„Dialog o Losie i Duszy. Stanisław Vincenz 1888-1971”

Brwinów

W brwinowskim dworku Zagroda trwa wystawa poświęcona twórczości Stanisława Vincenza. Oprócz samej wystawy odbędą się dwa towarzyszące jej wydarzenia – projekcja filmu i wieczór opowieści.

Niestety, Stanisław Vincenz to postać mało znana. Zachęcamy jednak, aby odkryć jego dokonania na nowo. Był on pisarzem i publicystą. Wychował się w Karpatach Wschodnich, na pograniczu regionów, języków i tradycji – polskich, żydowskich, ukraińskich, huculskich. Jego dziełem życia jest „Na wysokiej połoninie”. W książce opisane są opowieści właśnie z… Karpat Wschodnich.

Po II wojnie światowej pozostał na emigracji. Zajmował się paryską kulturą, a jego publikacje zostały objęte w PRL zapisem cenzorskim. To co warte jest podkreślenia, Vincenz był związany również z naszym regionem. – Mało kto wie, że Vincenz był związany z naszą okolicą. Pisarz mieszkał przez trzy lata w Milanówku i był przyjacielem Iwaszkiewicza – podkreśla Beata Winko-Rubio z Towarzystwa Przyjaciół Brwinowa, inicjatorka sprowadzenia wystawy do dworku Zagroda.

Wystawę można zwiedzać do 20 listopada, od poniedziałku do piątku w godzinach 9-16, w dworku Zagroda w Brwinowie przy ul. Grodziskiej 57.

W planach są jeszcze dwa spotkania weekendowe: w sobotę 9 listopada o godz. 17 odbędzie się oprowadzanie po wystawie wraz z projekcją filmu „Śladami Vincenza”, a w niedzielę 17 listopada o godz. 16.30 Towarzystwo Przyjaciół Brwinowa zaprasza na wieczór opowieści, podczas którego będzie można posłuchać huculskich mitów, chasydzkich bajek i dykteryjek Vincenza.

  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 1

Jedna odpowiedź do “„Dialog o Losie i Duszy. Stanisław Vincenz 1888-1971””

  1. loża@szydercuff pisze:

    Godna pochwały inicjatywa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły