Śmiertelny wypadek na torach

Region

Na linii kolejowej Piastów – Warszawa Włochy doszło do wypadku. Osoba, która wtargnęła na tory zginęła na miejscu.

– Wypadek z udziałem ludzi. Mogą wystąpić opóźnienia około 20 minut. Przewidywany czas trwania utrudnienia do godz. 14.00. Przepraszamy za utrudnienia – poinformował portalpasażera.pl.

Według nieoficjalnych informacji pod pociąg wpadła osoba, która przechodziła przez tory w niedozwolonym miejscu.

Policjanci potwierdzają, że wypadek zakończył się tragicznie… – Na ten moment wiemy tylko tyle, że doszło do śmiertelnego wypadku na torach. Więcej szczegółów poznamy przynajmniej za godzinę – powiedział nam sierż. sztab. Karol Cebula, rzecznik prasowy Komendanta Rejonowego Policji Warszawa III.

  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 24

24 odpowiedzi na “Śmiertelny wypadek na torach”

  1. Abadon pisze:

    Napewno smart-zombie nie odrywający wzroku od ekranu . Szkoda człowieka mimo wszystko .

  2. WPR Daro pisze:

    Ukrainiec przechodzil przez tory?

  3. Krystyja pisze:

    Nie uważacie że linia Warszawa Wschodnią-Skierniewice i Skierniewice-Warszawa Wschodnia to linia samobójców? Ile osób już w tym roku zginęło na tej linii? Czy tylko ja to widzę?

  4. Anonim pisze:

    Kiedy kolej się ogarnie i zrobi więcej bezpiecznych i legalnych przejść przez tory? To nie jest tylko wina ludzi. W tragedii uczestniczą decydencki, którzy latami zlewają problem przejść i przejazdów przez tory.

    • MrX pisze:

      Eee… to jest dokładnie wina ludzi.
      Przejście w niedozwolonym miejscu to wynik lenistwa i tak mi też się to zdarza. Natomiast śmierć podczas takiego przechodzenia to tak jakby wystawić baner że jest się bezużytecznym i bezmyślnym odpadem społecznym,?który nawet najprostszej czynności poruszania się nie może wykonać w taki sposób żeby 100 innym osobą nie zmarnować czasu.

  5. Janusz pisze:

    Podobno była to osoba na wózku inwalidzkim. Próbowała opuścić peron z którego odchodzą pociągi w kierunku Pruszkowa.

  6. kto to? pisze:

    baba czy facet? bo jak sie jechało z roboty pociagiem to przez czarny worek nic nie było widać…

  7. Anonim pisze:

    Przede wszystkim legalnych przejść przez tory jest za mało. Mogą być tunel jak w Brwinowie, mogą być kładki jak w Milanówku, ale nowe legalne przejścia być powinny.

  8. Kierowca pisze:

    Takie osoby jak ta że swojej bezmyślnosci wypadają pod pociąg albo pod samochód a potem niby wina szybkiej jazdy. To co ograniczamy pociąga prędkość do 10 km/h? Bo widać że na rozsądek ludzi nie można liczyć a na torowisku zawsze może się ktoś znaleźć np. małe dziecko.

    • Tomek pisze:

      @kierowca. Czytam te twoje komentarze i już wiem skąd jest tyle wypadków skoro są tacy ludzie jak ty, masz strasznie duże ego i wysokie mniemanie dotyczące swojego stylu jazdy. Oprócz szybkiego samochodu trzeba mieć jeszcze wyobraźnię i trochę wiedzy. Zadam Ci zagadkę jak odpowiesz jesteś mistrz kierownicy…
      Jadą dwa samochody, jeden 60km/h drugi 50 km/h oba zaczynają hamować w tym samym momencie. Jaka prędkość będzie miał pierwszy samochód gdy ten drugi się zatrzyma? Szybko nie zawsze znaczy lepiej!!!

      • Kierowca pisze:

        Tylko co chcesz udowodnić różnica dróg chamowania? Droga chamowania przy 40 będzie jeszcze niższa, przy 20 też. Jeżdżę dużo jeżdżę szybko i nigdy nie miałem wypadku. A te wypadki które widziałem naocznie zawsze były powodowane przez jakiegoś powolnego Janusz który robi taka głupote że człowieka przez chwilę ściska że z tego typu kretyami-mordercami musi dzielić drogę.
        Jeżeli moja droga to 100 m, a twoja 50 m i pieszy wyskoczy 10 m przed nami to jeden i drugi go walnie – moje rozwiązanie – niech piesi nie wyskakują pod jadący samochód – jeżeli ten jedzie szybko to i tak za chwilę go nie będzie.
        Ja też często chodzę pieszo i bardzo rzadko zdarza mi się że na pasach muszę puścić więcej niż 1 samochód (bo szybka jazda to też szybkie reakcje i rozsądni kierowcy puszczają pieszych – a ci powoli zazwyczaj nie bo są powoli bo nie ogarniają i nawet nie zdają sobie sprawy ze ktoś czeka na pasach).

      • Kierowca pisze:

        Jeżdżę od lat i nie miałem żadnego wypadku, obtarcia, pukniecia, to jak ja mogę być odpowiedzialny za wypadki skoro to mój styl jazdy chroni mnie przed wypadkami? 80% czasu jazdy zużywam na obronę przed głupim zachowaniami innych kierowców. Właśnie gdyby ludzie jeździli tak jak ja to wypadkow by nie było.
        Prosty przykład ostatnio samochód przed mną jedzie powoli ale dwoma pasami, wyprzedzam bo strach jechać za takim kimś i patrzę czy pijany czy o co chodzi. A tam laska je kanapkę i prowadzi jedna reka. Macie tak wyprane mózgi że boicie się pojechać 60 km/h ale z drugiej strony wsiadacie do samochodu i mówicie sobie szkoda zmarnować te 3 minuty stojąc w miejscu pojadę powoli to będzie bezpiecznie. Jestem pewny że gdyby nam coś wtedy nagle wyskoczyło to bym wychamowal szybciej od tej laski skoro jej brakowało skupienia żeby w swoim pasie się zmieścić – a gdzie zapas skupienia na przewidywanie nieprzewidzianych sytuacji na drodze?
        Ale ty Tomek jesteś pewnie typem który ma taką logikę że jak widzi zgwałcona kobietę to chce ją zamknąć do więzienia bo gdyby nie prowokowala to by jej nikt nie zgwałcił.

      • Kierowca pisze:

        Niech Ci będzie. Odpowiedź jest prosta w momencie gdy wolniejszy samochód wychamuje szybszy będzie miał predkosc około 10 km/h.
        Ale ponieważ nie jestem Januszem to wiem, że pewnie chciałeś zapytać nie o to jaka prędkość będzie miał pierwszy samochód gdy drugi się zatrzyma tylko o to jaka prędkość miał szybszy samochód w MIEJSCU W KTÓRYM DRUGI SIĘ ZATRZYMAŁ.
        Spoko samochód jadący wolniej zatrzyma się (pomijam czas reakcji) po około 12 metrach, samochód jadący szybciej po około 17. A to znaczy że po 12 metrach samochód jadący szybciej miał prędkość około 40 km/h.
        Tylko co to zmienia skoro zawsze ktoś może co wyskoczyć np. 6 metrów przed tobą. Lub sytuacja z życia wzięta piesi idą do pasów mijam ich 3 metry przed pasami i w tym momencie babka nawet nie patrząc na mnie wchodzi na jezdnię prosto pod koła. Na szczęście dzięki szybkiej jeździe i skupieniu odbiłem na przeciwny pas na którym nikt nie jechał. To była taka odległość że nie ma znaczenia czy byś jechał 60 czy 30. Dlatego lepiej jechać szybciej a zaoszczędzony czas przeznaczyć na skupienie się na DRODZE. A nie zachowywać się tak że skoro jedziesz 20 km/h poniżej limitu to swoje zrobiłeś i możesz wyłączyć myślenie – bo to właśnie brak myślenia i głupie manewry powodują wypadki.

        • Tomek pisze:

          Trochę wiedzy masz, racji też masz sporo bo oczywiście nie brakuje takich Ludzi jak kobieta którą opisales że jadła kanapkę itd, ja ostatnio widziałem laske którą malowala rzęsy przy 80km/h. Ale ja nie mówię żeby jeździć 20 poniżej ograniczenia bo sam też nie jeżdżę wolno, chodzi raczej o świadomość tego jak zmienia się droga hamowania w zależności o prędkości. Natomiast bardzo wiele razy widzę też tych mistrzów kierownicy jeżdżących szybko, wyprzedzajacych na trzeciego, z drugiej strony wysepki, na zakręcie na wiadukcie itd i myślę że nie mają świadomości czym może się skończyć taka jazda A później płacz i lament. Ten samochód z zagadki będzie miał prędkość 43km/h gdy ten drugi już się zatrzyma więc nie mów że nie ma to znaczenia zwłaszcza w obszarze zabudowanym gdzie zawsze możesz się spodziewać pieszego do tego jakiegoś muła w słuchawkach i kapturze oderwanego od rzeczywistości. Jak trafisz takiego na pasach to twój problem i myślę że nie chciałbyś żyć że świadomością że kogoś zabiles nawet gdyby nie była to twoja wina. A gdy widzę zgwałcona kobietę to łapie gwalciciela i obcinam mu jajca 👊💪

  9. Kierowca pisze:

    Jak zwykle zamiast szybko przejść przez tory ludzie robią to powoli i bezmyślnie.

    • Rozsądna pisze:

      Przez tory przechodzi się w wyznaczonych do tego miejscach. Gdyby ludzie choć trochę myśleli i szanowali swoje życie, nie było by takich sytuacji. Może czasem trzeba zwolnić i pójść kawałek dalej do przejścia i ŻYĆ!!!!

      • aswa pisze:

        Nie prawda, tak samo zginiesz w miejscu oznakowanym jeżeli nie potrafisz się rozejrzeć.

      • Kierowca pisze:

        Albo właśnie nie zwalniać tylko przyspieszyć do wyznaczonego miejsca. Czemu zwalniać? ludzie powolni to co którym wydaje się że szybciej przejdą teraz na drugą stronę jezdni niż jak dojdą do pasów itd. Ta osoba zwolniła i pewnie stwierdziła że tym tempem nie ma czasu na legalne przejście.
        Bo pamiętajmy powinność = roztargnienie = głupie decyzję.

    • Tomek pisze:

      Twoje komentarze są strasznie infantylne. Zginął człowiek A Ty piszesz że trzeba szybciej itd. Pomyśl co czuje rodzina tego człowieka. Jeśli to nie było samobójstwo tylko wypadek to tym bardziej pośpiech nie jest wskazany. Przede wszystkim gdyby nie pośpiech to ten ktoś przechodził by w miejscu dozwolonym A skoro się spieszyl to poszedł na skróty i w pośpiechu nie zauważył pociągu. Gdyby szedł wolno i dokładnie się rozejrzal może by żył. Kiedyś jechałem pociągiem który zmiotl na przejeździe samochód A w środku pięcioro młodych ludzi wracali z dyskoteki w nocy, na pewno się spieszyli, powiem Ci że do dziś pamiętam 5 czarnych worków ułożonych wzdłuż torów i krzyki i lament rodzin które przyjechały na miejsce tej tragedii. Dlatego uważam że nie masz racji krytykujac wszystkich jadących wolniej od Ciebie. To nie wolno czy szybko zabija tylko nieuwaga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły