Obowiązek odśnieżania chodników

Region

Region powitał śnieżną zimę. Dzieci mogą wreszcie ulepić bałwana. Dorośli z pewnością mniej cieszą się śnieżnym puchem. Właścicielom domów pozostaje obowiązek odśnieżania chodnika przylegającego do ich nieruchomości.

Na właścicielach i administratorach nieruchomości ciąży obowiązek odśnieżania chodników. Zgodnie z przepisami muszą oni oczyścić chodnik poprowadzony wzdłuż swojej posesji ze śniegu, lodu oraz błota.

Śnieg i lód można pozostawić na krawędzi chodnika bądź w pasie zieleni przy drodze. Właściciele oraz zarządcy nieruchomości powinni posypywać chodniki piaskiem, aby przechodzień się nie poślizgnął.

Śnieg należy usunąć także z dachów oraz gzymsów budynków bezpośrednio sąsiadujących z pasem drogowym. Na właścicielach i zarządcach nieruchomości spoczywa obowiązek usuwania sopli lodowych wiszących na dachu.

Osoby, które nie odśnieżą i nie zdejmą sopli lodu z dachu nieruchomości otrzymają mandat karny do 1500 zł. W przypadku, gdy osoba dozna uszczerbku na zdrowiu z powodu nieodśnieżenia chodnika bądź pozostawienia sopli na dachu może domagać się odszkodowania od właściciela lub zarządcy nieruchomości.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 28

28 odpowiedzi na “Obowiązek odśnieżania chodników”

  1. C pisze:

    Odśnieżanie to jeden z głupszych obowiązków. Wystarczyłoby wysypać wąską ścieżkę drobnym grysem czy piaskiem.

  2. dajan55 pisze:

    Dostarczcie artykuł najpierw do miasta i powiatu niech dadzą przykład jak to właściwie zrobić – bo jak na razie prawie wszystko odśnieżone tylko miejskie i powiatowe zaśnieżone !. Ciekawe czy prezydent lub starosta dostał już mandat !? .

  3. zgred pisze:

    Jeżeli chodnik jest z kostki to proponuję wyjąć dwa rzędy i zasiać byle gówno i będzie pas zieleni. Niech się walą.

  4. Ewa pisze:

    W Pruszkowie na ulicy Węglowej mieszkańcy regularnie wylewają wodę z piwnic na ulice, porobione są stałe rury wylewające wodę. Teraz na minusie woda zamarza i powstaje lodowisko. Prezydent miasta wie o problemie ale zamiata pod dywan. A ja mam zamiatać chodnik??

  5. Thug82 pisze:

    Jak trzeba odśnieżyć to chodnik prywatny a jak w lato na tym samym chodniku walnę browarka to mandat wypiszą bo chodnik państwowy.to dopiero checa !!!

  6. Ula pisze:

    Jak nie będę miała na starość siły do odśnieżania nie swojego chodnika to mam kogoś zatrudnić i mu zapłacić za odśnieżanie miejskiego chodnika?! Skoro chodnik jest „mój” jeżeli chodzi o obowiązek odśnieżania, to może niech będzie również „mój” do pobierania opłaty od innych za chodzenie po tym uporzadkowanym przeze mnie chodniku!

  7. Pisosceptyk pisze:

    Wystarczy pas zieleni pomiędzy posesją a chodnikiem i już nie trzeba odśnieżać.

  8. Zez pisze:

    a straz miejska bedzie wystawiala mandaty to bardzo lubia szczegolnie w Brwinowie

  9. Xiao7 pisze:

    A co z chodnikami które nie „przylegają do posesji” a podlegają pod miasto/gminę/powiat i które jak co roku nie są uprzątane ze śniegu i lodu? Dlaczego tu nie posypią się nigdy mandaty nawet jak ktoś zgłosi to do straży czy policji? Dlaczego tak trudno odzyskać koszty leczenie czy odszkodowania kiedy już komuś stanie się krzywda?
    Dlaczego kiedy zadawałem te pytania do miasta/gminy/ powiatu jeśli już dostałem odpowiedź były to odpowiedzi wymijające z laniem wody i cytowaniem wszelkich ustaw i rozporządzeń które obowiązek odśnieżania zrzucają na właściciela „przyległej” posesji?

  10. pruszkowiak pisze:

    Witam
    Nie wiem czy dobrze się orientuję ale jeżeli ogrodzenie posesji z chodnikiem jest rozgraniczone pasem zieleni lub trawnika to bowowiązek odśnieżania leży po stronie miasta lub gminy.
    Prosze o pomoc w sprostowaniu tego wątku

  11. Anonim pisze:

    To jest patologia. Dlaczego mam utrzymywać w zimie nieswoją własność jaką jest chodnik. Dobrze, że nie każą go jeszcze naprawiać po zimie.

  12. vvv pisze:

    Gdy pomiędzy chodnikiem, a rozpoczęciem posesji jest np. pas zieleni. Wtedy gmina powinna zadbać o bezpieczeństwo osób przechodzących.

    Szkoda że w Piastowie nie ma straży miejskiej, po dwunastej chodniki nie były jeszcze posypane piaskiem, straszna ślizgawica,.. jak były złamania posypią się pozwy na spółkę rodzinną burmistrza, gorzej że kary zapłacą mieszkańcy, a nie burmistrz z własnej kieszeni.

  13. none pisze:

    Szkoda tylko, że obowiązki te dotyczą właścicieli nieruchomości. A co z właścicielami dróg – dlaczego oni mogą sobie temat olewać i nie odśnieżać ulic?

  14. pruszkowiaknacija pisze:

    a jeśli przy moim parkanie jest przystanek autobusowy, to jaką długość tego chodnika odśnieża właściciel przystanku a jaką ja?

  15. parzniewianin pisze:

    Nie dajcie się wpuszczać w kanał. Właściciel posesji ma obowiązek odśnieżyć chodnik tylko wtedy gdy przylega on bezpośrednio do granicy jego działki. Taki mały szczegół którego powyżej zabrakło.

  16. lolo pisze:

    Zeby to jeszcze egzekwowane było albo sprawdzane przez staz miejska,u mnie sasiedzi od kiedy pamietam nie odsniezaja i nic:P To na uj sie meczyc z łopata? Martwy przepis.

  17. Januszek pisze:

    Jeżeli chodnik jest oddzielony od ogrodzenia 10 cm pasem zieleni to obowiązek usunięcia śniegu ma miasto. Gdzie to zglosić gdy służby miejskie uchylają się od obowiązku odśnieżania, to jest pytanie.

  18. cyklista pisze:

    Droga Redakcjo. Bardzo bym chciał, abyście z równym uporem przypominali zarządcom dróg o ich powinnościach. Armii Krajowej – wylot na Pęcice, powstało kuriozum, zwane poboczem dla rowerów. Natura działa tak, że cały brud z jezdni, piach, kamienie, patyki i inne są przenoszone na owo pobocze. Skutek jest taki, że jezdnia jest czysta a to pobocze zasyfione niemożebnie. Ale po zgłoszeniu problemu do starostwa, słyszę, że dróg w okresie zimowym się nie sprząta. To ja się pytam: jak mam po tym czymś bezpiecznie jechać rowerem???

  19. Gość Niedzielny pisze:

    to jest ciekawy paradoks: jak spadnie śnieg, to chodnik przed posesją jest mój i muszę go oczyścić, jak stanę z piwem na tym chodniku to wg naszych władz spożywam już w miejscu publicznym…to jak to jest?

    • Anonim pisze:

      Prawda. Kto chce mieć ośnieżony chodnik niech chodzi z łopatą i odśnieża.

    • Ada pisze:

      No właśnie tak jest jak napisałeś Gościu. Do szufli!

    • mieszkaniec pisze:

      Picie piwa na takim chodniku to nie konieczność. Jest inny paradoks. Masz odśnieżać itp i nikt ci za to nie zapłaci. Gdy jednak przy remoncie domu zechcesz na tymże chodniku postawić rusztowanie to musisz mieć zgodę i ZAPŁACIĆ za zajęcie części chodnika.

    • marcino_zly pisze:

      To się nazywa „paradoks”

    • Ula pisze:

      Zgadza się to jest paradoks. To nie jest mój chodnik tylko miasta! Dlaczego mam porzadkować miejski chodnik? Z tego tytułu nie mam ulgi w podatku, nikt nie zaopatruje mnie w narzędzia do odśnieżania i piasek. Miasto powinno mi płacić za porządkowanie ich chodnika!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły