Turbinowe rondo zamiast pechowego skrzyżowania

Pruszków

Wizja przebudowy newralgicznych skrzyżowań w al. Wojska Polskiego w Pruszkowie powoli nabiera kształtów. Drogowcy z MZDW na wjeździe do Pruszkowa od strony Grodziska chcą wybudować rondo.

Mowa tu o krzyżówce al. Wojska Polskiego z ul. Przyszłości. Wielu kierowców zaznacza, że rozwiązanie komunikacyjne, które stworzono tu po wybudowaniu ul. Przyszłości jest absurdem. I nie ma się co dziwić, bo ten „zlepek” dwóch skrzyżowań jest dość dziwny. Kierowcy wyjeżdżający z ul. Działkowej w kierunku Komorowa na ul. Przyszłości mają sporo problemów. To samochody na ul. Przyszłości mają pierwszeństwo, a jeśli kolejka aut do świateł przy Wojska Polskiego jest dość długa, to kierowcy chcący skręcić w lewo z ul. Działkowej na wykonanie manewru muszą poczekać lub liczyć na życzliwość innego kierowcy.

Drogowcy z MZDW już pracują nad koncepcją przebudowy wspomnianego skrzyżowania. Jedną z najbardziej prawdopodobnych wizji, jest stworzenie w tym miejscu ronda.

Cały układ drogowy na tym nietypowym skrzyżowaniu jest dość skomplikowany i niewydolny. Ograniczona widoczność na skrzyżowaniu Działkowej z ul. Przyszłości sprawia, że skrzyżowanie jest dodatkowo niebezpieczne. Choć trzeba przyznać, że kierowcy w tym miejscu poruszają się wyjątkowo ostrożnie.

Warto jednak pamiętać, że przez długi czas ruch na ul. Działkowej był niewielki. Głównie jeździli tędy mieszkańcy okolicznych osiedli. Po oddaniu do użytku tunelu pod torami PKP sytuacja nieco się zmieniła. Samochodów jest więcej. A można się spodziewać, że po zakończeniu remontu ul. Działkowej (który niedawno się rozpoczął) ruch będzie jeszcze większy. Choć prace projektowe jeszcze trwają to Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich ma już rozwiązanie drogowe, które chce zaproponować włodarzom miasta. – Najlepsze rozwiązanie jakie udało nam się wymyślić to rondo turbinowe. Jest tam też kolidujący z projektem pomnik, którego lokalizację będziemy chcieli jeszcze uzgodnić. Rozwiązanie chyba już docelowe i mam nadzieję, że takie , które rozwiąże problem komunikacyjny – mówi Tomasz Dąbrowski, wicedyrektor Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. – Wygląda to dobrze i mam nadzieję, że odbiór społeczny będzie pozytywny. Należy jednak pamiętać, że jeszcze to etap koncepcji. Wychodzimy jednak z założenia, że to najlepsze rozwiązanie do realizacji w tym miejscu – zaznacza Dąbrowski.

Warto tu zaznaczyć, że drogowcy oprócz przebudowy skrzyżowania i budowy ronda zaprojektowali tu również nowe chodniki i ścieżki rowerowe. Skrzyżowanie dodatkowo zyska odwodnienie, co jest szczególnie ważne, bowiem po większych deszczach ciężko jest tędy przejechać. – Mamy problem z przeprowadzeniem wszystkich kabli czy zaprojektowaniem odwodnienia. Ale pracujemy nad rozwiązaniami – dodaje Dąbrowski.

Projektowanie nowego ronda ma zakończyć się w połowie przyszłego roku. MZDW do prac budowlanych będzie chciało przystąpić tak szybko jak będzie to możliwe. Koszt budowy nowego ronda szacowany jest na 8-10 mln zł.

Skrzyżowanie al. Wojska Polskiego i ul. Przyszłości to nie jedyne skrzyżowanie w Pruszkowie na którym planowane jest przebudowa. Drogowcy z MZDW chcą również zmienić organizację ruchu na krzyżówce al. Wojska Polskiego z al. Niepodległości, czyli na słynnym skrzyżowaniu „przy czołgu”. Pierwotnie zakładano tu budowę ronda, jednak dziś już wiadomo, że nie jest to możliwe. Drogowcy z MZDW planują wykonać tu pasy do lewoskrętów oraz wykonać kierunkową sygnalizację świetlną. Projekt przebudowy tego skrzyżowania również jest jeszcze w przygotowaniu.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 57

57 odpowiedzi na “Turbinowe rondo zamiast pechowego skrzyżowania”

  1. mmmmmm pisze:

    Zrobia dwupasmowe to stluczki będą codziennie

  2. mmmmmm pisze:

    Po co to rondo, po co rondo na ul komorowskiej przy targu?. Niedlugo to wszystkie skrzyzowania beda w rondach. Nie ma gdzie wydawac pieniedzy?

  3. olo pisze:

    a kiedy Obwodnica Pruszkowa zamiast półśrodków?

  4. F*uck Pis pisze:

    Co za debil to wymyślił :/

  5. obecna... pisze:

    Jak na mój gust , zwykłe rondo wystarczy…absolutnie

  6. elo pisze:

    czas zrobić lewoskręty na skrzyżowaniu Wojska Polskiego i Niepodległości na wzór skrzyżowania Wojska Polskiego z Powstańców!!!

    • inż. pisze:

      Popieram. I jednocześnie zrobić zakaz skrętu w lewo w Armii Krajowej z Prusa. Ruch będzie płynniejszy i mniej wypadków na obydwu skrzyżowaniach.

  7. jon pisze:

    Turbinowy kocioł to będzie podczas budowy !!!

  8. ja pisze:

    Brawo dla (bbb z godz. 10.14 ) rozgrodzić i wykonać przejazd parkingiem do ul. Działkowej. Auta przeciskają się wąskim gardłem między dwoma barami i pieszymi. Wiele samochodów wyjeżdża na Wojska Polskiego z parkingu by dojechać do ul. Działkowej robiąc zamieszanie na parkingu.

  9. The Bill pisze:

    puścić Wojska Polskiego górą estakadą, a rondo pod estakadą jak na Jerozolimskich od Łopuszańskiej do Dworca Zachodniego i będzie mniej wypadków 🙂 Panie Sipiera Junior napisz Pan do Posła Sipiery Seniora, żeby sypnęli groszem dla Pruszkowa z Wiejskiej 🙂

  10. ala pisze:

    Popieramy udrożnienie zablokowanego parkingu przy pawilonach do ul. Działkowej. Kto blokuje ten przejazd ? Dlaczego tam jest taki śmietnik , jak długo będą stały te budy ? Gdzie są włodarze miasta ?

  11. Ajka pisze:

    Szkoda że na początku nikt o tym nie pomyślał kolejne pieniądze wyrzucone w błoto ciekawe czy ktoś wyciągnie wnioski przy kolejnej inwestycji w naszym mieście

  12. bbb pisze:

    Udrożnić wjazd na parking osiedlowy od strony ul. Działkowej w kierunku pawilonów handlowo usługowych do ul. Plantowej.
    Skończy się niebezpieczny przejazd przez alejki osiedlowe przy bloku Woj. Pol. 72 i niepotrzebny wjazd z parkingu na ul. Wojska Polskiego.i powrót na ul. Działkową.

  13. Ten obcy pisze:

    To teraz będzie pechowe rondo haha

    • Kierowca pisze:

      Rondo dawno powinno już być, bo to co tam jest to wstyd dla projektanta i decydentów. Szumnie nazywana mała obwodnica Pruszkowa a na skrzyżowaniu ciężarówka nie mieści się na pasie. Pomnik może zostać na środku ronda

  14. baba pisze:

    Zlikwidować lewoskręty do LIDLA i parking !

  15. aaa pisze:

    Obecnie zaprojektowane i wykonane skrzyżowanie jest totalnie spieprzone !!! Pracownia , która wykonała ten absurd drogowy nigdy nie powinna startować w przetargach. Dysponując tak dużym terenem można było zaprojektować cuda.
    Podatnik zapłaci.

  16. I co teraz pisze:

    Dasz polaczkowi najbezpieczniejsze rondo turbinowe to on i tak będzie tam wypadki powodował, dla tych mistrzów kierownicy to max jeden pas i światła

    • Kier pisze:

      Niestety ile razy korzystaj z ronda turbinowego epiastowie to ktoś na mnie wymusza pierwszeństwo. Doszło już do takiego absurdu że nie wiedząc tam z prędkością 50 – 60 km/h tylko zwalnia do 30 bo i tak ciągle musiałem hamować i puszczać tych którzy nie mieli bo pierwszeństwa żeby uniknąć wypadku z ich winy.
      Tu pewnie będzie podobnie że profesjonalni szybcy kierowcy będą musieli puszczać tych powolnych którzy się gubią o nie rozumieją jak działa rondo i po co są na nim narysowane różne pasy…

      • Tomek pisze:

        Taki jesteś super kier a pisać nawet nie potrafisz. Ciekawe jak zdałeś prawo jazdy. Jak za kierownicą jesteś taki uważny jak przy klawiaturze to strach cię spotkać na drodze

        • Kier pisze:

          Rozpoznajesz jakość jazdy samochodem po tym jak kto komentuje na wpr? Otworz swój ośrodek szkolenia – zamiast drogich egzaminów będzie pisanie komentarza a ty jełopie wystawiasz prawo jazdy lub nie. Tak zdaniem prawo jazdy, tak jeżdżę dużo, tak jeżdżę szybciej, tak nie miałem wypadku ani nie byłem uczestnikiem a często mój refleks pozwalal naprawić błędy innych.

          Umiem też dobrze gotować i grać na gitarze ale pewnie w to nie uwierzysz bo tragicznie słabo szydelkuje.

        • Kier pisze:

          Nie wiem czy strach spotkać na drodze mnie który nigdy w życiu nie miał wypadku a nie raz ocalił kogoś przed stłuczka z jego winy poprzez sprawne i szybkie działanie. Czy jednak większy starych spotkać przeciętnego pruszkowiaka takiego jak ty który w życiu statystycznie już jakieś oświadczenie spisywał przez swoją nieuwage albo jak nie spisywal to coś przytarl i uciekł.

          • Tomek pisze:

            Często spotykam takich kierowców jak ty na drodze, niestety czasem widzę ich również leżących w rowie na dachu lub boku. Wiecznie spieszacy się mistrzowie kierownicy, jedzie sznur samochodów 90km/h ale trafi się taki jak ty oszolom który chce pojechać 100 i chce udowodnić że się da. I wyprzedza na trzeciego na podwójnej ciągłej a potem wjeżdża przed maskę i hamuje itd. A potem właśnie leży w rowie i tyle zaoszczedzil. Czytam wiele razy twoje komentarze i wiem że prędzej lub pozniej tak skończysz. Wjezdzasz na rondo z prędkością 60/h i dziwisz się że inni hamują? Widząc takiego oszoloma też hamuje

          • Kier pisze:

            Tomek. Przede wszystkim dlaczego niby nie mogę tam jechać 60 (gdy mam wolny pas do jazdy i nie wymuszam moim manewrem na nikim pierwszeństwa)?
            Przede wszystkim: nigdy nie wyprzedzam na trzeciego bo to niebezpieczny i niepoprawny manewr. Nie wiem co gorsze wyprzedzanie na trzeciego czy nieustępowanie pierwszeństwa? Dziwi mnie że choć mnie nie znasz a wiesz jedynie że jeżdżę szybko i bezwypadkowo to przypisujesz mi przewinienia które najczęściej są przyczynami wypadków. Być może to brak wiedzy i umiejętności z twojej strony tłumaczy ten błąd. Być może przejeżdżałeś koło wypadku który spowodował wolno jadący dziadek zmieniający nieprawidłowo pas i wyrzucający z drogi poprawnie jadący inny samochód i sobie dospiewales nie znajac przyczyny wypadku że jakby ten w rowie nie przekraczał prędkości o 100 km/h i nie wyprzedzał na trzeciego to by nie leżał w rowie).
            W każdym razie problem z tamtym rondem który spowodował że nie wjeżdżam już 60 tylko 30 (co uważam za moją niedoskonałość, nadmierny strach o auto i skazę w umiejętności kierowania pojazdem) to nie to że inni hamują. Pierwszy z brzegu przykład wjeżdżam kiedyś na to rondo i chce jechać prosto. Chwilę przede mną wjechał gość pasem do skrętu w prawo. Mój pas jest czysty i jestem w miejscu w którym mam już do samego zjazdu pierwszeństwo. Nagle gość z pasa do skrętu w prawo nielegalnie wskakuje na mój pas (w tym momencie albo ja zahamuje albo gość zmieniający nielegalnie pas zostaje sprawcą wypadku i jest jednym z tych twoich mistrzów kierownicy co lądują w rowie, tylko z jakiegoś powodu nie jechał on nadmiernie szybko, wręcz można powiedzieć że nadmiernie wolno bo gdyby wykonał bledny manewr z wyższą szybkością to nie byłoby ryzyka wypadku z jego winy. Miał jeszcze jedno, najlepsze wyjście z którego ja bym skorzystał gdybym pomylił pas – po prostu pojechać tym pasem i legalnie zawrócić).
            Ograniczenie mojej prędkości nie spowodowało jednak że liczba niebezpiecznych sytuacji spadła tylko że łatwiej mi ratować się przed waszą głupotą. Sam widziałem na tym rondzie dwa wypadki spowodowane przez innych kierowców i co ciekawe zawsze to byli tacy powolni i zagubieni kierowcy.

            Prawda jest taka że rowy nie są pelne szybkich kierowców tylko nieostrożnych kierowców. Rzadko kiedy ktoś jadący 100km/h od tak laduje w rowie za kare za predkosc. Zawsze jest coś jeszcze, najczęściej błąd innego kierowcy, którego potem policjant określa sprawcą wypadku.

            Mówisz że prędzej czy później wyląduje w rowie. Do tej pory zawsze udawało mi się naprawić błędy innych kierowców jeżdżąc szybko i defensywnie.po polskich drogach jeżdżę jakby każdy obok był idiota i próbował mnie zabić, za granicą nie muszę tam się osiąga większe średnie prędkości i droga przebiega spokojniej. Sam rzadko popełniam błędy choć biorę pod uwagę możliwość pomylki w moim stylu jazdy. Być może kiedyś trafię na ciebie i np. zmienisz nieprawidlowo pas jadąc równo ze mną bo uznasz że skoro ty jedziesz 40 km/h to jesteś bezpieczny i nie warto patrzeć w bok i w lusterka. Będziesz sprawcą wypadku ale może tylko ja wtedy wylecę z drogi. Może nawet uda ci się mnie zabić, dostaniesz kolejne punkty karne do swojej pewnie bogatej kolekcji i powiesz sobie w duchu że było warto bo wyeliminowałeś tym czwartym w życiu wypadkiem z twojej winy szybko jeżdżącego kierowcę który w życiu nie był sprawcą wypadku.

          • Kier pisze:

            @Tomek wzmianka o jednej z tych „takich jak ja twoim zdaniem”.
            https://img.joemonster.org/i/upload/2020/09/demoty-476-240.jpg

            Tylko że to nie ja. Przede wszystkim nie zdarza mi się przekraczać dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h. Ale nawet tutaj ostateczna przyczyną wypadku nie była prędkość tylko nieuwaga. A jeżeli siedzisz moje komentarze to na wiesz że moje motto to 100% prędkości, 100% uwagi i zero wypadkow. Jeżeli ruszam w trasę to przygotowuje się przed nią. Ruszam rozpedzam się do tych (60 -70) i jadę aż napotkam lamusja co np. wyjeżdża z miejsca parkingowego, wymusza pierwszeństwo a potem dopiero (już jadąc niecałe 30 km/h) dla oszczędności czasu zaczyna włączać światła, zapinać pasy itd. To jest właśnie obraz powolnego kierowcy który ostatecznie doprowadza do wypadku.

            Szukacie przyczyn wypadków nie tam gdzie są naprawdę i dlatego wy co chwila macie opisywane tutaj ta wypadki (co którzy błędy robili obok mnie mają to szczęście że łaskawie wykonuje manewr defensywny i ratuje gorszego od siebie kierowcę przed nim samym – ale nie każdy ma takie szczęście bo widziałem wielu kierowców jak Tomek którzy uważali że nawet na czerwonym można przejechać – byle powoli. I teraz gniją jak bydło na cmentarzach.

          • też kierowca pisze:

            Zgadzam się z Tomaszem, bo czytając Twoje komentarze, to aż dziw bierze, że według Twoich zapewnień, nie miałeś jeszcze przygody w postaci dzwona, obcierki czy awaryjnego hamowania innego kierowcy, spowodowanego Twoim stylem jazdy. Piszesz o swoim refleksie, znakomitych umiejętnościach, a czy choć raz zadałeś sobie pytanie, ile razy ten wolniejszy kierowca widząc Twoją jazdę, zdjął nogę z gazu przyhamowując silnikiem, niekoniecznie używając hamulca, dał Tobie miejsce byś się zmieścił? Widzisz innych, że jadą zgodnie z przepisami, ale Ty musisz być szybszy, choćby o jedno wyprzedzone auto. Zapewne należysz do tych, co uważają, że skoro ustawodawca dał ograniczenie d0 140 na autostradzie, to trzeba te 140-150 mknąć. Nie, to ograniczenie to limit, że do tej prędkości się poruszamy, jeden 110 bo stara się jechać oszczędnie, drugi 120 bo tak tempomat sobie ustawił, a trzeci 140 bo tak mu limit pozwala, ale są też glonojady przyssane do zderzaka, migający światłami, by po manewrze wyprzedzania zajechać drogę i po złości zahamować komuś przed nosem, bo w jego ocenie zbyt wolno (140km/h) jechał. Czemu kierowcy rajdowi mówią o zbyt szybkiej jeździe, czemu uważają, że przekraczając pewną prędkość nie oszukamy praw fizyki, zaś ś.p. Janusz Kulig po tysiącach kilometrów na oesach i jazdach treningowych po pierwszym mocnym wypadku w rajdzie, stwierdził, że jednak nie jest tak doskonałym kierowcą jak mu się zdawało i długa droga przed nim. Gdy nachodzi mnie ochota na dawkę emocji za kierownicą, to udaję się na tor gokartowy, a nie leczę swoich ambicji na drodze szybką jazdą. Życzę szerokiej drogi, bezszkodowej jazdy, ale też refleksji, że ten wolniej jadący, wcale nie jest gorszym kierowcą, tylko może najzwyczajniej w świecie wyszedł wcześniej z domu i się nie spieszy, lub jedzie z pracy chcąc cały i zdrowy zobaczyć swoich bliskich.

          • Kier pisze:

            @tez kierowca – nie wyprzedzam gdy nie mam miejsca. Jeżdżę szybko i bezpiecznie. Dziś jechałem za panem 40 km/h przy 50 który musiał sobie fajka wypalić. Rozumiem że jako słabsza jednostka nie wiesz dlaczego wy macie wypadki a ja nie mam. Ludzie nie hamują bo jeżdżę szybko, mówią o tym dziesiątki wymuszeń pierwszeństwa. Ba jak czasem mam nadmiar czasu puszczę sobie muszę i na luzie jadę 50 na 50 na tempomacie to ludzie nie przestają wymuszania pierwszenstwa – więc to nie kwestia mojej prędkości.
            Dlaczego nie mam wypadków? Bo jestem skupiony, myślę i przewiduje. Gdy mogę jadę 99na 50 jak muszę jadę i 20 za jakimś lamusem. Dlatego zajrzy mi na większym skupieniu i prędkości bo to ograniczy ilość wyprzedzeń i zmniejszy liczbę głupich manewrów.

            Piszesz że nie rozumiesz dlaczego nie miałem wypadku. To proste bo jestem dobrym i rozważnym kierowcą. Równie dobrze mógłbyś patrzeć na mistrza szachowego który ogrywa jednocześnie trzech twoich znajomych i wykonuje ruchy w ciągu 1 sekundy podczas gdy twoi koledzy myślą po 30 sekund. Też można by powiedzieć „nie rozumiem dlaczego on nie przegrał żadnej partii skoro on w ogóle nie skupia się na grze i robi co sekundę losowe ruchy podczas gdy moi znajomi myślą po 30 sekund i robią rozsądne i przemyślane ruchy”.
            W każdym razie dziś kolejny wypadek którego dwóch uczestników w trakcie zdarzenia miało 0 km/h na liczniku, a trzeci nie wiem ile. Jak widać żadna prędkość nie jest zbyt niska gdy na drodze pozwalamy być nieskupionym osoba nawet jeżeli oni powoli jeżdżą.

          • Kier pisze:

            @tez kierowca – ale co dokładnie ci nie pasuje? Że wjeżdżałem 60 na rondo ale zobaczyłem że kierowcy zamiast jeździć po rondzie czytają tam książki, palą fajki i zmieniają nielegalnie pasy to zacząłem wjeżdżać 30? Pewnie twoim zdaniem lepiej by było jakbym dołączył do grona ludzi skręcających w lewo z pasa do skrętu w prawo bo to jest spoko zachowanie jeżeli manewr jest wykonany przy niskiej prędkości co?
            A może nie pasuje ci że c jak ktoś wymusza pierwszenstwo to zamiast przywalić to hamuje? A może moje skupienie ci przeszkadza że jak kiedyś dojeżdżałem do pasów to przy 5 metrów przed pasami nagle (prosto pod moje koła) wszedł na jezdnię – całe szczęście że to byłem ja skupiony 60 km/h który zakłada że każdy chce go zabić i od razu v byłem gotowy odbić na drugi pas i uratować życie pieszemu (po czym solidnie go zwyzywalem), a nie ty spokojne 40 km/h – widziałem takich jak ty, jak takiemu baba rowerem nagle pod koła wyjechała to był tak mało skupiony że nawet nie zdążył hamulca wcisnąć. Z jednej strony to był śmieszny widok bo widzę jak baba z hodnika nagle wyskakuje prosto pod jadący samochód, z drugiej strony ja miałem już na maksa wciśnięty hamulec gdy było słychać stuknięcie – a gościowi przede mną który walnął babę dopiero po jakiś 2 sekundach zapaliło się światło stopu. Cud że nikt nie ucierpiał ale mam świadomość że ja bym wyhamował. Więc tak na drodze wolę spotkać siebie – szybko w skupieniu i bez głupich manewrów niż was – wymuszanie pierwszeństwa, nieprzepisowo zmiana pasa, powolna jazda brak skupienia na podróży. To wiele tłumaczy dlaczego wy macie wypadki a ja nie.

        • haha pisze:

          Lepiej, Tomuś, powiedz ile dzwonów zaliczyłeś z własnej winy, bo coś tu bólem siedzenia zalatuje od ciebie, że ktoś inny umie jeździć.

          • Tomek pisze:

            @kier widzę że poprawiles skupienie przy klawiaturze, to duży postęp. Niestety nie ma opcji dyskusji z tobą, jesteś tak zarozuzomialy i zapatrzony w siebie, że nic do Ciebie nie dociera. Nie wiem tylko skąd wywnioskowalas że miałem choćby jedna stluczke albo że jeżdżę wolno? Nie zgadzam się tylko z twoim zdaniem że jak ktoś jedzie wolniej to nie jest skupiony i nie jest w stanie zahamować lub wykonać jakikolwiek manewr. Ja widziałem wielu takich szybkich i skupionych którzy albo nie zdążyli zahamować przed sygnalizatorem z czerwonym światłem albo przejściem dla pieszych gdzie pieszy był w połowie przejścia. Uwielbiam również oszolomow migajacych światłami na autostradzie, którzy przy 180 jadą jeszcze szybciej i im się spieszy. Na takich mam jeden sposób, kładę delikatnie stopę na hamulcu i patrzę jak koleś sra w gacie albo zatrzymuje go w dozwolonym miejscu i rozmawiamy inaczej. Ale przeważnje tacy kozacy uciekają i nie chcą zjechać. Życzę szerokości i bezwypadkowej jazdy.

          • Kier pisze:

            #@Tomek jeżeli b przy był na połowie przejścia to hamowanie powinno trwać już od jakiś 5 sekund. Opisałeś właśnie przypadek braku skupienia. Przejechanie na czerwonym świetle to dowód na brak skupienia. Więc znowu twoje argumenty są nietrafione. Masz taką logikę ktoś ci mówi: „potrafię żonglować 6 talerzami i 6 pochodniami na raz”… ty: „jesteś tak zarozuzomialy i zapatrzony w siebie, że nic do Ciebie nie dociera. Ja widziałem wielu takich szybkich i skupionych żonglerów którzy albo nie zdążyli złapać talerza albo puszczali sobie pochodnie na głowę żonglując tylko dwoma talerzami”.

            Popełniasz po prostu błąd. Jestem vzarozumialy od pierwszego dnia jeżdżenia gdy na równorzędnym nie ustąpiono mi pierwszeństwa i zmuszono do hamowania choć jechałem powoli. Zrozumiałem wtedy że na drogach jest bydło twojego pokroju które ma za nic przepisy drogowe. Potem dziesiątki razy jeździłem za kierowcami którzy jadą 30 km/h ale pieszego nie wisząca który od 5 sekund czekana wejście. Nie będę i nie zamierzam być swietszy od was frajerzy dlatego jeżdżę szybko ale tak żeby nigdy nie być sprawcą bo bycie sprawcą jakiegokolwiek zdarzenia drogowego to dowód że jesteś frajerem i lamusem.

          • Kier pisze:

            Tomek czyli podsumowując – ty nie miałeś wypadku i ja nie miałem wypadku. Ja jeżdżę szybciej dzieki czemu po tej samej drodze może przejechać więcej samochodów – czyli za darmo zwiększam płynność ruchu i zmniejszam korki.

            Tego twojego biadolenie o kierowcach hamujących bo szybko jadę nie kupuję. Na rondzie czy jadę szybko czy wolno kierowcy nielegalnie zmieniali pas choć w razie stłuczki byłaby ich wina
            Więc nie kierowcy nie boją się łamać przepisów nawet gdy narażają siebie na bycie sprawcą. Więc nie wierzę że moją szybką i defensywna jazda zmusza innych do hamowania. A na pewno nie bardziej zmuszam niż wymuszanie pierwszeństwa bo ja jadę szybko ale tam gdzie mogę jechać, a wy jesteście powoli czy możecie czy nie bezmyślnie byle do przodu. A potem całe skrzyżowanie stoi bo powolny baran utknął tam na czerwonym.

          • Kier pisze:

            Co do zatrzymywania i wyjaśniania – znowu szybki kierowca jak ja się nie zatrzyma bo nie po to jadę szybko żeby dla jakiegoś lamusa zmniejszać prędkość do 0. Ja kocham jazdę z maksymalną prędkością i zerem wypadków. Ty lubisz się zatrzymywać i paraliżować jazdę innym – wiele to mówi o tobie.

          • Tomek pisze:

            @kier nie ublizaj mi. Jeśli nie wiesz kto to jest frajer to spójrz w lustro. Wyjaśnij mi tylko jak wygląda szybka i defensywna jazda. Moim zdaniem jedno wyklucza drugie. Wyzywasz innych że nie przestrzegają przepisów a sam ciągle piszesz ze przekraczasz ciągle prędkość. Jeśli uważasz że wszyscy są beznadziejni i tylko ty potrafisz jeździć to nie powiniennes tak ryzykować bo zawsze może trafić się ktoś przed kim się nie uchronisz bo po prostu nie zdążysz a gdybyś jechał wolniej to tak. Pomysl trochę to nie boli

          • Anonim pisze:

            Tomek lamusie nie ubliżam ci, jeżeli jesteś śmieciem który powiększa korki i ściga się z kierowcami jadący 180 km/h żeby ich zatrzymać i coś im wyjaśnić to sam o sobie powiedziałeś wszystko..
            Tomek idioto to do jakiej prędkości jest defensywna jazda? 10 km/h, 30 km/h, 60 km/h?
            Nie nauczę cię jeździć frajerze któremu nigdy nie ublizylem, jeżeli zaczniesz myśleć na drodze, analizować co się dzieje i dlaczego to zaczniesz rozumieć że prędkość jest problemem tylko Sebusiow którzy na kawałku prostej rozpędzają się ile ich stara beta da radę a potem lądują w rowach.we wszystkich pozostałych przypadkach nie ma znaczenia czy gość jechał 40, 60 czy 80 tylko znaczenie ma zjechanie ze swojego pasa, wymuszenie pierwszenstwa itd.

            Rozumiem że boisz się jeździć, że nie rozumiesz o co chodzi i skąd biorą się wypadki. Jesteś na drodze jak murzyn który zobaczył że biały człowiek buduje sobie lotniska i przylatują samoloty z dobrami więc też budujesz lotnisko, modlisz się do niego i ciągle nie rozumiesz dlaczego bogowie na twoje lotnisko nie przysyłają samolotów – więc wyciągasz oczywiste dla ciebie wnioski że pora na oddawanie ofiar. Wiele osób przejawia taki kult kargo na drogach, ma swoją religię która mówi co i dlaczego się dzieje w ich małym wąskim zrozumieniu problemu i tak sobie żyje od wypadku do wypadku. A jak nie wie dlaczego te wypadki są to nie patrzy na swoje umiejętności tylko obwinia innych. Wiem że się boisz nic ci na to nie poradzę. Jestem prawdziwym facetem i biorę na klatę ryzyko że ty albo twój stary kiedyś wypadnięcie z trasy czy popełnicie inny idiotyczny błąd i mnie zabijecie. Choć może do tego czasu uda się wyliminowac z drogi słabych kierowców.

          • Kier pisze:

            Różnica między ma a innymi jest taka że jeżeli ja przy ograniczeniu do 50 km/h jadę 80 to ci co są przede mną mogą jechać ile chcą (to ja muszę zwolnić żeby nie było wypadków), ci za mną mogą jechać legalne 50 i im też nie przeszkadzam.
            A gdy mamy kierowcę jadącego legalne 50 który przed skrzyżowaniem zwalnia do 30 ale zatrzymać mu się nie chce i wymusza pierwszeństwo to wtedy zaczynają się hamowania awaryjne i niebezpieczne sytuacje
            Widziałem wiele wymuszeń przy prędkości bliskiej zera które kończyły się wypadkami. Nigdy nie widziałem żeby dwóch dobrych kierowców dojeżdżając do skrzyżowania z dużą prędkością miało z tego powodu jakiś problem jeżeli ten który nie miał pierwszeństwa puscil tego z pierwszeństwem. Nie raz widziałem samochody jadące 100 i 90 na Jerozolimskich które poprawnie zmieniły pas i nie było żadnego ryzyka. Z drugiej strony kierowca jadący około 50 kiedyś nagle stwierdził że chce zmienić pas i zajechał drogę jadącemu tym pasem i doprowadził do wypadku z jego winy.

            Nie mówię że obniżenie prędkości zwiększa ryzyko. Tylko że większość kierowców jeździ nieskupionych i to widać. Trzeba przyspieszyć i się skupić i wszyscy dojedziemy cali i zdrowi i jeszcze szybciej niż zwykle.

            Jesteś frajerem ale nie bądź imbecylem bo nie wypada nawet komuś z imieniem taki jak twoje.

          • Tomek pisze:

            Kier ty cioto, jesteś pizdą mocną w ryju za klawiaturą. Ale twoje wypociny świadczą tylko o tym że masz nasrane we łbie, zgłoś się do lekarza to się leczy. A jak chcesz to wyjaśnię ci w realu kim dla mnie jesteś

          • Kier pisze:

            Mam nadzieję że nie jesteś taki nerwus za kółkiem Tomuś dziecko. Dlaczego myślisz że ja człowiek o dwie klasy lepszy od ciebie pozwolibym ci się do siebie zbliżyć? Oprócz bycia niewyżytym gimbusem nabierz trochę klasy, naucz się czegoś. Dojdź do mojego poziomu. Niestety ale bitka czy jakieś inne wyjaśnianie sie z menelem który nie potrafi jeździć nie jest tym na co chce poświęcac mój wolny czas. Może ćw twoim środowisku takie patologiczne zachowanie ma sens bo czujecie się jak małpy na godach i jakąś Karuna na to poleci. Ja dziękuję mam ważniejsze sprawy od niańczenia niewyzytego malutkiego tomusia. Dzięki frajerze za nic nie warte uwagi.

          • Tomek pisze:

            Kier ciotuniu nie jesteś facetem, jesteś ciotą dlatego masz pełne gacie. Musisz się dowartosciowywac w necie ublizajac wszystkim i wychwalajac się jakim to ty jesteś wspaniałym kierowca itd a w rzeczywistości na drodze też jesteś taka pizdą jak się okazało.

      • oj pisze:

        w ktorym miejscu jest turbinowe rondo w piastowie?

      • Jerry pisze:

        Zwalnianie przed skrzyżowaniem jest zupełnie normalną praktyką, a nie żadnym absurdem. Wynika to bezpośrednio z art. 25: ” Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność […]”·

        • X pisze:

          Ale art ten nie mówi że masz zwolnić. Oczywiście tak jak ja to robię obecnie zwalniam bo muszę być przygotowany na błędny manewr innego kierowcy ale zwalnianie dla samego zwalniania to głupota nie wynikająca z przepisów. Gdyby wszyscy b jeździli idealnie to samochody z pierwszenstwem przyjeżdżałyby z prędkością 50 km/h a samochody ustępujące czekałyby grzecznie na ich kolej po czym wjeżdżamy gdy mogą to zrobić bez wymuszenia. Praktyka jest taka że samochody z pierwszeństwem zwalniają do 20 bo na drodze bez pierwszeństwa ktoś tańczy samochodem i co jeden przejdzie to podjeżdża z 5 cm do przodu przez co jadący mający na pierwszeństwo musi uważać co on robi i czy nie zamierza wymusić. Przez to zamiast przejechać bezpiecznie 60 samochodów przejeżdża niebezpiecznie 20 i robią się korki.

          • Jerry pisze:

            Na tym między innymi polega szczególna ostrożność. Ustawodawca skłania kierowcę do zastosowania szczególnych środków, w tym wzmożenia czujności, gotowości do hamowania, a to oznacza że należy zwolnić żeby wykluczyć kolizję z kimś kto źle oceni odległość i/lub prędkość innych pojazdów. Nie jest napisane żeby zmniejszyć prędkość o konkretną wartość, bo w zależności od warunków może być wymagane różne zachowanie, w szczególności może trzeba będzie się zupełnie zatrzymać.

          • Kier pisze:

            Szczególną ostrożność wymaga zwolnienia wtedy kiedy jedziesz za szybko a nie w każdych warunkach. I ja bym oczekiwał że to nie jadący z pierwszeństwem będzie zwalniał bo samochód bez pierwszeństwa może wymusić tylko że ten który nie ma pierwszeństwa niech zwolni. Mówiąc inaczej z tym art 25 jest jak z bezpiecznym odstępem. Można dywagować czy bezpieczny odstęp to pół metra, 24 metry, 3 sekundy jazdy, 3 słupki itd. koniec końców jednak nikt nie dostaje mandatów za jazdę 8 m za poprzedzającym pojazdem. Bezpieczny odstęp kończy się wtedy gdy najezdzasz na poprzedzający cię pojazd i nawet jeżeli zachowywałeś 40 metrów bezpiecznego odstępu to jak nie zdążysz wyhamowac i wjedziesz komuś w tyłek to nie wybronisz się stwierdzeniem że zachowywałeś bezpieczny odstęp i to nie twoja wina. Poza tym zostawmy każdemu swoją część pracy. Kierowca który nie ma pierwszeństwa niech zwolni lub się zatrzyma, a kierowca który ma pierwszeństwo niech jak najszybciej opuścić skrzyżowanie dzięki czemu zwiększymy bezpieczeństwo. Nawet przy prędkościach 100 km/h jeżeli ustępujący pierwszeństwa ustawia pierwszenstwa to do żadnego wypadku nie dojdzie. Z drugiej strony widziałem wiele wypadkow związanych znieustapieniem pierwszeństwa przy niskich prędkościach. Dohamowanie tuż przed skrzyżowaniem może zostać uznane przez innego kierowcę za spuszczanie a wtedy robi się bardzo niebezpiecznie.

        • Kier pisze:

          Jerry wjeżdżając na skrzyżowanie o ile muszę zwolnić zgodnie z art 25 zeby nie dostać mandatu lub nie zostać uznanym sprawcą zdarzenia jeżeli zderze się z kimś kto wymusił pierwszeństwo?

          Jedyny wyrok jaki znam tego typu to gość jadący po drodze z ograniczeniem 50 km/h wymusił pierwszeństwo skręcając w lewo na gościu jadącym 180 km/h (którego zaczynając manewr skrętu nawet nie było widać bo tam był zakręt). W tej sytuacji sąd słusznie uznał wyłącznym winnym zdarzenia kierowcę jadącego około 150 km/h. Jednak nie znam przypadku w którym kierowca jadący np. 60 km/h został uderzony przez pojazd nie mający pierwszeństwa i został uznany winnym bo nie zmniejszył przed wjazdem na skrzyżowanie prędkości o 3, 7, lub 40 km/h (w art 25 nie napisali o ile trzeba zwolnić… ba nawet nie napisali że trzeba zwolnić tylko zachować szczególną ostrożność a to dwie różne sprawy). Jadąc autostrada z prędkością 150 km/h zachowuje dużo większa ostrożność i dużo bardziej skupiam się niż jadąc 90 autostradą za tirem na aktywnym tempomacie – wtedy sobie odpoczywam.

          Ps. Drugi przypadek to gość skręcał w lewo i zgasł mu silnik – skręcając w lewo zajechał drogę pojazdowi jadącemu 60 km/h który nie zdążył wyhamować i uderzył w samochód (który jechał w tym momencie bezpieczne zero). Jak myślicie kto powinien być uznany za winnego – oczywiście powinien i został uznany za winnego lamus wymuszający pierwszeństwo pomimo jego bezpiecznej prędkości. Choć zgodnie z twoją definicja – zmniejszenie prędkości = szczególną ostrożność to gość jadący 0 był nieziemsko ostrożny, a gość jadący 60 był nieostrożny.

      • ello pisze:

        Skończcie ten dialog bo mi sie tusz w monitorze skończy 🙂

    • Pies pisze:

      Prawda rondo turbinowe jest najbezpieczniejsze i teorii każdy mógłby szybko nim pokonać drogę do celu. Niestety kierowcy jadący bezpieczne 20 lubią przejechać tam po linii ciągłej czy zmienić pas w niedozwolonym sposób i zaraz zamiast szybkiej i plynnej jazdy wszystko staje i zaczyna się korkować.

    • Pies pisze:

      Co nie zmienia faktu że to najlepszy wybór jeżeli chodzi o rondo. Tylko powolnych kierowców którzy są nie umieją jeździć bez wymuszania co pierwszenstwa trzeba wywalić z dróg.

  17. gfrhdgf pisze:

    Rondo turbinowe – dopiero zaczną się wypadki…

    • sdsda pisze:

      oddaj prawo jazdy znalezione w chipsach, to najbezpieczniejszy typ ronda gdzie żeby coś spieprzyć to trzeba naprawde być półmózgiem

      • Kier pisze:

        Niestety ile razy korzystaj z ronda turbinowego epiastowie to ktoś na mnie wymusza pierwszeństwo. Doszło już do takiego absurdu że nie wiedząc tam z prędkością 50 – 60 km/h tylko zwalnia do 30 bo i tak ciągle musiałem hamować i puszczać tych którzy nie mieli bo pierwszeństwa żeby uniknąć wypadku z ich winy.
        Tu pewnie będzie podobnie że profesjonalni szybcy kierowcy będą musieli puszczać tych powolnych którzy się gubią o nie rozumieją jak działa rondo i po co są na nim narysowane różne pasy…

  18. none pisze:

    Jak dla mnie to najlepszym rozwiązaniem byłoby jeszcze wybudowanie wiaduktu w ciągu al. Wojska Polskiego nad tym rondem. Wtedy ruch z/do Pruszkowa szedłby górą, a skręty zostałyby na rondzie. Wtedy samo rondo mogłoby być jednopasmowe. Taki układ jest np. przy centrum handlowym w Jankach i całkiem nieźle się sprawdzał przez te wszystkie lata.

    • MS pisze:

      Może jeszcze autostradę nad tym rondem.
      Od kiedy istnieje A2, a w perspektywie budowy paszkowianki (dodatkowo oby z węzłem A2 Brwinów), to Wojska Polskiego na tym odcinku będzie się stawać coraz bardziej podrzędną i mniej obleganą drogą lokalną, więc rondo zupełnie wystarczy. (Nie mówiąc o tym że po obu stronach rzecz jasna zupełnie nie ma miejsca na szerokość, aby połączyć oba poziomy, gdyby miało to być takie 2poziomowe skrzyżowanie).
      Od kiedy powstała i przejęła ruch trasa Salomea-Wolica, to wiadukty w Jankach są niepotrzebne, gdyby nie to że powstały wcześniej.

      • none pisze:

        Tiaaa…. A2 ma już 8 lat na karku, a ruch na Wojska Polskiego nie zmalał, wręcz przeciwnie – jest coraz większy. Paszkowianka to cały czas pieśń przyszłości, na razie projektowanie kawałka do A2 zalicza kolejne obsuwy, do całości jeszcze daaaleeekaaa droga. Salomea-Wolica niewiele pomaga osobom, które mieszkają w Brwinowie, Podkowie Leśnej, czy Milanówku – dla nich najszybszą drogą do Warszawy nadal pozostają al. Jerozolimskie. Obwodnicy Pruszkowa nadal nie widać nawet na horyzoncie, więc w perspektywie najbliższych lat należy przypuszczać, że ruch na Wojska Polskiego nadal będzie się zwiększać. Rondo może jest dobre, ale ma jednak określoną przepustowość i nawet dołożenie kolejnych pasów niewiele pomoże. Wiadukt zapewni odpowiednio duży bufor przepustowości na wiele lat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły