Lockdown w Grodzisku Mazowieckim nic nie daje!

Grodzisk Maz.

Od 5 marca w Grodzisku Mazowieckim trwa lokalny lockdown wprowadzony przez burmistrza Grzegorza Benedykcińskiego. Niestety dane wskazują na to, że nie ma on wpływu na spadek zachorowań w powiecie grodziskim.

W dniu ogłoszenia lokalnego lockdownu w powiecie grodziskim było 75 przypadków, wykazujących pozytywny test na covid. Mimo blisko dwutygodniowego wprowadzenia obostrzeń w postaci zamknięcia działalności grodziskich obiektów sportowych, kulturalnych, basenów i innych w środę 17 marca odnotowano aż 123 nowe przypadki.

Środowisko medyczne jest coraz mocniej podzielone. Wielu specjalistów uważa, że należy wracać do normalności zwłaszcza w kontekście służby zdrowia, gdzie NFZ zaleca ograniczenie do niezbędnego minimum lub czasowe zawieszenie udzielania planowych zabiegów.

A Wy co o tym sądzicie?

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 24

24 odpowiedzi na “Lockdown w Grodzisku Mazowieckim nic nie daje!”

  1. Marcin pisze:

    Wystarczy porównać Płd. Dakotę i Północną. Podobnie Florydę z Kalifornią. W jednym stanie obostrzenia, w drugim nie. Przebieg epidemii, ale liczony w grupie np. 1mln osób w zasadzie się pokrywa. Lockdowny przynoszą tylko szkody. Tak jak nas uczono od zawsze w szkołach- myć ręce, nie kaszleć na innych, a z drugiej strony nabywać odporność swoistą. Dodatkowo osoby szczególnie narażone powinny się szczególnie chronić i tyle.

  2. Paweł pisze:

    Żadna nowość. Było jasne że tak będzie. Przykład dwóch stanów USA – Florydy i Kalifornii to pokazuje. Na Florydzie nie było lockdownu, a w Kalifornii był i liczba zachorowań jest w zasadzie taka sama. Podobnie jest z mas(on)eczkami – badania CDC przeprowadzane w okresie od marca do grudnia 2020 r. wskazują, że ich noszenie zmniejsza transmisję wirusa o niecałe 2%, czyli w granicach błędu statystycznego (3%).

  3. Maryś pisze:

    Jakoś wcale mnie to nie dziwi. Już wcześniej mówiło się o odporności stadnej , która polega na zdobyciu odporności poprzez przeciwciała . Więc im więcej ludzi zachoruje,tym szybciej wirus zniknie . Zamykanie ludzi w domach niewiele pomoże . Znamienitym tego przykładem są inne kraje w których restrykcje są o wiele bardziej dotkliwe niż u nas .

  4. bomby_na_izrael pisze:

    lockdown nic nie daje, poza zniszczeniem gospodarki, tylko kundle chodzą w kagańcach

  5. Stanisław pisze:

    A jest jakiś prorok który przepowie ile by było przypadków gdyby nie było tego zamknięcia

  6. As pisze:

    Tylko naiwny nie widzi, że tu chodzi o coś więcej. Rozgrywają nas i tyle. A tępy motłoch nadal w chocholim tańcu…

  7. Miłego pisze:

    Ojeeej, kto by się spodziewał. Tyle samo daje co maseczuszki, zamykanie losowo wybranych dziedzin gospodarki, zamykanie lasów.. Do niedawna ludziom kazali chodzić z szybami na łbach – też okazało się, że nieskuteczne. Czechy z lokdałnem, a Szwecja bez – liczba ludności podobna, statystyki takie same. Dajcie q… specjalisty z przypadku ludziom święty spokój. Ludzie zadbają sami o siebie.

  8. bgm1950@gmail.com pisze:

    Grodziszczanka
    Uważam, że powinni w tą akcje włączyć się księża. Rozumiem będąc chrześcijanką , że jest czas przed Wielkanocny a więc i rekolekcje. Ale nie poproszenie albo wręcz polecenie starszym ludziom pozostanie w domach i wysłuchania nabożeństw w radiu czy telewizji uważam za nieporozumienie. Nie powinno się oczekiwać takiego nakazu od rządzących a od księży którzy w większości zwłaszcza przypadku osób starszych mają autorytet. Nie rozumiem i nie chciałabym snuć tu domysłów dlaczego tak się dzieje. Nie wyobrażam sobie że księżom jest obojętny stan zdrowia ich parafian. Więc co się dzieje. Może niech solidarnie przyłączą się z apelem „zostań w domu”. Chyba najwyższa pora????????

  9. Personan pisze:

    W tak ważnej sprawie, najważniejsze są słowa ludzi, którzy znają temat i się nim naukowo zajmują. Społeczeństwo uwierzyło rządowej propagandzie i został zniszczony już w dużej mierze sektor prywatnych firm, oraz doprowadzono do rekordowych zgonów, których ilość jest niemierzalna od zakończenia II wojny światowej.
    Osobiście, obserwując tutaj: https://coronavirus.jhu.edu/map.html poczynania wirusa, to nie sposób odnieść wrażenie, że statystyki na mapie C-19 są niepokojąco dziwne. Gdzie w wielu krajach nie notuje się w ogóle zakażeń wirusem, a w innych rządy ogłaszają stan pandemii. Skoro to globalny wirus, to jego aktywność powinna być mniej więcej wyrównana na poszczególne regiony świata. A tutaj mamy do czynienia z działaniami, gdzie w jednym kraju wirus jest aktywny, a w ościennym państwie tego wirusa nie ma.
    Rok temu wszyscy się przestraszyliśmy wirusa. Bo nikt nie wiedział z czym ma do czynienia. To znaczy nie nikt.. Kto musiał wiedzieć, ten wiedział.. W efekcie tego, na wiosnę „nasz” umiłowany w mądrości rząd pozamykał nas w domach, pozamykał nam lasy, firmy i stworzył cały szereg obostrzeń, które są wprowadzane Zarządzeniami – nie mającymi absolutnie żadnej mocy prawnej. Moc prawną może mieć wyłącznie Ustawa i zapis w Konstytucji.
    Na dzień dzisiejszy wiemy już bardzo dużo o C-19. Wiemy, że żadne maseczki nie są w stanie uchronić nas przed ewentualnym wyłapaniem C-19. Przecież znamy osobiście wielu ludzi, którzy to restrykcyjnie zachowywali się w ostatnich miesiącach, a i tak przechorowali C-19. Świat naukowy wirusologów bije na alarm, by tych maseczek nie nosić, ponieważ robimy sobie krzywdę, wdychając z powrotem własny dwutlenek węgla z dodatkiem wytworzonych wirusów, które znajdują się na maseczce.
    Media społecznościowe są pełne historii ludzi, którym przerwano planowe leczenie na ciężkie, zagrażające życiu choroby. No chyba nikt o zdrowych zmysłach nie wierzy, iż rekordowa liczba zgonów jest spowodowana przez stricte wirus C-19.
    Testy PCR (polymerase chain reaction), nie są miarodajne w zetknięciu z wirusem – ale w głównych mediach tego nikt nie usłyszy.
    Sam osobiście miałem kontakt z osobami u których zdiagnozowano C-19. Mimo przebywania i witania się z tymi osobami, które to już były chore, ale o tym nie wiedziały jeszcze, nie spowodowało, że ja też zachorowałem. I wile osób ma identyczne doświadczenia z takich sytuacji, gdzie mieli kontakt z osobą chorą a są zdrowi.
    Na dzień dzisiejszy trwa medialna reklama szczepionek, które w żaden przyjęty prawem sposób nie zostały wcześniej poddane padaniom skuteczności i ewentualnym skutkom ubocznym. tym natychmiastowych i tych immunologicznych, które to dopiera dadzą znać o sobie po kilku latach, gdy na poziomie komórkowych mogą siać zniszczenia, które będzie ciężkie do zdiagnozowania.
    Trwa obecnie globalny eksperyment medyczny, w dodatku za całkowicie darmo dla koncernów medycznych i opłacanych sowicie przez rządy poszczególnych państw.
    Na dzień dzisiejszy mamy służbę zdrowia, która nie leczy, lawinę upadających firm, wzrost bezrobocia, najwyższą od dekady postępującą inflację, ogromny wzrost samobójstw (tego w tv nie usłyszysz), falę problemów psychicznych oraz co dziennych niespodzianek w postaci „otwieramy” „zamykamy” „otwieramy” „zamykany”.
    Istne wariactwo w wykonaniu obecnego rządu działającego bez absolutnie racjonalnych pomysłów. Miejsca by tu zabrakło na wymienianie absurdów rządowych: wymyślono nagle, że już nie komin i nie szal „chronią”przed C-19. Musi to być maseczka na gumkach. Czyli 15cm na 10cm szmatki na gumkach jest skuteczniejsza w ochronie dróg oddechowych od szala czy komina z tego samego materiału, zasłaniające pół głowy po same oczy. W region mazurski nagle Morawiecki ogłasza z niebywałą dumą i uśmiechem pękniętego kłosa, że rząd wysyła w region mazurski tysiące maseczek, by chronić ludność przed C-19. Gdy obecnie każdy jak już chce i musi, to maseczki nabył sobie za kilkanaście groszy w kiosku i nikt takiej „pomocy” nie oczekiwał.
    Jeśli zbierzemy razem te wszystkie wątki i przeanalizujemy je na chłodno, wyjdzie jeden wniosek: pandemia trwa, ale wyłącznie w umysłach polityków./
    Myślę, że puentą tego co napisałem może być ten ten filmik: https://youtu.be/3cYPAviAf5w

  10. parzniewianin pisze:

    Tak ,baseny, obiekty sportowe to obiekty gdzie ludzie najczęściej przychodza. walinijcie się w te puste łby i zabaczcie co się dzieje w dni targowe na targowiskach a codziennie w biedronkach. lidlach innych tego typu sklepach.

  11. turirek pisze:

    zakazać wychodzenia z domu bez potrzeby i tyle

  12. Marta pisze:

    Przez Grodzisk przejeżdża,dojeżdża,wyjezdza masa ludzi.trzeba by bylo większy obszar objąć żeby był efekt.

  13. Thiem pisze:

    Jaki lokdałn. Tu trzeba zmiany mentalności bo nosacze dalej maseczki na brodzie a nie na twarzy

    • Paweł pisze:

      I bardzo dobrze, bo te mas(on)eczki nic nie dają poza tym że się dusisz, co sam Szumowski rok temu powiedział, gdy jeszcze nie musiał kłamać. Badania CDC wskazują na skuteczność maseczek – niecałe 2%.

  14. lennox pisze:

    W tych trudnych czasach spadek jest nierealny, chodzi o to, by wzrost był łagodniejszy…

  15. xD pisze:

    wow, lockdown nic nie daje. Wcale nie widać tego np po czechach i słowacji gdzie nie można wyjść z domu, a dziwnym sposobem nadal mają rekordy zakażeń xD

    • kg pisze:

      W wymienionych krajach od około dwóch tygodni liczba nowych przypadków spada. Lockdown działa.

      • Paweł pisze:

        Nie wiadomo czy spada bo działa lockdown czy dlatego, że zaczęli robić mniej cykli testów PCR, których wynik zależy od liczby cykli. Przy 40 prawie wszystkie testy dają pozytywne wyniki. Przy 30 liczba wyników pozytywnych jest dużo mniejsza. W Portugalii sąd uznał testy PCR za niewiarygodne i stwierdził, że na ich podstawie nie można komuś nakazywać kwarantanny.

    • MPS pisze:

      słuszna uwaga 🙂

    • kg pisze:

      W wyżej wymienionych krajach ilość zakażeń spada od dwóch tygodni. Lockdown działa.

    • Anonim pisze:

      Wciąż tych zakażeń jest istotnie mniej niż u nas. Jak zwykle statystyka was zabija bo nie rozumiecie że jak macie szczęście to i w totka wygracie miliony ale to nie znaczy że skoro w Czechach ktoś wygrał to każdy kto zrobi tak samo to wygra.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły