Nieumyślne spowodowanie śmierci? Śledztwo w sprawie chłopca, który wypadł z drugiego piętra

Brwinów

Prokuratura rejonowa w Pruszkowie prowadzi śledztwo w sprawie śmierci rocznego chłopca, który w minioną sobotę wypadł z drugiego piętra bloku przy ul. 11 Listopada w Brwinowie.

Do tragedii doszło w sobotnie popołudnie. Rannego chłopca do szpitala zabrało lotnicze pogotowie ratunkowe, jednak lekarzom nie udało się uratować malucha. Jak informowali bezpośrednio po tym zdarzeniu policjanci, w momencie wypadku w mieszkaniu przebywali rodzice dziecka. Oboje byli trzeźwi. Z nieoficjalnych doniesień wynika także, że następnego dnia miały się odbyć chrzciny chłopca.

Dokładne okoliczności tego, co stało się w mieszkaniu przy ul. 11 Listopada, bada pruszkowska prokuratura. Śledztwo prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci, ale na razie nikt nie usłyszał w tej sprawie zarzutów. – Badamy wszystkie wątki i okolicznościom które mogły zaistnieć lub nie zaistnieć, czyli że ktoś wbrew obowiązkowi czegoś nie zrobił. Sprawa jest na wczesnym etapie, nie chcę zdradzać zbyt wielu informacji. Zostanie przeprowadzona sekcja zwłok i badanie bezpośrednich przyczyn zgonu – mówi nam Adam Grzeczyński, szef prokuratury rejonowej w Pruszkowie.

  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 11

11 odpowiedzi na “Nieumyślne spowodowanie śmierci? Śledztwo w sprawie chłopca, który wypadł z drugiego piętra”

  1. Owca pisze:

    Zadzwoń jeszcze raz po karetkę i powiedz ze masz omamy i majaczysz.

  2. bezimienny pisze:

    Rodzice byli nietrzezwi w poniedzialek wiozla mnie karetka do szpitala z tym samym zespolem co byl na miejscu zdarzenia

  3. Gość pisze:

    Jest lato,gorąco dlatego kazdy ma otwarte okna,rodzice pewnie na chwile zajeli sie czyms innym niz pilnowaniem dziecka. Wystarczy tylko chwila nieuwagi a w przypadku dzieci trzeba byc czujnym non stop. Wątpie zeby rodzice podsadzili malego na parapet mówiąc zeby skoczył,zwlaszcza ze szykowaly sie chrzciny. Jest to bardzo przykre,ze dziecku dane bylo pożyc na tym wstretnym swiecie tylk rok 🙁

  4. kmo pisze:

    bardzo to przykre, że poza tak ogromną stratą będą jeszcze ciągani po sądach. współczuję

  5. kurewki sądowe pisze:

    Zostawcie w spokoju rodziców!!

  6. Anonim pisze:

    Przecież to był wypadek! Prokuratura nich zostawi rodziców w spokoju. Stała się tragedia i nie ma co dodatkowo znęcać się nad rodziną.

    • gmb pisze:

      Niestety czasem wypadek ma dość ciężkie skutki prawne. Jak potrącisz młodego chłopaka na pasach i nic mu się nie stanie jest szansa na mandat. Jak będziesz to babcia i złamie biodro ten sam czyn traktowany jest jak przestępstwo.
      Rodzice mają pewne obowiązki. Jednym z nich jest konieczność zadbania o bezpieczeństwo dziecka. Nie dopełnili tego i surowo za to zapłacili. Człowiek stracił życie, muszą być wyciągnięte sankcje karne.

      • Anonim pisze:

        @gmb. Bzdura. Największe sankcje już spotkały rodziców. Z etycznego punktu widzenia pastwienie się teraz nad rodzicami jest niedopuszczalne. I niestety nie da się zawsze przewidzieć wszystkiego. Wystarczy wyjść po kaszkę czy pampersa dla dziecka i w tym czasie może stać się mu krzywda. Zawsze jest jakiś element ryzyka i zawsze trzeba wybierać mniejsze zło. Ciekawe czy pan/pani prokurator mają własne dzieci. Jeśli tak, powinni zrozumieć innych rodziców. Sprawa jest do umorzenia.

      • Lena pisze:

        W zupełności się zgadzam, tragedia oczywista ale gdyby wszystko traktować jako wypadek obawiam się że więcej tych wypadków by powstawało.
        Nikt przecież bez niczego stwierdzić nie może co się wydarzyło.

      • Robert pisze:

        Rodzice już zostali ukarani. Największą karą jest dla nich śmierć swojego dziecka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły