Mało prawdopodobne, by WKD kursowało po „żeberku”

Pruszków

Jedni nie będą zdziwieni, natomiast inni mogą być zawiedzeni. Wygląda na to, że szanse na uruchomienie linii kolejowej nr 512 („żeberko” przebiegające przez Pruszków) dla ruchu pasażerskiego są małe. Sprawdźcie co w tym temacie ma do powiedzenia WKD.

Przypomnijmy, że podczas doraźnej komisji ds. komunikacji, która odbyła się 15 października w Urzędzie Miasta w Pruszkowie poruszono temat uruchomienia „żeberka” (pisaliśmy o tym tutaj). Miałyby po nim jeździć np. pociągi na gaz. Jakie plany ma w tej sprawie Warszawska Kolej Dojazdowa? Czy istnieje taka możliwość, aby łącznicą poruszały się pociągi i woziły pasażerów?

– Przedsięwzięcie obejmujące przystosowanie linii kolejowej nr 512 do ruchu pasażerskiego i uruchomienia regularnych przewozów osób aktualnie nie znajduje się w planach inwestycyjnych spółki przewidzianych do wdrożenia w najbliższej kilkuletniej perspektywie. Spółka wykorzystywała i w dalszym ciągu będzie wykorzystywać linię nr 512 wyłącznie dla celów technicznych związanych z zapewnieniem ciągłości realizowanych prac utrzymaniowo-naprawczych zarządzanej infrastruktury oraz eksploatowanego taboru kolejowego, które z różnych względów nie mogą być wykonane na terenie własnych zapleczy (utrzymania infrastruktury oraz taboru) – odpowiada nam Krzysztof Kulesza, rzecznik prasowy WKD.

Światełkiem w tunelu dla tej sprawy mogłaby być pomoc ze strony samorządów. Jednak ta pomoc musiałaby być naprawdę duża. – Jakiekolwiek działania związane ze zmianą koncepcji wykorzystania linii kolejowej nr 512 nie będą możliwe bez znaczącego wsparcia organizacyjnego i finansowego ze strony jednostek samorządu terytorialnego (szczebla gminnego, jak i wojewódzkiego). Wszelkie kwestie związane z możliwością przygotowania i ewentualnej realizacji inwestycji, zarówno pod względem organizacyjnym, technicznym jak i finansowym, wymagałyby uprzedniego sporządzenia studium wykonalności – wyjaśnia Kulesza.

Spytaliśmy też, czy to możliwe, aby poruszały się łącznicą szynobusy zasilane gazem, bo o takim rozwiązaniu rozmawiano podczas doraźnej komisji w Pruszkowie. Odpowiedź na te pytanie udzieliłoby wspomniane studium wykonalności. Trudno wykluczyć jakikolwiek pomysł na tym etapie.

Dowiedzieliśmy się też, że na ten moment WKD nie prowadzi sprawdzania kolizji na linii nr 512. Co więcej, wspomniane problemy komunikacyjne to niejedyny kłopot. – Aktualny wyjazd z jednostki straży pożarnej jest czynnikiem wykluczającym możliwość uruchomienia regularnych przewozów. Kolejną istotną kwestią są wjazdy do prywatnych posesji przez tor linii kolejowej nr 512. Dodatkowo oceniamy, że wśród najistotniejszych wyzwań znajdują się m.in.: organizacja i sposób finansowania realizacji przedsięwzięcia oraz wpływ inwestycji na rejon gęstej zabudowy jednorodzinnej północno-zachodniej części Komorowa – wyjaśnia Kulesza.

Jak już WKD odpowiedziało nam w pierwszym pytaniu, zadanie to nie znajduje się w planach inwestycyjnych spółki. Dowiedzieliśmy też, że WKD w nadchodzących latach będzie koncentrować się na działaniach związanych z modernizacją i rozbudową tej części zarządzanej infrastruktury kolejowej, na której jest aktualnie prowadzony regularny ruch pasażerski. Wśród zadań o najwyższym priorytecie znajduje się budowa drugiego toru od Podkowy Leśnej do Grodziska Mazowieckiego oraz działania związane z przebudową stacji Warszawa Zachodnia.

  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 54

54 odpowiedzi na “Mało prawdopodobne, by WKD kursowało po „żeberku””

  1. fan wilka pisze:

    Jedyny priorytet we wsi, jak najechać Stolicę i nie płacić za nic.

  2. Greg pisze:

    Gdzie jest obiecywany przez nowego Prezydenta autobus na Dworzec Zachodni? Rok minął i były tylko jakieś mgliste zapowiedzi

  3. Konrad pisze:

    Czy na 100 lecie WKD uda się dokończyć trasę aż do Nadarzyna?

  4. Gr.-Warszawa pisze:

    Jest żeś chory ? Przecież z Grodziska dužo osób dojeżdża do W-wy.

  5. Kolejarz z Gąsina pisze:

    W taką inwestycje muszą być zaangażowanie takie podmioty jak miasto, województwo mazowieckie i WKD. Po 512 muszą śmigać motoraki, które były by włączone w struktury WKD. Wystarczy dobra wola, chęci i można działać.

  6. Gajowy Bul pisze:

    Tabor WKD ergonomiczna porażka.

  7. MJP pisze:

    WKD nie ma środków na taką inwestycję. Nie widzę też sensu łączenia tramwajem WDK Komorów i PKP Pruszków ( a właściwie okolic Nowej Stacji) . Są specjaliści którzy twierdzą ,że ta linia to błogosławieństwo i jej niewykorzystywanie to marnowanie ogromnego potencjału. Na Staszica mieszka pewnie ze 30tyś ludzi, większość pracuje w Warszawie. Ilu z nich jeździ samochodem? A gdyby pętla SKM-ki kończyła się właśnie na osiedlu przed skrzyżowaniem z Al.Wojska Polskiego? Ten artykuł jest bardzo ciekawy, proponuję przeczytać: https://www.rynek-kolejowy.pl/mobile/skmka-do-serca-pruszkowa-77301.html

    • Wilku Starszy pisze:

      Na początek zamiast brnąć w kosztowne rozwiązania proponuję zorganizować dla Osiedla Staszica komunikację dowozową do PKP z prawdziwego zdarzenia kursującą co kilka minut, skomunikowaną z odjazdami pociągów. No i ważna dla frekwencji jest częstotliwość kursowania. Skutecznie zniechęca do skorzystania z autobusu świadomość, że w razie spóźnienia na autobus szybciej dojść na stację PKP na piechotę, niż czekać na następny.
      Co do skłonienia dojeżdżających samochodem do pracy z osiedla Staszica to nie bądź taki hop do przodu, że pociąg pod nosem ich skłoni do zmiany środka transportu. Jeśli ktoś jeździ samochodem, to ma ku temu jakiś powód. Część jeździ samochodem, bo tak wygodniej, bo nie stoi się w tłoku. Ci na pewno się nie przesiądą.
      Inna część jeździ, bo samochodem jest wyraźnie szybciej niż pociągiem, gdy po dojeździe do centrum trzeba się przesiadać i dojeżdżać do odległej dzielnicy. Tych też nie przekonasz.

      • MJP pisze:

        WIlku przeczytałeś ten artykuł?

        • Wilku Starszy pisze:

          Przeczytalem i nadal twierdze, ze taniej jest puscic tam autobus, bo tak po prostu jest.
          Lepiej sie wczytaj w moje rozwazania dlaczego ludzie jezdza samochodami do pracy zamiast bujac w chmurach.

          • Paździoch pisze:

            Wczytuje się i widzę, że każdego z potencjalnych użytkowników tej linii która i tak nigdy nie powstanie, wrzucasz do jednego wora. Gdybyśmy rozmawiali o miasteczku 1,5 tyś mieszkańców to ok ale rzecz dotyczy kilkunastu tysięcy aut wyjeżdżających z Pruszkowa codziennie w kierunku stolicy. Nawet jeżeli 10-15 % z nich zostawi auto i wsiądzie do pociągu to uważam ,że sprawa jest warta analizy i badania za pośrednictwem ankiety. Wiem, kiedyś już powstała ale dotyczyła tramwaju, który nie wjeżdżałby na peron PKP tylko kończył bieg gdzieś w okolicach nowej stacji a to zmienia postać rzeczy. Ten pomysł to coś zupełnie innego. Poza tym od tamtego czasu wiele się nad Utratą zmieniło, przybyło jakieś 20tyś nowych mieszkańców. Dojazd do odleglejszych dzielnic Warszawy szybszy autem niż pociągiem,metrem? 🙂 Które dzielnice masz na myśli??:)

          • Wilku Starszy pisze:

            Oczywiście, że na takie Bemowo , Żerań, Białołękę, dojedziesz szybciej autem.

          • MJP pisze:

            Rozumiem ,że uwzględniłeś korek w Pruszkowie na Prusa i Wojska Polskiego przed wiaduktem oraz na Poznańskiej przed autostradą oraz zablokowaną Toruńską a potencjalne miejsce pracy znajduje się nie dalej niż w promieniu 500m od obojętnego zjazdu z ,,obwodnicy” 🙂

          • Wilku Starszy pisze:

            Jak tam, przemyslales sobie juz dlaczego ludzie jezdza samochodami zaraz pociagiem skoro to taakie korki po drodze? Skoro pociagiem jest tak szybko to ciekawe czemu tylu ludzi jezdzi samochodem?
            Te kilkanascie minut na dojście na stacje nie powinno miec znaczenia skoro na korkach tez sie rzekomo duzo traci.
            A moze jednak wcale tak duzo sie traci, skoro ludzie tak jezdza?

  8. WolF pisze:

    Szkoda, bo ploteczka była zacna i wielu łyknęło jak pelikany.
    Poprzedni art do powtórki 1 kwietnia w prima aprilis.

  9. gość pisze:

    „Wśród zadań o najwyższym priorytecie znajduje się budowa drugiego toru od Podkowy Leśnej do Grodziska Mazowieckiego”

    KTO USTALA TE PRIORYTETY? BO NA PEWNO NIE SAMORZAD PRUSZKOWA! ILE OSÓB SKORZYSTA Z REALIZACJI TEGO ZADANIA?! KTO JEŹDZI MIĘDZY GRODZISKIEM A PODKOWĄ? JAKI PROMIL!?!? NIEGOSPODARNOŚĆ!!

    • Grodziszczanin pisze:

      Drugi tor pomiędzy Grodziskiem Maz., a Podkową Leśną pozwoli na częstszy ruch pociągów z Grodziska Mazowieckiego do Warszawy. Pruszkowianie mają WKD-kę co kilkanaście minut – nawet poza tzw. godzinami szczytu, natomiast wszyscy mieszkający (korzystający) z WKD-ki z Grodziska i wszystkich miejscowości aż do Podkowy Leśnej – co godzinę.
      To chyba wystarczający powód?

      • gość pisze:

        KŁAMIESZ. Nie będzie częściej DO WARSZAWY, Jedynie między Grodziskiem, a Podkową. Ktoś ci kazał osiedlać się w grodzisku skoro dojeżdżasz do warszawy?! powinieneś płacić podatek od nadmiernych emisji co2 które bezsensownie generujesz

      • Nieważne,kto pisze:

        Popieram Ciebie, mieszkańcy Grodziska Maz.

    • Anonimus pisze:

      Tor z podkowy do grodziska jest bardzo potrzebny.

  10. Pruszkowianin pisze:

    Zanim WKd wybuduje swoj pomnik glupoty na miare CDK, kilka pytan:
    1) kiedy dodatkowe rozjazdy na Zachodnim i Michalowicach?
    2) kiedy budowa nowego peronu w Regulach?
    3) kiedy wspolny bilet?
    4) kiedy biletomaty w pociagach?
    5) dlaczego WKD ponownie wlecze sie po wiadukcie nad koleja radomska, mimo ze niedawno stawiali ten wiadukt od zera?
    6) dlaczego mimo wielu remontow czas podrozy nie ulegl zmianie?

    • E pisze:

      3) Zapytaj w Gminie, czy wyłoży kasę
      4) Po co? Nie ma takiej potrzeby
      5) Nie stawiali. Tor ulega degradacji, prawdopodobnie potrzebne podbicie podsypki
      6) Bo fizyki nie oszukasz

      • Pruszkowianin pisze:

        4) oczywiscie, ze jest, szczegolnie w weekendy, kiedy pasazerowie niedzielni blokuja przejazd kolejki kupujac bilety u maszynisty. Nie powinno byc takiej opcji. ZTM sobie z tym poradzil przy setkach pojazdow, WKD dalaby rade przy 20.
        5) Remont byl kapitalny, trwal w sumie 4 miesiace, pociagi jezdzily po jednym torze i nie interesuje mnie czego brakuje, bo nie minelo 15-20 lat od tego czasu. Zreszta skoro to drobiazg, to dlaczego nie zrobia tego w weekend? Jakos prace na odcinku Podkowa-Milanowek trwaly z conajmniej 10 weekendow rozlozonych na kilka sezonow.
        6) Oczywiscie, ze nie oszukam, ale WKD oszukalo pasazerow zapowiadajac jak mantre, ze po remontach czas podrozy SKROCI SIE. Bylo to powtarzane wielokrotnie, celowo wprowadzano ludzi w blad.

    • Wilku Starszy pisze:

      Brawo, sa jeszcze ludzie ktorzy nie daja sie uwiesc.
      To co wymieniles to sa prawdziwe problemy do rozwiazania na juz.

  11. op pisze:

    Było „wąskie gardło”, teraz jest „żeberko”. Czytać się tego nie da.

  12. Anonim pisze:

    Pierdu, pierdu Panie Kulesza. Proszę zobaczyć, że np. w Warszawie tory tramwajowe biegną w miejscach, gdzie funkcjonują wyjazdy z posesji. Wyjazd Straży Pożarnej to również nie jest problem. Wszystko da się organizacyjnie ogarnąć. Trzeba tylko chcieć, a nie widać tego po obecnych władzach WKD. Mam nadzieję, że takie myślenie, jakie Pan i Pana koledzy reprezentują bardzo szybko odejdzie w niepamięć. Mam nadzieję, że nowe władze podejdą do różnych tematów bardziej racjonalnie. Piszę tu również o wspólnym bilecie, nocnych weendowych kursach, wydłużeniu składów i peronów, a także o zwiększeniu częstotliwości kursów, przedłużeniu WKD do metra oraz budowie rozjazdów. Lista opóźnionych projektów obecnej ekipy jest bardzo długa.

    • Wilku Starszy pisze:

      Sa dwa problemy z tym co napisales. Wyjazd Strazy Pozarnej to nie to samo co jakis tam wyjazd z posesji.
      WKD nie jest tramwajem, a tylko koleja, wiec analogia do tramwaju jest nieuprawniona, bo ich funkcjonowanie reguluja osobne przepisy.

    • 🤭 pisze:

      WIELKI PAN KULESZA NIE MUSI JEŹDZIĆ POCIAGAMI A CO URZĄD ZROBIŁ NA ULICY IRENY ZA SKLEPEM SPOŻYWCZYM NA FOCHA BYŁ PLAC ZABAW POWOLI ZNIKNĘŁY KOSZE DO KOSZYKÓWKI KARUZELE SŁUPKI DO SIATKÓWKI A TERAZ ZE STAROSTWA POSTAWILI SOBIE BLIŹNIAK WŁADZY MOŻNA ALE PRZECIETNEMU KOWALSKIEMU TO NÓŻ W PLECY

  13. Wilku Starszy pisze:

    Żeby uruchomić przewozy pasażerskie na żeberku należałoby wydać pieniądze na: montaż urządzeń sterowania ruchem kolejowym (w potocznym rozumieniu semafory, ale nie tylko one), budowę peronów, zakup taboru, eksploatację taboru.
    Z racji że tabor kolejowy jest dużo droższy w zakupie i eksploatacji od kołowego, za pieniądze na powyższe wydatki starczyłoby na zakup autobusów (mogą być elektryczne) i regularnie kursowanie w odstępach co 10 minut w szczycie.
    Zastanawiam się, czy nasi włodarze to wiedzą i z wyrachowaniem snują wizje, by urzec śmiałością swoich wyborców, czy też sami żyją w błogiej nieświadomości.
    Chyba żyją w błogiej nieświadomości, skoro prezydent Makuch wyskoczył z pociągiem, hehe, na gaz. Nie wiem czy jakikolwiek producent taboru w Polsce oferuje obecnie taki pociąg. Ten kto mu podsunął ten pomysł chyba chciał mu zaszkodzić, żeby prezydent się ośmieszył.
    W każdym razie pociąg na żeberku to nie będzie rozsądny wydatek, skoro można zrealizować to samo zadanie przewozowe taniej i z większą częstotliwością.

    • Wilku Starszy pisze:

      Milcz podszywie!

      • Wilku Starszy pisze:

        Kazdy kto zna forum, wie, ze taki wywod mogl napisac tylko oryginal, a nie jego zlosliwe podrobki, ktore teraz probuja mnie nazywac podszywem same nimi bedac. Pozdro z fartem.

    • Grabarz pisze:

      Drogi Wilku, prąd wytwarzają elektrownie zasilane sowieckim i afrykańskim węglem. Gaz pozyskujemy z kilku źródeł, w tym z wydobycia krajowego i terminala LNG w Świnoujściu. W postulacie szynobusu na gaz widzę pewną logikę.

      • Xiao7 pisze:

        Drogi Grabarzu, przestań powtarzać (mit) propagandę antyelektryfikantów. W Polsce poza elektrowniami na węgiel jest jeszcze sporo innych w tym gazowe, na biopaliwa, elektrownie pompowo-szczytowe, zapory wodne, coraz popularniejsze panele fotowoltaniczne (głównie na prywatnych dachach) oraz wiatraki upiększające/szpecące(niepotrzebne skreślić) krajobraz.
        Z tą afryką to przesadziłeś jeśli już to węgiel sprowadzany jest od najbliższych sąsiadów, a wszystko dlatego ze jest znacznie tańszy niż ten z rodzimych kopalni, więc pretensje miej do rządu i do tych co zarządzają górnictwem w Polsce.

        • Grabarz pisze:

          Ostatnio aktywiści z Greenpeace okupowali statek z węglem z Mozambiku. Mój komentarz był nieco prześmiewczy. Polska najwięcej węgla importuje z Rosji i z Kazachstanu, na kolejnych pozycjach są właśnie Mozambik i Australia. Oczywiście jestem gorącym zwolennikiem elektryfikacji, ale niekoniecznie kosztem degradacji środowiska naturalnego. Największym producentem energii elektrycznej w kraju jest elektrownia w Bełchatowie zasilana węglem brunatnym. W latach 70′ ekipa Gierka opracowała bardzo sensowny projekt budowy kilkunastu zapór na Wiśle z elektrowniami wodnymi. Zrealizowano jedynie zaporę we Włocławku, która wymaga gruntownego remontu. Natomiast sposób zarządzania górnictwem węgla w Polsce nie wymaga komentarza. Wystarczy poczytać ustawę budżetową i sprawozdania finansowe spółek węglowych.

          • Zed pisze:

            Ten „okupowany” statek z węglem z Mozambiku był przeznaczony dla kontrahenta z Czech. Niemcy wytwarzają z węgla (też brunatnego) więcej energii niż całe zapotrzebowanie Polski i oczywiście sprowadzają z Rosji znacznie więcej węgla niż PL. Zapory wodne są super ale to za mała sumaryczna moc, żeby zmienić obraz energetyki. Nie mamy warunków naturalnych. W PL wytwarza się z wiatru 15-20% energii. Z odnawialnych źródeł w PL wytwarza się 20-25% energii. W wartościach bezwzględnych jesteśmy znacznie mniejszym trucicielem niż Niemcy. To tak dla ostudzenia 😉

          • Grabarz pisze:

            Porównanie energetyki polskiej do niemieckiej nie ma sensu. Jakimś cudem jakość powietrza w Niemczech i to nawet w największych miastach jest znacznie lepsza niż w Polsce. Bundestag właśnie uchwalił ustawę stanowiącą podstawę do zamykania elektrowni węglowych począwszy od 2020 roku. Natomiast w Polsce rząd wybitnych uczonych i autorytetów planuje budowę kolejnych. Podaj mi proszę źródło swoich danych o energii odnawialnej w Polsce. Nie wiedziałem, że ten węgiel z Mozambiku miał pojechać do Czech.

          • Zed pisze:

            @Grabarz Jaka jest jakość powietrza w niemieckich miastach można dowiedzieć się z portali monitorujących. Często jest gorsza niż w miastach polskich. Wiele zależy od kierunku wiatru. Na marginesie niemieckiej polityki i ich prawa, właśnie otwarto wielką elektrownię zasilaną węglem brunatnym. Kasa i tylko kasa się liczy. Dla naiwniaków przygotowano ckliwe bajki.

          • Grabarz pisze:

            Tak się składa, że regularnie bywam w Niemczech i sprawdzam jakość powietrza w miastach, do których jeżdżę (Aachen, Koln, Dusseldorf, Frankfurt). Posługujesz się jakimiś ogólnikami, a mnie interesują konkrety. Zatem sprawdzam: podaj mi proszę źródło swoich danych o energii odnawialnej w Polsce. Gdzie i kiedy dokładnie otwarto w Niemczech elektrownię zasilaną węglem brunatnym?

          • Wilku Starszy pisze:

            @Grabarz Z tą elektrownią to może akurat być prawda, też cos o tym słyszałem.
            @Zed Z tym, że to jest inwestycja zaplanowana z 10 lat temu, więc teraz po prostu ją kończą. Tak jak Polska skończyła budowę bloku w Ostrołęce. Rzecz w tym, by nie planować przyszłości swojej energetyki na węglu i szukać alternatyw. Niemcy już to robią i konsekwentnie zmniejszają udział węgla w energetyce, a Polska?
            https://wysokienapiecie.pl/wp-content/uploads/2018/02/oze_niemcy_2017.png
            Natomiast z tym powietrzem to bullshit kompletny. Mogą się zdarzać punktowe wyższe odczyty niż w Polsce, ale uśrednione wyniki z większych obszarów i dłuższych okresów czasu będą dla nas bezlitosne.

          • Zed pisze:

            @Wilku Starszy Jakość powietrza radzę sprawdzać korzystając z serwisu https://www.airvisual.com/ w tym mapa 3D https://www.airvisual.com/earth a nie z pod-serwisów zależnych od producentów urządzeń. Nawet dzisiaj jakość powietrza w Polsce (szczególnie na północy) jest lepsza niż w Niemczech.

  14. Wilku Starszy pisze:

    Mogliby wprowadzić w plany inwestycyjne spółki naprawę tych przekletych niebieskich tablic które ciągle się psujo. No item.

  15. xD pisze:

    Jak to? Niedasie?

  16. RObotnik pisze:

    Mam to gdzieś czy WKD planuje nowe iwestycje czy nie. Za 10 koła ścigłem dizla od Niemca i teraz dwa dizle od mego domu jeżdżo na Warszawkie do tyrki. Pies ebał ekologię przy takiej komunikacji w powiecie pruszkowskim. Pagadamy za 10 lat może coś się zmieni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły