W McDonald’s w Jankach zawalił się sufit

Janki

Do zdarzenia doszło 1 sierpnia w restauracji znajdującej się przy placu Szwedzkim. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

W sobotę w restauracji McDonald’s zerwał się podwieszany sufit. Jego elementy spadły na gości znajdujących się na sali. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Jak informuje tvnwarszawa osoby, na które spadły elementy sufitu, odmówiły przyjęcia pomocy.

Obecnie wnętrze restauracji jest wyłączone z użytkowania. W kwietniu tego roku budynek przeszedł kompleksowy przegląd.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 20

20 odpowiedzi na “W McDonald’s w Jankach zawalił się sufit”

  1. Oktaba pisze:

    Dareczek za co by się nie wziął to zawsze sp******li

  2. andrzej58 pisze:

    Nie nazywajcie budy z bułami przełożonymi mielonymi zmiotami restauracją. A swoją droga gdyby to się stało w USA łby odpowiedzialnych by sie posypały nie mówiąc już o odszkodowaniach dla poszkodowanych. Ale kasy by zgarneli.

    • Ewelina pisze:

      Może budował Polnord? Ostatnio zawalił się sufit w ich inwestycji na Wilanowie. Dziecko cudem uszlo z życiem..

  3. aaa pisze:

    Jak nazwać ludzi którym spadł sufit na głowy i którzy odmówili pomocy, w Hameryce sami by się pokaleczyli żeby dostać milionowe odszkodowania,..

    • Anonim pisze:

      Hmm może nazwać ich l ludźmi którym nic się nie stało? Tu przypuszczam że zamiast odmówili powinno być napisane nie potrzebowali?

    • Kryzys pisze:

      Nie każdy jest mentalnym robakiem bez godności, żeby o każdą bzdurę się sądzić.

      • smakosz pisze:

        Niestety niektórzy uważają że jak złamią nogę na dziurawym chodniku to nie trzeba walczyć o odszkodowanie. Jak stomatolog wyrwie zdrowego zęba, nie trzeba walczyć o odszkodowanie, jak lekarz spieprzy operacje nie trzeba walczyć o odszkodowanie, jak zaszkodzą lody lub inne artykuły spożywcze i nastąpi pogorszenie stanu zdrowia, nie trzeba walczyć o odszkodowanie, jak Igor kierując autobusem spowoduje wypadek, nie trzeba walczyć o odszkodowanie.. no cóż zaściankowa mentalność stworzonych do ciężkiej pracy. Za uszczerbek na zdrowiu, złamany palec przy lądowaniu samolotu Lufthansy, odszkodowanie 55 tys euro,.. jak zatrujesz się jedzeniem z tej knajpy też nie będziesz chciał odszkodowania?

        • mondrala pisze:

          A dlaczego nie dostaną? Jeśli dach spadł, było pogotowie, była policja, wypadek wpisano w dokumenty – to dostaną. Jeśli się oczywiście ubezpieczyli.

  4. Ja pisze:

    Jaki szef taki sufit, pan który panem każe się nazywać może zapłacił za przegląd aby budynek go przeszedł?

  5. Anonim pisze:

    Czy Tobie Wąski czasem sufit ……………….

  6. Ktos pisze:

    Przestańcie ten bar nazywać restauracją.

    • kik pisze:

      To jest normalny lokal gastronomiczny, McKwak nazwał je restauracjami i wszyscy łykają że to restauracja 🙂

  7. Radzio pisze:

    Tragiczne jadło i jeszcze sufit ! Juz nigdy tam nie pojde !!! Wole Polskie jadlo !

    • Hex pisze:

      Jak Ty wspaniale piszesz, rewelacyjna poprawność językowa! Tylko pozazdrościć. A jakie bogactwo słownika!

  8. Brwinowianin pisze:

    @starszy pan, podobnie jak w Brwinowie wybrano najtańszą ofertę na przebudowę ulicy pruszkowskiej, miała być generalka, tj. wymiana kanalizacji deszczowej, wymiana podbudowy , a jak na razie to tylko asfalt sfrezowali i wygląda na to że jedynie kolejną warstwę asfaltu nałożą

  9. starszy pan pisze:

    Przeszedł kompleksowy przegląd kilka miesięcy temu? to jest właśnie skutek wybrania w zapytaniu ofertowym najtańszej oferty a potem sa tego konsekwencje

    • Xiao7 pisze:

      To że coś jest najtańsze nie oznacza od razu ze jest najgorsze. A sufit mógł się zawalić równie dobrze po inspekcji tej najdroższej oferty. Ciekawe co wtedy byś napisał i jak byś lamentował.

      • Grzegorz pisze:

        Po pierwsze, ktoś kiedyś podpisał że wszystkie prace budowlano-remontowe zostały wykonane poprawnie, ktoś te prace odbierał, następna inspekcja i ktoś się pod tym podpisał,.. chyba czas na prokuraturę, może w końcu kierownicy budów i „inspektorzy” zaczną wykonywać swoją pracę, a nie czekać na koperty za podpis. Przecież żyjemy w kraju prawa i sprawiedliwości,..

        • Izabela pisze:

          Ta….prawa i sprawiedliwości…..
          Rozbawileś mnie do łez
          W ich kraju to fakt zyjemy 🙂

          • Grzegorz pisze:

            Uwielbiam gry słowne, spójrz na teksty piosenek z PRL-u, ile cukiereczków nie zostało wypatrzonych przez czujne oko cenzorów 🙂 Pamiętasz wierszyk „Po co babcię denerwować?” 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły