amstaffa…wiadomo czyja by była wina i to o mnie byście czytali. Obojętnie jaki pies to ludzie muszą myśleć a niektórzy wogole nie powinni posiadać psa. Tyle!!!!
Tak bo twój pies by zabił!!! Ratlerek nie był by wstanie choćby chciał!!!! Są groźne rasy, które potrafią zagryźć nawet właściciela. Powodzenia
„Gówno na smyczy”… słaba wypowiedź. 🙁 Co do tego się jednak zgodzę, że małe hałaśliwe pieski mogą być groźne, a i rozpuszczanie małego hałaśliwego pieska jest nierozważne. Mały hałaśliwy piesek za płotem pewnego razu tak turkotał, że się boi, że idę po chodniku, że zainteresował się mną duży bezpański pies i „pytał, czy mnie nie ugryźć”, bo denerwuję małego pieska. I co do tego się zgadzam, w takiej sytuacji, jak tu Pan napisał, ludzie mieliby pretensje do Pana, bo ma Pan dużego, groźnego psa i musi Pan nad nim zapanować i sytuacje, że zza rogu wyskoczy hałaśliwy piesek, albo hałaśliwe wkurzające dziecko przewidzieć.
sam się uśpij
Popieram
To ciebie powinni uspać a nie psa odezwał się znawca a może najlepiej ty byś wszystkich psów uśpił
Za Ciebie niech się wezmą. Widać, że nigdy nie miałaś psa. To kocha zwierzęta jest dobrym człowiekiem.
Po pierwsze sprawdźcie pierw czy to naprawdę amstaff i ma dziarę na łapie i ma rodowód a czy nie jest to pies w typie rasy amstaff czyli kundel
A po drugie przestańcie robić nagonkę na amstaffy bo wszędzie tylko wszyscy piszą że amstaffy i pitbulle gryzą i atakują wszystkich i wszystko a według statystyk nr 1 psów które pogryzły ludzi i inne zwierzęta to są kundle a nr 2 owczarki niemieckie .
A nie gryzą ? Przecież ten incydent to potwierdza…
Święte słowa!!!! Popieram wypowiedź w 100%
A ty sprawdź, czy w słowniku jest słowo „pierw”.
Amstaff winny czy ten kto go wychowuje to tak jak macie dziecko skurw…synka który nie umie ustąpić miejscacosobie starszej w tramwaju rodzic nie wychował!!!
Pies obojętnie jakiej rasy ,wychodząc na spacer z właścicielem powinien być na smyczy i w kagańcu- jeżeli nie posiada kara 2 tyś nauczyła by ludzi rozumu
A ludzi w kajdankach, bo może komuś też krzywdę zrobić przecież.
Tyle, że pruszkowska straż miejska nigdy nie egzekwuje przestrzegania prawa w tym zakresie. Lepiej mandat babci z bukiecikami strzelić niż prowadzącemu amstafa czy innego bulożera bez smyczy i kagańca. Amstafem strażników nie poszczuje…
Dziecko nie ugryzie cię tak, że możesz stracić palec, albo być oszpeconym do końca życia. Uśpić tego potwora.
od roku, w tej okolicy(potulik przy lipowej uliczka przy przedszkolu nr 6) widuję starszą panią (po 50-ce ) z takim jasnym (chyba białym) amstafem, bez kagańca, bez smyczy, za każdym razem zwracałem tej pani uwagę aby psu założyła kaganiec – bezskutecznie. Podobno nikogo nie ugryzie. czy to ten amstaf pogryzł kogoś ? jeśli tak to proszę zauważyć że ta pani ma w zwyczaju prowadzić psa bez kagańca
Zanim Pan/Pani coś napisz proszę o CZYTANIE artykułu że zrozumieniem!!! Pies był na smyczy!
Typowa rasa dla patologii w dresach
Haha super jestem patologią w dresie :*
Kup sobie bo chyba z patologii pochodzisz!
Idiotyczna wypowiedź!!! Człowieka kierującego się stereotypami!!!!
stereotypami posługują się też psy – szczekają, czasem kogoś ugryzą, a amstaff ma stereotypowy uścisk szczęki równoważny 200 kg. a właściciele psów w sposób nowatorski podchodzą do kagańca – bo po co go stosować, przecież właściciela pupilek nie pogryzł, gdy jednak ugryzie, to wielki szok i słowa „ja nie wiem co się stało”.
Otóż nie mam psa i nie muszę wiedzieć jak koło niego chodzić aby mnie lub moich dzieci nie użarł.
Prawo mówi jasno – „Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze” . nakazanym środkiem ostrożności jest kaganiec na mordzie waszych pupilastych potworów.
Zgadzam się, tylko patologia nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczeństwa.
Na pewno jesteście patologią !
Ubić bydle
Bydlęcia poszukaj w najbliższej rodzinie
Ciekawe czy jakby ci zagryzl bahora to byś też tak bronił??? Uśpić bydle s…syna!
Proponuję pogryzionej Pani udać się do dobrego prawnika.
Następnie zakładamy sprawę: uszczerbek na zdrowiu, niemożność pracy, zwrot kosztów prawnika itd.
Jak właściciela psa dostanie rachunek na 10 000 pln to ona i inni szybko pójdą po rozum do głowy.
Popieram w 100 %.
Oczywiście jest cała masa psów które nigdy nie zaatakują. Tylko nie każdy musi je rozróżniać. Psy niebezpiecznie z tytułu rasy lub nierasowe powinny być prowadzane przez osoby które przeszły przeszkolenie i dysponują konieczną tężyzną. Paniusia z amstaffem powinna być ukarana z automatu zanim cokolwiek się stało. Chyba że się wykaże dobra znajomością sztuk walki. Na psy amstaffopodobne generalnie nie powinno się udzielać zgody mieszkańcom bloków. Pies trzymany w ciasnocie, często niewybiegany ma prawo mieć odpały. W Pruszkowie jeden dres z bloku na Kopernika ma siwego amstaffa, puszcza go luzem i popisuje się jego siłą i zawziętością kiedy wisi na gałęzi pyskiem jakby miał trismus.
W Podkowie Leśnej i okolicach także nie można spokojnie spacerować z psami. Owczarki niemieckie, boksery, amstaff jeden, rotwailer jeden, labradory (i wcale nie łągodne i super – nieszkodliwe, widziałam jak labrador próbował wywrócić wózek z dzieckiem, skakał, mężczyzna ledwo go odgonił) i cały szereg innych psów – nawet dwa kaukazy komuś zwiały i spacerowały po okolicy. Próbowałam ugryźć materię, aby móc spacerować bez podbiegania psów ze swoimi małymi psami i spowodować, by ludzie choć na smyczy wyprowadzali swoje psy, by mieć czas na reakcję – niestety. Właściciele – reagują najczęściej albo opowieściami, że pies jest łagodny albo bluzgami i awanturami, że „oni mają prawo”. Nawet gdy bokser zaatakował moją psę i ciągnął ją za sierść na szyi właściciel krzyczał, że pies nigdy nie atakuje. Policja uważa, że psy to sprawa straży miejskiej, a straż miejska najczęściej nie ma czasu. To są okoliczności sprawy i póki solidnie nie wezmą się za to służby, nie zaczną dawać mandatów – to zawsze będą główne okoliczności sprawy. Mam na myśli nie przestrzeganie prawa i zasad ostrożności z psami na spacerze.
Moj Ryś by tą psine nosem wciągnął ! A właściciel to dresiarz pewnie?
Kazdy dres ma takiego psa. I uczy agresji. To chore !!!
Nie jestem dresiarą i wyobraź sobie że mam suczke rasy amstaff jest bardzo grzecznym i ułożonym psem mimo to trzeba bardzo uważać bo nawet najlepiej wychowany pies w różnych sytuacjach może różnie się zachować i powtarzam że każdy pies obojętnie czy to będzie jamnik czy inna rasa a będzie miał właściciela idiote to będzie agresywny
Niestosowanie interpunkcji wskazuje na to, że jednak jesteś.
Seba, ah Seba… A każdy człowiek zabija? Tak samo nie każdy pies jest agresywny. To kwestia wychowania
Tak to wina właścicieli
A w Parzniwie czarny podpalany kudłaty kundel obszczekuje wszystkich rowerzystów , a co niekturych potarmasił za łydki. Lenie z strazy miejskiej nic nie robią bo przecierz nie maja czasu na takie drobnostki. Aż w końcu naprawde kogoś bardzo pogryzie i bedą mieli problem z znalezieniem włściciela bo wyjedzie do rodzinnego kraju na wschodzie.
https://www.ceneo.pl/oferty/slowniki
A czy Parzniew ma swoją Straż Miejska?
Jak można chować w domu takiego s… syna???!!!
Coś takiego, wyjątkowo się zgodzę z panem podszywem.
Jak można chować w domu takiego s…syna???!!!
O, pan podszyw zapomniał nicka zmienić 🙂
Kiedy termin uśpienia amstaffa?
W tym samym dniu co i twój.. widziałeś rodowód, że wiesz ,ze to Ast? Pani „redaktor” rozumiem ,ze tez widziała
Pies w mieście to jest głupota. Zamknięty w domu wyje całymi dniami pod nieobecność właścicieli. Gdy wyjdzie na spacer, przegania spacerowiczów i zostawia pamiątki na chodnikach. Trzeba nie mieć oleju w głowie by trzymać w mieście psa. Chyba, że ktoś ma własną posesję, wtedy to jest inna sprawa ale i tak pies powinien być na krótkiej smyczy.
Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka, za psa odpowiada właściciel takie tematy jak sprzątanie, wyprowadzanie na smyczy t rzecz oczywista.
Chyba że ktoś się sprowadził do miasta tak jak ty bo czytając twój post odnoszę wrażenia że nie ogarnasz pulsu miejskiego.
Moze tak Pania na krotkiej smyczy wyprowadzac?
Nikt ci nie każe bydlęcia w domu trzymać i jeszcze je męczyć. Jak krótka smycz się nie podoba, to kup sobie kota.
„Człowieku”, ty chyba wstając rano uderzyłeś sie w glowe….ups, moze w łeb ? Zal, zal i raz jeszcze zal ściska…. No ale coz….Obyś nigdy nie mial zwierzęcia. P.s nie przechodziliśmy na ty….
Najpierw to się w łeb puknij, może rozumek naskoczy na właściwe miejsce.
Jesli musisz sie stukać zeby ci rozumek wskakiwał, to gratuluje….z takim rozumkiem, badz jego brakiem, to tylko mocarz w internecie;)))) Na przyszłość nie unoś sie tak, bo cisnienie ci skoczy…
Pisane z perspektywy blokersa. W mieście to mam dom z kilometrem kwadratowym działki, pies w ogóle nie wychodzi na spacery.
Głupota bo? A dzieci w mieście nie przeszkadzają? Tez biegają, dra się i są niegrzeczne nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora
Niezgodzę się z Panią , że pies w mieście to głupota . Osobiście mam labradora mieszkając w kawalerce . Zaświadczam Pani że szczęśliwszego psa ciężko znaleźć . Dlaczego ??
Bo z nią biegam .- tak zwany canocrossing – jest na smyczy . A gwarantuje że godzinny bieg odpowiada zdecydowanie więcej niż godzinnemu puszczeniu psa luzem w lesie 🙂 . Wszystko wiec zależy od właściciela , i od tego ile ruchu psu zapewni 🙂
Marek, dalbys juz spokoj. Zamiast mnie meczyc i ganiac za muchami, poganialbys za jakas kasa i kupil jakas wieksza bude.
Co ty piszesz zastanow się widać ograniczenie umysłowe i brak wiedzy jakiej kolwiek na temat czworonogów aż zal czytać
A na wsi pies trzymamy na łańcuchu to w porządku?! Psy mają czasem lepiej w mieście niż na wsi, gdzie często są zostawiane na łańcuchach do pilnowania i nikt na nie nie zwraca uwagi, nie mówiąc o jakiś zabawach.
Sama załóż sobie krotka smycz
Sama załóż smycz
TO musiało się wydarzyć.
Czasem strach z dzieckiem iść w tym parku.
Jak proszę właściciela aby wziął psa na smycz to słyszę nieśmiertelne „on nie gryzie” albo lepsze „on jeszcze nikogo nie ugryzł”.
To ja się pytam: Drodzy właściciele psów, czekacie na ten pierwszy raz ???
Jaki pies by nie był to ciągle pies czyli zwierzę, które potrafi być nieobliczalne. Ile było przypadków, że właściciel też został pogryziony ? A wcześniej przez wiele lat krzywdy nikomu nie zrobił….
To jest zwierzę i nic tego nie zmieni.
psy na smyczy do cholery !!!! on lubi dzieci…nie ugryzie…DOSC !!!!
Od lat wiadomo, że w Pruszkowie Jaśnie Państwo nie ma zamiaru prowadzać psów na smyczy. Nie ważne czy dużych czy małych, po prostu nie widzą takiej potrzeby i już. Nie patrzą na dzieci, osoby chore, starsze czy inne zwierzęta. Po prostu Jaśnie Państwo ma wszystkich w zupie. Tu akurat paniusia nie przytrzymała psa na smyczy lub ta była za długa. Na to też nikt nie raczy zwracać uwagi. Ile razy prosi się Straż Miejską czy Policję o interwencję i co? I nic. Oni też mają wszystkich i wszystko głęboko w zupie. A wystarczy wyjść na ulicę i namierzać właścicieli dużych psów, które biegają bez smyczy. Ale po co skoro czy się stoi czy się leży, wyplata i L4 się należy? Siedziba Straży Miejskiej i Policji jest przecież blisko Parku Potulickich. I co? I też nie chce się ruszyć tyłków zza biurek. Policjanci i Strażnicy walnie przyczyniają się do tego stanu rzeczy.
W Podkowie Leśnej to samo. Po ataku boksera na moją małą pieskę półtora roku temu zrezygnowałam ze spacerów. (mam ogród). Jak się zwróci uwagę, że pies powinien być na smyczy, awanturują się, nawet wyzywają. (nie wszyscy oczywiście, ale większość).Może jakby Pruszków zadziałał w powiecie by się coś zmieniło.
Polecam gaz na psy. Działa skutecznie, a jak właściciel będzie musiał zapłacić za weterynarza, to szybko nauczy się z chodzeniem z psem na smyczy.
Odpowiedziałam panu przez pomyłkę, chciałam zamieścić komentarz.
Każdy pies powinien być na smyczy nie ważne czy dog czy jamnik czy tym bardziej York. A te w szczególności są wredne i to one pierwsze „rzucają się” się na większe psy