Niekończąca się historia, czyli co z remontem linii 447

Region

We wrześniu miną dwa lata od rozpoczęcia modernizacji podmiejskiej linii kolejowej nr 447, a końca tej inwestycji nie widać. Kolejarze unikają precyzyjnej odpowiedzi o terminy zakończenia poszczególnych zadań, w tym remontu przejść podziemnych i budowy tunelu w ul. Działkowej.

Rozkopane przejścia, tymczasowe ścieżki na peron, wielki plac budowy wokół podmiejskiej linii kolejowej to od miesięcy zmora pasażerów z naszego regionu. „Tylko” od miesięcy, bo przez pierwszy rok remontu linii 447 ruch kolejowy był wstrzymany. Paradoksalnie prawdziwe uciążliwości zaczęły się po jego przywróceniu. Okazało się bowiem, że aby wsiąść do pociągu trzeba nadkładać drogi i korzystać z niewygodnych tymczasowych przejść w poziomie torów. Tak było m.in. w Pruszkowie, Brwinowie, Piastowie czy Milanówku. Zniknęły też autobusy komunikacji zastępczej, do których wiele osób zdążyło się przyzwyczaić.

Szybko okazało się też, że sytuacja nie poprawi się szybko. Już w październiku ubiegłego roku mówiło się o kilkumiesięcznych opóźnieniach w pracach na linii 447. Odpowiedzialna za to spółka PKP PLK zapewniała najpierw, że z przejść podziemnych pasażerowie skorzystają do końca marca, potem do końca października. Teraz pojawiają się jednak pogłoski, że i ten termin nie zostanie dotrzymany. Pod znakiem zapytania stoi też data oddania do użytku tunelu w ciągu pruszkowskiej ul. Działkowej. Na placu budowy tej ważnej dla miasta przeprawy rzadko spotkać można robotników. Na nasze pytanie o to, kiedy przeprawa zostanie udostępniona otrzymaliśmy odpowiedź więcej niż lakoniczną. – Wykonana została konstrukcja tunelu, płyta denna wraz z izolacją. Obecnie wykonawca pracuje nad konstrukcją klatek schodowych oraz wykonuje roboty związane z wykończeniem konstrukcji. Niebawem przystąpi do montażu odwodnienia tunelu, obudowania ścian szczelinowych panelami, wykonania robót brukarskich, drogowych i układu dróg dojazdowych. Planuje się, że obiekt będzie dostępny jesienią – zaznaczył Karol Jakubowski z biura prasowego PKP PLK.

Kolejarzy zapytaliśmy także o zaawansowanie prac na innych odcinkach linii. To pytanie na razie pozostaje bez odpowiedzi.

Tymczasem z pisma PKP PLK upublicznionego przez przewodniczącą rady miasta w Milanówku, Janinę Moławę, wynika, że termin ukończenia remontu przejścia podziemnego w mieście-ogrodzie to już nie koniec października, a koniec listopada. Czy kolejny taki „poślizg” szykuje się również w Pruszkowie? Naszych czytelników poinformujemy jak tylko uzyskamy oficjalne stanowisko PLK w tej sprawie.

  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 23

23 odpowiedzi na “Niekończąca się historia, czyli co z remontem linii 447”

  1. Iron pisze:

    W Pruszkowie jak w soczewce widać sytuację całego kraju, samorządowe i prywatne inwestycje rosną jak na drożdżach, a państwowe leżą. PiS wydoił całą kasę i taki jest efekt.

    • Wilku Starszy pisze:

      To nie jest akurat efekt obcinania kasy przez PiS i ich wina. Inwestycje samorzadowe maja miejscami taki sam problem.
      Wszystko jest skutkiem tego, ze umowiono sie kiedys na wykonanie zadania na okreslona cene, a od tego czasu materialy budowlane zdrozaly w tempie 30 procent na rok. I wykonawca jest w lesie, bo musi dokladac do interesu.

    • skwara pisze:

      Bzdet.

  2. a'tomek pisze:

    A co na to wielmożny struzik? Zapadł już w sen zimowy, jak borsuk??

    • Wilku Starszy pisze:

      Kolejny kłamca, to inwestycja PKP PLK, a nie Struzika.

  3. cyfra pisze:

    Dlaczego „Najjaśniejszy” Kosiński nie bywa ostatnio na budowie linii nr 447? Bo rok temu już o 5:00 rano był na peronie przyglądać się, jak idą roboty. Tak tylko pytam.

  4. arkady pisze:

    Struzikowa, „peezelowska gospodarka”. Jak w czarnych latach głębokiej komuny. W Milanówku w swoim czasie, w latach 60-tych zaczęli brukować ulicę Warszawską, gdy zacząłem chodzić do szkoły. Dojechali z tym brukowaniem od stacji kolejowej do dawnego przejazdu, tu, gdzie teraz kładka, gdy już byłem na studiach. Z tym remontem będzie tak samo, dopóki nie uwalimy ich wladzuni w terenie. A co się dzieje w Warszawie, lepiej nie mówić. Warszawa tonie w śmieciach i brudzie.

  5. Za PiS Polska w ruinie pisze:

    Skandal to jest mało powiedziane. PiS zamiast zająć się porządkowaniem w PKP PLK, traktuje państwowe spółki jak łup polityczny wsadzając na wysokie stanowiska kolejnych pisiewiczy.

  6. Ljuboja pisze:

    nima rąk do pracy, a nima bo za malooo płacooo,
    i jeszcze każą w soboty robić …i takie błędne koło kurcze pieczone !
    Mu

  7. Mieszkanka pruszkowa pisze:

    To jest taki żart i kpina, że aż słów brakuje. Remont miał trwać rok przy całkowitym wyłączeniu ruchu na linii. Mijają dwa lata, a dalej nie widać końca. Ciekawa sprawa też jest z przejściem podziemnym. Ile można jeszcze terminów bez pokrycia podawać? Zaraz wyjdzie na to, że normalnie na perony będzie można się dostać dopiero w przyszłym roku. Przecież jak do zimy nie skończą remontować to w trakcie jej trwania tym bardziej. Porażka.
    Autobusu jak nie było tak nie ma więc tak na prawdę idzie się na stację z nadzieją, że może tym razem pociąg przyjedzie punktualnie (nie z godzinnym opóźnieniem), bo przecież innego wyjścia jak czekanie aż coś przyjedzie nie ma. Żadnej alternatywy. No chyba, że liczymy WKD po drugiej stronie miasta bez wspólnego biletu oczywiście.
    Jedyne co pozostaje to wierzyć i liczyć na to, że chociaż obecny prezydent miasta doprowadzi do skutku połączenie autobusowe z Warszawą.

  8. Pruszkowianin pisze:

    No to Pruszkow postawil na kolej. Starzynski latami chcial sie wycwanic panstwowymi inwestycjami (A2 czy PKP), ale nie zrobil ani porzadnego dojazdu do autostrady, ani nie stworzyl zadnej sensownej alternatywy dla kolei, ktora zawodzi od ponad dekady W CALEJ POLSCE jesli chodzi o remonty. Czekal az wszystko samo sie zrobi i teraz mamy to, co mamy: korek na Zbikow i rozkopane tory. I takie Piaseczno ma przegubowy autobus ZTM od lat, ktory jezdzi co pare minut, a Pruszkow ma busiki rodem z jakiegos Wladywostoku, a nasza obecna wladza negocjuje od wyborow trase.

  9. Ewa pisze:

    Poproszę kolejarzy o przenoszenie wózków z dziećmi przez przejście w piastowie najlepiej w upały… nieroby skończone …..a lbo Pana Burmistrza …

    • Ocs pisze:

      Trzeba było się bolcowac z alwaro z samochodem

  10. ali pisze:

    Były rozważane dwie opcje remontu. Szybki – z zamknięciem szlaku (pewnie też droższy bo tempo kosztuje) i wolniejszy z utrudnieniami w postaci np jazdy jednym torem. Wyszła kumulacja tego co najgorsze – drogo, bardzo długo, z wyłączeniem ruchu i generalnie byle jak …. PS od roku z megafonu w Piastowie słychać coś o „testach systemu zapowiedzi” …. Ile mogą trwać takie testy? Wieczność? Aż dziw bierze że nikt za to nie beknął ….

    • Krzysztof pisze:

      Testy tego systemu na szlakach kolejowych w całej Polsce, na których się je wprowadza, trwają od 2 do 5 lat.

  11. MK pisze:

    ” Planuje się, że obiekt będzie dostępny jesienią” – Pan Karol ma rację. Jesień 2020 roku i przyjedziemy przez nowy tunel. Chyba!?

  12. daz pisze:

    Zgłaszać to do unii skąd dostali kasę. Remont miałbyś już dawno skończony

  13. Ektop pisze:

    Na tej budowie jest chora sytuacja.
    Zobaczycie – ktoś któregoś dnia zginie pod kołami pociągu i będzie, że przechodził w niewłaściwym miejscu.
    Czy naprawdę włodarze miast na trasie pociągu nie mogą się zgrać, iść do prawnika i … uradzić jak wyciągnąć kasę od pkp/budowlańców za takie szopki?

    • chwila pisze:

      Jasne, że sprawa jest bulwersująca, ale PKP buduje na swoim terenie. Samorządowcy mogą się „domagać”, pisać skargi do samego prezesa wszystkich prezesów i nic to nie da, bo w świetle prawa nie mają nic do gadania. PKP wiele swoch inwestycji realizuje tak, jakby wokół była bezludna pustynia. Należy się cieszyć, że w ogóle zrobili wymczasowe przejścia, „łaskawcy”. Prawo powinno zostać zmienione tak, aby samorządy brały udział w koncepcji danej inwestycji kolejowej oraz aktywnie egzekwowały jej wykonanie.

  14. jot pisze:

    nie macie większych zmartwień tylko remont linii 447? mi on całkowicie nie przeszkadza

    • Twój Parzniew pisze:

      Dokładnie.
      Mieszkający przy Działkowej nie chcą tego tunelu, ponieważ wzrośnie wtedy ruch na Działkowej, która jest kompletnie do tego nieprzystosowana

      • vala pisze:

        Mieszkający przy Działkowej mogą sobie chcieć, albo nie chcieć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły