Brak wody daje się we znaki

Region

Spółka MPWiK z uwagi na konieczność przeprowadzenia prac związanych z montażem opomiarowania sieci wodociągowej musiała odciąć wodę. Dobra wiadomość jest taka, że roboty postępują zgodnie z harmonogramem. Woda ma powrócić dziś około godz. 22.00.

We wtorek o godz. 9.00 przystąpiono do prac. Odwodniono magistralę wodociągową w Al. Jerozolimskich i rozpoczęto wycinanie rury pod zabudowę punktu opomiarowania. Roboty prowadzone są całą dobę i według założeń Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji potrwają niemal do końca dzisiejszego dnia.

Sprawdziliśmy co na ten moment udało się wykonać. – Roboty prowadzone są zgodnie z harmonogramem. Zakończono spawanie dwóch kołnierzy i w tej chwili trwa montaż przepływomierza. Jest to operacja czasochłonna, ponieważ wymaga dużej precyzji. Między innymi do przykręcenia jest ponad 70 śrub. Potem trzeba to wszystko jeszcze uszczelnić. Następnie pracownicy zajmą się nawadnianiem magistrali i sprawdzeniem szczelności. Jeśli próby będą pomyślne, woda znów pojawi się w kranach – mówi Marta Pytkowska, zastępca rzecznika prasowego MPWiK.

W skutek prac w wielu miejscach panuje susza w kranach. Niewielki odsetek mieszkańców może cieszyć się z posiadania tego cennego surowca, ale w obniżonym ciśnieniu. Utrudnienia dotyczą warszawskich dzielnic Włoch i Ursusa oraz gminy Michałowie oraz miast Pruszków i Piastów.

Wiele osób ma zastrzeżenia co do zapewnienia alternatywnych ujęć wody na czas utrudnień. Na facebookowych grupach społecznościowych podnoszone są głosy, że ustawiono zbyt mało beczkowozów, a w wielu z nich szybko skończyły się zasoby. Jak dowiedzieliśmy się w MPWiK, wszelkie nieprawidłowości można zgłaszać pod numerem 994. Dodatkowo mieszkańcy Pruszkowa mogą poprosić o pomoc strażników miejskich, którzy rozdają wodę w litrowych woreczkach.

  •  
  •  
  •   
  •  
  •  

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.

Komentarze 36

36 odpowiedzi na “Brak wody daje się we znaki”

  1. Arni pisze:

    Macie coś swojego czy tylko urząd skarbowy bo jak czytam te komentarze to żeby nie Warszawa to dalej w średniowieczu ze swoimi władzami byście byli.
    Kto tam u was rządzi ze nawet wody swojej nie macie ?

  2. Grabarz pisze:

    Kapitalistyczni imperialiści ukradli wodę. Jednakże słuszna jest linia naszej partii i wkrótce szablą odbierzemy reakcjonistom z Unii Europejskiej naszą najpolską wodę. Niech gorące hasła redaktor Hołeckiej zagrzewają robotniczo chłopski aktyw do rewolucyjnego czynu. Umiłowany przywódco, uwolnij nas z sideł Brukseli. Jesteśmy już blisko prawdy!

  3. m pisze:

    No bez przesady, niecałe 2 dni nie było wody, a tu rozpacz jakby na 2 lata wyłączyli… Ręce opadają.

  4. Podpis pisze:

    Co lato ten sam problem i kartke wiszaja kolo godziny przed wylaczeniem wody goraco. Smrod czlowiek sie poci chce z z toalety korzystac najlepiej nasrac na klatce moze wtedy naucza sie wiesza. Ogloszenia chociaz dzien wczesniej !!!!!!!!!!!!

  5. adams pisze:

    Sami pieniacze w tym kraju. Tu nawet wojny nie trzeba zęby nas zniszczyć. Wystarczy na góra tydzień wyłączyć prąd. Sami wszyscy się poddają.

  6. Ktosio pisze:

    Proponuję, aby Pan Starosta złapał za łeb MPWiK. Chociażby na jednym ze spotkań z wójtami gmin, burmistrzami i z prezydentem Pruszkowa. Odbywają się one co jakiś czas. Może by tak nasi włodarze, na których zagłosowaliśmy w wyborach, zainteresowali się permanentnym brakiem wody. Nie każdy mieszka w willi, gdzie na parterze i piętrze woda jest zawsze. Ja wiem, trudno w to uwierzyć, ale naprawdę są tacy, którzy mieszkają w blokowiskach…

  7. Pruszkow pisze:

    SKANDAL!!!!!

  8. JOLANTA pisze:

    SKANDAL!!!!!!!!!! JAK MOZNA POZBAWIAC LUDZI WODY W UPAŁ W XXI WIEKU!!!!!!!

  9. Anonim pisze:

    Nie podoba się słoika buraczanym miasto do siebie na wieś

  10. Olo pisze:

    Ja sie nie mylem od dwu dni i co ,stalo sie cos ?

  11. Pruszkowiak pisze:

    Informacja była nie tylko we wspólnotach czy spoółdzielniach ale i na portalach informacyjnych np. na tym. Może trzeba ludziom smsy wysyłać albo dzwonić do każdego?

  12. parzniewianin pisze:

    Jak zwykle na odpi………ol i bez pomyślunki. Na tak waznych instalacjach w miejscu montażu tak zwanej pomiarówki wykonuje sie obejścia tych miejsc. Takie obejścia umozliwiaja montaz i demontaz urzadzeń pomiarowych bez konieczności przerywania dostaw medium które tym rurociągiem jest dostarczane. To wiedza na poziomie szkóły zawodowej w dawnym PRLu. Czy dzisiaj na wyzszych uczelniach tego nie ucza?

    • mmmmmmmm pisze:

      Jakis ty mundry .A obejscie jak zrobisz? tez musisz wylączyc wode na czas roboty Czlowieku , to jest stalowa rura średnicy 1.2m. Po zrobieniu takiego obejścia i wykonaniu robot właściwych tez trzeba to zemontowac. Żeby zdemontować całkowicie trzeba drugi raz wylączyc wode. Nie licząc już kosztów, Poniał?

      • parzniewianin pisze:

        Taki rurociąg wedłóg ciebie robi się bez dokumentacji. Na zywioł ? To powinno być przewidziane na etapie projektowania. Ale w PL wszystko robi sie od dupnej strony. Potem widac ulice pod kturymi kładzie sie instalacje a na asfalcie łaty.

  13. Pytanko pisze:

    Czy to nie jest cymbalstwo, że przy wymianie rur nie dodano opomiarowania, tylko teraz znowu wyłącza sie ludziom wodę, żeby zainstalować opomiarowanie?

    • GrekZorba pisze:

      Zgadnijcie, kto za to odpowie 😉 Nobody. To nasz kraj: totalne bezprawie, bez względu na opcje polityczne. Nikt nikomu nic nie zrobi… można kraść, robić przekręty, narażać mienie państwowe na straty. A wiecie, dlaczego tak jest…?

    • Tubylec pisze:

      To normalne działanie dla tych którzy za nic nie odpowiadają. Gdyby MPWiK musiał zapłacić odbiorcom rekompensaty za brak wody to może by przedtem pomyśleli !!

    • Tubylec pisze:

      Tak naprawdę to to całe

      Tak naprawdę to to całe opomiarowanie to gadżet za unijną kasę dla nas odbiorców wody nie ma żadnego znaczenia . Jest kasa trzeba wydać i dać zarobić innym . A że my w przez dwie doby żyjemy jak sto lat temu ? Co to kogo obchodzi !

  14. As pisze:

    Dramat to jest to, że Pruszków ma tylko jedno źródło wody i nikt nic z tym nie robi.

    • Autochton. pisze:

      Akurat ma. Dzięki temu woda o słabszym ciśnieniu jest mniej więcej do 2 piętra. Wyżej się nie da bo wieża ciśnień jest zbyt niska. Od trzeciego piętra różnicy to nie zrobi, ale zawsze można uruchomić kran w piwnicy, do czego zachęcam.

  15. Kpt Nemo pisze:

    A dlaczego tego wszystkiego nie zrobiono wtedy gdy układano nowe rury. Dopiero po roku przypomniało się speców z MPWiK że trzeba zamontować elementy pomiarowe.
    A za rok dojdą do wniosku że dla naszego dobra należy rurociąg przełożyć w inne miejsce bo to jest nieodpowiednie.
    Ręce opadają.
    Na orbicie około ziemskiej astronauci potrafią naprawić teleskop w kilka godzin. W o wiele trudniejszych warunkach.
    A tu potrzeba 36 godzin by wyciąć rurę zamontować elament pomiarowy i przykręcic 70 śrub
    Faktycznie kosmiczna technologia godna 25 wieku.

  16. Marta pisze:

    Jest tragedia, bo siedzimy w biurze i nie ma jak się załatwiać w WC.

  17. ehhhh pisze:

    Dwa dnie nie ma wody. Szok, tragedia, jak żyć? Od dawna było wiadomo, że nie będzie. Można było sobie zrobić zapas. Są porozstawiane zbiorniki (może mało ale są!), są studnie oligoceńskie, straż miejska rozdaje wodę, wreszcie w każdym sklepie można kupić dowolną ilość w dowolnej butelce. Ale nie… Jest tragedia. Nikt nie informował, w mediach nie było, dlaczego tyle czasu… Wszyscy tylko jęczą i narzekają, sami specjaliści, hydraulicy. Wymagają aby do każdego oddzielnie gońca wysyłać i informować. Czy wszyscy są już tak nie zaradni? Wszyscy przestali już samodzielnie myśleć? Kiedyś ludzie nie mieli prądu, wody w kranie, telefonów, internetu, samochodów i żyli! Tak dało się żyć!

    • Meg pisze:

      Problem w tym, że nie każdy miał informację o wyłączeniu wody na dwa dni. Ja np. dowiedziałam się o tym wczoraj wieczorem, czyli w dniu rozpoczęcia prac, gdy już było za późno, żeby zabezpieczyć siebie zapas wody. Wczoraj beczkowóz był podstawiony około 21 potem, aż do rana już go nie widziałam.. tylko ludzi biegających z pustymi wiadrami i baniakami na wodę.

    • Massa pisze:

      Do ehhh: A dlaczego nie wróciłeś do jaskini, skoro uważasz to za alternatywę dla stylu życia współczesnego mieszkańca Środkowej Europy? Czyżby przegrzało słoneczko i logicznego myślenia brak??? No, chyba, ze masz 98 lat, wtedy szacun 😉

      • hdf pisze:

        To tylko 36 godzin braku wody, nie alternatywa! Co do myślenia to nawet nie będę polemizował bo szkoda czasu a nic to nie zmieni. Jedyne co mogę stwierdzić, że ten współczesny styl życia wymrze szybciej niż powstał przy takim myśleniu. A co gorsza nie mam 98 lat tylko 40, urodziłem się tu a nie przyjechałem nie wiadomo skąd i nie przyszło by mi do głowy ciągle na wszystko narzekać i marudzić.

    • Tubylec pisze:

      Robisz na etacie w MPWiK-u

    • Marcin pisze:

      Oczywiście wodę do picia można kupić ale do mycia już nie, rozumiem że ty się nie myjesz codziennie tylko w weekendy i dla takiego capa to żaden problem

      • Jutraranomusiszdokorpo pisze:

        Przez dwa dni w wakacje, można wziąć prysznic w 20 litrach wody w krytycznej sytuacji, a w ekstremalnej nawet w 10. Niestety słomy z butów nawet 100 litrów 2 razy dziennie nie wymyje.

  18. Maria pisze:

    Szkoda że nie w woreczkach 250 ml. albo 100ml. Ręce opadają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły