Spór o siedzibę centrum kultury

Milanówek

W Milanówku zawrzało. Napiętą sytuację powoduje spór o wybór miejsca, które miałoby stać się nową siedzibą centrum kultury. Burmistrz zaproponował konkretną lokalizację, ale nie wszystkim przypadła ona do gustu.

Koncepcja przedstawiona przez milanowski urząd to zakup budynku przy ul. Łąkowej 3. Według burmistrza jest to obiekt, który można niemal natychmiast zaadaptować na potrzeby centrum kultury. Na działce znajduje się budynek biurowy o powierzchni 733 m kw. i magazyn o pow. 409 m kw. Wszystko to stoi na działce o powierzchni ponad 5,6 tys. m kw.

Koszt zakupu miałby zamknąć się w 3,5 mln zł. Do tego trzeba doliczyć koszty adaptacji części magazynowej na salę widowiskową, co może kosztować ok. 1,9 mln zł. Zdania na temat tego pomysłu są mocno podzielone. Z uwagi na to, że pojawiła się dość liczna grupa przeciwników, przeprowadzono konsultacje społeczne. Mimo, że zakończyły się 28 kwietnia, to przygotowywanie wyników jeszcze trwa.

– Redagowanie ankiet potrwa do końca maja. To prawda, że jest napięta sytuacja w gminie. Grupa osób, która nie pogodziła się z tym, że pojawił się nowy burmistrz, bombarduje wszystkie pomysły z klucza. Wysnuwane są formułowania niepoparte żadnymi dowodami insynuacji. Ponadto jedyną zaproponowaną alternatywą jest obiekt przy ul. Kościelnej, mowa o kortach tenisowych. Jednak, mimo szczerych chęci, nie ma tam możliwości utworzenia siedziby centrum kultury. I to nie dlatego, że jestem przeciwny, tylko projekt jest niewykonalny z punku widzenia prawnego i technicznego – mówi nam Piotr Remiszewski, burmistrz Milanówka.

Problemów jest kilka. Po pierwsze trzeba wybudować parking dla osób odwiedzających centrum kultury, a na to, jak twierdzi burmistrz, nie ma miejsca. Wjazd do kortów tenisowych jest umiejscowiony bardzo blisko wiaduktu i nie spełnia parametrów zjazdu publicznego, jaki jest wymagany w celu realizacji imprez o charakterze kulturalnym.

– Poza tym trzeba byłoby przenieść korty tenisowe. Przedwojenni właściciele tego terenu przekazali go na konkretny cel. Jeżeli cokolwiek będziemy chcieli tam zmienić trzeba liczyć się z odszkodowaniami dla spadkobierców. Krótko mówiąc, nie ma dobrej alternaty dla Łąkowej – podsumowuje Remiszewski.

Jednak, nawet wszyscy radni sprzeciwili się pomysłowi zakupienia obiektu przy ul. Łąkowej 3 na cele kulturalne. Stanowisko rady miasta znajdziecie tutaj. Co będzie dalej? Czy w Milanówku zapanuje zgoda i uda się wypracować kompromis? Czas pokaże.

  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 7

7 odpowiedzi na “Spór o siedzibę centrum kultury”

  1. Iwona pisze:

    Panie Niezainteresowany, to nie blaszak – to budynek wymurowany przez firmę Budimex.

  2. Zwykły mieszkaniec pisze:

    Panie Burmistrzu,
    A może zamiast zajmować się PR’em wokół Łąkowej zabrałby się pan do właściwej roboty? Nie potrzebny nam kolejny zakup typu „Waleria” czy Turczynek. My mieszkańcy potrzebujemy nowych dróg, kanalizacji dobrej edukacji w szkołach. To wszystko było w pana programie. O „Łąkowej” nic pan nie wspominał.
    A tymczasem – inwestycje w mieście stoją! Burmistrz zatrudnił kolegę z byłego zespołu aby chyba razem „ograć” miasto.
    Panie Burmistrzu, najpierw drogi, kanalizacja, odwodnienie miasta, edukacja, pomoc społeczna. Jak pan wyda wszystkie pieniądze na tą „Łąkową” to nikt tam nie dojedzie, bo nie będzie dróg, zaleje nas szambo i utkniemy w górach śmieci. Czy pan nie widzi że ludzie w mieście czekają na załatwienie innych spraw?
    Woda – najdroższa w okolicy,
    Wywóz śmieci – najdroższy w okolicy
    Mieszkania socjalne – brak perspektyw
    Do poruszania po mieście po większym deszczu potrzebna jest amfibia.
    Poziom szkół – spada.
    A pan Burmistrz (razem ze swoim Sekretarzem oczywiście) co? Od pół roku o niczym więcej tylko o domu kultury!!!!! Jakby już tylko tego w mieście brakowało!
    DOSYĆ TEGO!!!! DO ROBOTY!!!!!

  3. NiezainreresowanySlomąZRaszyna pisze:

    „Zainteresowany mieszkaniec” używa wszystkich argumentów których w dyskusji publicznej używa Pan Piotr Iwicki, Sekretarz Miasta Milanówka, którego pracodawca, Piotr Remiszewski, Burmistrz Milanowka zamawia płatne materiały sponsorowane w lokalnych mediach na użytek dwmagogii związanej z zakupem tego blaszaka. Przy okazji Sekretarz Miasta przeciwników inwestycji określa manipulantami, obrażając mieszkańców Milanowka, którzy są jego pracodawcami. Informacje które są zamieszczone w komentarzu są nieprawdziwe i służą jedynie tandetnej i nachalnej propagandzie zakupu budynku na Łąkowej. Nieprawda jest ze rozebrane Teatru Letniego to wielkie koszty. Czy ktoś wierzy że rozebrane starego budynku to wielkie koszty przy zakupie blaszaka na peryferiach miasta (na zdjęciu jest kolorowanka) za 3,5 mln I drugie tyle planowane na pseudo adaptacje??? Może warto się z tymi komentarzami wybrać na raszynska wioche bo w Milanowku NIKT w takie bzdury nie wierzy 🤣

  4. Zainteresowany Mieszkaniec pisze:

    1. Nie wszyscy radni.
    2. Było idealne miejsce na Centrum Kultury, do kupienia przez poprzednią Panią burmistrz za śmieszne pieniądze, ale miała ona inne priorytety. Obecnie powstaje tam blok… bez nawet jednego pomieszczenia, które można by przeznaczyć na cele usługowe (deweloper zrobił interes życia). W centrum nie ma już miejsca pod tego typu inwestycje.
    3. Zwolennicy „Teatru Letniego” mają myślenie życzeniowe i w tej lokalizacji w każdym możliwym miejscu będzie konflikt interesów
    a) rozbiórka Teatru Letniego to bardzo duży koszt – potrzebny jest konserwator zabytków, specjalistyczna firma oraz przechowanie materiałów z rozbiórki i być może wykorzystanie ich w przyszłym budynku
    b) wjazd może być jedynie od kortów – ich przeniesienie to nie tylko koszt ale także szansa, iż trzeba będzie wypłacić odszkodowanie spadkobiercom
    c) aby powstał tam jakikolwiek większy obiekt trzeba będzie wylać fundamenty, dookoła jest bardzo duża ilość starodrzewia a to bezsprzecznie uszkodzi ich korzenie a i spora szansa, że drzewa trzeba by było po prostu wyciąć – co zaraz podniesie krzyk ekologów i utrudni całą inwestycje.

    Konflikt polega na odległości każdy chciałby mieć tego typu obiekt „pod nosem” albo w centrum – OK. Tylko alternatywą jest to, że MCK po prostu przez najbliższe lata nie będzie.
    Kolejny konflikt to pewna grupa interesów, która wolałaby aby środki były przeznaczane tak jak kiedyś, jeżeli zaś środki te pójdą na rozwój miasta to mogą już nigdy nie wrócić. Jakoś widać na sesjach rady miasta, że wszystko co ma je rozwijać części radnych przeszkadza – park & drive, żłobek, basen… pod przykrywką dbania o koszty i dobro miasta.
    Na szczęście my mieszkańcy wiemy co się dzieje – zapamiętamy!

  5. ;) pisze:

    Manipulacji to dopuszcza się Burmistrz bo korty mają swój teren a mieszkańcy Milanówka chcą by Centrum Kultury powstało w miejsce dawnego Centrum Kultury a nie w miejsce kortów tenisowych, poza tym protestują najbardziej nie Ci, którzy nie mogą się pogodzić w wyborem nowego Burmistrza tylko ludzie z jego komitetu i Ci co na niego oddali swój głos więc coś tu się ktoś mija z przedstawianiem faktów.

  6. jan.polpiesiec@wp.pl pisze:

    Stan prawny łącznie ze stanowiskiem Wojewody Mazowieckiego, który poparł Stanowisko Rady Miasta jako całkowicie zgodne z prawem i wyklucza możliwość jakichkolwiek działań na rzecz Łąkowej 3. Burmistrz Miasta Milanówka działa jako osoba prywatna
    o czym świadczą powyższe treści. Jeżeli chce koniecznie kupić Łąkową 3 jako osoba prywatna nie mam nic przeciwko. Natomiast dywagacje na temat kortów, spraw własnościowych itp są nieuprawnione, gdyż nie mają zgody Rady Miasta czyli Mieszkańców. Łąkowa nie jest dla żadną alternatywą bo My jej nie chcemy. Szaleństwo polega na tym, że burmistrz narusza prawo. W tej sprawie permanentnie. Proponuję aby burmistrz przedstawił jakąkolwiek podstawę prawną uzasadniającą kontynuację jego prywatnego występowania w sprawie do której nie ma upoważnienia organu stanowiącego i kontrolnego.

  7. Centrum w centrum pisze:

    Centrum Kultury powinno być w… …centrum. Dobrym przykładem jest Grodzisk Mazowiecki. Bardzo złą lokalizację ma Pruszków, ponieważ mieszkańcy najliczniejszych osiedli muszą przejść dosłownie przez całe miasto.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły