Zlot zabytkowych ciągników „Ursus”

Region

Jeśli macie sentyment do ciągników marki „Ursus” to koniecznie wybierzcie się w niedziele do Ursusa. Tam odbędzie się zlot zabytkowych ciągników „Ursus”.

Historia warszawskiej dzielnicy Ursus jest nierozerwalnie związana z Zakładami Mechanicznymi „Ursus”. Pracujący w nich robotnicy nie tylko przyczyniali się do rozwoju miasta i przemysłu przynosząc Polsce dumę na całym świecie, ale także dzielnie budowali polską drogę ku wolności m.in. poprzez strajki Czerwca 1976 roku.

W zakładach pracowali również mieszkańcy okolicznych miejscowości. Dlatego zbliżający się zlot będzie dla nich możliwością chwilowego powrotu do czasów świetności „Ursusa”. Już w niedzielę 20 września odbędzie się pierwszy zlot zabytkowych ciągników, który jednocześnie będzie uhonorowaniem dla byłych pracowników ZM „Ursus”. Jednocześnie będzie to okazja do poznania historii oraz wspólnej zabawy.

W programie wydarzenia:
– Parada ciągników ulicami Ursusa
– Ekspozycja zabytkowych pojazdów
– Prezentacja filmu „Symfonia Fabryki Ursus”
– Występy muzyczne
– Wystawy
– Konkursy: „Trasa turystyczna po Ursusie”, „Miss traktorzystek”, „Kolorowy ciągnik”
– Wiele innych atrakcji

Start: 20 września, godz. 10.00 – 19.00
Miejsce: ul. Gierdziejewskiego, teren targowiska
Wstęp wolny

[TheChamp-Sharing]

Byłeś na koncercie i imprezie. Zrobiłeś fajne zdjęcie na pikniku. Nagrałeś ciekawy film na wystawie? Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 18

18 odpowiedzi na “Zlot zabytkowych ciągników „Ursus””

  1. polaki robaki pisze:

    kiedys to bylolojojojo

  2. MJP pisze:

    Ursus sam się sprzedał a raczej nie chciał się sprzedać. Ludzie poczytajcie trochę zanim coś napiszecie…Zetor w wczesnych latach 90 podpisał umowę z JD dzięki czemu udało mi się uratować zakład ( kosztem zwolnień grupowych oczywiście) Skoda gdyby nie należała do VW to skończyłaby jak FSO. Czesi mają głowę na karku bo nie marnowali siły żywej narodu na idiotyczne powstania. U nas niestety mądrych ludzi zawsze był spory deficyt bo większość ginęła w powtarzających się regularnie wojnach, powstaniach. Zetor potrafił w głębokiej komunie przeforsować projekt URI czyli ciągników które docenił cały świat za dwie rzeczy: jakość wykonania i komfort pracy operatora. W PRL nie było szansy na przeznaczanie kasy na takie ,,bzdety” jak komfort. Kto pracował C360 i Zetorem 7211 z tego samego okresu ten wie o czym pisze. W PRL wersje w lepszym wykonaniu ,,de luxe” trafiały tylko na zachód. Poza tym Zetor się modernizował a Ursus…No cóż. W latach 2000 nadal produkowali sprzęt w technologii z późnych lat 60 dodając tylko proste i szybko psujące się bajery (zachodnich kooperantów). Przykład Ursusów 1634 – 155KM oraz 914 78KM .Te dwa różne silniki obsługiwała dokładnie taka sama skrzynia biegów!!!! Robili to przez 30 lat!

    • Marcin pisze:

      Racja z tą mocą i skrzynią. 160KM powinno bez problemu targać 6 skibowy obrotowy pług, kwestia dopasowania odpowiedniego przełożenia i udźwigu podnośnika. W Ursusach niestety tego najbardziej brakowało. Ciężko było w 1614 dopasować odpowiedni bieg przy 6skibowym phx i reagować na górkach jak dostawał mocniej po tyłku. Sam żółw-zająć to była za mało…Brakowało mu biegów. kilkadziesiąt koni mechanicznych wychodziło rurą w niebo…Ale silniki świetne…Robione u Czechów ale zaprojektowane przez Polaków. NIgdy nie zapomnę jak pierwszy raz wsiadłem do Zetora 6211…TO była prawdziwa przepaść w komforcie pracy jak ktoś wcześniej robił tylko na ursusach czy mtz.

    • KomsomolskajaPrawda pisze:

      chyba Bóg Cię opuścił?
      URSUS to marka wówczas najlepsza na świecie, a nie przetrwała bo komuniści z PO(KO) wówczas jako Unia Wolności roztrwoniła majątek narodowy , a Ursus był tylko jednym z przykładów ich niszczycielskiej antypolskiej działalności.
      Niestety dziś młodzież nie pamięta tego kto za co odpowiada w polskiej gospodarce i polityce, a częstuje się ich płytkimi i mało znaczącymi tematami jak LGBT, takie odmóżdżenie totalne.

      • MJP pisze:

        Najlepsza na świecie marka :D:D:D Porównaj sobie eksport Zetora i Ursusa w całym okresie PRL :):) Powiedzieć przepaść to nie powiedzieć nic. Zetor miał swoje fabryki nie tylko w Czechosłowacji ale na przykład w Indiach. Z resztą z kim ja dyskutuje. Takie banialuki może opowiadać tylko ktoś kto w życiu nie siedział w innym ciągniku niż Ursus. Ursus ma swoje zalety ale do pozostałych marek z tej półki brakowało mu wiele. Do JD czy Fendt nawet nie próbuj go porównywać. Nawet ciężka seria w wykonaniu Czechów była lepiej wykonana niż produkcja warszawska a przecież były to takie same maszyny. Ursus wykończył się sam kolego przez chciwość i brak odpowiednio doświadczonej kadry w zarządzie w latach 90. Komuniści oczywiście przyłożyli do tego łapę ale trochę wcześniej niż to opisujesz. Było to dokładnie w chwili anulowania zunifikowanej rodzimej serii ,,U” ( doskonałej!!! po latach odkupili ją Francuzi) i w jej miejscu rozpoczęcie współpracy z MF. Lata 70 mądralo. To w 40% wykończyło Ursusa, fabrykę budowali przez 10 lat ( to te ostatnie kremowe budynki na końcu zakładu), angole wysyłali maszyny i narzędzia nie dostosowane do systemu metrycznego, Massey produkował dobre ale bardzo wrażliwe silniki zupełnie niedostosowane do paliwa kiepskiej jakości jakie było w PRL. Trzeba było je modernizować. TO była katastrofa dla fabryki, która generowała przez ponad dekadę ogromne straty nie przynosząc w tym czasie żadnych zysków. Nic nie wiesz na ten temat więc daruj sobie te ,,dyżurne” wypociny. Ursusa nie dało się uratować w warunkach kapitalizmu oddając go pod zarząd Solidarności bo ci ludzie potrafili tylko siedzieć na styropianie a nie zarządzać fabryką, która zatrudniała łącznie około 20tyś ludzi w tamtym czasie.

      • bsk pisze:

        koleś. dałeś zero argumentów. A nie. Jest. Ursus zniszczyło lgbt. Chyba jesteś za młody bo g… pamiętasz.

        • Zanon pisze:

          Biegów może i nie było tak mało w ciężkiej serii bo tak: skrzynia była 4 (szybka, 4 do przodu i 1 tył), do tego przełożenie szosowe i polne czyli x2 co daje w sumie 8 przód+1tył, do tego wzmacniacz momentu (żółw-zając) czyli kolejne mnożenie. Łącznie wychodzi 16 biegów do przodu i dwa tył. To nie mało ale problemem było wachlowanie trzema dźwigniami żeby ustawić odpowiednie przełożenie. W warunkach polowych mało komfortowe. Maszyny mocne, toporne ale przy odpowiednim dbaniu odwdzięczają się długowiecznością. O komforcie nie ma co pisać bo takiego brak:) Aczkolwiek…Przesiadka z C360 na ciężką serię robiło różnicę. W 60 siadziało się bezpośrednio na skrzyni a po bokach zwolnice- w środku chyba z 100 decybeli. 912 miała już kabinę wyciszoną + coś co można nazwać amortyzacją.

  3. Janusz pisze:

    Panie Marku wygrał Pan żelazko w konkursie idiota miesiąca. Tusk zlikwidował Ursusa…Wiele już głupot słyszałem ale to przebija wszystko.

  4. Radek pisze:

    Odczepcie sie od Balcerowicza! To super expert tak jak prof Belka. Zobaczcie kto dzis jest Ministrem Finansow 🙂

  5. Marek pisze:

    Premier Tusk zlikwidował Ursusa podobnie jak stocznie. Podziękujcie mu za to. To raz dostaje za to solidne wynagrodzenie, a pracownicy na bruk.

    • Aa pisze:

      Fabryka Ursus istnieje

      • Obserwator pisze:

        Chyba nie bardzo rozumiesz co piszesz, to ze w Lublinie ktoś produkuje kilka sztuk to nie znaczy , że fabryka istnieje. Zapoznaj się z historia zakładu i ile osób tam pracowało a później pisz głupoty

      • Dzik pisze:

        Wszystko sprzedali , pepiczki mają skodę i zetorka a my zlom z zachodu. A w płocku zamiast bizona newholad…. oni mogà im się opłaca nam nie

        • MJP pisze:

          Jest New Holland a nie BIZON ale przynajmniej uratowali miejsca pracy. Ursus ,,nie chciał oddać nawet guzika” w przeciwieństwie do Bizona, Zetora czy Skody. Czesi mieli więcej szczęścia bo zachowali nazwy. Szkoda Ursusa bo to kawał pięknej historii ale prawda jest niestety smutna i bardzo niekorzystna dla samego zakładu i dowodzącej nim po 89r Solidarności. Nieodpowiedni ludzie kompletnie nie rozumiejący zasad działania wolnego rynku…Trzeba było zatrudnić specjalistów a nie napychać kieszenie.

    • Zygmunt pisze:

      Nie pan Tusk, a niejaki wrzodak

  6. sierżant@z milicji pisze:

    Obecność obowiązkowa p. Balcerowicz und sympatycy PeŁO.Tak niszczono Polską gospodarkę 33% poszło się j…ć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły