Kolizja na skrzyżowaniu Królewskiej i Brwinowskiej

Milanówek

Ważna informacja dla kierowców. Na skrzyżowaniu ul. Królewskiej i ul. Brwinowskiej w Milanówku doszło do kolizji czterech aut.

O zdarzeniu poinformowali nas czytelnicy. – Wypadek na wysokości Brwinowa przy ul. Królewskiej
Policja już na miejscu – napisał do nas Michał.

Do zdarzenia doszło przed godziną 19.00. Na szczęście nie ma osób poszkodowanych i zdarzenie klasyfikujemy jako kolizję. Doszło do klasycznego najechania na tył, a następnie do efektu „domina” Zderzyły się mazda, skoda, honda i porsche – mówi nam asp. sztab. Katarzyna Zych, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim. – Na miejscu są jeszcze policjanci. Obecnie ruch odbywa się w tym miejscu wahadłowo. Niebawem utrudnienia powinny się skończyć – dodaje.

Policjanci apelują o ostrożną jazdę i zachowanie bezpiecznych odległości na drodze.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 27

27 odpowiedzi na “Kolizja na skrzyżowaniu Królewskiej i Brwinowskiej”

  1. Wilku Starszy pisze:

    Jaki cipcius stoi na tym zdjęciu i oplskuje swojego trupa. Pewnie to Porsche to całe jego życie! Żałosny gnom!

    • X pisze:

      Przypuszczalnie raczej jednak półroczna pensja. W dodatku pewnie ubezpieczone więc zaraz będzie nowe. Co jak co ale właściciele Porshe mają klasę, wiem coś o tym.

  2. Zbychu pisze:

    Przejeżdżałem i widziałem 4 samochody, gdzie 3 z przodu stały do skrętu w lewo a czwarty czyli mazda z dużą prędkością wjechała we wszystkie. więc nie mówcie o zachowaniu odstępu na skrzyżowaniu przy skręcie lub na światłach. to może teraz trzeba zatrzymywać się na światłach w odległości 5m że jak ktoś w nas wjedzie z tyłu to nie zdoła nas wepchnąć na samochód z przodu!!! Pozdrawiam

  3. Legionista pisze:

    Typowe ,jazda na zderzaku tylko w polsce

    • zzzz pisze:

      Ty najdalej chyba w Brwinowie byłeś

    • X pisze:

      Nie tylko w Polsce, pojeździi trochę po świecie to zobaczysz. Zresztą jazda na zderzaku negatywnie wpływa na prędkość i dynamikę jazdy – masz mniej miejsca żeby wyprzedzić – więc tracisz okazję do wyprzedzania, gość przed tobą jest mniej skory do dynamicznej jazdy bo musi uważać na kretyna za sobą i myśleć za niego. No i częstą techniką defensywna na jazdę na zderzaku jest ograniczenie prędkości do zgodnej ze znakami przez mniej lub bardziej delikatne dohamowywanie. Więc w efekcie jazda na zderzaku powoduje że osiągane są niższe prędkości.
      Protil: jeżeli masz za sobą dwóch wariatów jeden na twoim zderzaku a drugi na jego zderzaku to odpowiednio dohamowywujac możesz ich wsadzić na siebie i pojechać dalej. Oczywiście najpierw znajdź jakiś pretekst do dohamowania. Ja najczęściej przekraczam prędkość o 20 km/h i jeżeli debil dalej siedzi na zderzaku to zaczynam w 100% przepisową jazdę zgodnie ze znakami. Zawsze możesz powiedzieć że jechałeś 90 zobaczyłeś ograniczenie do 70 to bezzwłocznie się dostosowałem do znaków bo nie chcesz wypadków (a w sercu wiadomo że nic tak nie sprzyja wypadka jak niepotrzebnie powolna jazda ale to już nie twój problem tylko kierowców którzy nie potrafią jeździć).

  4. Wilku Starszy pisze:

    Znowu jakiś młody, szybki, gniewny nie miał cierpliwości do jazdy w swoim Porsche i zapitalal ile fabryka dała siedząc na zderzaku… Bravo!

    • dan pisze:

      a może szybki wściekły był w czarnym samochodzie?

      • Kier pisze:

        Gdyby był szybki to by odpowiednio dohamował i jechał za chwilę szybko tak jak ja a nie stał jak frajer z prędkością 0 km/h dodatkowo redukując prędkość setek omijających ich samochodów. Taki kierowca nie jest szybkim tylko jest zawalidrogą.
        Szybki kierowca to nie ten co zamyka oczy i rozpędza się do 120 tylko taki jak ja który rozumie kiedy przy ograniczeniu do 50 można pojechać bezpiecznie 99 km/h, kiedy trzeba jechać max 30 a kiedy ograniczyć prędkość do 0.

    • Paweł pisze:

      … a widzisz Mazdę wpasowaną w tył Porsche geniuszu?

    • lol i lolek pisze:

      tyś nie szary tylko ciemny. równie dobrze pierwszy w ostatniej chwili przypomniał sobie że chce skręcić w prawo po hamulcu i kolizja gotowa. Nieraz miałem taki przypadek. dobrze że miałem lewy pas wolny to uciekłem

      • Kier pisze:

        Uuuu to słaby jesteś. Ja mam zawsze taki odstęp że nawet jak ten z przodu na prostej drodze da po hamulcach bez powodu to się uratuje. Widać to odróżnia dobrego kierowcę od ciebie. Poza tym jak masz większy odstęp to mozesz utrzymać dłużej wyższą prędkość i podjąć decyzję o ominięciu takiego kogoś lub zwolnić trochę a nie hamować do zera. Jazda na zderzaku nie sprzyja płynności i szybkiej jeździe.

        • Lol i Lolek. pisze:

          Tak zwykle teoretyk wie wszysko najlepiej.

          • Kier pisze:

            Nazywaj sobie jak chcesz. Ważne że jeżdżę szybciej i bezpieczniej od was i nie mam takich wypadków jak frajerzy wy.

    • none pisze:

      No nie wiem. Ja tam na zdjęciu widzę, inny samochód zaparkowany w zderzaku Porsche’a. Więc albo to ktoś inny się zagapił i Porsche wpadło w środek, albo kierowca Porsche próbował się wcisnąć przy wyprzedzaniu i nie wyhamował.

      • Kier pisze:

        Zwłaszcza że w artykule masz napisane że doszło do klasycznego najechania na tył (klasycznego wsrod gorszego sortu kierowców którzy myślą że jak nie jeżdżą szybko to nie muszą się skupiać i przez to powodują wypadki). Ja np. nigdy nie będę sprawcą tego typu wypadku bo jestem za dobrym i zbyt uważnym kierowcą na to. Powinni za taki przejaw głupoty i braku skupienia od razu dawać 24 punkty karne.

      • D pisze:

        Albo kierowca Porshe poprawnie zatrzymał się tak jak samochód przed nim a ten z tyłu walnął go i popchnął dalej – na co wskazuja uszkodzenia pojazdów.

    • ... pisze:

      Przypadkiem nie skodziarz jest sprawcą?

    • :P pisze:

      Ból 4 literek w powietrzu

    • Wilku Straszy pisze:

      Wilku złapał wilka i go d… boli

    • Adam pisze:

      Tumanie starszy już ze zdjęcia można wywnioskować, że wina nie leży po stronie kierowcy Porsche.

  5. Gg pisze:

    Trochę by przyspieszyli, mocniej się skupili to i w porę by wyhamowało. A tak nawet niska prędkość bez skupienia to wypadki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły