Zbiórka na leczenie poszkodowanej

Brwinów

Wracamy do sprawy wypadku, do którego doszło w Otrębusach 7 sierpnia. Rodzina zmarłego motocyklisty organizuje zbiórkę pieniędzy na na leczenie poszkodowanej pasażerki motocykla.

7 sierpnia – tego dnia tata wracając z pracy na motocyklu, z pracownicą która miał podwieźć, zmarł w wypadku. Kobieta kierująca samochodem spowodowała wypadek wymuszając pierwszeństwo. Tata jako żywiciel 5-cio osobowej rodziny zmarł na miejscu w wieku 41 lat i osierocił trójkę dzieci, w tym mnie 18-letniego syna. Pracownica przeżyła, lecz konieczna była amputacja nogi i potrzebna jest operacja kręgosłupa. Dziewczyna pochodzi z biednej rodziny na Ukrainie i nie posiada ubezpieczenia w Polsce, wiec konieczne jest wsparcie pieniężne – napisał na stronie zbiórki syn tragicznie zmarłego motocyklisty.

Celem zrzutki jest zebranie pieniędzy na sprawy związane z pochówkiem oraz opłacenie czynności pogrzebowych. Mimo tego, że rodzina zmarłego motocyklisty jest w trudnej sytuacji, chce pomóc jeszcze poszkodowanej w wypadku kobiecie. Część środków ze zbiórki rodzina chce przeznaczyć na sfinansowanie operacji kręgosłupa poszkodowanej w wypadku kobiety.

[AKTUALIZACJA]
Rodzina zmarłego motocyklisty postanowiła przeznaczyć wszystkie pieniądze ze zbiórki na leczenie poszkodowanej w wypadku kobiety.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 84

84 odpowiedzi na “Zbiórka na leczenie poszkodowanej”

  1. X pisze:

    Żeby to jeszcze prawda była…

  2. Misja pisze:

    Krik jak taki bogaty jesteś to pomagaj

    • Kirk pisze:

      A pewnie że wsparłem co to za różnica czy ktoś jest z Ukrainy czy skądś indziej i sądząc po ilości wpłat nie tylko ja.
      A sierotko nie zrozumiałeś postu może disco polo gra za głośno.

  3. Misja pisze:

    Krok jak taki bogaty jesteś to pomagaj

  4. Kirk pisze:

    Do Anonim jak masz coś z głową to nie pisz.
    Pomagajcie ludzie nigdy nie wiadomo co kogo czeka.

  5. Anonim pisze:

    Ukrainka to niech się leczy na Ukrainie

  6. Aaa pisze:

    Przecież z OC kobiety ,która wymusiła pierwszeństwo
    koszty leczenia powinna pokryć firma ubezpieczeniowa.

  7. Misis pisze:

    Rodzina jest motocyklisty jest bezczelna że wyciąga ręce po pieniądze do obcych łudzi

  8. Brwinowianin pisze:

    Kierowcy nie mają wyobraźni, zarówno motocykliści(którym sam jestem) jak i ci z kat.B. Jeżdżę również na rowerze szosowym i powiem, że ten ostatni pojazd jest najbardziej narażony na głupotę kierowców.
    Ja nie rozumiem skąd się bierze w was ta nienawiść na drogach .
    Ostatnio jechałem sobie i strąbił mnie jakiś busik z DPD, tak bezprzyczynowo. Tzn, domyślam się że jechał za mną i nie mógł wyprzedzić , a kiedy już wyprzedził to pokazał kto tu rządzi na drodze, chciał zapewne podkreślić swój status posiadania stali, bo jakby nie patrzeć, miał więcej stali niż rower…
    Zacząłem to sobie nawet rozkładać na czynniki. W średniowieczu rycerze okuci stalą mieli przewagę nad tymi bez zbroi, tak właśnie Krzyżacy zbudowali przewagę nad Słowianami… Ale pojawił się Król Jagiełło i pokazał, że na stal w pierwszej kolejności wypuści tzw.”mięso armatnie” i to okazało się sukcesem do zwycięstwa w wielkiej bitwie pod Grunwaldem w 1410 roku.
    Tak więc z historii płynie dla nas cenna nauka byśmy szanowali się wzajemnie bez względu na ilość stali zastosowanej w naszych pojazdach .

    • Panienka pisze:

      Tez nie rozumiem takiego zachowania. Jestem kierowca rowerzysta i pieszym. Szanuje i się nie wp***jak święta krowa. Najlepiej jak taki ham kierowca wsiada później na rower albo idzie piechota i sam się wp***na pasy albo klnie na kierowców. Dno i muł. A takie właśnie muły znam naocznie 2 szy

    • Hhh pisze:

      Mnie najbardziej denerwuje rowerzysta który jadąc ulicą nagle nie widzi że obok jest ścieżka rowerowa

      • KIKI ŚWIAT pisze:

        Hhh@ właśnie o takich mowa jak Ty.
        Rowerzyści nie jeżdżą po chodnikach zwanymi tylko ścieżkami rowerowymi z wielu przyczyn. Nie zrozumiesz tego bo nie chcesz zrozumieć…
        Ale jeśli usytuowane są zgodnie z logiką to chętnie z nich korzystam.

  9. Swój pisze:

    41 lat mieszkanie w Polsce i jazda Hamerem?! To chyba bogatą firma?
    Po co zbiórka?????

  10. Superb pisze:

    TATA OSIEROCIŁ TRÓJKĘ DZIECI MAJĄC 41 LAT. W TYM 18 LETNIEGO SYNA. TATA UTRZYMYWAŁ 5 OSOBOWĄ RODZINĘ W TYM TROJE DZIECI. KIM BYŁY / SĄ POZOSTAŁE DWIE OSOBY NA UTRZYMANIU?

  11. zuzka pisze:

    a może zdradzal zone z ta ukrainkom i Bóg go pokarał. u mnie w pracy pracownice z ukrainy i bialorusi robia lody facetom w pakamerze i w chlodni, także żonatym facetom. wiem bo podsluchalam na stolowce

  12. Tomi pisze:

    Za takie spowodowanie śmierci doezywocie

  13. Tomi pisze:

    Trzeba myśleć i patrzyć w lusterka 90 procent to wna samochodów przeważnie kobiet

    • Anonim pisze:

      Statystyki mówią inaczej. Kobiety są częściej zawalidrogamib więc naturalnie rzadziej będą bezpośrednio powodować wioski. Kobiety odpowiadają za tworzenie się korków a dopiero potem na skutek tych korków brawurowi mężczyźni powodują wioski których by nie było gdyby kobieta nie blokowała ruchu.

    • Gab pisze:

      Naprawdę nawet w obliczu tragedii nie można było powstrzymać mizoginii?

      • xDD pisze:

        To nie mizoginia, to po prostu czysta prawda, wśród znajomych kobiet znam może dwie które potrafią jeździć a wśród znajomych mężczyzn znam dwóch którzy nie potrafią

  14. SS pisze:

    Dlaczego w dalszym ciągu nie podnosi się / unika się tematu prędkości rozwijanych przez motocyklistów? Dlaczego ta grupa użytkowników dróg ma za absolutne nic przepisy ruchu drogowego? Jestem przekonany, że gdyby motocyklista poruszał się z dozwoloną w tym miejscu prędkością wynoszącą 50km/h skończyło by się na niegroźnych potłuczeniach a nie na dramacie.

    • Anonim pisze:

      Jak to nie podnosi się tego tematu?
      Motocyklistów o prędkość bardziej ściga się niż kierowców samochodów (z naczelnym argumentem że to dla co ich bezpieczeństwa). Problem jest taki że w świadomości społecznej dalej wymuszanie pierwszeństwa jest ok…

    • Bobik pisze:

      Motocykliści to „elita”, której nie dotyczą zasady obowiązujące innych. Komentarze na to wskazują. Zauważ, że kierująca autem już jest winna. A ja jestem pewien – a jeżdżę w tej okolicy – że jadący od Grodziska motocyklista „nie zauważył” iż wjechał w teren zabudowany. W tym miejscu mało kto zwalnia. Prosta, sucha szosa aż do świateł obok mojego domu, gdzie codziennie słychać pędzące pojazdy, w tym motocykle…

    • Arek pisze:

      Mialem 50 km/h motocyklem w którym zginal człowiek. Amen.

    • xDD pisze:

      A co to da, i tak będą nadal zapier…. co w sumie rozumiem bo jak się kupuje szybki pojazd to po to żeby nim śmigać

  15. KomsomolskajaPrawda pisze:

    Czy kierowca samochodu, który wymusił pierwszeństwo już siedzi w więzieniu ?
    Ostatnio zauważyłem że wielu sprawców (przestępców) drogowych nie ponosi żadnej odpowiedzialności .
    Np. Najsztub , jechał bez OC i bez ważnego przeglądu technicznego potrącając kobietę na pasach !
    Nie pamiętam czy przeżyła, ale nie rozumiem dlaczego dla „sądu” sprawa nie jest jasna skoro dla 99% społeczeństwa jest jasna ?!
    Czy na przykładzie ktoś jeszcze wątpi w konieczność reformy „polskiego” sądownictwa ?!

  16. Motocyklista pisze:

    Prędkość z jaką jechali musiała być dużo wyższa niż dopuszczalna!
    Rozumiem ze nie był to wypadek z winy kierowcy motocyklisty, ale konieczność amputowania nogi było następstwem nadmiernej prędkości w terenie zabudowanym!
    Chciał się popisać przed młodą dziewczyną i skończyło się nieszczęśliwie! Rodzina powinna zapłacić za leczenie,
    Protezę i wypłacać odszkodowanie do końca życia!

    • Do jasnowidza pisze:

      Pokaż mi oficjalne dane o prędkości, którą jechał motocyklista. Nie Twoje widzi mi się. I jeszcze to stwierdzenie, że chciał się popisać, rozumiem, że siedziałeś w jego głowie. Rozumowanie na poziomie nastolatka.
      I jeszcze ta logika, motocyklista nie jest winien, ale niech jego rodzina płaci. Widzę, że niektórzy mają wzorce w Korei Północnej, gdzie rodzina odpowiada ciężkimi karami za winy niepopełnione przez nich. Gratuluję wzorców.
      Oczywiście zawsze wina motocyklisty. Szkoda tylko, że na kanałach typu stop cham, itp. 95% sytuacji dotyczy kierowców samochodów.

    • Mati pisze:

      Noga nie została amputowana po wypadku. Na forum Brwinowa świadek który udzielał pomocy napisał, ze URWANA noga wpadła do środka samochodu. Z jaką prędkością trzeba uderzyć w bok samochodu żeby urwało nogę ?

      • Moto pisze:

        Niedawno był wypadek motocyklisty dziadek wymusił na nim pierwszeństwo, motocyklista uderza w znak nie jechał szybko 50-60 km/h obie nogi urwane, masz odpowiedź jak szybko wystarczy jechać aby urwało nogę.

    • Arek pisze:

      przy 50 na hmialem wypadek gdzie również tuż po wisiała noga 2 kierowcy jednośladu na samej skórze. Nie wiesz nie pisz .

  17. zzz pisze:

    Proponuję się zgłosić do którejś z organizacji, która przyznaje środki z tzw. Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym.
    https://www.funduszsprawiedliwosci.gov.pl/pl/znajdz-osrodek-pomocy/

  18. Pytanie pisze:

    Jak to jest, że „pracownica”, zatrudniana (?) przez pana, który zginął w wypadku nie posiadała ubezpieczenia w Polsce?

  19. Wacek pisze:

    Jestem bardzo mocno poszkodowanym inwalidą. Mam ponad 60 lat. Od dziecka cierpię na bardzo rzadką i ciężką chorobę genetyczną. W dzieciństwie przeszedłem operacje. Nie słyszało się o żadnych zbiórkach. Rodzice sami musieli uporać się z problemami. A życie było nie porównanie biedniejsze niż teraz. Nie było takich ubezpieczeń jak obecnie. Tu wniosek jest prosty. Sprawczyni wypadku miała OC i ubezpieczyciel jest ustawowo zobowiązany do pokrycia wszelkich kosztów. A nawet wypłacania renty w przypadku kiedy będzie przysługiwać. To że stała się tragedia nie upoważnia nikogo aby natychmiast występował ze zbiórką. Ja nawet dziś miał bym 100 powodów aby takie zbiórki organizować. Trzeba żyć tak jak jest nas stać i przyjmować los jaki mamy zgotowany. Pieniądze bólu nie osłodzą. Wierzcie mi.

    • ord pisze:

      Ta kasa jest na leczenie dziewczyny, która ma całe życie przed sobą… To że nikt Ci nie pomógł jak byłeś dzieckiem to nie znaczy że w obecnych czasach ludzie nie mogą zbierać pieniędzy. Nie znasz do końca sprawy. Widocznie są potrzebne na „już” i stąd ta zbiórka. „Pieniądze bólu nie osłodzą” – co za tekst. Wszystkim osładzają życie. A szczególnie tym którym ratują zdrowie i życie….

  20. mm.mmm pisze:

    Niech placi ta osoba co spowodowała wypadek czyli ta kobieta z samochodu osobowego

  21. Jax pisze:

    Motocyklista był przecież ubezpieczony a Ukrainka jako pasażer także. Chyba, że motocyklista nie miał ubezpieczenia to co innego…

  22. WPR pisze:

    Słów brak, z jednej strony wina po stronie KIEROWCY SAMOCHODU, a z drugiej….gdyby motocyklista jechał przepisowe 50 km/h, jak obowiązuje na tym odcinku wówczas byłaby szansa na przeżycie.
    Jednak teraz to już jest tylko takie gdybanie i tego nie powinno się robić.
    Ale należy wystosować apel zarówno do motocyklistów, jak i kierowców ku przestrodze na przyszłość –
    NA BOGA, W MIEŚCIE WSZYSCY JEŹDZIMY 50 km/h !!!

    • Pakoooo pisze:

      Wydaje Ci się niestety. 50 km/h to dla nieosłoniętego człowieka bardzo dużo. Zdarzało się, że przy mniejszych prędkościach w kontakcie z latarnią/znakiem urywana była kończyna, lub organy zmieniały się w kisiel powodując śmierć. Przy 30 km/h na rowerze już można stracić życie albo stać się kaleką w kontakcie z samochodem. W samochodzie wydaje się, że 50tka, to wolno i niegroźnie, bo faktycznie, chroni Cię klatka i poduszki, na motocyklu nie chroni Cię nic.

      • Cookie pisze:

        Kilka dni temu był dokładnie sfilmowany wypadek kolarza, który przy prędkości ok 80km/h wpadł na stalowe barierki. Kolarz siaocno poturbował i połamał ale żyje. Nie urwało mu nogi mimo, że za ochronę robiła tylko lycra i kask że styropianu.

        • Anonim pisze:

          Co to za argument. Doczytuje w tym że sugerujesz że motocyklista musiał jechać ponad 80 km/h skoro tak urwało nogę.
          To teraz zagadka dla ciebie skoro urwanie nogi jest funkcja prędkości. Dlaczego uwagi nogę kobiecie, a facetowi nie? Czyżby kobieta jechała szybciej niż facet na motorze?

          A może twoja matka za dużo obciagala jak byłeś dzieckiem i nie nauczyła cię logicznie myśleć?

    • A pisze:

      Kilka tygodni temu miał miejsce wypadek, w którym zostało zabite dziecko, a prędkość auta 50km/h… to nie jest tak, że przy 50 się nie ginie, wszystko zależy od okoliczności, obrażeń itd

      • WPR pisze:

        Nie prawda ! Nie zaprzeczajcie logice !
        W Niemczech przeprowadzono testy zderzeniowe przy 50km/h gdzie stwierdzono że szansa na wyjście bez szwanku w kontakcie motocyklisty z ziemią wzrasta kilkukrotnie i często nawet bez uszczerbku na zdrowiu.
        Oczywiście zakładając że motocyklista nie wpadnie wprost od pędzący pojazd.
        No jakoś w krajach zachodnich potrafią szanować przepisy, u nas wszyscy mają z tym problem ?
        Ja przypomną, autostrada: v-max: 140kmh, droga ekspresowa v-max: 120km/h, obszar zabudowany v-max: 50km/h !

        • Ech pisze:

          Standardowo, każdy jest znawcą, każdy wie ile jechał motocyklista. Jakbyś był trochę inteligentny to byś ogarnął, że badania przytoczone przez Ciebie jasno pokazują, że przy jeździe przepisowej szansa na wyjście bez szwanku wzrasta, ale dalej jest ryzyko zrobienia sobie krzywdy. Może to bł akurat ten przypadek. Ale oczywiście Ty wiesz lepiej. U mnie w okolicy chłopak wpadł przy prędkości 20km/h pod wyprzedzający samochód i mimo niskiej prędkości obu pojazdów zmarł. Nic nie jest czarno białe. Mała szansa nie daje pewności, że coś się nie stanie. Szansa na uderzenie piorunem jest pewnie kilkadziesiąt tysięcy razy mniejsza, niż na taki wypadek, a jednak czasem w kogoś piorun uderzy?
          Także nie zaprzeczaj logice i nie dopasowuj jej do swoich poglądów.

          • Pies pisze:

            Dokładnie każdy zna prędkości przy wioskach (tj. Zakładając że były to za duże) a tak naprawdę prędkości przy wypadkach jakie c widziałem na żywo zawsze były poniżej limitu.

    • Xiao7 pisze:

      A ty dalej swoje?? Dalej do Ciebie nie dociera że uszczerbku na zdrowiu lub utratę życia może doznać osoba która nie przemieszcza się?? Też wtedy będziesz twierdził by ktoś poruszał się 50 na godzinę wtedy nie dozna żadnego wypadku??
      I nie w mieście nie jeździmy 50 km/h, bo są miejsca gdzie ograniczenie prędkości spada nawet do 5 km/h

      WŁĄCZ MYŚLENIE, to nie boli a zdecydowanie zmieni Twoje podejście do życia i otoczenia.

    • Bez przesady pisze:

      Otrębusy to nie jest miasto,droga wojewódzka,jedynie ten wyjazd z muzeum motoryzacji chyba

    • Anonim pisze:

      Wpr jazda poniżej limitu jest nieskuteczna i nieefektywna. Nie rozumiem jednego. Skoro bezpośrednia przyczyną 3 ostatnich śmiertelnych wypadków drogowych w okolicy było wymuszenie pierwszeństwa to dlaczego bo nie kazać ludzią nie wymuszać to pierwszeństwa? Nie raz widziałem dwa jadące 90 km/h przy ograniczeniu do 50 samochody i nic się nie działo (nieraz sam byłem kierowca jednego z nich).
      Inna sprawa gdy na skrzyżowaniu pojawiają się samochody i jeden z nich nie ustępuje pierwszeństwa – wtedy wypadki są niezależnie od prędkości.

      • Bobik pisze:

        Jak można tak belkotać? 90 na ograniczeniu do 50 i nic się nie stało? Znam takich co jechali tam ponad 100 na czerwonym i „nic” się nie stało…

  23. Yyy pisze:

    Czy pracownik może nie mieć ubezpieczenia ? Nic z tego nie rozumiem. Czy to była praca na czarno?

  24. Telesfor pisze:

    Jeżeli poszkodowana była pracownicą (czy to umowa o pracę czy zlecenie ) to jest ubezpieczona – najwyżej pracodawca nie dopełnił obowiązków rejestracyjnych.

  25. Kaco pisze:

    Żenada.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły