Śmiertelne potrącenie rowerzysty na ul. Brzozowej

Nowa Wieś

W minioną środę doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Rowerzysta chciał przedostać się na drugą stronę ul. Brzozowej w Nowej Wsi. Został potrącony przez nadjeżdżający pojazd. Zmarł w szpitalu.

Do zdarzenia doszło 4 września przed godziną 18.00. – Na ten moment wiemy tyle, że rowerzysta poruszał się ul. Piwonii i zamierzał przedostać się na drugą stronę ul. Brzozowej. Został potrącony przez nadjeżdżający pojazd. Rowerzysta został przetransportowany do szpitala, niestety dotarła do nas tragiczna wiadomość. Rowerzysta zmarł w szpitalu – mówi podkom. Karolina Kańka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie. – Kierowca samochody był trzeźwy – dodaje.

Na tę chwilę jest dużo niewiadomych. Pod znakiem zapytania jest to czy rowerzysta wtargnął na jezdnię oraz czy przez nią przejeżdżał lub przeprowadzał rower. – Wszelkie okoliczności tego zdarzenia wyjaśni postępowanie prokuratorskie. W tej chwili jest zbyt wcześnie, aby mówić o szczegółach – zaznacza podkom. Kańka.

Rowerzysta miał 72 lata.

  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 37

37 odpowiedzi na “Śmiertelne potrącenie rowerzysty na ul. Brzozowej”

  1. Kibitz pisze:

    Jezdnia jest dla samochodów – po to została wymyślona. Reszta powinna uważać. Uczcie tak dzieci to przeżyją.

    • Kierowca pisze:

      Przeczytaj prawo o ruchu drogowym kretynie to się dowiesz dla kogo jest jezdnia.

  2. Przyjaciel rodziny pisze:

    Apel rodziny
    Do świadków śmiertelnego potrącenia rowerzysty przez białe Audi SUV.
    Do zdarzenia doszło w środę dn. 4 września 2019 około godziny 18.00 przy ulicy Brzozowej i Piwonii w Nowej Wsi.

    Proszeni są o kontakt w prywatnej wiadomości:
    – bezpośredni świadkowie zdarzenia;
    – osoby, które posiadają kamerę samochodową mogącą zarejestrować samo zdarzenie lub przemieszczający się ulicą Brzozową od strony Komorowa pojazd;
    – osoby mogące dysponować nagraniem z monitoringu z ulicy Brzozowej.

    Zapewniamy dyskrecję i anonimowość. Zależy nam na wyjaśnieniu wszystkich okoliczności zdarzenia.
    Z uwagi na pamięć tragicznie zmarłego i pogrążoną w żałobie rodzinę proszę o kontakt jedynie osoby mogące mieć związek ze sprawą.

    Prosimy o udostępnianie.

    Telefon kontaktowy: 517 505 939
    Z serca dziękujemy!

  3. jak jeździsz? pisze:

    Przepisy nikogo nie obowiązują. Teraz podejście kierowców, rowerzystów, motorzystów jest takie: mam więcej kasy, większe plecy, jestem bardziej cwany/cwana i bardziej mi się spieszy – więcej mi wolno. W tej sytuacji podejrzewam dziada, że nie chciało mu się podjechać do przejścia i że chciał być bardziej cwany od samochodu patrząc na mapę dołączoną to tego artykułu.

    • asfd pisze:

      Rowerzysta nie jest pieszym, więc po co miałby jechać do przejścia? Przecież przez nie nie przejedzie.

      • Nowak pisze:

        No akurat wielu rowerzystów nie ma z tym problemu. Jednego widziałem nawet jak się na pasach wpakował komuś prawie pod samochód (który wychamowal w ostatniej chwili) i mimo że kierowca miał pierwszeństwo to rowerzysta nawrzeszczal na tego kierowcę że nie uważa i nie umie jeździć.

    • Wypadek pisze:

      Debilu „dziada” to poszukaj w swojej rodzinie. Powinieneś przeprosić rodzinę zmarłego. Szanowanego i szanującego się Pruszkowianina. Aktywnego zawodową, aktywnego rowerzystę.

      • silver pisze:

        Niic nie stoi na przeszkodzie, by być szanowanym Pruszkowianinem, aktywnym zawodowo miłośnikiem rowerów i bezmózgiem przy okazji.

  4. Zenek pisze:

    Przyczyn może być wiele. A może… kierowca jechał zbyt szybko aby zdążyć na zielone światło przy Delikatesach Centrum? Sygnalizacja w tym miejscu wręcz nęka kierowców, jest zaprogramowana tak aby zatrzymać maksymalnie dużą ilość samochodów. Gdzie ochrona środowiska gdy tabuny aut muszą zatrzymywać się bez potrzeby i ponownie ruszyć? Ludzie i tak giną jak widać – zatem o bezpieczeństwo też tutaj raczej nie chodzi… Pan Wójcik ze Starostwa twierdzi, że wszystko jest OK – ale moim zdaniem tak nie jest (więcej informacji bezpośrednio u Pana Wójcika – służbowy nr tel: 22-738-15-59 – oczywiście trudno dotelefonować się do tego Pana).

    • raz pisze:

      tam jest ogranicznie do 40km/h. Powyzej 45 km/h wlacza sie czerwone swiatlo. Nie przekraczaj predkosci a bedziesz mial zielone. Proste. Zamast meczyc ludzi ze starostwa, rzuc okiem na znaki i ograniczenia.

      • Anonim pisze:

        Nie przekraczam prędkości a czerwone światło jest.

      • Dwa pisze:

        Szanowny Panie, sytuacja następująca: czerwone dla samochodów, stoją 3 auta. Zapala się zielone, ruszamy. Dwa pierwsze przejeżdżają a trzecie nie daje rady bo z powrotem czerwone. Dwa pierwsze ruszające pojazdy nie były w stanie przekroczyć ruszając z miejsca tych 45kh/h. Sygnalizacji nie przełączył także pieszy – no chyba, że był duchem. Męczyć nierobów ze starostwa ile wlezie – niech ich życie w pracy stanie się koszmarem – skoro tak pracują, jak pracują.

  5. Rapert pisze:

    Zginie albo będzie rannych coraz więcej. Bo ludzie zamiast jechać przepisowe 40 albo 50km/h zapier..ją przez miasto 80-100km/h
    Popatrzcie co sie dzieje na Wojska Polskiego, w nocy dla odmiany wyścigi … a wystarczy postawić fotoradar – po tygodniu $$$ kasa dla miasta, ciszej, mniej groźnych wypadków.

    • Anonim pisze:

      Fotoradar nie zmniejsza zagrożenia tylko je powoduje. Wtajemniczeni nagle hamują, a reszta na nich wpada.

      • MrX pisze:

        Dokładnie a powolna jazda dekoncentruje bo zamiast mocnego skupienia przez 15 minut masz nude przez 30 i na koniec ktoś usnie i też się zderzy.
        No i w miejsc ach gdzie tworzą się korki takie że np. samochody jadą 20 km/h widać że piesi przestają uważać. Jak np jadę koło dworca w Pruszkowie 70 km/h to nikt mi nie wylezie, a jak jadę 20 km/h to co jakiś czas jakiś pieszy wylezie mi pod maske i muszę chamować ( oczywiście mówię o sytuacjach poza pasami gdzie ja mam pierwszeństwo).

  6. Brwinowianin pisze:

    tylko nie dorabiajcie ideologii antyrowerowej, antyspołecznej i dzielenia na lepszych i gorszych uczestników ruchu

  7. Anonim pisze:

    W Pruszkowie skrzyżowanie Chopina/Kościuszki. Rowerzyści przelatują chodnikiem do parku, lub odwrotnie. Szczególnie jadąc chodnikiem do parku jest ograniczona widoczność. Najczęściej nikt nawet nie spojrzy czy jedzie samochód. Aż dziwne że nie było tam wypadku. Chyba tylko dlatego, że kierowcy samochodów maksymalnie uważają. Generalnie jest zezwolenie policji i straży miejskiej na szaleństwa rowerzystów na chodnikach. Czy ostatnio był za to choć jeden mandat? Myślę że nie, a jest to nagminne.

    • Anonim pisze:

      Bez przesady. Wszystkie samochody i tak muszą zatrzymać się dojeżdżając do Kościuszki. Ryzyko dla rowerzystów jest minimalne. I też nie do końca jest prawdą, że prędkości rowerzystów są w tym miejscu zawrotne. Co do rozglądania się – przypominam wypadek dwóch dziewczyn zapatrzonych w telefon. To samo skrzyżowanie.

      • X pisze:

        Tak tylko rowerzyste day jadącego powoli może być widać przez 2 sekundy przed zderzeniem bo wyjeżdża zza ściany budynku. I twój komentarz mówi wszystko o powodach wypadków – skoro nikt tam nie jeździ szybko to można ryzykować głupie manewry i łamanie przepisow – a potem jak dojdzie do wypadku to placzecie że wszystko przez prędkość.

      • MrX pisze:

        Nie wszystkie ja tam potrafię przejechać bez zatrzymania jak warunki pozwolą.

  8. Szymek pisze:

    Zaraz się zacznie hejt że wtargnął,wjechał,nie rozejrzał się. To ja się pytam. Czy doszłoby do takiej tragedii jeśli każdy trzymałby się przepisów i jechał 40 na h. Kto teraz jedzie po mieście 40.pytam się. Jak ja jadę przepis owo to zaraz ktoś sidzi na zderzaku i wyprzedza żeby być wcześniej na światłach. Taka nasz wspaniała polska mentalność. Na zachodzie jest to nie do pomyślenia

    • Q pisze:

      To jakie jest ograniczenie w terenie zabudowanym 40 ??

    • Kpt Nemo pisze:

      @Szymek – a od kiedy masz w terenie zabudowanym max prędkość 40 km/ godz? ??? Jeśli znaki nie mówią inaczej to obowiązuje 50 km/godz.
      Rowerzyści są takimi samymi użytkownikami dróg jak kierowcy samochodów. Obowiązują ich takie same przepisy. Tylko dlaczego tylko kierowcy samochodów mają zachować szczególną ostrożność na skrzyżowaniach i przejściach dla pieszych.
      Sam byłem wiele razy świadkiem jak rowerzysta przelatywał przez przejście dla pieszych nie rozglądając się i nie zwalniając.

    • Kierowca pisze:

      Tak doszłoby. Bo gdyby wszyscy jeździli wolniej opóźnienia byłyby większe i ludzie jeszcze bardziej by nie myśleli bo przecież Szymek mówił że to bezpieczna predkosc więc oni nie muszą uważać. I mielibyśmy dyskusje czy doszłoby do tej tragedii gdyby wszyscy jechali 30 km/h, a potem 20.
      Jedyna szansa na unikanie tragedii to zaczac traktować drogi jak poważne miejsce gdzie profesjonaliści oszczędzają czas szybko podróżując niebezpiecznymi maszynami – a obecnie podejście do dróg jest takie jakby każdy tam był dla rozrywki. Najlepsza metoda na brak wypadków to uważać i myśleć.

    • Nowak pisze:

      Gdyby rowerzysta i kierowca trzymali się przepisów a jedynie jechali np. 60 km/h to nic nikomu by się nie stało bo nie ma przepisu który sprawia że musisz uderzyć w innego uczestnika ruchu. Zazwyczaj jest tak, że właśnie co najmniej jedna strona łamie jakiś przepis, a że do tego b statystycznie jechał szybciej niż pozwalają ograniczenia to nikt nie wnika że wystarczyło nie wymusić pierwszeństwa (bo to skomplikowana analiza) tylko każdy mówi mógł 50 jechał 60 to wiadomo skąd wypadek… A ja widziałem zderzenie z rowerzysta przy 1 niecałych 10 km/h. Bo gość wyjeżdżał i patrzył na jadące samochodu i nie zauważył rowerzysty a rowerzysta olał że samochód powoli się toczy i wjechał pod niego na pasach – na szczęście rowerzysta dostał mandat więc może się nauczy…

    • Polak pisze:

      Teraz za PiSu mówienie, że coś jest lepsze na zachodzie jest skrajnie passe. Nawet jak obiektywnie jest lepsze, stanowi to tabu. Czołem Wielkiej Polsce

  9. Anonim pisze:

    Mam wrażenie, że większość z tych wypadków jest spowodowana jednym czynnikiem. Mianowicie przechodzący nie upewniają się, że mogą przejść/przejechać bezpiecznie. W dzisiejszych czasach większość kierowców zatrzymuje się i ułatwia przejście czy przejazd na drugą stronę ulicy. Oczywiście chłopa szkoda, a dla reszty jest szansa na wyciągnięcie wniosków z tego zdarzenia.

    • Mak pisze:

      Oczywiście, popieram! Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem kierowcę łamiącego przepisy, np. zbyt szybką jazdą, czy wyprzedzaniem na przejściu dla pieszych. Natomiast rowerzystów i pieszych złośliwie rzucających się pod koła widzę codziennie.

    • MrX pisze:

      Oczywiście ilość sytuacji gdzie muszę obtrabic przyjeżdżającego przez pasy rowerzysta który powinien mi ustapic pierwszeństwa jest niesamowicie wysoka (bo rowerzysta jadący na rowerze nie jest pieszym, a więc nie ma pierwszeństwa na zwykłych pasach).
      Na szczęście ostatnio zmieniłem trabienie na hamowanie z piskiem opon – wielki wzrost satysfakcji. Niestety rzadko który kierowca ma kontrolę nad swoim autem taką żeby bezpiecznie wykonać taki manewr.
      Mandat za przejeżdżanie przez pasy to chyba że 200 zł ale weź to wyegzekwuj nawet jak masz nagrane – szkoda czasu.

  10. Głos pisze:

    Polecam policji stanąć przy rondzie na Brzozowej i spojrzeć jak odbywa się ruch, auta jadące od granicy nie zwalniają dosłownie przelatywały przez rondo… Teraz jest tam remont nawierzchni i mam nadzieję że ktoś pójdzie po rozum i przed rondem postawi progi zwalniające! Niestety Polacy nie są nauczenia normalnego zachowania za kierownicą!

    • Anonim pisze:

      Zgłupiałeś z progami zwalniającymi? Cały cywilizowany świat od nich odchodzi. U nas jak zwykle znajdzie się kilku pieniaczy, którym przeszkadza, że żyją wśród innych ludzi. Dlaczego przez nielicznych oszołomów mają cierpieć wszyscy?

      • Głos pisze:

        Zobaczymy co powiesz jak jakiś postępowy polski kierowca przeciąganie cię po masce, dachu i w najlepszym przypadku skończysz połamany…A po rocznej rehabilitacji będziesz dziękował Bogu że możesz chociaż na rowerze pojeździć. Wyjedź gdzieś i zobacz jak w cywilizowanym świecie się jeździ i porównaj to z jazdą w Polsce. A oszołomów szukaj we własnej rodzinie

        • Pieszy pisze:

          Jeśli kierowca będzie winnym wypadku to dostaniesz odszkodowanie, a jak twoja wina v to dobrze ci będzie bo się nauczysz może czegoś. Poza tym mi jako pieszemu łatwo unikać takich wypadków bo się rozglądam jak przechodzę przez ulicę. A jak kierowca jedzie szybko to tylko lepiej bo szybciej przejedzie i szybciej będę miał wolne.

        • Kierowca pisze:

          Ja w przeciwieństwie do ciebie nie potrafię zarówno szybko jeździć samochodem jak i nie dać się zabić innym szybko jeżdżącym kierowcą jako pieszy. Więc nie zwyczajnie nikt nie przeciąganie po masce bo jestem na tak głupią śmierć zbyt inteligentny. Polecam pojęcia takie jak rozgladanie się, myślenie, nie bycie kretynem.

      • Kierowca pisze:

        Bo w Polsce ludzie uwielbiają nie myśleć. I szybkie bezpieczne dojechanie do celu zamienia się w slalom między Januszami którzy jedzą kanapkę za kierownicą, czytają i piszą na telefonie itd. każda z tych czynności ich rozkojarza i kończy się kiedyś głupim manewrem, a czasem wypadkiem bo np. Janusz wymusił pierwszeństwo. Ale Janusz nie czuje się wtedy winny bo jakby ten drugi nie jechał 60 to by zdążył wychamowac przed wymuszającym pierwszeństwo ale jadącym 40 km/h Januszem piszącym smsa.

    • Xz pisze:

      Oczywiście progi jak najbardziej a rachunki za remont zawieszenia do ciebie podaj adres

    • Uczeń pisze:

      Super czyli jeżdżą tam szybko i bez wypadków a ty byś wolał wolno i z masą drobnych stluczek z których raz na jakiś czas ktoś pechowo uderzy się w głowe i umrze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły