Szczęśliwy finał wycieczki Ignasia

Milanówek

Mały chłopiec wybrał się na samotny spacer. Dziecko na szczęście spotkało kobietę, która postanowiła mu pomoc w odnalezieniu bliskich.

We wtorek 29 grudnia do jednostki Straży miejskiej w Milanówku, przy ulicy Warszawskiej, przybyła dojrzała kobieta w towarzystwie 3-letniego chłopca. Pani była zaniepokojona, ponieważ dziecko błąkało się. Chłopiec samotnie spacerował jedną z ulic w okolicy wiaduktu. Milanowscy strażnicy zaopiekowali się dzieckiem i postanowili odszukać bliskich krewnych tajemniczego gościa. 3-latek na szczęście był ufny wobec pracowników straży miejskiej. Chłopiec w rozmowie ze strażnikami powiedział, że ma na imię Ignacy i ujawnił gdzie chodzi do przedszkola. Po powrocie z przedszkola małym Ignasiem zajmował się dziadek. Niestety dziecko wykorzystując chwilę nieuwagi wyszło na spacer… do poczty po listy.

Ucieczka Ignacego z pewnością dostarczyła ogromnych emocji rodzicom i dziadkom. Strażnicy po 15 minutach od przyprowadzenia dziecka do jednostki skontaktowali się z mamą Ignasia. 3-latek dostał od milanowskich strażników odblaski.

Historia ta na szczęście miała szczęśliwy koniec. Mając małe dzieci należy jednak pamiętać o tym, aby nie spuszczać z nich wzroku, żeby nie doszło do tragedii.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 2

2 odpowiedzi na “Szczęśliwy finał wycieczki Ignasia”

  1. 62latek z powiatu Pruszkowskiego pisze:

    Ta Pani zachowała się wzorowo i powinna być przykładem dla wszystkich dorosłych. Każdy z nas widząć samotne błakające się dziecko powinien się nim zaopiekować i postąpić tak jak ta Pani !

  2. Ttt pisze:

    Tak na chwilę… Kiedyś widziałem matkę co się na 5 minut zagadała i zapomniała o dzieciaku a potem też tekst „tylko na chwilę”. Gość prawie zabił dziecko i tyle…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły