Nowe punkty dyscyplinowania kierowców coraz bliżej

Region

Pruszkowskie starostwo powiatowe rozstrzygnęło przetarg na budowę czterech nowych punktów dyscyplinowania kierowców. Zaczną one działać jeszcze w tym roku.

Systemy dyscyplinowania kierowców to jedno z najczęściej stosowanych obecnie rozwiązań, które mają poprawić bezpieczeństwo i zmusić do zdjęcia nogi z gazu. Wśród samych kierowców mają tyle samo zwolenników, co przeciwników. Efekty działania sygnalizacji zintegrowanej z czujnikiem prędkości są jednak na tyle zadowalające, że na mapie powiatu pruszkowskiego w najbliższym czasie powstaną cztery nowe.

O które punkty chodzi? To ulica Komorowska przy skrzyżowaniu z ul. Dziką w Pęcicach Małych, ul. Parkowa w pobliżu przystanku autobusowego w Pęcicach, ul. Wilsona przy skrzyżowaniu z Lilpopa w Brwinowie i przejście dla pieszych przy przystanku autobusowym na wysokości Osiedla Walendia w Walendowie.

Zwycięską ofertę w przetargu na budowę systemu dyscyplinowania kierowców w tych miejscach złożyła firma z Otwocka. Swoje usługi wyceniła na ponad 199 tys zł. Po podpisaniu umowy wykonawca będzie mógł przystąpić do pracy. Termin wykonania zlecenia to 12 grudnia tego roku.

  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 55

55 odpowiedzi na “Nowe punkty dyscyplinowania kierowców coraz bliżej”

  1. Śmiech na sali !!! pisze:

    Pod apteką 24h na Al. Niepodległości cały czas na zakazie zatrzymywania, w zatoczce autobusowej zatrzymują się samochody. Nikt z tym nic nie robi. To samo jest pod przychodnią Medica na tej samej ulicy. Ja to chyba zacznę robić zdjęcia i wysyłać na policję z oficjalnym zgłoszeniem. Jak policja dostanie 30-50 takich zgłoszeń, którymi będzie musiała się zająć, to może coś z tym problemem zrobią.

  2. king pisze:

    A może jakiś fotoradar w Al. Wojska Polskiego dyscyplinujący kierowców notorycznie przekraczających dwukrotnie dozwoloną prędkość, w szczególności na newralgicznym odcinku Powstańców – Al. Niepodległości. DW719 TO NIE JEST AUTOSTRADA!!!

    • Anonim pisze:

      Przy wejściu do kibla postaw sobie ten fotoradar. Kierowcy nie są po to by ściągać z nich kasę.

      • Wilku Starszy pisze:

        Jedz 50 zgodnie z przepisami to nikt nie bedzie sciagal kasy.

        • Anonim pisze:

          Pod warunkiem, że wszytko działa sprawnie. A wiemy, że fotoradary często są ustawione niezgodnie z prawem i instrukcją obsługo. Inna sprawa, że w Alejach powinno być ograniczenie do 70 km/h. To jest główna ulica w mieście i spełnia rolę tranzytową.

          • Wilku Starszy pisze:

            Nie moze byc 70 z kilku przyczyn. To jest srodek miasta, chodniki przy samej drodze, zbyt czesto sa skrzyzowania i jest slaba widocznosc przy skrecaniu w lewo.
            Patrz troche dalej niz czubek wlasnego nosa. Pokaz mi w centrum miasta w Warszawie droge gdzie jest 70.

        • none pisze:

          Dlaczego 50? Jak jest ograniczenie do 70 też mam jechać 50? Z jakiej racji?

          • Wilku Starszy pisze:

            Ale w Pruszkowie jest 50 a nie 70, wiec masz jechac 50.
            Miej Ty RiGCz, mam Cie za powaznego komentatora.

          • none pisze:

            Ale np. w Strzeniówce jest 70. Też mam jechać 50?

          • Wilku Starszy pisze:

            Masz Ty RiGCz? To chyba oczywiste jest ze mam na mysli jazde zgodnie z ograniczeniem. Pisalem ze ma jechac 50 bo tyle wynosi ograniczenie w Pruszkowie.
            Masz w Strzeniowce 70 to tyle jedz.

          • none pisze:

            OK, czyli mam jechać zgodnie z ograniczeniem. Tylko dlaczego wtedy włącza się czerwone światło? Jakby te światła działały prawidłowo (i do tego miały wbudowany fotoradar robiący zdjęcia i ITD efektywnie egzekwująca mandaty za przekroczenie), to wtedy miałoby sens. Na razie nie ma zbyt wielkiego.

  3. andrzej pisze:

    I tak większośc drajwerów je olewa. Żeby spełniły swoje zadania za kazdym nowo uruchomionym przez dwa tygodnie powinien stac patrol z radarem i przyzwyczajać olewjących to ustrojstwo mandatami do respektownia ograniczenia predkości.

    • Kierowca pisze:

      Nie większość. Olewa tak jak na 20. Potem kolejnych 5 jest zbyt upośledzonych żeby w porę zareagować, a pozostałych 14 normalnych cierpi za grzechy olewaczy i ludzi którzy powinni streścić prawo jazdy.

  4. przyjezdna Galicjanka pisze:

    kiedy posprzątają liście w tym roku ?

  5. Nie mam tu konta pisze:

    Mam 200km w motocyklu i przez Pruszków mógłbym praktycznie sobie „przelecieć”….. Ale świadomość że ja przelecę ale 5 osobówek jadących za mną będzie musiało się zatrzymać sprawia że przykręcam mantetkę i przejeżdżam 50km/h… czy to kur*** takie ciężkie do ogarnięcia? Nie dla głupich projektów ale ten pomysł ze światłami jest akurat ok(chyba że Janusz z naprzeciwka pruje w swoim Paseratti 100km/h a za nim czarna chmura spalin 😉 )

  6. maciuś pisze:

    Janusze jak zwykle niezadowolone. bo ciężko nogę z gazu zdjąć i zwolnić…. otóż ile razy jadę przepisowo to zielone pali się i nie ma problemy, ale wystarczy, że ktoś przed mną jedzie szybko to ja łapie się na czerwone. efekt jest taki, że samochód jadący szybko przejeżdża a przepisowo już nie koniecznie. gdyby wszyscy jeździli zgodnie z prawem to nie musiałbyś Januszu hamować

    • gds pisze:

      Januszu drogi, jeżeli jest ograniczenie do 50km/h, to masz jechać w okolicach 50km/h. Nie 20, czy 30 – to jest łamanie prawa i bycie zawalidrogą

      100% tych świateł które są w okolicy zapala się dużo poniżej ograniczenia obowiązującego w danym miejscu nawet jeżeli jedziesz sam po drodze (albo jeszcze lepiej – jedziesz rowerem) i każdy po prostu te światła olewa. A urzędnicy jedyne co potrafią zrobić to forwardowanie maili do coraz to nowych osób, które nic nie wnoszą

    • Wilku Starszy pisze:

      No ale to jest wlasnie glupie w tych swiatlach. Powinny dawac czerwone tylko temu kierunkowi ktorym jechal przekraczajacy predkosc i powinno byc powiazanie z radarem pstrykajacym zdjecia ze przejazd na czerwonym jest karany mandatem.

    • none pisze:

      Przeczytaj ze zrozumieniem mój komentarz: „ograniczenie do 50, dokoła pusto, jadę 40 a i tak zapala się czerwone” tak są ustawione te światła. I to nie jedne, ale większość – w Strzeniówce, w Nadarzynie, na Brzozowej – te trzy na pewno działają źle, bo mam okazję regularnie na nich stawać. Jeżeli pozostałe i nowe będą działały tak samo, to takie rozwiązanie nie ma sensu.

      • Mistrz pisze:

        Jak ja mam pustom drogę i jadę 55 na liczniku i się nie zapala (z Gps mam wtedy 51 km/h). Mam samochód z tempomatem i przy 57 się już zapala czerwone. A ograniczenie do 40 km/h. Więc z jednej strony nie ma tragedii ale nagminnie jak ktoś jedzie z naprzeciwka albo doganiam mnie z tyłu zapala się czerwone. Najgorzej jak wtedy ten kretyn przejedzie na czerwonym. Totalnie nie rozumiem czemu te światła nie zapalają czerwonego tylko z jednej strony. Z drugiej strony mozna pojechać te 50 km/h dojeżdżasz tak żeby było zielone, a w ostatniej chwili dajesz popracować tym 180 koniom żeby zmieniło się na żółte gdy przejeżdżasz i jesteś za blisko żeby hamować, wszystko legalnie a ty możesz się poczuć jak policjant kierujący ruchem (pewnie zaraz jakiś miłośnik powolnej jazdy da mi medal za korkowanie ruchu, bo ponoć wolniej = bezpieczniej).

  7. Olo pisze:

    Zawsze jak mine takie cos to pedał w podloge i csne ile sie da

  8. Kjm pisze:

    A gdzie można złożyć skargę na te istniejące? Bo jeżeli jest ograniczenie do 40 a to gówno zapala czerwone przy 30 albo 35 na rowerze to jest to jawne zatruwanie środowiska zmuszając samochody do zatrzymania się i ruszania

    • Anonim pisze:

      Trzeba wybrać władze, które zlikwidują ten kretynizm. Progi i światła w polu muszą iść do likwidacji.

    • Wilku Starszy pisze:

      Zglaszac do zarzadcy danej drogi.

      • none pisze:

        To znaczy do kogo? Gdzie dokładnie? W jaki sposób – można mailem, listem, czy trzeba osobiście – w jakich godzinach? I skąd zwykły kierowca ma to wiedzieć?

        • Wilku Starszy pisze:

          Dowie sie wszystkiego w internecie. Dopoki Polacy nie zrozumieja ze to takze od ich dzialan zalezy w jakim otoczeniu beda zyli to nie bedzie dobrze. Zarzadca nie jest weszechwiedzacy i nie patroluje co tydzien wszystkich swoich drog by wychwycic ze cos jest nie tak.

          • none pisze:

            No ale napiszesz, do kogo dokładnie należy zgłaszać nieprawidłowe działanie sygnalizacji, czy dalej będziesz pitolił swoje smutne kawałki?

          • Wilku Starszy pisze:

            Zalezy od tego jaka jest struktura danego urzedu. Moze to byc wydzial komunikacji albo drogowy.
            Wydajesz mi sie inteligentnym czlowiekiem to powinienes sobie poradzic bez prowadzenia za raczke. Czy tez moze sie myle?
            Oslabiasz mnie od kilku komentarzy swoja postawa.

          • none pisze:

            No, ale napisz, skąd zwykły kierowca ma wiedzieć, jaki urząd jest odpowiedzialny za dany znak tudzież sygnalizator drogowy? I gdzie należy zgłaszać uwagi do jego ustawienia/działania? I w jaki sposób?

  9. none pisze:

    Jestem gotów się założyć, że będzie tak samo, jak w punktach, które powstały do tej pory – ograniczenie do 50, dokoła pusto, jadę 40 a i tak zapala się czerwone, nie wiedzieć czemu. Nie wiadomo, komu to zgłosić, nikt się nie poczuwa. W Strzeniówce większość kierowców już regularnie olewa te światła i jedzie nieważne, czy jest czerwone, czy zielone. W Nadarzynie tak samo. Tak się uczy lekceważenia prawa.

  10. Szymek pisze:

    No tak… Przelotowa to znaczy że trzeba przez nią przelecieć ile fabryka dała Januszu?

  11. Wilku Starszy pisze:

    Glupota i wyrzucanie pieniedzy w bloto. Stuprocentowo skuteczne sa tylko ronda lub szykany, ktore zmuszaja do fizycznego zwolnienia. Gdyby tez nasi drogowcy umieli budowac progi zwalniajace po ktorych da sie przejechac szybciej niz 30 km/h. Da sie, tylko trzeba chciec, a nie kupowac gotowce na ktorych mozna zawieszenie uszkodzic.

    • Anonim pisze:

      Progi to jest idiotyzm. Slalomy również. Jedź taką drogą przez kilkadziesiąt kilometrów, a poczujesz zmęczenie. To powoduje spadek koncentracji i wypadki. Ktoś się uparł w starostwie, że będzie robić na złość kierowcom i dobrze mechanikom.

      • Wilku Starszy pisze:

        Prog pod warunkiem ze da sie przez niego przejechac z sensowna predkoscia to nie idiotyzm. On wymusza jazde zgodnie z ograniczeniem i tyle. Ale w Polsce takich sensownych progow praktycznie nie ma, wiec zgadzam sie ze lepiej ich nie stawiac jesli majac byc postawione zle.

        Tak samo szykany, jedz z przepisowa predkoscia to nie bedziesz mial problemow i nie wypadniesz z drogi.

        I nie stawia sie takich przeszkod przez 50 km ciurkiem jak zdajesz sie sugerowac tylko tam gdzie jest wymagane poruszanie sie zgodnie z ograniczeniem predkosci.

        • Anonim pisze:

          Właśnie chodzi o to, że utrudnienia stawiane są co chwila i bez sensu. Robi się drogi dla masochistów.

          • Wilku Starszy pisze:

            Nie co chwila, tylko w miastach i to tez w okreslonych miejscach, np. kolo szkol.
            A co do drog dla masochistow. Prawidlowo ustawiona szykana ma nie byc uciazliwa dla jadacego z prawidlowa predkoscia.

  12. Szybkowiak pisze:

    Wojska Polskiego! Montujcie punkty dyscyplinowania kierowców nim znowu będzie wypadek: ktoś będzie kaleką albo zginie na miejscu!

    • Kierowca pisze:

      Albo zamiast tego niech piesi nie wchodzą poza pasami albo na czerwonym świetle. Kierowcy szybcy i bezwypadkowi niech tam jeżdżą. A kierowcy którzy nie umieją szybko mogą sobie pyrkać powolutku bocznymi drogami. Będzie i bezpieczniej i szybciej.

  13. Anonim pisze:

    Czyli głupoty ciąg dalszy. Ktoś nie może spać bez utrudniania życia kierowcom. A to nowe światła, a to ronda, a to kolejne spowalniacze.

  14. Szymek pisze:

    A na wojska Polskiego nadal rajd i wszyscy mają w nosie przepisy. Pytanie kiedy ktoś coś z tym zrobi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły