Brwinowski Pałac w nowej odsłonie

Brwinów

Rewitalizacja brwinowskiego pałacu dobiegła końca. Uroczyste otwarcie obiektu odbyło się w minioną sobotę. Pałac będzie teraz służył mieszkańcom gminy Brwinów.

Pałac znajdujący się w parku miejskim to jeden z najcenniejszych historycznie obiektów na terenie Brwinowa. Powstał w latach 30. ubiegłego wieku, służył najpierw jako letnia rezydencja rodziny Wierusz-Kowalskich, a następnie jako szpital polowy. Przez lata gospodarzem tego miejsca była Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego. W końcu pałac stał się własnością gminy. Burmistrz Brwinowa Arkadiusz Kosiński przez wiele lat starał się o przywrócenie do „życia” tego obiektu. Mieszkańcy po latach oczekiwań mogą korzystać z uroków pałacu.

 

Generalny remont tego zabytkowego obiektu trwał przez kilka lat. Nie obyło się bez perypetii. Pierwsza firma, która miała wykonać renowację budynku zeszła z placu budowy w połowie 2018 r. Przez prawie rok trwały poszukiwania nowego wykonawcy. Niestety i tym razem gminie zabrakło szczęścia. Drugi wykonawca z placu budowy zszedł w 2020 r. Okazuje się jednak, że powiedzenie „do trzech razy sztuka” w przypadku Brwinowa jest trafne. Trzeci wykonawca na szczęście spisał się już wzorowo i zakończył remont.

W minioną sobotę odbyło się uroczyste otwarcie pałacu oraz zwiedzanie obiektu. Warto zaznaczyć, ze od teraz obiekt będzie służył mieszkańcom gminy. W brwinowskim pałacu swoją siedzibę będzie miał Gminny Ośrodek Kultury.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 3

3 odpowiedzi na “Brwinowski Pałac w nowej odsłonie”

  1. Brwinowianin pisze:

    Na trzecim zdjęciu widzimy pięknie odrestaurowane duże , szerokie schody….?
    A schody z tunelu w CENTRUM MIASTA od lat nieremontowane, wystające blachowkręty, deski, odpadające płytki !
    WSTYD !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły