Kolejny etap znoszenia obostrzeń. Maseczki zdejmiemy już w weekend

Region

Na środowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki poinformował o wprowadzeniu kolejnego etapu odmrożenia polskiej gospodarki. Które obostrzenia zostaną zdjęte w najbliższym czasie?

Od najbliższej soboty 30 maja zniesiony zostaje obowiązek zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej, o ile zachowany zostanie dystans społeczny. Z wyłączeniem osób mieszkających w jednym gospodarstwie domowym, rodziców z dziećmi do 13 roku życia oraz osób niepełnosprawnych i ich opiekunów. Maseczki nadal zalecane będą galeriach handlowych, sklepach, środkach komunikacji oraz kościołach.

To jednak nie koniec. Od soboty znikają ograniczenia dla handlu. Zniesione zostają limity klientów w sklepach, barach, restauracjach oraz limity wiernych w kościołach.

Rząd dopuszcza również możliwość zgromadzeń do 150 osób. Zgoda na ich organizowanie będzie zależna od sytuacji epidemiologicznej w danym miejscu.

Od 6 czerwca ponownie będziemy mogli wybrać się do kina, teatru czy opery. Obowiązują wytyczne sanitarne m.in. wypełnienie tylko 50 proc. widowni.

Dodatkowo od 6 czerwca działalność mogą wznowić salony masażu, parki rozrywki, sale zabaw, kluby fitness, siłownie oraz baseny.

Od pierwszej czerwcowej soboty będzie możliwa organizacja wesel i uroczystości rodzinnych do 150 osób. Weselnicy nie muszą nosić maseczek.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 34

34 odpowiedzi na “Kolejny etap znoszenia obostrzeń. Maseczki zdejmiemy już w weekend”

  1. Paweł pisze:

    Minister Szumowski jak kobieta – zmienny jest: koniec lutego: noszenie maseczek jest bez sensu, bo przed niczym nie chroni, nie wiem po co ludzie noszą maseczki. Połowa kwietnia: wprowadzamy nakaz noszenia maseczek na zewnątrz i wewnątrz, aby zmniejszyć rozprzestrzenianie się epidemii. To w lutym maseczki nie działały, a w kwietniu już tak? I jeszcze do tego minister przyłapany jak maseczki nie miał na twarzy powiedział, że cyt. „bo nie jest chory”. Tym samym dla każdego kto myśli jasne jest, że to jest wszystko cyrk i oszustwo z tą pseudopandemią. Potwierdza to liczba zgonów – zakłady pogrzebowe mają mniej zleceń niż rok temu o tej samej porze.

  2. xD pisze:

    wałek z maseczkami zrobiony bo że nic nie dawały to każdy normalny wiedział to już można zrezygnować
    szumowiny

  3. Karina pisze:

    PIS – oszuści

  4. pola pisze:

    wybory idą, to już epidemii nie ma.

  5. xx pisze:

    Kiedy place zabaw czy też od 6 ??

  6. X pisze:

    Przypominając dyskusję z Zedem z kwietnia. Niestety ja miałem rację a zed nie. Obiecałem zajrzeć w statystyki po czasie więc zagladam.

    http://wpr24.pl/koronawirus-nie-daje-za-wygrana-nowe-przypadki-w-regionie


    Jacek, ZED pisał że polska radzi sobie najlepiej wyciągając coraz to głupsze nieistotne statystyki które miały pokazywać wyższość działań PiS nad innymi krajami.

    Minęły miesiące i kraje wychodzą z pandemii. Oczywiscie inne kraje nie polska, my mamy dalej pandemię i afery. 15 zachorowań dziennie w Szwajcarii, 30 zachorowań dziennie w Japonii. 300 zachorowań dziennie w Polsce.

    Stan liczby aktywnych chorych:
    Japonia: 1967
    Szwajcaria: 646
    Polska: 11 030.

    Jak to ZED mówił radzimy sobie najlepiej z tych krajów i robimy co trzeba. Jak to jakiś Jacek Orzechowski napisal – moje obawy to antypisowska choroba. Rzeczywistość pokazuje jednak że i Czechy i większość innych europejskich krajów poradziła sobie z epidemią i liczba zarażonych spada w nich – a polska dalej rośnie w liczbie zakazonych. Najwyraźniej rzeczywistość okazała się zarażona antypisowska chorobą. A może po prostu naiwny Jacek nie dorósł do rzeczywistości.
    Ze smutkiem potwierdzam że niestety nie ZED, NIE Jacek a jednak to ja miałem rację że działania nie są skuteczne. Co zresztą już wtedy było widać z danych, ludzie mało inteligentni tacy jak Jacek nie rozumieli poważnej statystyki i nazywali to wróżeniem z fusów ale rzeczywistości nie oszukasz.

    • Olo pisze:

      Dokładnie nie oszukasz rzeczywistości ,śmiertelność żadna o jakiejś pandemii bredzisz !

      • X pisze:

        Po pierwsze Olo powiedz to tym którzy umarli.
        Po drugie nie tylko śmiertelność się liczy ale co taka wiejska małpa może wiedzieć?
        Po trzecie ja nie bredzę o pandemii. Nie śmiertelność w Polsce definiuje czy to jest pandemia czy nie. Ale widzę że nie jesteś w temacie i nie wiesz jak definiuje się pandemię. Dobrze wiedzieć że jesteś niekompetentny i nie warto z tobą rozmawiac.

      • Cweg pisze:

        Żadna śmiertelność? I dlatego bogaci panowie którzy wzbogacają się na pracy takich podludzi jak ty pozwolili ci siedzieć w domu na postojowym? Podaj adres to ci wydaje trochę pisiej karmy, będziesz miał powód do merdania jak tania szmata.

      • X pisze:

        @Olo ale przyśpieszyliśmy w nowych zachorowaniach. Co do braku śmiertelności to u nas obecnie dziennie mamy tyle zgonów co w szwajcarii nowych zachorowań.

    • paca pisze:

      Tak , miałeś rację. I chodzi mniej o to czy poczynania rządu mogły być skuteczniejsze ale że samoocena była nieuzasadnienie pozytywna, o niekonczące się kłamstwa. Zaraza czyha za drzwiami żeby uchylić jej drzwi. Pandemia jest w Polsce w fazie rozwojowej, krzywa zgonów dziarsko liniowo pnie się w górę a więc i w naszych powiatach opinia o opanowaniu jest chyba przedwczesna. Mamy dużo mniej zachorowań niż Niemcy, Hiszpania, Francja ale oni są już „dzień po” a w Polsce prawdopodobnie rozwlecze się to na długie miesiące. Tam zgony już się zatrzymaly a dzienne zachorowalności są na poziomie kilkunastu procent maksimów.
      Jedynie liberalne podejście Szwecji zakrawa na klęskę a może nawet zbrodnię. Gdyby u nas pandemia rozwinęła się w podobnym zakresie mielibyśmy dzisiaj 16 tysięcy zgonów zamiast 1 tys. To może być cena poluzowania cugli.
      Te 300 zachorowań dzisiaj jest bardziej wiarygodne niż 300 z okresu kiedy testów robiło się kilkakrotnie mniej. Ale w dalszym ciągu jesteśmy w ogonie. Wykres dziennych zachorowalności tylko w Polsce nijak ma się do krzywej Gaussa wg której winien przebiegać (tak, podtrzymuję; jeśli teoria nie zgadza się z faktami tym gorzej dla faktów). To skutek niewystarczającej ilości testów. Przez to nie wiemy czy szczyt jest za nami czy przed.
      Oczywiste że ludzie mają dość ograniczeń. Cierpliwości nie da się sprowadzić z Chin. Nie mamy azjatyckiego czy niemieckiego szacunku do zaleceń (vide Morawiecki) a jedynie nieco dla nakazów. W sklepie czy autobusie zadbana dziewczyna trzyma dystans za to flejtuch nie ma zahamowań przed przytuleniem. Te poluzowania zostaną zrozumiane jako przyzwolenie na anarchię. Dlatego może być nieklawo zwłaszcza że rozkręca się kampania że to wszystko ściema. Może to młodzi dostrzegli szansę opróżnienia lokali przez zbędnych staruchów. Niestety czasem trafia na młodego. Czy ktoś powie 18-latkowi po przeszczepie płuc: co cię nie zabije to cię wzmocni ?
      Sukces jest teraz tak bardzo potrzebny rządowi że nawet tutaj zaprzestano raportowania. Teraz będą tylko miłe doniesienia.

    • xxx pisze:

      jeszcze malo cie sponiewierali z tą twoja racją. W Polsce epidemia zaczela sie miesiac po krajach Europy zachodniej i poludniowej a w Japonii zaczelo sie jeszcze wczesniej. Poczekaj ze dwa tygodnie i wtedy opublikuj jeszcze raz ten koment. Realnie to Francja ponad 90 tys aktywnych przypadkow, Hiszpania 60 tyś, Wlochy 48 tys, Belgia 32 tys, Szwecja 26 tys. I całkiem przypadkiem w Szwajcarii zmarlo prawie 4300 osob co do innych krajow to nawet nie ma porownania. Teraz analizuj dalej.

      • X pisze:

        Xxx po to pierwsze wracam z tematem bo wtedy zed korzystal z tego że epidemia się jeszcze nie rozpędziła wiec wracam z tematem teraz żeby upewnić się czy tak jak teoretycznie byliśmy dalej jesteśmy najlepsi. Nie wiem czemu chcesz nad stawiać na równi z Włochami czyli jednym z gorszych krajów. Wybrałem szwajcarie, Japonię bo to kraje które covid dotknął dość mocno. Jakbym chciał cię na siłę zmiażdżyć to wybrałbym kraj w którym epidemia zaczeła się w podobnym momencie co w Polsce (czyli taki który w przeciwieństwie do Szwajcarii i Japonia miał jak polska czas na przygotowania). Spójrzmy na mapę i weźmy jakiś kraj obok polski: Czechy 319 zgonów, Słowacja 28 zgonów.

        Francja, Hiszpania, Włochy to kraje które nie ogarnęły korona wirusa. Nigdy nie napisałem że jesteśmy najgorsi. Zawsze pisałem że robimy po prostu za mało (co pisowcy bojownicy odbijali szukając statystyk w których aktualnie przodowalismy i które nic nie mówiły o przebiegu covid w stosunku do innych krajów ). Teraz to robienie za mało zbiera swoje efekty.
        Liczby zgonów nie porównuje bo jak napisał Olo w Polsce nie ma śmiertelności związanej z covid. Co moim zdaniem nie jest prawda. Natomiast kazdy wie że standardy raportowania w różnych krajach są różne i to co jest +1 zgon covid w Szwajcarii nie musi być tak samo klasyfikowane w Polsce.

        Dodatkowo skąd masz 4300 zgonów w Szwajcarii? Sprawdziłem na bardziej i mniej oficjalnych statystykach i:
        Zgony w Polsce:.1038
        Zgony w Szwajcarii: 1919. Czyżbyś był aż tak niedoinformowany?
        Przy czym w Szwajcarii jest obecnie 577 chorych co przy śmiertelności na poziomie 6% wygeneruje jeszcze 36 zgonów.
        A w Polsce jest 11227 co przy śmiertelności na poziomie 5% przełoży się na dodatkowe 550 zgonów. No i trzeba brać pod uwagę że u nas ciągle zaraża się dziennie 350 – 400 osób a tam 15. Więc nie byłbym taki hurra optymistyczny jeszcze, że twoje podejście o braku śmiertelności u nas nie zabije jeszcze wielu Polaków. Choć oczywiście nikt ci nie zabroni odrobiny niekompetentnego, niepodpartego niczym optymizmu.

      • X pisze:

        @xxx przepraszam nie spojrzałem w dane i błędnie założyłem że to co mówisz jest prawdą. Ale teraz jak sprawdziłem to liczba chorych spada:
        W Szwajcarii od 31.03 (dwa miesiące temu).
        W Japonii 27.04 (miesiąc temu)
        W Polsce – wciąż nie zaczęła spadać. Więc za dwa tygodnie nawet jak zacznie spadać to będziemy ponad miesiąc do tyłu za nimi – a chętnie sprawdzę czy zacznie. Bo odkąd nie trzeba nosić maseczek na otwartej przestrzeni ze 20% ludzi nie nosi ich też w sklepach.

        Co do krajów wskazanych przez ciebie to niestety porównywanie się do nich to zachowanie na poziomie głupawego zaslinionego dziecka które dostało 3 ze sprawdzianu i się cieszy bo choć średnia klasy to4+ to Mareczek i Zosia dostali 2. I ja wiem że równanie do w dol to domena pisowskich wyborców ale czasem trzeba mieć do siebie trochę szacunku.

      • X pisze:

        Cześć @xxx, zacytuję:
        „W Polsce epidemia zaczela sie miesiac po krajach Europy zachodniej i poludniowej a w Japonii zaczelo sie jeszcze wczesniej.”
        Dlatego my w przeciwieństwie do Niemiec, Włoch, Japonii, Szwajcarii mieliśmy czas na przygotowanie się. Ale gdybym chciał nas porównywać z innymi krajami w których epidemia zaczęła się mniej więcej w tym samym dniu co w polsce czyli np. Czechami czy Słowacją to jako kraj wyglądacie jak niedorozwinięte dziecko.

        „Poczekaj ze dwa tygodnie i wtedy opublikuj jeszcze raz ten koment.”

        Poczekałem i dzisiaj Polska przegrywa nawet z Polską sprzed dwóch tygodni.

        Polska:
        Aktywnych zarażonych: 13181 (zmiana: +2151 w ostatnich dwóch tygodniach).
        Zgony: 1183 (przyrost: 159 w ostatnich dwóch tygodniach).
        Dzienna liczba nowych zachorowań: około 550.

        Szwajcaria:
        Aktywnych zarażonych: 354 (zmiana: -292 w ostatnich dwóch tygodniach).
        Zgony: 1934 (przyrost: 19 w ostatnich dwóch tygodniach).
        Dzienna liczba nowych zachorowań: około 9.

        Praktycznie wszystkie okoliczne kraje mają tendencję spadkową. A my dalej rośniemy w siłę chorych

    • Temida pisze:

      Pamiętaj , że podstawowym kryterium / nie jedynym /, jest wskaźnik śmiertelności.

      • Dad pisze:

        Podstawowym kryterium do czego? Do tego czy twoja matka pójdzie się prostytuować pod lasem? Tyle że to mało istotny fakt w tej dyskusji

    • Paweł pisze:

      Zakłady pogrzebowe notują spadek pogrzebów w stosunku do tego samego czasu rok temu, więc gdzie ta rzekoma pandemia? Po drugie – skąd wiesz czy ci co zmarli rzekomo z powodu COVID-19 faktycznie zmarli z powodu wirusa? Statystyki są sztucznie zawyżane i wystarczy że u kogoś wykryją wirusa a umrze na ciężką chorobę przewlekłą którą miał (np. rak) i zalicza się go do zmarłych na COVID-19. Tak robią np. w USA, więc dlaczego nie mieliby tego robić w Polsce? Po trzecie test RT-PCR stosowany do wykrywania wirusa się do tego nie nadaje, co sam jego twórca przyznał. Test ten w tym przypadku daje 80% fałszywie pozytywnych wyników. On służby do wykrywania fragmentu materiału genetycznego świadczącego o zmianach chorobowych w organiźmie z różnych powodów, a nie do wykrywania wirusów. Ta cała tzw. pandemia to oszustwo. Np. zdjęcia trumien z Włoch w kościele to manipulacja – to zdjęcia sprzed 6 lat, gdy zatonęła łódź z uchodźcami i to ich ciała tam były w tych trumnach. To samo mamy w USA czy UK – szpitale były puste, żadnej pandemii nie było. Ludzie byli i nagrali filmy i wrzucili na You Tube. Widziałem oba, niestety cenzura już usunęła, ale mam na dysku je. Na filmie z USA widać, że w szpitalach spokój, namioty puste, nie ma w nich nawet łóżek czy materacy, a tylko kilka krzeseł stało.

      • X pisze:

        @Paweł. Co to znaczy, że zakłady pogrzebowe notują spadek pogrzebów w stosunku do tego samego czasu rok temu?
        Poza tym zakłady pogrzebowe nie chowają tylko ludzi chorych na covid. Spadek śmiertelności wynika z tego, że ludzie przestali się ruszać więc przestali umierać w wypadkach drogowych, wypadkach przy pracy, przestali zarażać się innymi chorobami zakaźnymi, które zwiększają śmiertelność i masy innych czynników.

        Nigdzie nie stwierdziłem, że przebieg covid w polsce był ciężki, i tu mamy szczęście. W krajach gdzie przebieg covid był ciężki (włochy, wielka brytania) bardzo dobrze widać, że śmiertelność wzrosła.

        „Po drugie – skąd wiesz czy ci co zmarli rzekomo z powodu COVID-19 faktycznie zmarli z powodu wirusa?”
        Tu akurat mam wiarę w nasz kraj, że każdy przypadek, który da się podpiąć pod zgon z dowolnej innej przyczyny będzie zaraportowany jako nie covid-19. Dlatego mamy tak dobry współczynnik zgonów w stosunku do sąsiadów.

        „Po trzecie test RT-PCR stosowany do wykrywania wirusa się do tego nie nadaje, co sam jego twórca przyznał. Test ten w tym przypadku daje 80% fałszywie pozytywnych wyników.”
        Jejku ten sam argument co taka głupia madka już gdzieś pisała. W Polsce wykonano milion testów. Wynik fałszywie pozytywny = testujemy zdrową osobę i test fałszywie pokazuje, że jest chora. Gdyby to co piszesz byłoby prawdą, to w polsce wykonaliśmy 1 000 000 testów głównie na zdrowych osobach – więc przy 80% false positive wyszłoby z tego 800 000 chorych, a my mamy niecałe 30 000 chorych. Bredzisz więc…

        „Np. zdjęcia trumien z Włoch w kościele to manipulacja – to zdjęcia sprzed 6 lat, gdy zatonęła łódź z uchodźcami i to ich ciała tam były w tych trumnach.”
        Te dwa przykłady, które podałeś to byłą manipulacja ale to nie dowodzi, że cała pandemia jast manipulacją. To tak jakbyś powiedział, że kradzieże samochodów w polsce są manipulacją bo masz dwa przykłady, że ktoś zgłosił kradzież, a tak naprawdę utopił samochód po pijaku w rzecze i chciał to ukryć.
        Co do braku podwyższonej śmiertelności. W tym roku (euromomo) zaraportowało (dane z 24 krajów europejskich) śmiertelność na poziomie 89 tyś osób tygodniowo – średnio 80 tyś zgonów w okresie w którym w poprzednich latach mieliśmy około 60 tyś zgonów (i to konsekwentnie przez kilka lat). Czyli nagle w europie umierca Ci o 30% więcej osób niz kiedykolwiek licząc od 2015 roku i dalej twierdzisz (w obliczu twardych danych a nie symulacji co się może stać), że pandemia nie istniała?

  7. Anonim pisze:

    Super że mamy wreszcie FACHOWCÓW w rządzie.

    • Cweg pisze:

      Najlepsze jest to że jakbyś napisał to w 2022 jak się zakończy korona wirus w Polsce i powiedział że większość europejskich państw poradziła sobie przed końcem 2020 roku to taki pismak jak xxx napisałby coś w stylu – „przecież korona wirus się skończył po co drążyć temat? Nie masz lepszych rzeczy do roboty?” Albo „jak możesz mówić o tej chorobie, moja matka na nią umarła na i musiałem zakopać ją pod buda dla psa bo na cmentarzach miejsca się pokonczyly a ty dalej cieszysz się że nas korona wirus dotknął najmocniej”. Tylko fakt jest taki że że się nie cieszę tylko martwię.

  8. paca pisze:

    Zaraz, zaraz panie premieże, panie miniszcze. Jeszcze ja nie zarobiłem na maseczkach. Też chciałbym obżenić ojczyźnie chociaż z 10 000 maseczek tak jak przyjaciele prosiaczka po 45 zł/szt (+ 23 % VAT) 😱, na dodatek bez certyfikatu. Takie same jak w Żabce po 1.62.
    (Gdzie jeszcze na świecie taki numer przechodzi bez żadnej dymisji ?)

    • xxx pisze:

      to to juz jest kabareto pierwsza klasa. W Zabce po 1,62 to sa maseczki jednorazowe a takie bez problemu do sprowadzenia/kupienia po pol dolara za sztuke. Porownywanie ich ceny do jakichkowiek maseczek FFP2/3 to głupota lub nieuczciwosc.
      W ulubionych Niemcach takie mozna kupić nie za 45PLN ale za jedyne 30Euro hehehehe
      https://www.real.de/item/search/?search_value=FFP3%20Maske

    • Zed pisze:

      I po co te kłamstwa „takie same” skoro te z Żabki to jednorazówki nawet nie FFP2 a do szpitala to i FFP3 wymagają. Takie fejki tylko najgłupszy sort powiela.

      • Cweg pisze:

        Zed nie zrozumiałeś jak zwykle.

      • paca pisze:

        „Pośrednicy nieruchomości, właściciel sieci aptek i producent chłodni oraz instruktor narciarski – to oni stali za sprzedażą 100 tys. masek FFP2 oraz 20 tys. maseczek chirurgicznych za 5 mln zł Ministerstwu Zdrowia. Towar okazał się bezużyteczny dla medyków”
        ” Przemysław W. sprzedał towar pozostałym kontrahentom, a ci do resortu, ze sporym przebiciem i po bardzo wysokich cenach – po 45 i 48 zł plus 23 proc. VAT. Takich samych, jakie przed pandemią szpitale kupowały w cenach od 50 groszy do 8 zł.”
        „maski nie przeszły pozytywnie testów w Polsce. W większości spełniają najniższy stopień ochrony – FFP1.”
        „Przemysław W. dostarczył resortowi 48 tys. masek za ok. 2 mln zł, Katarzyna G. – 24 tys. masek za 1 mln zł, najwięcej spółka Szymona Ł. i Łukasza Z. – blisko 56 tys. masek za 2,5 mln zł.”
        https://www.rp.pl/Koronawirus-SARS-CoV-2/200519558-Bezwartosciowa-ochrona-za-fortune-Cene-za-maseczki-wywindowali-posrednicy.html

        Może ktoś myśli że maska FFP2 to coś wyjatkowego. Zostało mi jeszcze parę kupionych przed pandemią w markecie budowlanym po ca 3-5 zł/szt. To taka zwykła „papierowa” maska z wentylem. Maski chirurgiczne to dokładnie te z Żabki.
        Jak zwykle kłamiecie bolszewiccy agitatorzy.

        • xxx pisze:

          a to wszystko prawda i cala prawda inaczej tzw konska prawda hehehehe a pelikany lykaja wszystko bez popitki

  9. WE pisze:

    We wsi u siebie możecie zdjąć.
    Do Stolicy mi syfu nie przywoźcie

  10. olo pisze:

    Na raka umiera 100 000 ludzi w Polsce ale jakoś pandemii nikt nie ogłasza ???

    • X pisze:

      Dobrze więcej takich komentarzy pokazujących że nie rozumiesz co znaczy słowo pandemia i że nabrałem się na pisowskie kłamstwa.

  11. Seba pisze:

    Taki oto Pan widywany ostatnio w Pruszkowie: czarny płaszcz, maska śmierci… Kto widział? Zdjęcia na fb, ciekawa osobowość…

  12. Ja pisze:

    Nareszcie : )

    • Obi pisze:

      Zobaczymy czy będziesz takie głupoty pisać jak będą szukać miejsca w szpitalu dla Ciebie

    • Dad pisze:

      Czy to znaczy że pospólstwo dostało od PiSu pozwolenie znowu na łązenie gdzie popadnie, charczenie i ślinienie wszystkich powierzchni i znowu trzeba będzie uważać bo nigdy nie wiadomo gdzie suweren uznał że warto się zesikac?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły