Nadal gorąco wokół budowy łącznika

Region

Z zacisza gabinetów i oficjalnych spotkań dyskusja o szczegółach i warunkach budowy łącznika dróg 701 i 718 przeniosła się do internetu i mediów społecznościowych. Czy gminy Pruszków i Brwinów osiągną w tej sprawie porozumienie?

Temat budowy łącznika od kilku tygodni budzi duże emocje. Okazją aby skonfrontować różniące się od siebie wersje przebiegu przygotowań i dotychczasowych ustaleń władze Pruszkowa i Brwinowa miały w styczniu, podczas wspólnego posiedzenia pruszkowskiej komisji gospodarki komunalnej i brwinowskiej komisji inwestycji i finansów. Nie udało się wówczas dojść do porozumienia w sprawie warunków dalszej współpracy przy realizacji pomysłu budowy połączenia dróg 701 i 718. Radni zobowiązali jednak włodarzy obu gmin do prowadzenia dalszych rozmów.

Brwinów: Nic nie uzgodniliśmy

Kolejna runda negocjacji odbyła się 10 lutego. Jakie są efekty spotkania? Tu relacje i odczucia po obu stronach znów znacząco się różnią. – Cóż… jestem człowiekiem, który zawsze zachowuje nadzieję do samego końca, choć przyznaję, że praktycznie niczego nie uzgodniliśmy a w pewnej chwili miałem wrażenie, że nawet cofnęliśmy się o kilka lat wstecz, jak współpracownicy Prezydenta stawiali tezy: że droga jest źle zaprojektowana (bo jej oś powinna być na granicy obydwu gmin) i to nic, że na wlocie od strony ul. Domaniewskiej stoi hala przemysłowa i mamy główny rów melioracyjny (odprowadzający wody opadowe z Duchnic, znacznej części autostrady A2 i części Domaniewa), że trzeba zrezygnować z budowy ścieżki rowerowej i chodnika (albo przerzucać je z jednej strony drogi na drugą), że jezdnia nie przebiegałaby prostoliniowo lecz z dwoma „esami-floresami” (po minięciu hali w Domaniewie przy DW nr 701 miałaby skręcać na teren Domaniewa a tuż przed DW nr 718 wracałaby z powrotem na teren Pruszkowa). Ja tego typu rozwiązań na pewno nie będę żyrował swoim nazwiskiem. Do końca życia wstydziłbym się takiego projektu – relacjonuje Arkadiusz Kosiński, burmistrz Brwinowa.

I dodaje: – Padł jeszcze jeden argument, że trudno będzie przekonać pruszkowskich radnych do przeznaczenia środków na odszkodowania za grunty tak niesprawiedliwie zaprojektowanej drogi (w większej części na terenie miasta Pruszkowa) pomimo, że przypominałem, iż gmina Brwinów płaci za projekt, uzgodniła sfinansowanie przez Województwo Mazowieckie kosztów budowy skrzyżowań łącznika z DW nr 701 i DW nr 718, ma zapłacić odszkodowania za grunty w Domaniewie, ma zapłacić za budowę drogi.

Pruszków: Jest wola, aby rozmowy zakończyć sukcesem

Po poniedziałkowym spotkaniu głos zabrał też prezydent Pruszkowa, Paweł Makuch. – Od kilku dni w internecie przetacza się „burza” dotycząca budowy łącznika drogi wojewódzkiej 701 i 718. Mam nadzieję, że tym wpisem rozwieję wszelkie wątpliwości, a stanowisko Pruszkowa w niniejszej sprawie będzie jasne i oczywiste. Chociaż znając „logikę” pewnych domorosłych ekspertów od wszystkiego mam pewne wątpliwości. Przepraszam za ten sarkazm. Przechodząc do konkretów, na najbliższe posiedzenie Rady Miasta wniosę projekt uchwały wyrażającej zgodę na podpisanie porozumienia na mocy, którego Burmistrz Brwinowa przejmie obowiązki zarządcy nowo powstałej drogi. To umożliwi dalsze procedowanie przez Starostwo Powiatowe pozwolenia ZRID. Co więcej, aby nie przedłużać całej procedury możemy odstąpić od pomysłu budowy prawoskrętu od strony Pruszkowa, chociaż nadal uważam, że plany przedstawiono nam za późno, a takie rozwiązanie, dla naszych mieszkańców czy pracowników firm z naszego miasta, byłoby korzystne – zaznacza pruszkowski włodarz.

– Na tym etapie nie można wykluczyć, że wcześniejsze deklaracje składane przez ówczesnego Prezydenta Miasta Pruszkowa podyktowane były znajomością naszego Miejscowego Planu Zagospodarowania i faktem, że planowany pas drogowy miał mieć szerokość 15 m, a nie tak jak w przedstawionym finalnie planie ok. 30 m. Co więcej praktycznie cały przebieg drogi zaprojektowany został na terenie Miasta Pruszkowa, a nie tak jak byłoby sprawiedliwie, po granicy naszych gmin. Ta różnica znacząco wpływa na wielkość gruntów przeznaczonych pod budowę łącznika. Najważniejsze jest jednak to, że nadal prowadzimy rozmowy i umówieni jesteśmy na kolejne spotkanie. Ja osobiście, aby rozwiać wszelkie wątpliwości raz jeszcze powiem: uważam, że ta droga powinna powstać, jest ona potrzebna dla Pruszkowa, jest ona potrzebna dla Brwinowa. Po mojej stronie jest pełna wola, aby nasze rozmowy zakończyły się sukcesem – zapewnia Paweł Makuch.

Jakie są wątpliwości?

W mediach społecznościowych głos zabrał też wiceprezydent Pruszkowa, Konrad Sipiera, wyrażając wątpliwości co do przebiegu przygotowań do tej inwestycji. Na czym one polegają? – My tylko zadajemy pytania. W procesie projektowania miasto Pruszków zostało pominięte. Pan burmistrz Kosiński mówi, że były wysyłane pisma, że miasto było zapraszane na rady techniczne. Ale to było w lutym 2018 r. Mówimy o okresie, kiedy my już sprawowaliśmy urząd. Burmistrz Kosiński kontynuował projektowanie, ale nie przyjechał, nie pokazał projektu, nie rozmawiał na temat rozwiązań. Dokumenty o ZRID złożył do starostwa, nie poinformował nas o tym, opinię do ZRID mieliśmy wnieść w sierpniu, sam burmistrz Kosiński na spotkaniu 10 lutego przyznał, że projektant zapomniał o nas i nie zapytał o opinię. Dalej też nie wiemy konkretnie jaki jest cel i założenie. W planie zagospodarowania przestrzennego mamy tam pas drogi 15 metrowy, a burmistrz Kosiński zaprojektował drogę o szerokości 30 metrów. Nie wiemy też jaki ruch ma obsłużyć ten łącznik. Czy to ma być ruch osobowy czy najcięższy ruch, tiry po prostu. Mieszkańcy Domaniewa zwrócili się do nas na piśmie z prośbą o pomoc, bo są mocno zaniepokojeni, że wszyscy będą jeździli przez ten łącznik. O jego budowę zabiegają przecież przedsiębiorcy z terenu Pruszkowa. Uczciwe podejście powinno dotyczyć też mieszkańców Domaniewa – zaznacza Sipiera.

W marcu na pod obrady rady miasta Pruszkowa trafi uchwała o przekazaniu gminie Brwinów kompetencji zarządzania tą drogą. Wcześniej, 25 lutego włodarze obu gmin spotkają się w tej sprawie po raz kolejny.

  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 27

27 odpowiedzi na “Nadal gorąco wokół budowy łącznika”

  1. parzniewianin pisze:

    Szanowny Pan Burmistrz Miasta i Gminy Brwinów bardziej dba o sprawy wielkich płatników podatków niz o tych co pałca tylko podatek PIT i od nieruchomosci. Przykłady: przejazd na Gąsinie,tzw. obwodnica Moszny, czy tez ten nieszczęsny łacznik o kturym powyzej.

  2. Brwinowianin pisze:

    widzimy na przykładzie ile dodatkowych kosztów i sporów generuje bubel budowlany jaki powstał za czasów nierządów PO-PSL, czyli autostrada „wolności” – A2 !
    Przecież to można było zrobić (przewidzieć?) od razu ? Tuskoniemiec nie wiedział że autostrada będzie też trasą aglomeracyjną ?
    Gdyby PO rządziło to dla paradoksu byłyby też bramki poboru opłat w Brwinowie.
    Widzę że niektórym to ciągle trzeba wszystko przypominać ja POpaprańcy rządzili.

  3. Wilku Starszy pisze:

    Nareszcie coś się dzieje w temacie tego łącznika. Patrząc na mapę, będą z niego korzystać głównie ludzie z Domaniewa, Płochocina i magazynów koło komina.
    Nie pojadą nim raczej auta z Pruszkowa, a to dlatego, bo z Gąsina jadąc Żbikowską, gdy już wyjedzie się na Domaniewską, do świateł i wjazdu na autostradę za nimi jest jeszcze 70 metrów. To jest jeden cykl świateł do odczekania. Z kolei jadąc naokoło łącznikiem trzeba byłoby przejechać przez światła wjeżdżając na łącznik z DW701, później kolejne światła by z niego zjechać na DW718 i dopiero wtedy mamy wjazd na autostradę. Dłuższy dystans i dwa razy większa szansa na stanie na światłach. Dlatego PRAWIE NIKT nie będzie jechał Domaniewską od strony cmentarza, by wjechać na łącznik. I dlatego sugestie prezydenta Makucha, by budować osobny pas do prawoskrętu na DW701 jadąc od cmentarza są absurdalne, bo ruch w relacji obsługiwanej przez ten lewoskręt będzie znikomy.
    Jako Pruszkowiak jestem trochę zażenowany, bo pan prezydent albo tego nie przemyślał, albo specjalnie stawiał warunek wymagający przeprojektowania drogi i przejścia papierologii urzędniczej jeszcze raz, by odwlec sprawę w czasie.
    Burmistrz Kosiński też jest winien wyjaśnienia jeśli w pasie drogi zarezerwowanym na 15 metrów zaprojektował drogę na 3o metrów i zaskoczył tym Pruszków, który przecież za tę budowę ma zapłacić. Chyba, ze czegoś nie wiemy, a Sipiera coś ściemnia. Dlatego chętnie bym usłyszał jakiś komentarz z Brwinowa.
    Jedna uwaga, to że samym łącznikiem nikt z Pruszkowa nie będzie jeździł, nie oznacza, że jego powstanie nie jest dla nas korzystne. Owszem jest, bo samochody które dotychczas nadjeżdżały od Domaniewa i blokowały Gąsiniaków jadących ze Żbikowskiej znikną, więc korek na tej ulicy się zmniejszy. Zmniejszy się też pewnie korek koło kościoła, bo część Gąsina zamiast tamtędy pojedzie koło śmietniska zachęcona tym, że trochę się tam rozluźni. Pod warunkiem, że nie wprowadzą dla samochodów ciężarowych zakazu jazdy przez Domaniew, by jeździły Przejazdową i Żbikowską.
    A do mieszkańców Domaniewa mam apel, by nie sabotowali budowy tego łącznika. Samochody, których się boicie i tak już u was są, tylko zamiast jechać smrodzą spalinami co chwila ruszając i stając w korku.

  4. prośba pisze:

    A my mieszkancy Kań prosimy Burmistrza Brwinowa proszę o naprawę ciągle wysiadającej nowej sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu 719 i ul. Piłsudskiego w Kaniach. Prawie codziennie rano widzę żółte migające światła wskazujące na awarię albo zero jakichkolwiek świateł… Teraz, kiedy poszerzona została droga o dodatkowe lewoskręty, pieszy czy też skręcający w lewo pojazd z ul. Piłsudskiego musi pokonać o wiele dłuższą drogę niż poprzednio (kiedy sygnalizacji nie było) a wiadomo na tym odcinku wolno nie jeżdżą… Zanim dojdzie do wypadku prosimy o zdecydowaną naprawę lub wpłynięcie na zarządce drogi o przeprowadzenie solidnej i trwałej naprawy/serwisu. Dziękuje.

    • Karol pisze:

      Mogło być rondo ale komuś strasznie zależało żeby było drożej i gożej .Wieczna naprawa infrastruktury to bardzo dobry sposób na biznes.Tylko wszyscy zapomnieli o mieszkańcach Kań dla których ponoć to zostało zrobione.

      • Wilku Starszy pisze:

        Rondo nie nadawało się do zastosowania tam przez rażącą dysproporcję między natężeniem ruchu na DW719, a wyjazdem z Kań. Rondo należy stosować gdy jest mniej więcej równe natężenie ze wszystkich wlotów.
        Należy przypilnować, by światła działały, to wszystko.
        A tak w ogóle gdzie artykuł WPR o otwarciu tego skrzyżowania? Wcześniej było dużo artykułów o przetargach i budowie, a teraz cisza.

  5. Ttt pisze:

    A ja prosze Sipiere na burmistrza Brwinowa

  6. Anonim pisze:

    Mieszkancy Domaniewa od lat zmagają się z tirami na drodze dw 701 zupełnie do tego nieprzystosowanej. Zgadzam się z ograniczeniem tonazowym. Ludzie my mieszkańcy Domaniewa też płacimy podatki. Wybudowali nam autostrade, wybudowali MLP i cały czas nas burmistrz Kosinski zapewnia że będzie tu spokojna ulica. Czas na działanie A nie sciemnianie Panie Burmistrzu Kosinski

  7. Pruszków z wąsem pisze:

    A ciekawe co tam u Jasia. Czy tez martwi się tą sprawą. Czy może palmy, kolorowe drinki i panienki gdzieś na drugim końcu świata.

  8. JJ pisze:

    Panie Konradzie Sipiera i Panie Arkadiuszu Kosiński,
    Z informacji jakie podał Pan Sipiera na Facebooku wynika, że są wątpliwości co do szerokości łącznika zamiast 15m ma być 30m.
    Jak rozumiem Pan Sipiera obawia się, że z nowego łącznika będą korzystać nie tylko samochody osobowe ale także ciężarowi z centrum logistycznego w Koszajcu (np. DHL) oraz w Mosznie.
    Zamiast kierować ciężarówki obwodnicą Moszny do węzła w Pruszkowie będą jechały nadal przez centrum Domaniewa. I tu się zgadzam. Należy zapewnić by nowy łącznik służył głównie autom osobowym natomiast auta ciężarowe powinny wykorzystać obwodnicę Moszny i kierować do węzła w Pruszkowie. To tego potrzebny jest zakaz poruszania się autom powyżej 8t w Domaniewie. Panowie chyba właśnie w takim celu powinien być wykorzystywany łącznik i chyba właśnie po to była budowana obwodnica Moszny. Ciężarówki będą miały swój wjazd na autostradę (omijając centrum Domaniewa) natomiast auta osobowe będą miały swój wjazd. Jak dla mnie sprawa jest prosta. Więc Panowie dogadajcie się. Chyba że tu nie chodzi łącznik tylko o kasę albo politykę?

    • Jaa pisze:

      Ot cała prawda

    • Rbx pisze:

      Między Domaniewem a Moszną już jest takie ograniczenie (powyżej 8t). Niektóre samochody ciężarowe z naczepami i tak jadą tamtędy do wspomnianych centrów logistycznych.

    • As pisze:

      A to ten łącznik nie był po to, aby rozładować notoryczny korek koło góry śmieciowej??? Zrobili wam obwodnicę tych kurników w Mosznie kosztem Pruszkowa, a teraz jeszcze macie mieć wygodny wjazd na autostradę, a Pruszków nadal niech stoi przez zawalidrogi w tirach? Tirach z firm, które płacą podatki w Brwinowie?

  9. Nowe wybory pisze:

    Kosiński na Prezydenta Pruszkowa!

  10. Karol pisze:

    Jak coś można zrobić żeby było lepiej to nagle piętrzą się gigantyczne problemy.

  11. aa pisze:

    Przecież nowa droga odciążyłaby połowę drogi w Domaniewie. I tak jest ruch tranzytowy . Czego się boją mieszkańcy?

    • Obiektywny pisze:

      Zwiększonego ruchu d…u przecież cały Gąsin przemysłowy będzie ominął węzeł przez domaniew. Dlaczego przedsiębiorcom z Gasina na tym tak bardzo zależy…zastanów się i zadaj sobie pytanie…kupiłeś dom na Donaniewie – wsi 15 lat temu i co nagle autostrada potem MLP moszna. Miałeś wieś nasz tranzyt dziwisz się nadal.

      • aa pisze:

        Jeżeli kupiłeś dom 15 lat temu na Domaniewie i nie wiedziałeś że od dawna planowany jest tam przebieg A2 to współczuję myślenia. MLP też. Oczyszczalnia ścieków też tam była od lat. A Gąsin przemysłowy przez Domaniew? Ciekawe. Jest tam „obwodnica” Pruszkowa a alternatywy przez Domaniew nie trzeba robić. Wystarczy głupi znak np do 8t co jakiś czas kontrole policji i mieszkańcy mają spokój.

    • Tomek pisze:

      Mieszkańcy chyba by chcieli zasieków na rogatkach, oni sami wyjadą przez pole 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły