Potrącenie na Wojska Polskiego

Pruszków

Po godz. 14.00 na skrzyżowaniu al. Wojska Polskiego i ul. Plantowej w Pruszkowie doszło do potrącenia pieszej poruszającej się na przejściu. Kobieta została zabrana do szpitala.

O szczegóły tego zdarzenia zapytaliśmy pruszkowskich policjantów. – Zgłoszenie otrzymaliśmy po godz. 14.00. 41-letnia kobieta została potrącona przez samochód osobowy na przejściu dla pieszych. Kobieta została zabrana do szpitala, zdarzenie kwalifikujemy więc jako wypadek. Kierowca osobówki był trzeźwy – informuje podkom. Karolina Kańka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie.

Do potrącenia doszło prawdopodobnie w czasie, kiedy na skrzyżowaniu nie działały światła. Przerwa techniczna spowodowana była naprawą ściętych kilka dni temu słupków sygnalizacji. Przypomnijmy, w nocy z piątku na sobotę wjechało w nie rozpędzone auto popularnego przewozu osób. Zdarzenie opisywaliśmy tu.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 23

23 odpowiedzi na “Potrącenie na Wojska Polskiego”

  1. Kolizja pisze:

    A piesi to święci. Na Boga niech chociaż zerkną czy można wejść na przejście. DZIŚ na Powstańców przy Dobrej piesza prowadziła rower ni stąd ni zowąd wparowała na jezdnię
    Dobrze że było ok.30 na liczniku

    • Zajadliwy pisze:

      Standardowa procedura jest taka że jak pieszy wparowal tam gdzie nie miał pierwszeństwa to hamuje się z piskiem opon jak najbliżej tego pieszego i jednocześnie ostrzegasz go klaksonem o tym że na drodze powstała niebezpieczna sytuacja z jego winy. Raz jakiś lamus po takiej akcji upuścił telefon przez który rozmawiał zamiast patrzeć czy ma prawo wejść na drogę. Od razu odpuszcza cie złość związana z tym ze ktoś naraził cie na szkodę swoją bezmyślnością:) no i ma to walor edukacyjny i poprawia bezpieczeństwo pieszych bo ci w przyszłości zaczynają się rozglądać.

  2. Grzegorz pisze:

    Wczoraj w tamtym miejscu, gdybym nie świecił kierowcom telefonem, to nikt by mnie nie wpuścił na pasy.

    • Kierowca pisze:

      Nie kłamstwa ja jechałem i wypuściłem. Jak potem byłem jako pieszy to też bez problemu przeszedłem. Twojej niezaradności życiowej nie zrzucaj na innych, najwyraźniej jesteś zbyt ułomny żeby chodzić bez Opiekuna.

  3. Jsjsjjsj pisze:

    To jest najgorsze skrzyżowanie. Wiele razy widziałem, jak kierowca tam ma strzałkę, to wciska gaz do dechy i nawet nie patrzy czy ktoś idzie.

    • twoja stara pisze:

      Każde miejsce w pruszkowie gdzie zdarzył się wypadek zawsze ma taki sam komentarz typu „to najgorsze skrzyżowanie …”. Po co to pisać? Skoro ustaliliście już sobie, że inne skrzyżowanie jest najgorsze. To jest równie logiczne jak obwinianie szybkiej jazdy podczas gdy jak zwykle problemem nie było to czy samochód jechał szybko czy nie tylko to, że nie przepuścił pieszej, która miała pierwszeństwo.

  4. Anonim pisze:

    Czy to jakaś nagonka na tego przewoźnika? Co za różnica kto był kierowcą?

  5. Frendi pisze:

    I znowu, i znowu … to samo. Kiedy postawią fotoradary? Kiedy zrobia strzałki do skrętu w lewo?!
    Zapierdzielają 80 na godzinę albo więcej przez miasto.
    Naprawdę ktoś musi zginąć?

    • none pisze:

      No cóż, tak to jest, jak 60-tysięczne miasto nie ma obwodnicy i cały ruch, w tym tranzyt z Warszawy do dalszych miejscowości, idzie jedną ulicą. Żeby przejechać przez Pruszków trzeba minąć ponad tuzin skrzyżowań ze światłami. Nic dziwnego, że kierowcy dostają fioła od jeżdżenia po tym mieście.

      • Pluszowy miś i pytonem pisze:

        Nadmierna prędkość – fakt.
        Duża liczka świateł, brak obwodnicy – też fakt.
        Co robią włodarze Pruszkowa – nowe zdjęcie na Tindera.

        • Kierowca pisze:

          Raczej duża liczba świateł = fakt. Podstawcie więcej utrudnijcie życie uczciwym szybko jeżdżącym i myślącym kierowca w imię tego że bezmyślni wariaci jak zabijali tak dalej będą zabijać.
          A co do prędkości to tam 80 chyba w nocy można pojechać. Nie wiem skąd się liczby bierzecie. 3 ostatnie moje przejazdy tamtędy miały średnia prędkość 30 km/h – i to nie były v godziny szczytu i gdyby inni kierowcy dali to bym jechał 80 ale nie dają – wola jeździć powoli i najeżdżać na pieszych w zamian.

          • Misiek pisze:

            Szkoda , że pod twoim domem nie mogę sobie pojeździć bezpieczną 90 – ką na godzinę.
            Ale jak znam życie to pod swoimi oknami masz 10 spowalniaczy.
            Szybki kierowco daj namiary na siebie a obiecuję , że będziesz tak samo spiepszał przed nami jak sam jeździsz i od innych żądasz.

          • Kierowca pisze:

            Ja też żałuję że pod moim domem nie mogę pojechać 90 bo mam progi zwalniające. Strasznie mnie denerwują.
            Różnica między mną a tobą jest taka, że ja jeżdżę szybko ale przestrzegam pierwszeństwa, przepuszczam pieszych itd. Ty natomiast jak sam sugerujesz używalbys samochodu do zmuszania pieszych do spieprzania… Od razu widać że jesteś żałosnym kierowca, masz już wyższe koszty ubezpieczenia związane z historia szkód za kierownicą czy jeździsz 5 km tygodniowo?

          • Kierowca pisze:

            I od innych ządam bezwypadkowej jazdy, czego jak na kręty nów przystało nie potraficie zrobić.

          • X pisze:

            @Misiek to wy przecież p iszecie ze tam każdy jeździ 80 albo 100. @kierowca napisał że chętnie ale ostatnio jechał tam 30 mimo że chciał 80, a ty na niego wyskakujesz z brudnym zawszonym ryjem wypackanym kłamstwami i debilizmem i ryczysz ze jak on może chcieć jeździć z taką prędkościa z jaką twoim zdaniem wszyscy tam jeżdżą. W wszyscy jeżdżą to czemu jemu zabraniasz? Masz problem ze to kierowca twojego pokroju, typowy powolny nieuważny Janusz, potrącił te babkę? Zazdrościsz @kierowcy że nigdy nie miał wypadku i tego że nigdy nie będziesz jeździł tak szybko i bezpiecznie jak on?
            A może miałeś w swoim życiu wypadek lub stłuczkę i to co mówi kierowca, że wypadki to nie kwestia przypadku tylko bycia gorszym sortem ludzi cie drażni i powoduje agresję że grozisz mu próba rozjechana na przejściu dla pieszych?

          • Misiek pisze:

            Właśnie. U siebie nie możesz to szalejesz u kogoś.
            Takich jak Ty pełno na ulicach.
            Zwykły cwaniaczek.

          • Misiek pisze:

            Moje ubezpieczenie jest na najniższym poziomie.
            A czy TY już masz kogoś w prokuraturze , policji czy w sądzie z kim się potem będziesz układał gdy nie zauważysz i nie zatrzymasz się tylko kogoś rozjedziesz? Czy zwykły z ciebie Cwaniaczek , że na układzie zakablujesz żeby swoją du…. uchronić przed więżniem?
            Bo nie zawsze same użalanie i świrowanie wystarcza.

          • Kierowca pisze:

            @Misiek czytam to co napisałeś i nie wierze.
            „Moje ubezpieczenie jest na najniższym poziomie.
            A czy TY już masz kogoś w prokuraturze , policji czy w sądzie z kim się potem będziesz układał gdy nie zauważysz i nie zatrzymasz się tylko kogoś rozjedziesz? Czy zwykły z ciebie Cwaniaczek , że na układzie zakablujesz żeby swoją du…. uchronić przed więżniem?
            Bo nie zawsze same użalanie i świrowanie wystarcza.”
            Nie nie mam nikogo w prokuraturze, sądzie itd. Nawet nie wiedziałem, że tak można , cieszę się, że ty już jesteś przygotowany i nie wiem czy to etyczne, że w ten sposób postępujesz ale ty pewnie jako gorszy ode mnie kierowca masz więcej doświadczenia, bo ja jestem na tyle uważny, że w życiu nawet punktu karnego nie dostałem. Ale próbuj podbudować swoje ego w końcu to kiedyś ja ciebie minę jako bezszkodowy kierowca gdy będziesz tłumaczył policji dlaczego wymuszenie nie jest twoją winą bo jechałeś powoli… jak zawsze przejeżdżając koło wypadku popatrze na tą głupą minę kawałka gówna, tej zmarnowanej skóry, która powinna być wyrzucona na śmietnik a nie posiadać uprawnienia do kierowania pojazdem, siedzącej w samochodzie z głupią miną, które nawet nie potrafiło dobrze jeździć.

      • Jdjsjjejd pisze:

        Najgorzej jeżdżą lokalne łebki. Po Staszica przy dworcu, co chwila jakiś bydlak zaiwania prawie stówą. Tam powinny być progi, ale takie nie do ominięcia bokiem.

        • Kierowca pisze:

          Dobrze jak ktoś jedzie szybciej to szybciej można przejść. Poza tym szczerze to rzadko kiedy ktoś tam jedzie więcej niż 50 km/h. A piesi się przyzwyczaili tak do wolnej jazdy kierowców że zamiast podejść na przejście dla pieszych o wychodzą wprost pod samochody i zmuszają je do hamowania co potem powoduje korki w tym rejonie.

        • X pisze:

          Najgorzej to jeżdżą tam dwie takie babeczki które wyjeżdżały jednocześnie z parkingu i pomimo jazdy poniżej 10 km/h się zderzyły i taki dziadek, który nie za szybko ale jednak zabił babeczkę na przejściu dla pieszych tam.
          A spoko skupiaj się na prędkości a nie na rzeczywistych powodach powstawania wypadków. Jutro stwierdzisz że kierowcy którzy powodują wypadki piją herbatę i tego też będziesz próbował zakazać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły