Program in vitro na Mazowszu na ostatniej prostej

Region

Urząd marszałkowski wyłonił wykonawców programu in vitro dla par z województwa mazowieckiego. Dofinansowanie obejmie trzy próby przeprowadzenia zapłodnienia.

To ważny moment trwających od wielu miesięcy przygotowań do uruchomienia programu. Znamy już bowiem listę ośrodków, które będą go realizować. A to znaczy, że osoby starające się o dziecko już wkrótce będą mogły się tam zgłaszać. W konkursie złożono dziesięć ofert. Ostatecznie wybrano trzech wykonawców: Medi Partner, Centrum Zdrowia Warszawa Sp. z o.o. oraz Gravida Sp. z o.o.

– Jesteśmy na ostatniej prostej. Wiemy już, kto będzie realizował nasz program. Przed nami jeszcze podpisanie umów i ruszamy z dofinansowywaniem. Bardzo się cieszę, bo czeka na to wielu rodziców z Mazowsza, dla których in vitro jest jedyną szansą na stworzenie pełnej rodziny. Warto jednak pamiętać, że to nie jest jedyny tego typu program realizowany przez samorząd Mazowsza. Od 2017 r. wspieramy bowiem naprotechnologię – zaznaczył Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego.

Pula przeznaczona na Mazowszu na dofinansowanie zabiegów in vitro to 6,7 mln zł. Pozwoli przeprowadzić ponad 1300 procedur zapłodnienia pozaustrojowego, a program szacunkowo obejmie 440 par przy założeniu, że jedna para skorzysta z trzech procedur. Dodatkowo w programie ujęto 20 procedur mrożenia komórek jajowych przed leczeniem negatywnie wpływającym na płodność.

Jakie są zasady programu? Przewidywana wysokość dofinansowania dla jednej pary to od 5 do 15 tys. zł na trzy próby przeprowadzenia zapłodnienia. Wymagania to wiek powyżej 20 roku życia., zamieszkanie na terenie województwa mazowieckiego, stwierdzona i potwierdzona dokumentacją medyczną bezwzględna przyczyna niepłodności wraz ze wskazaniem do zapłodnienia pozaustrojowego. Nie ma górnej granicy wieku, ale w każdym przypadku o ostatecznej kwalifikacji będzie decydował lekarz.

  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 7

7 odpowiedzi na “Program in vitro na Mazowszu na ostatniej prostej”

  1. Anonim pisze:

    Panie mądry dla niektórych to jedyna szansa, zrozumiesz jak dotknie to kogos z Twoich bliskich. Pomimo, iż dofinansują to i tak resztę trzeba wyłożyć ze swoich i raczej cpunow, pijaków itd nie stać na to bo to ogromny koszt nawet w granicach 30-50 tys., a witaminki to możesz przyjmować na przeziębienie!!

    • Paweł pisze:

      Niedobór witamin i minerałów prowadzi do przewlekłych chorób np. niedobór witaminy C prowadzi do miażdżycy co udowodnił dr Mathias Rath i opisał w książce „Dlaczego zwierzęta nie dostają zawałów sera… tylko my ludzie”. Dzisiejsze owoce i warzywa zawierają kilka razy mniej witamin i minerałów niż jeszcze 50 lat temu z powodu wyjałowienia gleb. Dlatego bez suplementacji zdrowy nie będziesz (przynajmniej niezbyt długo). Problemem jest jakość suplementów, ale to już inna kwestia.

  2. Plemnik pisze:

    Nie pić, nie palić, nie ćpać, odżywiać się zdrowo, przyjmować witaminy i żadne invitro nie będzie potrzebne.

    • LAK pisze:

      Zapomniał Pan, Panie Plemnik, o modlitwie i postach, bo to ta sama skuteczność. Czy nie uważa Pan, że Pański komentarz robi z osób, które w inny sposób nie mogą mieć potomstwa, pijaków, ćpunów, ludzi nieodpowiedzialnych? Niestety, życie nie jest takie zero-jedynkowe, a tym bardziej kwestie medyczne. Jeżeli ktoś poddaje się procedurze in vitro, to wszystko inne już zawiodło i nie powinniśmy tym ludziom sprawiać przykrości naszymi „radami”.

      • Paweł pisze:

        Czy wszystko zawiodło? Niekoniecznie panie Lak. Po prostu obecna tfu cywilizacja jest jedną z przyczyn bezpłodności. Nie tylko żywność z chemią jest szkodliwa. Na liczbę plemników i ich żywotność w ejakulacie wpływa też promieniowanie elektromagnetyczne, które nas otacza. Trzymasz codziennie przez wiele godzin komórkę w spodniach? Siedzisz z laptopem na kolanach? Śpisz w pobliżu włączonego routera? To się nie zdziw, że potem masz mało plemników. Kilkadziesiąt lat temu żadne in-vitra nie były potrzebne, bo ludzie nie mieli problemów z zajściem w ciążę. Owszem zdarzały się przypadki bezpłodności (np. powikłania po śwince), ale to była rzadkość. Dzisiaj ok. 20% par w wieku rozrodczym ma problemy z płodnością. To jest niemal epidemia. A jak wprowadzą tfu 5G to problem się jeszcze nasili. Poza tym obcisła bielizna i ciasne spodnie – nie ma odpowiedniego chłodzenia jąder i też spada przez to liczba plemników. Poza tym picie wody i innych napojów z plastikowych butelek też może być przyczyną. Te butelki zawierają tzw. ksenoestrogeny, które przechodzą do wody. Są to obce hormony, które u mężczyzn na pewno wpływają na równowagę hormonalną, a u kobiet tym bardziej. Także zaprzestanie picia napojów z plastikowych butelek (zwłaszcza jak jest gorąco) oraz rezygnacja z trzymania komórki w kieszeni spodni czy laptopa na kolanach oraz noszenie luźniejszych ubrań i bielizny to dość proste środki,które powinny bez żadnych terapii poprawić płodność u wielu osób.
        Kobiety
        Kobiety też mają

        • Anonim pisze:

          Bla bla bla zrezygnować z folii aluminiowej nie używać pasty z fluorem nie jeść nie pić unikać deszczu kosmetyków bo chemia, człowieku wszystko jest przyczyną bezpłodności ale takie czasy mamy przecież nie przeprowadzisz się do jaskini !!!!

    • chwila pisze:

      Myślisz, że gdyby to było takie proste, to ludzie decydowaliby się na drogą i niezbyt przyjemną procedurę zapłodnienia in vitro? Ludzie, którzy się po to zwracają mają za sobą wszystkie możliwe diagnozy, diety, witaminy i terapie, które okazały się nieskuteczne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły