Kto posprząta niebezpieczne odpady w Chlebni?

Grodzisk Maz.

Beczki z chemikaliami, hałdy porzuconych śmieci, wielki dzikie wysypisko – wszystko pod płotem mieszkańca Grodziska Mazowieckiego. Co ciekawe gmina i prokuratura od lat wiedzą o całej sytuacji.

Sprawę szerzej opisali reporterzy programu „Uwaga!” z telewizji TVN. Pan Adam wspólnie z rodzicami mieszka w Chlebni pod Grodziskiem Mazowieckim. Od kilku lat walczy z urzędnikami z grodziskiego magistratu oraz z prokuraturą o to, by uprzątnęli sąsiadującą posesję z niebezpiecznych chemikaliów. Odpady pozostały tu po dawnej sortowni odpadów. – Są chemikalia, są beczki, śmieci. Od ośmiu lat żyję z tym wszystkim za siatką. Być może już jestem podtruty, ale burmistrza to nie interesuje – mówi reporterom pan Adam.

Mieszkaniec wielokrotnie interweniował w urzędzie i prokuraturze. Składał liczne pisma, ma również protokół z oględzin terenu, z którego wynika, że składowane na sąsiedniej działce odpady mogą być niebezpieczne. Pan Adam w 2019 r. nagrał również film, jak na teren obok jego domu nadal zwożone są odpady. Co ciekawe prokuratura wie o tym nagraniu, jednak nadal nie wystąpiła o jego przekazanie.

Przez cztery lata urzędnicy z grodziskiego magistratu zrobili w sprawie niewiele. Na terenie posesji działała bowiem firma, która miała wszystkie pozwolenia. – Firma zajmowała się segregacją odpadów i na jej terenie mogły znajdować się niebezpieczne substancje, ponieważ miała ona zgodę na ich sprowadzanie – wyjaśnia w reportażu Piotr Łaczyński z Urzędu Miasta w Grodzisku Mazowieckim. Postępowanie można było wszcząć dopiero gdy firma była nieaktywna. W takiej sytuacji to właściciel działki odpowiada za zalegające na niej odpady. I tak prokuratura i urząd trafili na Halinę W.

Okazało się, że firma zajmująca się segregacją odpadów była zarejestrowana na kobietę. Jednak to jej konkubent Marek M. de facto prowadził firmę. Co ciekawe podobne składowisko firma zarejestrowana na Marka M. stworzyła w Skierniewicach. Tam jednak interwencja władz miasta zakończyła się inaczej. Włodarze Skierniewic zlecili oczyszczenie działki. Koszt okazał się ogromny. Uprzątniecie terenów kosztowało aż 5 mln zł i „zapłacili” za to wszyscy mieszkańcy. Co więcej w tej sprawie toczy się postępowanie sądowe, gdzie na ławie oskarżonych zasiada właśnie Halina W. Jednak według jej obrońców jedynym winnym jest nieżyjący już konkubent Marek M.

Co ciekawe prokuratura z Grodziska Mazowieckiego już dwa lata temu umorzyła śledztwo w sprawie składowiska w Chlebni. Co więcej urzędnicy o tym fakcie dowiedzieli się… od reporterów „Uwagi!”. – Jest to dla nas bardzo zaskakujący fakt, ponieważ ostatnią korespondencję od prokuratury otrzymaliśmy w kwietniu 2019 roku. Poinformowano nas wtedy, że śledztwo jest zawieszone do czasu przesłuchania świadka – mówi Łukasz Kapuściak z Urzędu Miasta w Grodzisku Mazowieckim. – Liczyliśmy na to, że prokuratura w wyniku złożenia przez nas pisma z października 2021 roku, zleci badanie próbek, żebyśmy wiedzieli dokładnie, co tam się znajduje – przyznaje Kapuściak.

Według obrońcy Haliny W. sytuacja w Grodzisku jest analogiczna do tej w Skierniewicach. Kobieta jest na emeryturze, jej majątek zlicytował komornik. Nie jest w stanie zapłacić milionów złotych za utylizację odpadów. Koszty oczyszczenia działki w Chlebni powinna zatem ponieść gmina.

Cały materiał „Uwagi!” jest dostępny tutaj.
https://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/chlebnia-kto-usunie-niebezpieczne-chemikalia-ktore-sa-tam-od-lat,345613.html

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 3

3 odpowiedzi na “Kto posprząta niebezpieczne odpady w Chlebni?”

  1. SkromnyPastuszek pisze:

    „mistrzami” w sprowadzaniu do Polski nieutylizowalnych chemicznych odpadów byli PEOWCY!
    PAMIĘTAMY !!!

  2. zgred pisze:

    Załatwianie wszystkiego poprzez przetargi tak wygląda. Wygrywa najtańszy. Takie sprawy powinny być zlecane wyłącznie firmom posiadającym wystarczający majątek trwały i zajmującym się od lat profesjonalną utylizacją. Powinien być znany włodarzom sposób utylizacji. A tak przychodzi pan Marek, urząd pomoże usunąć przeszkody, ręka rękę myje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły