Burmistrz chce spowolnić milanowskie drogi

Milanówek

Piotr Remiszewski chce wprowadzić ograniczenia prędkości jazdy kierowców na wszystkich ulicach miast do 40 km/h. Ograniczenie ma być wprowadzone do końca 2021 roku.

Decyzja włodarza z pewnością nie będzie akceptowana przez większość mieszkańców Milanówka i okolic. Włodarz zamierza ograniczyć prędkość na milanowskich drogach do 40 km/h.

Piotr Remiszewski, burmistrz gminy Milanówek zapowiedział, że ograniczenie nie będzie wprowadzone na drodze wojewódzkiej nr 719.

– Styl i kultura jazdy użytkowników naszych milanowskich dróg zdecydowanie pozostawia wiele do życzenia – nagminne łamanie prawa poprzez m.in. przekraczanie prędkości na zarówno tych większych, jak i mniejszych ulicach jest niedopuszczalne! – pisze burmistrz Remiszewski na portalu społecznościowym Facebook.

Milanowski włodarz odniósł się do kwestii lokalizacji ograniczeń prędkości.

– Podjąłem decyzję o wprowadzeniu do końca roku 2021 na terenie całego miasta ujednoliconego limitu prędkości jazdy do 40 km/h. Limitem naturalnie nie zostanie objęta droga wojewódzka nr 719 – zapowiedział Remiszewski. – Apeluję o rozwagę i przestrzeganie zasad ruchu drogowego. Pamiętajmy, że nie jesteśmy jedynymi uczestnikami ruchu! Oprócz nas są także dzieci, osoby starsze, rowerzyści i zwierzęta, a nasza nadmierna prędkość może im tylko, mówiąc delikatnie, zaszkodzić. – dodał.

Rozwiązanie z pewnością spowolni ruch na milanowskich drogach.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 19

19 odpowiedzi na “Burmistrz chce spowolnić milanowskie drogi”

  1. TnT pisze:

    Dokładnie i tak szybciej się nie jeździ po tych dziurawych Milanowskich drogach.

  2. Marek pisze:

    Niech najpierw połatają dziury w tych milanowskich drogach(jak w Kazachstanie) a póżniej spowalniają – żenada!

  3. Tupolew69 pisze:

    Już widzę jak to będzie respektowane.
    Ktoś kompleksy chyba leczy…

  4. Kozak pisze:

    Czyli podsumowując. W Milanówku:
    – kilku lepkow, którzy nie potrafią jeździć, pomimo ograniczeń do 50 jeździ 120 i ma bardzo niebezpieczne wypadki
    – kierowcy tacy jak ja którzy jeżdżą 0 – 99 przy ograniczeniu do 50 w zależności od tego która z tych prędkości minimalizuje czas dojazdu i zapewnia bezwypadkową jadę
    – sprawcy wypadków którzy najpierw jadą 40 na godzinę a potem patrza na zegarek i nadganiaja wymuszając pierwszeństwo (najczęstszy sprawcy wypadków).

    W efekcie lepki dalej będą się zabijać, wypadkowi powolni dalej będą jechać a ja będę musiał jechać maks 89 żeby nie stracić prawa jazdy bo inni kierowcy nie umieją jeździć i mają wypadki.

    Wolniejsza jazda nie będzie bardziej płynna, będzie wymagać stresie drogową bo inwalidzi którzy jeździło 40 i co by trzeci wiek będą jeździć 30 i jeszcze częściej wymuszać pierwszeństwo. Pieszy widząc wolniej jadący samochód czuje się bezpieczniej i częściej przejdzie w miejscu niedozwolonym i w efekcie będzie więcej wypadków. Ludzie jadący 40 będą jeszcze bardziej wkurzeni na rowerzystów jadących 13 km/h bo skoro przez nich nie mogą jechać 50 gdy rowerzysty nie ma to nie będzie chamowal do 10 gdy rowerzysta jest bo już dostał karę i bo teraz niech się rowerzyści dostosują albo idą won. Itd itp.

    • Jarek pisze:

      Idiota jesteś, niestety nie mądrzejszy od tych kilku „lepkow”. W twoim mniemaniu jazda bezpieczna, to taka aby nie stracić prawka.

      • Kozak pisze:

        Żeby nie stracić prawka i żeby nie być sprawcą wypadku. Co mi się od wielu lat udaje w przeciwieństwie do was – ciągle widzę to. Np. samochód który nie przekraczał prędkości się zignorował pieszego który miał pierwszenstwo i go potrącił (zawsze wtedy slysze wymówkę „ale ja jechałem powoli” tak jakby powolna jazda zmieniała zasady pierwszeństwa). Albo debila który wyjeżdża z podporządkowanej i doprowadza do kolizji.

        Pamiętaj dobry kierowca nie powoduje wypadków, a najlepsi kierowcy nie uczestniczą w wypadkach.
        Na razie jestem w gronie najlepszych bo nigdy nie byłem sprawcą a wielokrotnie gdy cienias taki jak ty wymusił pierwszeństwo to ratowałem mu tylek przez uniknięcie kolizji – choć wiem że więcej bym go nauczył gdybym e niego wjechał i musiałby zapłacić za bycie sprawcą wypadku. Ale jak się na auto za ponad 200 tys to szkoda używać go żeby uczyć lamusa w starej skodzince czy innym Reno za 10 tyś.

        Powiem tak wolę szybko i bez wypadków niż tak jak wy ale z wypadkami – gdybyście nie powodowali wypadków to burmistrz nie argumentowałby swoich durnych zmian zwiększaniem bezpieczeństwa.

  5. yrertre pisze:

    A kto jeździ szybciej po dziurawych milanowskich drogach?
    Zagrywka marketingowa…

  6. Brwinowianin pisze:

    POPIERAM ! Nigdzie indziej w Europie nie ma potrzeby budowania tak wielu progów zwalniających jak w Polsce!
    Ale przecież to z czegoś wynika !
    Gdyby kierowcy przestrzegali prędkości obowiązujących w obszarze zabudowanym (50km/h) wówczas nikt nie budowałby tyle spowalniaczy prędkości ….
    (No chyba że te progi to jest dil na wyprowadzanie pieniędzy przez samorządowców?)

    • Kozak pisze:

      Gdyby polska zrozumiała że zamiast bezmyślnie ograniczać prędkość trzeba myśleć skąd się biorą wioski i jak zakazać jazdy sprawcą wypadków to by było bezpieczniej.
      No. Czy policja dba o bezpieczeństwo? Jeżeli tak to czemu najczęściej dusza tam gdzie jest droga z ograniczeniem do 50 na której 90% kierowców jedzie ponad 70 a ostatni wiaderko 5 lat temu dostosował pijany kierowca, a nie tam gdzie jest ograniczenie do 40 wszyscy jadą maks 40 bo szybciej się nie da a i tak ciągle są wypadki? Oczywiście że tam gdzie wieku kierowców jedzie szybko bo tak można mandatów nastawiać.

  7. mieszkaniec pisze:

    Ciekawe kto i w jaki sposób wyegzekwuje przestrzeganie takich ograniczeń, chyba sam burmistrz…

    • Anonim pisze:

      Ciiii burmistrz co stwierdził że jest ograniczenie do 50 a wszyscy jeżdżą szybciej i znalazł rozwiązanie na to takie że ograniczy się prędkość bardziej.
      To taka zasada polityków że jak jest problem to trzeba zrobić cokolwiek choćby dolać benzyny do pożaru ale musi być jakieś działanie.

  8. Tommi pisze:

    Wniosek jest prosty, nie remontować dróg i nie utwardzać żadnych innych dróg.. Większość z tych nieutwardzonych nie pozwala jechać szybciej niż 20 km/h. Z utwardzonych jak np. ul. Okólna lub ul. Zawąska absolutnie nie brać pod uwagę aby je remontować. Po co? Nie lepiej poczekać aż trylinka się zetrze? Proponuję też zamontować progi zwalniające na ul. Grudowskiej (pomiędzy ul. Zawąską a WKD) dla spowolnienia ruchu tak jak to miało miejsce na ulicy Warszawskiej i Brzozowej i w ogóle montować te progi gdzie się da.

    • Kc pisze:

      Co ciekawe na tych drogach dalej dochodzi do wypadków. Czyli jeździsz wolniej się dalej nie jeździsz bezpiecznie.

  9. olo pisze:

    co za idiotyzmy ! samochody wymyślono po to żeby się SZYBCIEJ przemieszczać !!! ZACZNIJCIE DYSCYPLINOWAĆ PIESZYCH BO ŁAŻĄ JAK ŚWIĘTE KROWY !!!

  10. Hilda pisze:

    Pajac… wez sie komediancie za uczciwa prace !

  11. bubu pisze:

    Całkowicie zabronić jazdy! Dopuścić tylko karoce, bryczki i jazdę konną.
    W końcu to miasto dla elity.

  12. dsda pisze:

    a jakaś podstawa prawna? W mieście jest 50 i nara, ewentualnie 30 może być w zamieszkanych strefach mocno

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły