Zrzutka dla rodziny z Milanówka. W pożarze stracili dom

Milanówek

Przy ul. Promyka w Milanówku pożar wybuchł nad ranem, 24 lutego. Zaczęło się od ogrodowej altanki, a skończyło na domu. W internecie trwa zbiórka dla rodziny, która w kilka godzin niemal straciła dorobek życia.

W akcji gaśniczej uczestniczyły trzy zastępy straży pożarnej. Żywioł strawił część mieszkalnego „bliźniaka”. Nikt nie ucierpiał, jednak straty są bardzo duże. – Nasze życie wydawało się poukładane. Praca, dom w kredycie, córeczka już w licealnej klasie. Wszystko wydawało się być takie przewidywalne, aż do dziś. 24 lutego około godziny 5.30 w skutek pożaru w Milanówku przy ul. Promyka straciliśmy miejsce do mieszkania i dorobek swojego życia – zaznacza pani Anna.

Jak dodaje, straty oszacowano na około 50 tys. zł. – Po raz pierwszy od paru lat czuliśmy, że odbijamy się finansowo od dna, zaczynamy wychodzić na prostą i nawet planowaliśmy wyjazd na wakacje w tym roku. Wszystkie nasz plany i marzenia poszły dziś z dymem…Pomóż nam odzyskać wiarę w przyszłość – apeluje mieszkanka Milanówka.

Zbiórkę na rzecz rodziny znajdziecie na tej stronie.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 14

14 odpowiedzi na “Zrzutka dla rodziny z Milanówka. W pożarze stracili dom”

  1. silver pisze:

    Żebractwo u nas przeżywa prawdziwy renesans.

  2. KK pisze:

    Jest to tragedia, ale czy dwójka pracujących dorosłych nie poradzi sobie z tym problemem ?

  3. Anonim pisze:

    zjarają komunalną kamienice po pijaku bo taką mieli fantazje to zaraz miasto funduje nowiutkie mieszkanka komunalne z symbolicznym czynszem , jak ludziom spali się własny dom to dostają od miasta całe G……

    • Przyjaciel pisze:

      Gdyby to było twoi bliscy, też byś się tak mądrkował . Ludzie, jacy wy jesteście źli w sobie. Gdyby to był twój przyjaciel, też byś tak pisał? Chcesz- pomóż. Nie chcesz – nie przeszkadzaj, bo twój jad cię kiedyś zaleje. Dobro wraca!!! Ps dom był ubezpieczony, to nie starczy , aby odbudować .

      • Anonim pisze:

        Polecam przeczytać jeszcze raz, ze zrozumieniem… Człowiek hejtuje działania gminy, że nie pomaga….

      • dd pisze:

        straty wyceniono na 50 tyś zł. Rodzina już odłożyła jakieś pieniądze na wakacje, więc ma już jakieś fundusze na remont. Jak napisałeś dom był ubezpieczony, więc ubezpieczyciel wypłaci pieniądze, byc może nie całe ale jednak pewnie większość. po budynku widać że są to ludzie którzy potrafią się zmobilizować aby coś w życiu osiągnąć samemu. przyjaciele też pewnie są i na pewno się wykażą, czy więc trzeba z tym biegać na zrzutki do gazet aby prosić o całą kwotę strat ?, czy może wystarczy poprosić tylko najbliższych i przyjaciół a resztę jakoś dodatkowo zarobić ? Mi to wygląda na próbę łatwego wzbogacania się typu: inni niech złożą się na straty, a my zarobimy to co ubezpieczalnia wypłaci”

  4. tylko daj daj i daj pisze:

    Dom się ubezpiecza i w razie pożaru ubezpieczyciel wypłaca pieniądze, a nie zwykli ludzie. Rodzina nie ma żadnych pieniędzy na koncie? Bliscy nie mogą pomóc? Dalsza rodzina? Ja nie dam grosza.

    • Sepcio pisze:

      W punkt.

    • Anonim pisze:

      Po co te komentarze.Chcesz to pomagasz nie to milcz a nie komentuj

      • kk pisze:

        komentarze są po to aby innych nie nabierać na litość.
        Gdyby ludzie głośno nie wyrażali swojej dezaprobaty do oszukańczego żebractwa rumunów, to bylibyśmy przez nich oblegani na każdym kroku.
        Nie porównuję rumunów do tych Państwa, tylko uzasadniam potrzebę wyrażania jakichkolwiek prawdziwych poglądów w komentarzach.

      • Zz pisze:

        Komentarze są dlatego, że niektórzy nie zgadzają się z wykorzystywaniem innych. Jeżeli ja pracuje te dodatkowe 10 godzin w roku żebym miał na ubezpieczenie domu, a ktoś inny ten czas poświęca na życie towarzyskie bo przecież on nie będzie oddawał pieniędzy z których nigdy nie skorzysta, to nie ma co liczyć na mnie.
        Może są jemu podobni i jemu zapłacą pod płaszczykiem dobroczynności ale załatwienie tej sprawy z pomocą ubezpieczyciela oszczędza calemu społeczeństwu czas. Bo choćby kilka tysięcy ludzi nie musi weryfikować czy dana zrzutka nie jest oszustwem.

  5. X pisze:

    Fajny pomysł ale powiem wam co robią zaradni życiowa. Ja też uczestniczę w takiej zbiórce mimo że mi dom nie spłonął. Nazywa się ubezpieczenie domu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły