Wysiadł z auta, został śmiertelnie potrącony

Grodzisk Maz.

W nocy z poniedziałku na wtorek w miejscowości Grzymek pod Grodziskiem Mazowieckim doszło do tragedii. Po kolizji na trasie S8 kierowca volkswagena wysiadł z auta i rozmawiał z drugim kierowcą. W pewnym momencie został potrącony przez nadjeżdżający pojazd. Niestety śmiertelnie.

Z pozoru niegroźna kolizja, zakończyła się koszmarem… Wszystko zaczęło się właśnie od zderzenia dwóch pojazdów, osobowego volkswagena i auta ciężarowego. Do kolizji doszło na wysokości miejscowości Grzymek, na trasie S8 pomiędzy Radziejowicami a Nadarzynem.

– Około godziny 1.30 na trasie S8 zderzyły się dwa pojazdy. Kierowcy wysiedli z samochodów, rozmawiali i oceniali uszkodzenia. Niestety kilka lub kilkanaście minut później, gdy kierowca volkswagena znalazł się na jezdni, został potrącony przez nadjeżdżające auto – informuje asp. sztab. Katarzyna Zych, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim.

Potrącony kierowca nie przeżył. Droga była zablokowana aż do rana. Policjanci kierowali na objazdy.

Niestety nie jest to pierwsze takie zdarzenia na drogach naszego regionu. Zdarzało się już wcześniej, że kierowcy którzy zatrzymywali się na poboczu ginęli w wyniku potrąceń. Dlatego policjanci apelują, by sytuacjach niegroźnych kolizji np. na drogach szybkiego ruchu lub na autostradach zachować zimną krew i przede wszystkich szczególną ostrożność. Należy wcześniej ustawić trójkąt ostrzegawczy, założyć kamizelkę i nie poruszać się po jezdni. Są to sprawy niby oczywiste, jednak w chwili np. kolizji kierowcy bywają roztargnieni i zaaferowani nagłą sytuacją.

  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 3

3 odpowiedzi na “Wysiadł z auta, został śmiertelnie potrącony”

  1. Kigol pisze:

    Niestety, ale posiadanie coraz większej ilości dróg szybkiego ruchu nie idzie u nas w parze z umiejętnością korzystania z nich. Zatrzymywanie się na pasach awaryjnych, omijanie korka pasami awaryjnymi (Konotopa) do najbliższego zjazdu, jazda środkowym pasem (w tym radiowozy) na trzypasmowej prawie pustej drodze, niejednokrotnie z prędkością dużo mniejszą od maksymalnie dozwolonej, nieprawidłowe ustawianie trójkątów ostrzegawczych (lub ich brak) podczas awarii lub kolizji to tylko główne z wielu innych przewinień jakie można zauważyć prawie codziennie na drogach expresowych i autostradach.
    Ale jak ma być lepiej jak policjanci na służbie i poza nią łamią nagminnie przepisy. Nie lepiej jeżdżą radni i inni urzędnicy. Taki stan rzeczy można podsumować powiedzeniem: człowiek może wyjść ze wsi ale wieś z człowieka niekoniecznie…

  2. mck pisze:

    Nigdzie w Europie nie widziałem na autostradach i drogach ekspresowych tylu osób pałętających się po jezdni, ani tylu zaparkowanych samochodów. Na zachodzie jest świadomość niebezpieczeństwa i wysoka kara – u nas ani jednego ani drugiego. Możesz jechać dalej – jedź do najbliższego zjazdu. Nie możesz jechać dalej – zjeżdżasz na pobocze, kierowca i pasażerowie za bariery (!) i dzwonić po niezbędną pomoc (straż, pogotowie, pomoc drogowa – co potrzeba)
    O przerażenie przyprawiają mnie osoby, które na autostradzie lub drodze ekspresowej zatrzymują się pogadać przez telefon, załatwić potrzebę fizjologiczna dziecka na bariery, a widziałem też na poboczu A2 rodzinkę z kocem piknikowym na masce i rozłożonym żarciem. Czy ludzie nigdy nie zrozumieją że to jest bardzo niebezpieczne? Nie bez powodu drogowcy mając coś do zrobienia jeżdżą z przyczepką z migającymi światłami i stają daleko od miejsca prac.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły